HBO Max szykuje ciekawą nowość na październik. Za miesiąc w serwisie obejrzymy wysoko ocenianą produkcję studia A24, za reżyserię której odpowiada Olivia Wilde.
HBO Max stara się najwyraźniej o utrzymanie lub odzyskanie statusu platformy serwującej widzom wysokiej jakości, artystyczne widowiska. W tym celu dba o to, by regularnie poszerzać bibliotekę o kinowe, dobrze oceniane nowości. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie do serwisu trafiły takie tytuły jak Pillion czy Wartość sentymentalna. Dokładnie za cztery tygodnie oferta poszerzy się zaś o kolejny świetnie przyjęty przez krytyków tytuł.
Zaproszenie w reżyserii Olivii Wilde to jeden z najlepiej ocenianych tegorocznych filmów. Produkcja studio A24 trafiła do kin tego lata, a już tej jesieni będziemy mogli obejrzeć ją w domowym zaciszu. Fani mniej komercyjnych produkcji będą mogli więc sami przekonać się, czy dzieło z Sethem Rogenem, Olivią Wilde, Penélope Cruz i Edwardem Nortonem jest rzeczywiście tak udane, jak twierdzą krytycy.
Widowisko zbiera znakomite opinie – w portalu Rotten Tomatoes zdobyło aż 96% pozytywnych recenzji od krytyków oraz 89% przychylnych głosów od widzów. Ten odważny, kameralny i niezwykle zabawny komediodramat trzyma szybkie tempo, zachwycając wyśmienitą reżyserią Olivii Wilde oraz znakomitą grą aktorską. Dla wielu widzów i znawców kina to jedno z największych zaskoczeń tego roku. Poniżej przedstawiamy zwiastun filmu.
O czym opowiada ta chwalona produkcja? Joe i Angela są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Z pozoru ich życie w spokojnej dzielnicy wygląda na wzorcowe, jednak pod powierzchnią kryją się pretensje, rutyna i nuda. Gdy pewnego wieczoru zapraszają na kolację parę tajemniczych sąsiadów, przyjacielska rozmowa szybko zmienia się w pełną dwuznaczności grę. Na jaw wychodzą skrywane pragnienia, a wieczór zaczyna zmierzać w niebezpiecznym kierunku.
Film:Zaproszenie(The Invite)
premiera: 2026komedia, dramat, romans
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.