Jedną z propozycji HBO Max na koniec września jest Do szpiku kości, pozytywnie oceniane widowisko z 2010 roku. Produkcja z Jennifer Lawrence to obecnie jeden z najpopularniejszych filmów na platformie.
W ten weekend na HBO Max pojawiło się sporo ciekawych nowości, a dwie z nich podbijają już polskie top 10. Choć numerem 1 pozostają Motocykliści z Austinem Butlerem, to jednak lepiej oceniany jest starszy thriller znajdujący się na drugim miejscu. Mowa o Do szpiku kości, surowym widowisku z Jennifer Lawrence polecanym aż przez 94% krytyków.
Do szpiku kości to pozytywnie oceniany (7,1/10 na IMDb) film z 2010 roku, o którym HBO Max po latach przypomniało swoim subskrybentom. Ta nieco starsza propozycja zainteresowała fanów thrillerów oraz Jennifer Lawrence, której w świetnym widowisku Debry Granik udało się stworzyć udaną rolę.
Aktorka wcieliła się w Ree Dolly, nastolatkę z regionu Ozark, która przejęła obowiązki rodziców i stara się jak najlepiej opiekować swym rodzeństwem. Dziewczyna dowiaduje się, że jej ojciec zastawił ich dom, po czym zniknął. Ree Dolly postanawia odnaleźć mężczyznę. W tym celu wyrusza na niebezpieczną wyprawę, chcąc poznać prawdę o swym rodzicu i kryminalnej rodzinie.
W serwisie Rotten Tomatoes krytycy określają Do szpiku kości jako film wciągający i zapadający w pamięć. Na plus oceniają też poruszającą historię, autentyczne postacie, świetnie uchwyconą atmosferę Ozark oraz znakomite zdjęcia. W obsadzie obok Jennifer Lawrence znaleźli się m.in. John Hawkes i Kevin Breznahan, za reżyserię odpowiada Debra Granik.
Jeśli więc szukacie udanego widowiska na wieczorny seans, możecie dołączyć do widzów HBO Max i sięgnąć po tytuł z Jennifer Lawrence. Przedstawiamy zwiastun Do szpiku kości, jednego z najpopularniejszych obecnie filmów na HBO Max.
Film:Do szpiku kości(Winter's Bone)
premiera: 2010dramat, tajemnica
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.