Internauta przestrzega innych, żeby uważali na posiadane dyski. On właśnie stracił 14 lat cyfrowych archiwów, ponieważ źle podłączył dysk HDD do komputera.
Eksperci często odradzają poleganie wyłącznie na chmurze, a przynajmniej wyłącznie tam. Prywatne dyski fizyczne dają poczucie prywatności i są kolejnym miejscem do przechowywania istotnych dla nas zdjęć, filmów lub dokumentów. Jeden błąd wystarczy, by bezpowrotnie utracić wspomnienia gromadzone przez lata i jeden z internautów przekonał się, czym kończy się brak kopii zapasowej.
Przyzwyczajenie sprawia, że stajemy się mniej ostrożni i tak było w przypadku internauty HellBlade64, który spalił dysk HDD Seagate Exos X16 o pojemności 14 TB. W większości znajdowały się na nich nagrania z gier i filmy pochodzące nawet z początku poprzedniej dekady. Przez jeden błąd przy podłączaniu sprzętu HellBlade64 stracił pliki zbierane przez 14 lat.
Na subreddicie r/buildapc internauta napisał, że podłączył dysk twardy do zasilacza przy użyciu niewłaściwego przewodu modularnego, myśląc, że jest on uniwersalny i zadziała z każdym zasilaczem. Prawda okazała się inna i komputer nie chciał się włączyć. Dopiero po odłączeniu pechowego przewodu PC się uruchomił. Natomiast dysk nie działał po przyłączeniu do zewnętrznego czytnika.
HellBlade64 wini siebie, bo nie dopilnował wszystkiego, ale wyraził irytację, że do dzisiaj nie ma żadnego ustandaryzowania, które pozwoliłoby uniknąć takich sytuacji:
Mogę mieć pretensje tylko do siebie i jestem na siebie wściekły, ale mimo wszystko trochę mnie gryzie to, że przez ponad 20 lat nikt nie wprowadził żadnego standardu dla zasilaczy modularnych. Irytuje też fakt, że te urządzenia, w tym mój, który ma przecież ledwie sześć lat, nie posiadają właściwie żadnych zabezpieczeń odcinających prąd po wpięciu niewłaściwego kabla. A przecież wystarczyłaby którakolwiek z tych rzeczy, żeby zapobiec tak łatwemu do popełnienia, a jednocześnie tak katastrofalnemu w skutkach błędowi.
Nie wszystko jednak jest stracone, a internauci spieszą z pomocą. Kolektywnie uznali, że informacje na dysku wciąż mogą być dostępne, ale każdy z nich ma inną metodę na ich odzyskanie. Pierwszym pomysłem jest oczywiście kontakt z firmą, która specjalizuje się w odzyskiwaniu danych z uszkodzonych dysków. Patrząc jednak na to, że mamy do czynienia z plikami ważącymi 14 TB, to koszt takiej usługi będzie spory.
Pozostaje także praca na własną rękę, czyli samodzielną wymianę płyty PCB lub wymianę bezpieczników i diody TVS, jeśli to one uległy uszkodzeniu. Tego typu naprawa wymaga jednak fachowej wiedzy. Jeśli HellBlade64 nie zna się na tym, to tylko pogorszyłby sprawę.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem wydaje się skorzystanie z profesjonalnego programu odzyskiwania danych producenta, ponieważ Seagate ma program odzyskiwania danych. Historia pokazuje, że wciąż sprawdza się internetowe powiedzenie, że „ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy robią kopie zapasowe i na tych, którzy dopiero zaczną je robić”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Google chowa teksty piosenki za paywallem na YouTube Music. Blokada jeszcze nie dotarła do Polski

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.