Klasyka kina na HBO Max dziś wygrywa z nowościami. W top 10 znaleźć można aż trzy słynne dzieła Stanleya Kubricka. Jednym z nich jest oniryczne widowisko z Nicole Kidman i Tomem Cruise’em.
Subskrybenci HBO Max doceniają nie tylko nowości, jakie pojawiają się na platformie, ale także starsze, już uznane widowiska. W serwisie od niedawna znaleźć można znakomite filmy Stanleya Kubricka, które szybko znalazły się na liście najchętniej oglądanych tytułów obok takich hitów jak Diuna czy Diuna: Część druga.
Kinomaniacy mogą obejrzeć na HBO Max takie dzieła legendarnego reżysera jak Lśnienie, Mechaniczna pomarańcza czy Oczy szeroko zamknięte. Wszystkie wymienione tytuły weszły już do top 10, a ostatni z wymienionych – thriller psychologiczny z Nicole Kidman i Tomem Cruise’em, zajmuje czwarte miejsce.
Oczy szeroko zamknięte to jeden z najciekawszych filmów z lat 90., który wielu kinomanów uważa za arcydzieło. Widowisko skupia się na granym przez Toma Cruise’a lekarzu, który wyrusza w nocną odyseję przez Nowy Jork i własne pragnienia. To dzieło, które nawet po ponad 25 latach od swej premiery robi wrażenie, i którego seans jest wyjątkowym, onirycznym doświadczeniem. Do sięgnięcia po film Stanleya Kubricka mogą zachęcić Was opinie krytyków.
Fascynujące spojrzenie na obsesję i pożądanie, które mógł stworzyć tylko Kubrick – Bloody Disgusting.
Arcydzieło Kubricka – Film Authority.
Oczy szeroko zamknięte nadal roztaczają niepokojący, kubrickowski klimat. Ten spowity neonowym światłem świat i jego nieszczęśliwi mieszkańcy mają w sobie coś intrygującego i uzależniającego – Radio Times.
Przedstawiamy zwiastun filmu Oczy szeroko zamknięte. Już teraz możecie zajrzeć na HBO Max, by dołączyć do grona widzów, dzięki którym produkcja znów jest doceniana i cieszy się zainteresowaniem.
Film:Oczy szeroko zamknięte(Eyes Wide Shut)
premiera: 1999dramat, thriller, tajemnica
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.