Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikStrategicznePC
Okładka Europa Universalis (PC)

Europa Universalis PC

Epicka gra strategiczna firmy Paradox Development Studio, której akcja rozgrywa się na przestrzeni trzystu lat burzliwych dziejów Starego Kontynentu – od okresu Wielkich Odkryć Geograficznych (1492) aż po czas Wojen Napoleońskich (1792).

Strategiczne | RTS

PC Windows
Okładka Europa Universalis (PC)

Polskie napisy i dialogi

data premiery gry w wersji PC:

21lutego2001

14marca2001

pudełko PL

Europa Universalis to strategiczna gra wojenna tocząca się w czasie rzeczywistym, której akcja rozgrywa się na przestrzeni trzystu bardzo burzliwych lat historii Europy - od okresu Wielkich Odkryć Geograficznych (1492) po czas Wojen Napoleońskich (1792). W sumie w grze odtworzono aż 75 różnych europejskich państw i księstw tamtego okresu, które kontrolowane są przez gracza lub sztuczną inteligencję komputera. Gracz może wybrać jedno z ówczesnych mocarstw, jak np.: Hiszpanię, Anglię, Prusy, Francję, Portugalię czy nawet Polskę, a od jego decyzji będą zależały losy tego państwa i jego sąsiadów.

Gracz ma wpływ na rozwój armii, ekonomii czy dyplomacji. Można budować i dowodzić flotą wojenną, szkolić siły lądowe, odkrywać nieznane lądy przy pomocy konkwistadorów oraz pozyskiwać nowe źródła surowców. Zaawansowane opcje dyplomatyczne umożliwiają nie tylko walkę z sąsiednimi państwami, lecz również zawieranie sojuszy i umów handlowych. Mądre zarządzanie państwem i umiejętne prowadzenie wojen sprawia, że prowadzone przez nas państwo może stać się najsilniejszym mocarstwem europejskim. Gra zawiera ponad 2000 faktycznych, historycznych osobistości i wydarzeń, co w rezultacie zapewnia całkowicie wciągający i wiarygodny świat. Kombinacja czasu rzeczywistego z możliwością gry w trybie sieciowym i historyczną dokładnością czyni Europę Universalis cenną pozycją w swoim gatunku.

  • Sprawowanie władzy w innych państwach (w tym również w Polsce Jagiellonów).
  • Dokładne odwzorowanie wyglądu wojsk, flag i heraldyki, ponad 60 historycznych państw.
  • Ponad 700 prowincji do podboju i kolonizacji.
  • Ponad 150 różnorodnych misji.
  • Tryb rozgrywki wieloosobowej za pośrednictwem sieci LAN lub Internetu.
Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet   / sieć lokalna     Liczba graczy: 1 - 8  

Nośnik: 1 CD

Ocena gry 8.465 / 10 na podstawie 608 ocen czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 99 PLN

Wymagania wiekowe Europa Universalis

odpowiednia dla każdego wieku

Wymagania sprzętowe Europa Universalis

PC Windows

Rekomendowane: Pentium II 300MHz, 64MB RAM

Europa Universalis - recenzja gry

Recenzja 14 marca 2001, 11:16

Podstawową rzeczą, która określa naszą strategię jest wybór państwa jakim będziemy rządzić. W zależności czy będzie to mocarstwo czy mały słabiutki kraj, będziemy musieli przyjąć określony kierunek rozwoju i polityki zagranicznej. Nie do pominięcia jest również położenie geograficzne, np. Polska ma tragiczne – trzy wrogie mocarstwa obok, Hiszpania zaś komfortowe – kilku małych wrogów, a później całkowita swoboda rozwoju. Kolejną ważną rzeczą, od której zależą nasze poczynania jest aktualny władca, charakteryzowany przez trzy umiejętności: militarne, administracyjne i dyplomatyczne. Jeżeli chcemy koniecznie walczyć i nie przegrać to musimy dążyć to tego by odbywało się to tylko przy władcy posiadającym maksymalne zdolności militarne. Do naszej dyspozycji oddano trzy rodzaje wojsk lądowych tj. piechota, kawaleria i artyleria oraz jednostki nawodne, okręty wojenne i galery. Jednak w EU nie siła decyduje o wygranej lecz umiejętności władcy, dowódcy danej armii oraz morale żołnierzy. Nie raz zdarzyło mi się, gdy dumny ze swej nowo powstałej dwudziesto tysięcznej armii beztrosko wkraczałem do neutralnej prowincji bronionej przez niecałe pięć tysięcy ludzi i dostawałem przysłowiowego łupnia. Moi wojacy po kilku sekundach walki, mimo przewagi liczebnej uciekali w popłochu, a winę za to ponosi właśnie niedoświadczony dowódca i słaby stan morale nowej armii. Nadrzędną rzeczą przy planowaniu ataku jest odpowiednio wczesne sformowanie wojska, tak by jego morale wzrosło od najgorszego (zawsze zaraz po sformowaniu) do wysokiego, po upływie pewnego czasu. Kolejną równie ważną jest podział na mniejsze liczebnie armie, wpierw atakujemy wroga pierwszą, gdy zaczyna przegrywać i tracić morale, drugą (podniesie morale całości wojsk), a następnie jeśli istnieje potrzeba kolejnymi. Wygląda do niby prosto, ale przy większej wojnie trzeba wykazać się nie lada umiejętnościami taktycznymi by uzyskać przewagę nad przeciwnikiem. W skład działań wojennych wchodzi również oblężenie fortec obronnych, którego wykonanie także uważam za trafione, możemy po prostu oblegać fort i czekać, aż obrońcy wymrą z głodu lub przypuścić szturm poprzedzony ostrzałem artyleryjskim. Ogólnie jeżeli chodzi o walkę nie mam żadnych zarzutów. Jednak prawda jest taka, że wojna to tylko ostateczność, tym bardziej, że nie mamy tu do czynienia z fikcyjnymi założeniami, gdzie każdy atak nie wywiera praktycznie żadnych większych konsekwencji na naszym kraju lecz z czymś o niebo doskonalszym i realniejszym. Po pierwsze każde państwo, które atakujemy ma z reguły zawartych kilka traktatów o sojuszu wojskowym z sąsiadami, dzięki czemu z chwilą nieuzasadnionej agresji zaczyna się prawdziwa militarno-dyplomatyczna jatka. A po drugie nawet jeżeli wygramy, to po zakończeniu konfliktu, nie dość, że osłabimy swoje państwo (stabilność państwa mierzy wskaźnik o zakresie od +3 do –3), to na dodatek może okazać się, że na podstawie traktatu pokojowego dostaniemy tylko jedyną lub dwie marne prowincje (z kilkunastu podbitych) i troszkę odszkodowania. Przyznacie, że rezultat jest raczej kiepski w stosunku do ogromnych użytych środków, tym bardziej, że można dokonać tego samego na drodze pokojowej. Mając odpowiedniego władcę z wysokimi umiejętnościami dyplomatycznymi oraz trochę cierpliwości i umiejętności manipulacji możemy dyskretnie wymusić na sąsiedzie przyłączenie się do naszego państwa lub płacenie lenna. W rachubę wchodzi również zawarcie małżeństwa monarchów, po którym oba państwa będą złączone na wieki. Naprawdę jeśli chodzi o możliwości manewru dyplomatycznego to ta gra bije wszystko inne na głowę, a ilość dróg prowadzących do upragnionego celu jest wiele, trzeba tylko odpowiednio wykorzystać drzemiący potencjał.