futurebeat.pl News Tech Mobile Gaming Nauka Moto Rozrywka Promocje
Wiadomość sprzęt i soft 19 marca 2019, 11:35

Tylko garstka antywirusów na systemie Android chroni użytkownika

Pracownicy AV-Comparatives przeprowadzili test 250 aplikacji antywirusowych dostępnych na urządzeniach mobilnych z systemem Android w sklepie Google Play. Jego wyniki są dość niepokojące – większość z tych produktów jest po prostu bezużyteczna.

Dla wielu osób aplikacja antywirusowa na smartfonie to absolutna konieczność. Nawet jeśli nie odwiedzają oni na swoich urządzeniach mobilnych podejrzanych stron internetowych, to zawsze jakoś bardziej komfortowo żyć ze świadomością, że coś czuwa nad bezpieczeństwem. Pytanie tylko, jak w rzeczywistości skuteczna jest taka ochrona i który produkt faktycznie pozwoli spać spokojnie? Odpowiedzi postarała się udzielić organizacja AV-Comparatives. Jej pracownicy ściągnęli na telefony z systemem Android 250 antywirusów i skonfrontowali je z 2000 próbek najpopularniejszych w ubiegłym roku szkodliwych programów. Wyniki tych badań nie napawają zbytnim optymizmem. Aż 170 przetestowanych aplikacji wykryło mniej niż 30% zagrożeń, co czyni je po prostu bezużytecznymi.

W Sklepie Google Play jest mnóstwo antywirusów… - Tylko garstka antywirusów na systemie Android chroni użytkownika - wiadomość - 2019-03-19
W Sklepie Google Play jest mnóstwo antywirusów…

Na domiar złego, w niektórych przypadkach nawet jeśli antywirus okazał się skuteczny, to działał na bardzo „topornej” zasadzie – po prostu blokował wszystko, co nie było popularną aplikacją. W skrajnych sytuacjach programy funkcjonujące w ten sposób uważały za zagrożenie nawet... same siebie. Głównym problemem takiego podejścia do ochrony jest to, że łatwo je obejść. Wystarczy, że twórcy wirusów nieco zmodyfikują ich nazwę.

Według wyników testów AV-Comparatives, tylko 23 mobilne antywirusy okazały się w 100% skuteczne. Wśród nich znalazły się zarówno duże i znane marki, jak Avast, AVG, McAfee, ESET czy Kaspersky Lab, jak i te mniej rozpoznawalne, pokroju AhnLab czy BullGuard. Pełną listę znajdziecie na tej stronie. Jeśli ktoś nie jest zorientowany w omawianym temacie, to warto, by się z nią zapoznał i w ten sposób podjął decyzję o wyborze produktu, zamiast sugerować się ocenami w Sklepie Google Play. Są one bowiem wystawiane przez osoby, które nie zawsze potrafią dostrzec różnice między dobrą a złą aplikacją i określić, czy dany antywirus faktycznie zapewnia dostateczną ochronę. Wystarczy wspomnieć, że większość z 250 przetestowanych przez AV-Comparatives produktów miało notę 4 lub wyższą.

...ale tylko niektóre faktycznie chronią. / Źródło: AV-Comparatives

W tym momencie ktoś mógłby zapytać, po co w ogóle firmy ryzykują swoją reputację wypuszczając kiepskie mobilne antywirusy? Odpowiedzią na to pytanie niech będzie cytat z pewnej kultowej już reklamy banku – dla pieniędzy. Część z tych aplikacji stanowi jedynie platformę dla reklam. Inne powstały tylko po to, by dany deweloper mógł sobie dopisać do listy oferowanych produktów tego typu program, co ma zwiększyć jego renomę. Generalnie zasada jest prosta – jeśli widzimy, że dany producent ma w swoim portfolio rzeczy z zupełnie różnych bajek, to powinniśmy podchodzić do niego ze sporą rezerwą.

Miłosz Szubert

Miłosz Szubert

Filmoznawca z wykształcenia. W GRYOnline.pl pracuje od stycznia 2017 roku. Fan tenisa, koszykówki, komiksów, dobrych książek, historii oraz gier strategicznych Paradoxu. Od niedawna domorosły Mistrz Gry (podobno wychodzi mu to całkiem nieźle). Przez parę lat montował filmy na kanale Notatnik Kinomana na YouTube.

więcej