
Data wydania: 25 stycznia 2024
Ósma odsłona cyklu Yakuza, która, podobnie jak poprzednia część serii, jest jRPG-iem TPP z turowym systemem walki. Like a Dragon: Infinite Wealth oddaje nam do dyspozycji dwóch grywalnych bohaterów – Ichibana Kasugę oraz Kazumę Kiryu.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Like a Dragon: Infinite Wealth jest ósmą główną odsłoną cyklu Yakuza / Like a Dragon, a zarazem bezpośrednią kontynuacją wydanej w 2020 roku gry Yakuza: Like a Dragon. Tytuł, będący jRPG-iem, został opracowany przez czuwający nad rozwojem serii zespół Ryu Ga Gotoku Studio, a jego wydaniem zajęła się sprawująca pieczę nad marką firma Sega.
Akcja gry Like a Dragon: Infinite Wealth toczy się po wydarzeniach przedstawionych w siódmej części serii. Ichiban Kasuga, czyli główny bohater poprzedniej gry, a także zasłużony dla cyklu Kazuma Kiryu wplątują się w łańcuch nieoczekiwanych wydarzeń, które popychają ich na ścieżkę iście szalonych przygód.
Wydarzenia z Infinite Wealth toczą się zarówno w japońskiej Jokohamie, znanej z wcześniejszych przygód Ichibana, jak również w Honololu na Hawajach, gdzie protagonista trafia docelowo w poszukiwaniu bliskiej osoby. Podobnie jak w innych częściach cyklu Yakuza / Like a Dragon, w trakcie rozgrywki pojawiają się nie tylko nowi, ale również powracający bohaterowie i złoczyńcy, którzy mogą być uwikłani w główny wątek fabularny bądź występować w różnorakich pobocznych misjach.
Gra jest bardzo bogata w zawartość i samo ukończenie głównego wątku może zająć kilkadziesiąt godzin.
Pod względem mechaniki Like a Dragon: Infinite Wealth podąża szlakiem wytyczonym przez poprzedniczkę. Podczas zabawy akcję oglądamy z perspektywy trzeciej osoby (TPP), a przemierzając otwarty świat, realizujemy zadania popychające fabułę do przodu oraz poświęcamy czas (w zasadzie mnóstwo czasu) na rozmaite misje oraz aktywności poboczne.
Wśród tych ostatnich ponownie prym wiodą liczne minigry – w Infinite Wealth możemy m.in. odwiedzać salony gier i karaoke, grać w rzutki i pokera, realizować zwariowane zlecenia kurierskie czy brać udział w walkach w koloseum.
Na naszej drodze stają liczni przeciwnicy, z którymi toczymy turowe potyczki, rodem z klasycznych jRPG-ów. System walki został mocno rozbudowany względem poprzedniej części i pozwala teraz m.in. na poruszanie bohaterami po polu bitwy przed wykonaniem akcji. Może to umożliwiać m.in. aktywowanie silniejszych ciosów wymierzonych w plecy czy łączenie ataków różnych bohaterów.
Każdy członek drużyny ma wybrany zawód i powiązany z nim zestaw umiejętności, a dodatkowo można wyposażać go w coraz lepsze bronie, stroje i elementy ozdobne, które mogą dodać nowe zdolności i podnieść ogólne statystyki. W grze obecny jest też system „levelowania” postaci, który wpływa na poziom wyzwania. Gra pozwala gromadzić punkty doświadczenia przede wszystkim dzięki rozgrywaniu walk; dostępne są też m.in. losowo generowane lochy, w których oprócz silnych przeciwników na bohaterów czekają unikalne skarby.
Aktywna drużyna może składać się z maksymalnie czterech członków. Infinite Wealth pozwala ponownie przejąć kontrolę nad Ichibanem Kasugą jako głównym bohaterem, którego utrata w trakcie bitwy oznacza automatyczne przegranie danej potyczki. Skład grupy mogą stopniowo uzupełniać osoby napotykane w trakcie odkrywania fabuły. Nie zabrakło wśród nich ikonicznego dla całej serii Kazumy Kiryu.
Na liście pozostałych bohaterów znajdują się zarówno powracające postacie (np. Adachi, Nanba czy Saeko), jak i zupełnie nowi towarzysze. Ze wszystkimi członkami drużyny można nawiązywać bliższe relacje – wypytywać ich o ulubione tematy, podarowywać im prezenty czy spędzać wspólnie wolny czas. Budowanie więzi z sojusznikami gwarantuje różnorakie premie, np. w postaci nowych typów łączonych ataków.
Like a Dragon: Infinite Wealth działa w oparciu o ulepszoną wersję technologii Dragon Engine. Dzięki temu produkcja ma oprawę graficzną wysokiej jakości, a także zaawansowany silnik fizyczny, który odgrywa istotną rolę podczas starć.
Gra oferuje zarówno oryginalne japońskie głosy, jak i opcję przełączenia się na angielski dubbing. Ciekawostką jest fakt, że z racji umiejscowienia części akcji na Hawajach bohaterowie spotykają więcej postaci mówiących w tym drugim języku, co może to prowadzić do zabawnych scen problemów w komunikacji.
Debiutujące w grze miasto Honolulu jest największą i najbardziej zróżnicowaną mapą w dotychczasowej historii cyklu. Składa się ono z różnorakich dzielnic miejskich, parków, wielopiętrowych centrów handlowych i hotelów czy urokliwych plaż, na których wypoczywają turyści. W trakcie pobytu na Hawajach gracze mogą też doświadczać m.in. nagłych opadów deszczu czy urokliwych wschodów i zachodów słońca, gwarantowanych przez opcję zmiany pory dnia.
Autor opisu gry: Adrian Werner
Ostatnia aktualizacja opisu: 12 czerwca 2023



28GIER
Bestsellerowa seria wykreowana przez firmę Sega oraz należący do niej zespół Ryu Ga Gotoku Studio. Cykl przez lata nosił miano Yakuza (jap. Ryu ga Gotoku – Jak smok), jednak w 2020 roku został przemianowany na Like a Dragon.
Recenzja GRYOnline
Like a Dragon: Infinite Wealth to wymarzony prezent dla fanów serii Yakuza. Dostaliśmy świetne RPG, przy którym świat zewnętrzny przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Nawet jeśli początkowo nie wierzyłem w pokazaną na ekranie historię.
Aktualizacja: 25 stycznia 2024
Infinite Wealth poradnik to najlepsze porady na start, do walki, eksploracji. Opisujemy wszystkie mini-gry, mechaniki, romanse, sekrety, bronie, stroje, wyposażenie, trofea, poziomy trudności, wymagania sprzętowe, długość gry, sterowanie.
11 stycznia 2024
Rok 2023 za nami – pora przygotować się na nowe premiery, nowe gry i wirtualne przygody. Oto nasza wewnętrzna, redakcyjna lista dziesięciu najbardziej oczekiwanych tytułów przez pracowników i współpracowników serwisu GRYOnline.pl!
4 stycznia 2024
Pora rozpocząć kolejne 12 miesięcy premier. Czy tym razem będzie tak obficie i bogato, by nikt nie miał prawa narzekać? Wątpię, ale z pewnością nie zabraknie gier wartych uwagi! Pod tym względem styczeń jest całkiem niezłym wstępem do roku 2024.
Wkrótce do oferty PS Plus Extra dołączą takie gry, jak Resident Evil Village czy Like a Dragon: Infinite Wealth. W sumie abonament wzbogaci się o 9 produkcji.
gry
Adrian Werner
14 stycznia 2026 17:47
Gracze PC zajmują szczególne miejsce w sercu studia Ryu Ga Gotoku. Twórcy są im wdzięczni za globalny sukces Yakuzy.
gry
Jakub Błażewicz
30 września 2025 10:23
Seria Like a Dragon/Yakuza doczeka się kolejnej odsłony. Bohaterem gry, która nosi tytuł Like a Dragon: Pirate Yakuza in Hawaii, będzie Goro Majima.
gry
Kamil Kleszyk
20 września 2024 14:01
Tradycją serii Like a Dragon/Yakuza jest skoncentrowanie fabuły na mężczyznach w średnim wieku. Twórcy nie zamierzają tego zmieniać.
gry
Adrian Werner
6 września 2024 12:45
Studio Ryu Ga Gotoku pojawi się na targach Tokyo Game Show 2024, by ujawnić swój nowy projekt.
gry
Jakub Błażewicz
5 sierpnia 2024 10:33
Deweloperzy z Ryu Ga Gotoku Studio potwierdzili, że powstaje kolejna gra z serii Like a Dragon. Nie będzie to jednak Yakuza Kiwami 3.
gry
Adrian Werner
2 kwietnia 2024 12:15
Ostatnich 30 dni upłynęło miłośnikom RPG-ów pod znakiem trzech-czterech głośnych produkcji. W ich cieniu pozostaje jednak szereg mniejszych tytułów, które co prawda zrobiły wokół siebie mniej szumu, jednak wciąż są warte uwagi. W tym przeglądzie spróbuję oddać sprawiedliwość przynajmniej niektórym z nich.
gry
Krystian Pieniążek
15 lutego 2024 19:00
Persona 3 Reload, Like a Dragon: Infinite Wealth i Granblue Fantasy: Relink przyniosły chwałę swoim deweloperom. A to dopiero pierwsze z wielu jRPG w 2024 roku, z Final Fantasy VII Rebirth na czele.
gry
Jakub Błażewicz
13 lutego 2024 09:03
Seria Yakuza/Like a Dragon dała nam dziesięć gier w ciągu minionych 10 lat. Reżyser marki w wywiadzie opowiedział, jak to osiągnięto.
gry
Adrian Werner
5 lutego 2024 13:00
Like a Dragon: Infinite Wealth szybko dobiło do miliona sprzedanych kopii (licząc także egzemplarze wysłane do sklepów). Gotoku przygotowali z tej okazji bonusy dla graczy, aczkolwiek fani woleliby inny podarunek.
gry
Jakub Błażewicz
2 lutego 2024 08:53
Popularne pliki do pobrania do gry Like a Dragon: Infinite Wealth.
trainer Like a Dragon: Infinite Wealth - Trainer v.1.1.3 Plus 61 (26012024) - 29 stycznia 2024
trainer Like a Dragon: Infinite Wealth - Trainer v.1.13-1.17 Plus 64 (27022024) - 3 marca 2024
trainer Like a Dragon: Infinite Wealth - Trainer v.1.13-1.14 Plus 61 (2022024) - 4 lutego 2024
mod Like a Dragon: Infinite Wealth - DragonTweak v.0.0.6 - 26 stycznia 2026
mod Like a Dragon: Infinite Wealth - Faster Street Surfer v.1 - 7 lutego 2024
trainer Like a Dragon: Infinite Wealth - Trainer v.1.13-1.14 Plus 64 (08022024) - 1 marca 2024
mod Like a Dragon: Infinite Wealth - Straight to Menu 8 v.1.2 - 16 stycznia 2026
mod Like a Dragon: Infinite Wealth - Like a Brawler 8 v.1.0.4 - 7 kwietnia 2025
mod Like a Dragon: Infinite Wealth - Easy Exams v.1 - 6 lutego 2024
mod Like a Dragon: Infinite Wealth - Easy Golf v.1 - 7 lutego 2024
Wymagania sprzętowe gry Like a Dragon: Infinite Wealth:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
(30 fps / 1080p) Intel Core i5-3470 3.2 GHz / AMD Ryzen 3 1200 3.1 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 960 / Radeon RX 460 lub lepsza, 82 GB HDD, Windows 10 64-bit.
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
(60 fps / 1080p) Intel Core i7-4790 3.6 GHz / AMD Ryzen 5 1600 3.2 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce RTX 2060 / 8 GB Radeon RX 5700 lub lepsza, 82 GB HDD, Windows 10 64-bit.
Średnie Oceny:
Średnia z 5 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 189 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 22241 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Sebastian Kasparek
Recenzent GRYOnline.pl
2024.02.01
Lekko spóźnieni, przybywamy z recenzją hawajskiego Like a Dragon: Infinite Wealth – produkcji, której fani cyklu absolutnie nie mogą sobie odpuścić, a reszta graczy koniecznie powinna się nią zainteresować.
zanonimizowany1354046
Ekspert
2025.07.22
Like A Dragon: Infinite Wealth ukończony, wszystkie questy poboczne zrobione, na koncie 88h. Zwykle czekam na kolejne odsłony tej serii z ekscytacją. Tym razem jednak, mimo ogromnej zawartości i technicznego rozmachu, pozostaję z uczuciem ogromnego niedosytu. Jako wielki fan tego uniwersum, z pełnym przekrojem wcześniejszych tytułów za sobą, muszę przyznać, że Infinite Wealth to krok wstecz w kluczowym aspekcie: opowieści i prowadzeniu bohaterów.Dostajemy tutaj nową lokację - Hawaje. Przepiękna, naprawdę odświeżająca i dodająca kolorytu całej serii. Coś, o co ta seria od dawna się prosiła. Design jest po prostu fantastyczny - chce się ją zwiedzać, eksplorować, przemierzać wzdłuż i wszerz, wchodzić do tych wszystkich sklepów, biegać po plaży i obijać przypadkowych mobków. Do tego, dostajemy też nieco odświeżone wersje Ijincho i Kamurocho, co jest zaskoczeniem - bo nie kojarzę innej gry z tej serii z aż 3-ema dużymi lokacjami w jednej odsłonie. Na osobne uznanie zasługuje system walki - jeszcze bardziej poprawiony względem Like A Dragon turowy system walki. Pozycjonowanie, kombinacje tag-team, mnóstwo różnych stylów walki - naprawdę chyba każdy fan serii znajdzie tutaj coś dla siebie. Gra oferuje również ogrom treści pobocznych: minigierki, aktywności społecznościowe, rozwijanie relacji z towarzyszami, karaoke, wyjścia na miasto. Dondoko Island – gra w grze w stylu Animal Crossing – choć mnie osobiście nie porwała, z pewnością znajdzie swoich fanów. Jeśli ktoś chce wycisnąć wszystko, co Infinite Wealth oferuje, z łatwością może tu spędzić ponad 200 godzin. Jak ktoś lubi socjalne motywy w stylu Persony 5, odnajdzie się tutaj bez problemu - rozmowy, drink-linki, karaoke, wyjścia na miasto - jest tego naprawdę sporo. Voice acting jak zwykle na wysokim poziomie. Nowa warstwa audio niespecjalnie się wyróżniała, ale mamy dostęp do dużej ilości tracków z poprzednich odsłon. Ogromny też plus za wprowadzenie Yamai'ego - świetna postać, świetna historia, fantastyczne nawiązania do wątków z lat 80-tych. Całkiem też fajnie pokazano, jak social media wpływają na nas i pojmowanie przez nas rzeczywistości. Problem pojawia się jednak tam, gdzie Like a Dragon zawsze miało najmocniejsze fundamenty – w fabule głównej. Poprzednia część przedstawiła nam Ichibana – nowego protagonistę, wyraźnie kontrastującego z poważnym i opanowanym Kiryu. Ichiban to postać z gatunku tych mniej rozgarniętych, uroczo głupkowatych, lojalnych na tyle ile się da i przewidywalnych aż do bólu. I to miało swój urok. Historia miała emocjonalną głębię, bohaterowie się rozwijali, a całość miała spójną strukturę. W Infinite Wealth ten balans zostaje zaburzony niemal od początku. Choć gra startuje z perspektywy Ichibana, bardzo szybko Kiryu wraca z „emerytury” i przejmuje główną rolę fabularną. Ichiban z czasem staje się postacią drugoplanową, a jego własna historia – bardzo szybko robi się rozczarowująco płytka. Przez kilka rozdziałów chodzi dosłownie od punktu A do B, poszukując różnych osób, a jego działania pozbawione są dynamiki czy emocjonalnego ciężaru. Towarzyszące mu postacie – z wyjątkiem Chi – są słabo rozpisane, a dialogi momentami męczą swoją rozwlekłością i brakiem większego sensu. Wątek relacji z Saeko został sprowadzony do banalnego, jednostronnego wręcz wątku romantycznego, pozbawionego jakiejkolwiek głębi czy celu. Sama Saeko została pozbawiona charakteru – po fajnym wprowadzeniu w LaD, nie ma tutaj już żadnej historii do opowiedzenia. Masa bezsensownych i zbędnych dialogów, nielogiczne rozwiązania fabularne, idiotyczne motywy śmierci pewnych postaci które zostają totalnie zmarnowane fabularnie, a ta urocza głupkowatość Ichibana z poprzedniej gry zaczyna się robić męcząca i irytująca, kiedy bohater podejmuje coraz głupsze decyzje. Podobnie rozczarowuje poboczny antagonista w wątku Ichibana – totalny kłamca, manipulant, psychol i sadysta - który chciał zamordować starszą panią i dziecko, który przez lata doprowadził tysiące ludzi do ruiny i bezdomności w ramach swojej zemsty, który w żadnym momencie nie wyraził nawet skruchy, nagle otrzymuje kompletnie niewiarygodny i źle napisany „redemption arc”. Całość sprawia wrażenie niedopracowanej i pozbawionej kierunku. Główny zaś antagonista z jego wątku jest tak fatalny, że wypada cały ten jego idiotyczny wątek jedynie pominąć milczeniem. Fatalnie wypada też ten udawany angielski dubbing na Hawajach - według RGG połowa mieszkańców Hawajów albo zna japoński, albo mówi po angielsku z japońskim akcentem. Z drugiej strony mamy Kiryu – i tutaj gra wyraźnie zmienia ton. Jego historia to właściwie kontynuacja Gaidena oraz poprzednich części z jego udziałem. Powraca mnóstwo postaci i wątków z przeszłości – tak intensywnie, że osoby nieznające wcześniejszych tytułów po prostu się w tym pogubią. Dwa rozdziały gry to wręcz hołd dla starego lore, wymagający od gracza ogromnej wiedzy o uniwersum. Nawet dla fana, takiego jak ja, momentami było to zbyt nachalne – choć przyznaję, że niektóre powroty są bardzo mocne i niespodziewane, a sceny emocjonalne robią duże wrażenie. Ale tu też jest sporo błędów natury narracyjnej - twórcy już nawet nie udają, że wszyscy już wiedzą, że Kiryu żyje, ale oczywiście ta informacja nie dociera do najważniejszych osób, które chciałyby się o tym dowiedzieć. Nagle nikt z nich nie ogląda TV, nie słucha wiadomości, nie przegląda neta, nie używa komórki. Jakaś abstrakcja. A i tak największym problemem jest tutaj zakończenie. Zarówno wątek Kiryu, jak i Ichibana urywa się nagle, bez kulminacji (do której wyraźnie dąży!), bez emocjonalnego spełnienia. Wiele postaci znika bez słowa, wątki pozostają bez puenty, a pojawiające się napisy końcowe zostawiają gracza z uczuciem pustki. Jeszcze nigdy żadne zakończenie gry z tej serii, nie pozostawiło mnie tak obojętnym na to, co zobaczyłem.Mam wrażenie, że twórcy – być może wypaleni, być może pozbawieni wizji ojca serii Nagoshiego, który odszedł po Lost Judgment – po prostu dotrali do ściany i nie wiedzą co dalej. Dogonili obecne czasy, brakuje świeżych pomysłów na fabułę, motywy Yakuzowe już się pokończyły, a odgrzewanie starych kotletów działa już coraz słabiej. Sprzedaż Infinite Wealth była znacznie niższa niż LaD, a ostatni spin-off z Majimą w roli głównej miał tak słaby odbiór, że po pięciu miesiącach trafił do przeceny o 70%. Dodatkowo seria Judgment stoi pod znakiem zapytania z powodu problemów z wizerunkiem głównego aktora. Może dlatego RGG idzie w nowe IP, które zadebiutuje w przyszłym roku – Stranger Than Heaven – które będzie się dziać w latach 1915-1943 – co daje im ogromną przestrzeń na kontynuacje. Jako fan, jestem rozczarowany. Dla mnie te gry zawsze były o emocjach, relacjach i opowieści – a dopiero potem o walce i wszystkim innym. Tym razem najważniejszy element zawiódł. Za rewelacyjny system walki, za Hawaje, za Yamai i bardzo sentymentalne motywy w wątku Kiryu - mogę dać 7/10. Ale za fabułę główną Ichibana i rozpisanie wielu wątków i postaci – nie dam nic, bo ocena byłaby zbyt niska.
BFHDVBfd
Ekspert
2024.02.22
Po ponad 80 godzinach wreszcie udało mi się skończyć tego kolosa.Jako wieloletni fan serii mam mieszane odczucia, i to bardziej ze wskazaniem na te złe. Kurcze, tak bardzo chciałem, aby było to godne pożegnanie Kiryu i najlepsza gra z serii... Ale niestety, ani nie jest ani jednym ani drugim.Zacznijmy od plusów:- Fabuła - mimo wielu głupot, które opiszę niżej, fabuła jako całość trzyma poziom. Nie jest najlepsza w serii, ani trochę, ale nadal jest to dobry poziom do jakich przyzwyczaiły nas Yakuzy.- Postacie - nowa ekipa postaci wprowadzona już w Yakuza: Like a Dragon jest świetna. Każda postać jest unikatowa, a główny bohater czyli Ichiban to człowiek którego nie da się nie lubić. Powraca tu oczywiście Kiryu, czyli główny bohater wszystkich pozostałych części z serii. Ta gra miała być jego pożegnaniem, którym niestety nie jest.- Grafika i Hawaje - nowa lokacja czyli Hawaje to najlepsza lokacja z całej serii. Nie raz po prostu przechadzałem się po plaży w tle zachodzącego słońca. Grafika jest piękna i zachwyca szczególnie właśnie na Hawajach.- Zadania poboczne - zadania poboczne wreszcie są zróżnicowane. Nie ma tak jak w poprzednich grach z serii gdzie każde polega na obiciu komuś mordy. Tutaj każde zawiera jakąś minigre, jest unikatowe. Miło.- "Bucket List" Kiryu - najlepsza część gry. Kazuma Kiryu wspomina stare czasy i rozmawia, czy też sprawdza co u jego starych znajomych. W między czasie uczy się, że może jednak warto dać sobie szansę. Najlepszy moment w grze to rozmowa z Kashiwagim (przepraszam - Barmanem), która daje dużo do myślenia. No i karaoke!No cóż, tyle dobrego. Pora przejść do wad, które niestety zabiły dla mnie tą część.Nudny wątek Ichibana - w grze mamy 2 bohaterów Ichibana oraz Kiryu. Z czego Ichibanem gramy przez około 70% gry, a Kiryu jedynie 30%. Niestety, ale wątek Ichibana to nuda przez którą będziecie chcieli jak najszybciej przejść. Przez ponad połowę gry NIC SIĘ NIE DZIEJE. Chodzimy i bijemy kolejnych bossów, ale jesteśmy cały czas w tym samym punkcie wyjścia. Gdy wreszcie dadzą nam sterować Kiryu to gra się rozkręca, aby znowu w kolejnym rozdziale przenieść nas do Ichibana. I tak w kółko.O WIELE lepiej było to rozwiązane w najlepszej części czyli Yakuzie 0 - mieliśmy również 2 bohaterów i zmienialiśmy się miedzy nimi co 2 rozdziały. Z czego w Y0 i wątek Majimy i Kiryu był ciekawy, w przeciwieństwie do Infinite Wealth, gdzie jedynie wątek Kiryu trzyma jako tako poziom.Niekonsekwencja w głównym wątku - Brak odpowiedniego pożegnania Kiryu - Zakończenie - 2, krótkie filmiki zwieńczające to nie jest to czego oczekiwałem. Po Like a Dragon: Gaiden, gdzie w zakończeniu ryczałem jak małe dziecko, tutaj było zwykłe "meh". Nie mówiąc już o Yakuzie 0 gdzie przy pojawieniu się napisów końcowych zbierałem szczękę z podłogi, i mając kilkudniowego "kaca", którego się ma tylko po przejściu wybitnych produkcji.Koniec końców daję 8 z minusem. Grało się dobrze. Szczególnie na plus Hawaje, misje poboczne oraz wątek Kiryu. Niestety, oczekiwania były o wiele większe. Twórcy nadal biją w sufit, którym jest dla nich Yakuza 0 i nie potrafią go przebić.
zjazd
Ekspert
2025.10.18
Szymon Rusnarczyk
GRYOnline.pl Team
2024.10.08
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (22 241)
Główne zalety gry
Główne wady gry
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
Podsumowanie
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
99% rekomendacji (154)
Destructoid
Eric Van Allen
Game Rant
Shane Robert Moyer
Hardcore Gamer
Jordan Helm
Game Informer
Blake Hester
Game Revolution
Jason Faulkner