
Data wydania: 16 sierpnia 2005
„Darkwatch : Curse Of The West” należy do gatunku gier akcji ukazanych z perspektywy pierwszej osoby (FPP). Akcja tejże pozycji została umiejscowiona w scenerii Dzikiego Zachodu, straszliwie popularnego ostatnimi czasy wśród twórców gier. Pozycja ta powstaje w budynkach firmy Sammy Studios, mającej w swym dorobku m.in. serię bijatyk „Guilty Gear”.
GRYOnline
Gracze
„Darkwatch : Curse Of The West” należy do gatunku gier akcji ukazanych z perspektywy pierwszej osoby (FPP). Akcja tejże pozycji została umiejscowiona w scenerii Dzikiego Zachodu, straszliwie popularnego ostatnimi czasy wśród twórców gier (warto wspomnieć chociażby takie gry, jak „Dead Man's Hand” oraz „Red Dead Revolver”). Za „Darkwatch : Curse Of The West” odpowiedzialni są panowie z firmy Sammy Studios, mający w swym dorobku m.in. serię bijatyk „Guilty Gear”.
W „Darkwatch : Curse Of The West” wcielamy się w postać Jericho Crossa, kryminalisty, który po nieudanym napadzie na pociąg zostaje wcielony w szeregi tajemniczej organizacji Darkwatch. Od tej pory Jericho staję się kimś na wzór hybrydy – łączy w sobie ludzkie i wampirze umiejętności. Może również dokonywać wyboru pomiędzy swą dobrą a zła stroną. Jeżeli skorzysta z dobrodziejstw tej pierwszej będzie mógł korzystać z niezwykłych umiejętności opartych na szybkości i zmyśle wzroku. Z kolei zło umożliwi mu stanie się istną maszynką do zabijania (pomogą mu w tym napady szału, które od czasu do czasu będą go nawiedzać). Akcję „Darkwatch : Curse Of The West” umiejscowiono na Dzikim Zachodzie, jednakże nie będziemy zabijać niewinnych cowboy’ów – naszymi przeciwnikami są szatańskie pomioty, nieumarli strzelcy, których nadludzka wytrzymałość i siła nie wytrzymuje na szczęście starcia z herosem Jericho.
Autorzy, oprócz kilkunastu normalnych broni (shotgun, karabin itp.), przygotowali także kilka typowych dla wampirów umiejętności, które poznamy w czasie gry. Są to bardzo wysoki skok, nowy tryb widzenia wrogów w ciemności, a także specjalna tarcza absorbująca część mocy ataków wyprowadzanych przez wrogów. W czasie gry odwiedzimy kilka mrocznych miasteczek, w których można zauważyć wiele typowych dla Dzikiego Zachodu smaczków, a także wiele innych miejsc obfitujących w zaskakujące i piękne graficznie elementy (m.in. potężny pociąg i straszne katakumby).
Autor opisu gry:
Piotr Doroń
Ostatnia aktualizacja opisu: 21 sierpnia 2015
Recenzja GRYOnline
Neo-westernowa strzelanina z domieszką The House of the Dead – tak w dużym skrócie można by scharakteryzować Darkwatch. Czy taka mieszanka wyszła tej grze na dobre?
gry 31 października 2024 21:15
pozostałe 16 października 2006 09:32
gry 13 kwietnia 2006 12:00
pozostałe 6 stycznia 2006 10:13
gry 7 grudnia 2005 13:42
gry 17 sierpnia 2005 07:56
gry 24 lipca 2005 11:45
gry 2 czerwca 2005 08:49
Wymagania sprzętowe gry Darkwatch:
PlayStation 2
Wspiera:
karta pamięci, Network Adaptor
Xbox
Wspiera:
Xbox Live
Średnie Oceny:
Średnia z 4 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 199 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Maciej Kurowiak
Recenzent GRYOnline.pl
2005.09.27
Neo-westernowa strzelanina z domieszką The House of the Dead – tak w dużym skrócie można by scharakteryzować Darkwatch. Czy taka mieszanka wyszła tej grze na dobre?
game _hunter
Ekspert
2019.09.17
Bardzo dobra gra, niestety z ilością wad dorównujących ilości zalet. Najpierw zalety:+ klimat (całokształt bardzo podobny do Painkillera. Dominują ciemne lokacje, ciasne korytacze, cmentarze i inne ponure miejscówki)+ oprawa dźwiękowa (dźwięki są świetne m.in. strzały z broni, wybuchy, głosy przeciwników. Muzyka wzorowana na filmie Dobry, zły i brzydki z Clintem Eastwoodem. Motywy z filmu ciągle przewijają się w trakcie rozgrywki)+ grafika (oprawa graficzna jest na bardzo wysokim poziomie. Bardzo dużo efektów rozmycia, dymu i eksplozji. Niestety przekłada się to na spadki FPS'ów)+ częste save-pointy (bardzo krótkie misje podzielone dużą ilością checkpointów i save'ów. Jest to zaleta, gdyż można usiąść do tej gry nawet na 10 minut i zrobić jakiś postęp)+ power-up'y (system dodatkowych umiejętności zależny od dobrych i złych decyzji podejmowanych w trakcie rozgrywki)+ różne lokacje (nie ma ich wiele, ale twórcy starali się jakość urozmaicić rozgrywkę. Są etapy pustynne, zimowe, gonitwy konno za pociągiem, sterowanie mechem)Wady:- monotonność (nie oszukujmy się, to nie jest RPG, nie ma tutaj ciekawej i zawiłej fabuły, a rozgrywka jest liniowa i polega głównie na jednym - strzelaniu i przechodzeniu z jednej lokacji do drugiej)- krótka (w momencie, gdy miałem wrażenie, że rozgrywka nabiera tempa i powoli się rozkręca, tak naprawdę zbliżała się do końca)- poziom trudności (bardzo dziwny poziom trudności. 4 poziomy do wyboru z czego pierwszy "dla żółtodziobów" wydaje się klasycznym NORMAL. Wyższe poziomy przekładają się na idiotycznie wysoką ilość HP przeciwników. Wtedy w ogóle nie ma poczucia siły rażenia naszej broni - jakbyśmy strzelali z broni zabawkowej, a nie potężnej dwu-lufowej strzelby)- mało różnych przeciwników (w grze opierającej się tylko na walce z nieumarłymi, twórcy mogli dać się ponieść większej fantazji w projektowaniu stworów. Te które zaprojektowali są świetne np. lewitujące banshees, przerośnięci banditos, ale twórcy mogli stworzyć więcej rodzajów)- cutscenki (dobrze, że wogóle są, natomiast mają troche zbyt groteskowy wygląd animacji jak na tak ciężki klimat gry. Styl pasowałby idealnie, gdyby przez całość gry przewijałby się humor. Tutaj nie ma humoru, jest krew, rozczłonkowane zwłoki, wszechobecna śmierć oraz masa podtekstów seksualnych na czele z odważną sceną erotyczną)Podsumowując, polecam grę fanom gier typu Painkiller, Quake, Doom. Grę można ukończyć w weekend więc pasuje idealnie dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu na granie)
ereboss
Ekspert
2018.05.17
Butryk89
Ekspert
2016.04.22