
Data wydania: 18 kwietnia 2005
Taktyczna gra akcji (FPS) rozgrywająca się w czasach obecnych, gdzieś na Środkowym Wschodzie. Gracz ma okazję dowodzić czteroosobowym oddziałem marines w licznych zadaniach bojowych.
GRYOnline
Gracze
Dotychczas wszystkie części serii Close Combat (w sumie pięć), były przedstawicielami strategii czasu rzeczywistego, wszystkie też osadzono w realiach II Wojny Światowej. Należy też dodać, iż wyznaczyły one nową drogę w rozwoju gier wojennych i zdobyły sporą ilość prestiżowych nagród. „Close Combat: First to Fight” zrywa z tą tradycją, i to zarówno gatunkowo jak i fabularnie. Jest to bowiem taktyczna gra akcji rozgrywająca się w czasach obecnych, gdzieś na Środkowym Wschodzie. W tym miejscu skojarzenia z innym głośnym tytułem „Full Spectrum Warrior”, są jak najbardziej na miejscu, niemniej jednak, gry te różni kilka rzeczy. Jedną z nich jest fakt, iż akcja CC zaprezentowana została z perspektywy pierwszej osoby, a nie trzeciej jak w FSP. Dowodzić przyjdzie nam też inną liczbą żołnierzy, mówiąc dosłownie oddziałem czterech marines.
Podobnie jak w przypadku FSW, tak i tu w pracach nad grą brali udział amerykańscy żołnierze (w tym weterani z Iraku i Afganistanu), i wzorem „Full Spectrum Warrior”, „Close Combat: First to Fight” również stworzono w dwóch wersjach: cywilnej, dla graczy, oraz specjalnej, przeznaczonej do treningu marines w amerykańskich bazach szkoleniowych. Według zapewnień autorów, obie wersje są identycznie w około 90%, co rzecz jasna gwarantuje rzadko spotykany realizm rozgrywki. Nie dziwnie więc, iż w czasie wykonywania zadań, naszych czterech bohaterów, tj. gracz w roli dowódcy (pseudonim „Team”), strzelec („Ready”), żołnierz z ciężką bronią automatyczną („Fire”) oraz żołnierz kryjący tył oddziału („Assist”), porusza się zgodnie z panującymi w oddziałach marines zasadami i taktyką walki w terenie urbanizowanym. Możemy być więc pewni, że np. podczas pokonywania ulicy, dwóch marines zapewni pozostałym dwóm dobrą osłonę ogniową.
Gracz jako lider, ma całkowitą dowolność w podejmowaniu decyzji dotyczących wykonania celu danej misji. Dzięki prostemu w obsłudze radialnemu menu rozkazów, może wydawać polecenia każdemu żołnierzowi. W skład rozkazów wchodzą m.in.: zapewnić osłonę, przygnieść ogniem, rzucić granat, postawić zasłonę dymną , zajść przeciwnika z flanki. Cele poszczególnych zadań dokładnie odzwierciedlają te znane z Iraku, Afganistanu, czy innych współczesnych konfliktów zbrojnych, tzn. uwalniamy zakładników lub jeńców, atakujemy wrogie pozycje, itp. Autorzy szczycą się również tym, że przeciwnicy poruszają się i atakują nas zewsząd, w tym z dachów budynków i z podziemi (wrogowie poruszają się kanałami i tunelami). Nasi podopieczni z kolei dysponują nie tylko arsenałem autentycznego uzbrojenia, ale także mogą skorzystać ze wsparcia powietrznego (m.in. śmigłowce Cobra) i naziemnego (inne odziały marines, czołgi, artyleria).
Jak przystało na nowoczesną produkcję, aspirującą do miana realistycznej, „Close Combat: First to Fight” wyposażono w zaawansowany trójwymiarowy silnik graficzny, a także wysokiej jakości oprawę audio (unikalnie głosy żołnierzy, autentyczne odgłosy walki, etc.). Duży nacisk położono również na specjalny system zachowania się żołnierzy. To w tej dziedzinie Destineer najściślej współpracował z Atomic Games, ponieważ jak niektórzy pamiętają, kolejne odsłony „Close Combat” słynęły z bardzo realistycznego modelu odpowiedzialnego za reakcje indywidualnych żołnierzy na polu walki. Każdy z marines posiada swój profil psychologiczny, inaczej też reaguje na określone sytuacje, co gwarantuje, że nieraz będziemy świadkami czynów bohaterskich, a także załamania się, czy nawet dezercji. Każdy też nabiera doświadczenia po każdym zadaniu, stając się lepszym żołnierzem.
Naturalnie „Close Combat: First to Fight” poza trybem single player oferuje rozgrywkę wieloosobową.
Autor opisu gry:
Redakcja GRYOnline.pl
Ostatnia aktualizacja opisu: 19 sierpnia 2015
Recenzja GRYOnline
Akcja rozgrywa się w 2006 roku w Bejrucie. W wyniku walk o władzę dochodzi do wojny domowej, dziesiątkującej okoliczną populację. Targany wewnętrznymi pobudkami moralnymi, wielkoduszny wujek Sam postanawia się zlitować i pomóc w rozwiązaniu konfliktu.
Opinie9 marca 2005
Opinie8 marca 2005
pozostałe 23 maja 2005 18:06
gry 6 maja 2005 16:20
gry 20 kwietnia 2005 07:07
gry 6 kwietnia 2005 10:41
gry 4 lutego 2005 09:53
gry 27 września 2004 13:50
Popularne pliki do pobrania do gry Close Combat: First to Fight.
trainer Close Combat: First to Fight - Unlocker - 19 października 2005
patch Close Combat: First to Fight - v.1.02 UK - 7 czerwca 2005
patch Close Combat: First to Fight - v.1.02 US - 7 czerwca 2005
trainer Close Combat: First to Fight - v1.0 +4 Trainer - 18 stycznia 2021
Wymagania sprzętowe gry Close Combat: First to Fight:
PC / Windows
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Pentium III 1.3 GHz, 256 MB RAM, karta grafiki 32MB, 2.8 GB HDD, Windows Me/2000/XP.
Średnie Oceny:
Średnia z 3 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 246 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Michał Basta
Recenzent GRYOnline.pl
2005.06.02
Akcja rozgrywa się w 2006 roku w Bejrucie. W wyniku walk o władzę dochodzi do wojny domowej, dziesiątkującej okoliczną populację. Targany wewnętrznymi pobudkami moralnymi, wielkoduszny wujek Sam postanawia się zlitować i pomóc w rozwiązaniu konfliktu.
MarcinB323
Ekspert
2022.10.19
18-10-2022. Gra jest ponad miarę przeciętna. Przeciętna grafika , powtarzalne i dość ubogie mapy ( ale też są niektóre bardzo fajne więc nie do końca minus) przeciętny gameplay- idź i walcz z wrogiem. Fatalny ragdoll przeciwnicy latają po planszy hamvy też ( zablokowało mi to jedno misje) dużo błędów i problemy z graniem na win 7. Ma swoje momenty -wzywanie artylerii jest fajne i samo strzelanie nie zawodzi. Ogólnie jednak duży średniak
Butryk89
Ekspert
2015.10.18
Uboga pod każdym względem. AI kuleje (drużyny jak i wrogów), brak jakiejkolwiek taktyki (chociaż są opcje taktyczne - bardzo skąpe), graficznie mało różnorodna, słaby balans broni i udźwiękowienie.