
Data wydania: 25 października 1988
Druga odsłona serii Police Quest kontynuuje wątki zapoczątkowane w pamiętnym pierwowzorze. Jesse "Death Angel" Bains ucieka z więzienia. Gracz ponownie wcieli się w rolę Sonny'ego Bonds'a, który po awansie do Wydziału Zabójstw, będzie musiał ponowne ująć niebezpiecznego handlarza narkotyków.
Gracze
Druga odsłona serii Police Quest kontynuuje wątki zapoczątkowane w pamiętnym pierwowzorze. Jesse „Death Angel” Bains ucieka z więzienia i wynosi się z Lytton, uśmiercając wcześniej kilka osób. Gracz ponownie wcieli się w rolę Sonny'ego Bondsa, który po awansie do Wydziału Zabójstw, będzie grał pierwsze skrzypce w śledztwie, mającym na celu ponowne ujęcie niebezpiecznego handlarza narkotyków.
Grafika uległa wyraźnej poprawie, choć nadal mamy do czynienia z 16-kolorową kartą EGA. Lepsze wrażenie sprawiają zwłaszcza tła, utrzymane w pseudo-trójwymiarowej konwencji. Interfejs także uległ pewnym przeobrażeniom, pojawiły się ładne i schludne okienka, ale w najważniejszej jego części, czyli tekstowym wprowadzaniu poleceń, nie wprowadzono żadnych rewolucyjnych zmian. Pod względem merytorycznym gra jest bardzo podobna do swego poprzednika, co oczywiście liczy się na plus. Duża w tym zasługa emerytowanego policjanta, Jima Wallsa, który kolejny raz podzielił się swoimi doświadczeniami z twórcami gry i brał czynny udział w jej powstawaniu. Jak zwykle, ogromną zaletą gry jest jej realizm. Mimo, że Sonny Bonds pracuje teraz w Wydziale Zabójstw, nie oznacza to, że nie będzie musiał przebijać się przez proceduralne zawiłości. Rzekłbym nawet, że pod tym względem autorzy gry poszli ostro do przodu, dokładając naszemu bohaterowi niebotyczną ilość mozolnej pracy. Z racji wykonywanych czynności, rozgrywka ma charakter liniowy, co oczywiście staje w opozycji do pierwowzoru, gdzie nasz plan dnia składał się z kilku, słabo powiązanych ze sobą czynności. W The Vengeance natomiast, od początku do końca babrzemy się w jednej i tej samej sprawie, dzięki czemu można lepiej się wczuć w zaistniałą sytuację. Jak na Sierrę przystało, gra do najłatwiejszych nie należy i nie chodzi tu tylko o zagadki. Trzeba przede wszystkim uważać, żeby nie dostać kulki między oczy, Sonny Bonds nie jest przecież z gumy.
Police Quest 2 kontynuuje dobre tradycje poprzednika. Gra posiada interesujący i wciągający scenariusz. Zadania śledcze, choć żmudne, są ciekawe i pozwalają spojrzeć na pracę detektywa z troszeczkę innej perspektywy - od kuchni. Duży plus należy się także za wprowadzenie kilku poprawek, zwłaszcza za lepsze rozwiązanie kwestii dialogowych.
Autor opisu gry:
Redakcja GRYOnline.pl
Ostatnia aktualizacja opisu: 19 sierpnia 2015
gry 16 lipca 2013 18:54
gry 4 lutego 2013 11:00
gry 7 maja 2007 06:30
gry 12 września 2006 11:25
Wymagania sprzętowe gry Police Quest 2: The Vengeance:
PC / Windows
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
PC 286 12MHz, 1MB RAM, VGA.
Średnie Oceny:
Średnia z 42 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Wiedźmin
Ekspert
2026.06.12
Police Quest 2 to fajna gra przygodowa od studia Sierra. Gra została wydana w 1988 roku na komputerze Pc, a później przeportowana na komputery Amiga, Atari ST. To moim zdaniem jedna z najlepszych części tej serii, a może nawet i najlepsza. Gra nie odbiega od fundamentów, które zostały ustanowione w oryginale z naciskiem na określone procedury w pracy policjanta, a przy tym posiada angażującą hollywoodzką fabułę i rewelacyjny klimat. Były policjant Jim Walls, którego zatrudniła Sierra znów wykonał świetną robotę jako projektant. Police Quest II ustanowiło wyznacznik jakości dla serii, którego nie była w stanie już przebić żadna część w kolejnych latach mimo technicznego postępu.Gameplay. Wcielamy się ponownie w gliniarza Sonny'ego Bondsa, który awansował na detektywa wydziału zabójstw w mieście Lytton. Fabuła znów kręci się wokół Jessego Bainsa, który zbiegł z więzienia i przysiągł zemstę. Ten symulator policyjny nadal korzysta z staroszkolnego interfejsu Sierra z lat 80' polegającego na wpisywaniu komend co pozwala na zrobienie dużej ilości różnych rzeczy na które prosty i ograniczony interfejs point & click, który stał się standartem na początku lat 90' już nie pozwalał. Gra w dużej mierze składa się z serii pojedynczych incydentów kryminalnych, które rozgrywają się jak w większości gier przygodowych z tą różnicą, że trzeba przestrzegać procedur policyjnych i być bardziej skrupulatnym w poszukiwaniu przedmiotów. Na szczęście większość wyzwań jest przyjemna i co najważniejsze dość różnorodna tak jak nurkowanie w rzece w celu odnalezienia ciała pod wodą. Za każdym razem dowody i poszlaki są bardzo dobrze ukryte więc gra wymaga dużego zaangażowania. Często meldujemy się na komisariacie, aby przekazać dowody do analizy i ustalić co robić dalej. Zrezygnowano w tej części z ręcznego prowadzenia samochodu po mapie. W grze nie ma praktycznie ani jednego momentu w którym trzeba polegać na kociej zręczności lub czystym szczęściu, aby osiągnąć swoje cele co jest zawsze dla mnie radosną nowiną, bo nie lubię tego typu rzeczy w przygodówkach w klasycznym stylu. Podobnie jak w innych grach przygodowych Sierra porażka może zakończyć się śmiercią. Większość wyborów w grze prowadzi jedynie do zdobycia lub utraty dodatkowych punktów, bo fabuła główna jest niemal całkowicie liniowa. Mimo to gra trzyma w napięciu i jest intrygująca, gdy życie naszego bohatera jest zagrożone. Wątek romansu jest poprowadzony odrobinę lepiej niż w poprzedniej części. Tylko kilka zagadek nie ma nic wspólnego z pracą policjanta jak na przykład romantyczne opcje osłodzenia randki ze słodką Marie czy sytuacja, gdzie możemy zaoferować koledze pomoc psychologiczną. Podczas eksploracji lokacji możemy wejść w interakcję z różnymi postaciami. Co jakiś czas pojawia się też fajny easter egg jak choćby spotkanie samego Larry'ego Laffera z innej serii przygodówek Sierra. Najbardziej filmowa jest próba odbicia samolotu z rąk terrorystów. Świetna sprawa. Wszystkie elementy składają się na świetną rozrywkę. Szkoda mi jedynie tego, że humor policyjny z serii Police Quest nie dorasta do pięt humorowi z serii Space Quest czy Gabriel Knight, które są pod tym względem rewelacyjne.Grafika i udźwiękowienie. Grafika prezentuje się dużo bardziej szczegółowo niż w pierwszej części w oryginalnej wersji i generalnie pasuje do klimatu. Lokacje są ładnie narysowane i zróżnicowane. Muzyki mimo, że jest mało to wpada w ucho i doskonale oddaje klimat seriali telewizyjnych o policjantach. Ma łatwo rozpoznawalny posmak muzy z lat 80' rodem z Miami Vice.Podsumowanie. Świetna kontynuacja przygód policjanta Sonny'ego. Police Quest II zyskało mroczniejszy, poważniejszy ton zbliżając się do klimatu seriali policyjnych z tamtych czasów. Postacie i fabuła niosą na barkach tę kontynuację. Kolejna część czyli trójka, która wyszła w 1991 roku jest dużo bardziej nowoczesna zarówno pod względem oprawy graficznej jak i interfejsu.Oryginalna wersja z 1988 roku na komputer Pc:https://www.youtube.com/watch?v=ByukrG2W0dAWersja na komputer Amiga:https://www.youtube.com/watch?v=oueOKc_fFKU