Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 16 lipca 2020, 15:26

autor: Aquma

Procesor z więcej niż 8 rdzeniami przydaje się w nowych grach – oto dowód

Jeden z użytkowników Twittera sprawdził, jak dodatkowe rdzenie i wątki wpływają na wyniki wydajności w pecetowej wersji Death Stranding. Okazuje się, że przyrost wydajności jest zauważalny nawet przy przesiadce z modelu 16-wątkowego.

Procesor z więcej niż 8 rdzeniami przydaje się w nowych grach – oto dowód - ilustracja #1
Death Stranding dwa dni temu trafiło także na pecety.

W SKRÓCIE:

  1. procesor obsługujący 20 lub 24 wątki oferuje w Death Stranding zauważalnie lepszą wydajność od modelu ośmio- lub dwunastowątkowego;
  2. minimalna liczba klatek animacji na sekundę oscyluje wokół wartości 144-165 – kluczowej dla osiągnięcia idealnej płynności na monitorze z wysoką częstotliwością odświeżania.

Użytkownik Twittera o ksywie CapFrameX postanowił sprawdzić, jak liczba obsługiwanych przez procesor rdzeni i wątków wpływa na wydajność pecetowej wersji Death Stranding. Wyniki mogą być dla niektórych zaskakujące. Produkcja Hideo Kojimy działa tym płynniej, im więcej rdzeni jej zaoferujemy i – wbrew stereotypowi sugerującemu, że inwestowanie w topowy procesor nie ma sensu w przypadku gier – przyrost wydajności nie kończy się na ośmiu rdzeniach.

Za maszynę testową posłużył komputer z procesorem Intel Core i9-10920X (taktowanym zegarem 4,6 GHz) oraz kartą graficzną Nvidia GeForce RTX 2080 Ti. Rdzenie były ręcznie wyłączane przed każdym kolejnym testem. Gra była uruchamiana w rozdzielczości 1080p, co w przypadku tak potężnej konfiguracji może wydawać się bezsensowne – chodziło jednak o stworzenie sytuacji, w której to CPU będzie czynnikiem ograniczającym.

Warto zwrócić uwagę na wartości 1% i 0,2%, które reprezentują najniższe odnotowane liczby klatek animacji na sekundę. W przypadku 20 i 24 wątków wskazania te są blisko poziomów 144 czy 165, co oznacza, że korzystając z takiej konfiguracji można osiągnąć niemal idealną płynność na monitorze o wysokiej częstotliwości odświeżania (a włączenie funkcji G-Sync lub Freesync z LFC – Low Framerate Compensation – z pewnością pozwoli wyeliminować te nieliczne przycięcia, które pozostaną).

Częśc osób preferuje właśnie taki sposób grania – wolą wysoką płynność w 1080p lub 1440p od rozdzielczości 4K. Topowy, wielowątkowy procesor w połączeniu z obsługiwaną przez omawianą grę technologią DLSS umożliwiają cieszenie się 144 lub 165 klatkami animacji na sekundę nawet w tak wymagającej produkcji, jak Death Stranding. Inna sprawa, że dzieło Hideo Kojimy akurat niekoniecznie jest tytułem premiującym takie podejście (nie ma tu szybkiej, dynamicznej akcji, w której liczy się przede wszystkim precyzja).

  1. Death Stranding – poradnik
  2. Recenzja gry Death Stranding – co tu się odkojimowało?
  3. Death Stranding – strona oficjalna