Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Witcher 3: Wild Hunt Gramy dalej

Gramy dalej 4 września 2016, 12:22

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Wolicie Yennefer od Triss - wszystko o Waszych wyborach ukochanej w grze Wiedźmin 3

Wybór ukochanej w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon był niezmiernie ważną kwestią nie tylko dla Geralta, ale i dla nas samych. Jak się jednak okazuje - niezbyt trudną. Większość z Was wybrała Yennefer, nawet jeśli nie miała kontaktu z książkami. Dlaczego?

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

– Wiedźmak – zamamlała babka. – Przez niektórych wiedźminem zwany. Wzywać go niebezpiecznie barzo, wżdy trzeba, bo gdy przeciw potworu a plugstwu niczym nie uradzi, wiedźmak uradzi. (...) Baczyć aby trzeba, coby wiedźmaka nie dotykać, bo od tego oparszywieć można. A dziewki przed nim kryć, bo wiedźmak chutliwy jest ponad miarę wszelką...

Tak, wiedźmak jest chutliwy ponad miarę wszelką, czego idealnym obrazem była pokaźna kolekcja kart, którą mogliśmy zebrać w pierwszym komputerowym Wiedźminie. I choć przedmiotowe traktowanie miłości fizycznej przez Geralta było nie tak znowu niezgodne z kanonicznym okresem P.Y. (przed Yennefer), Wiedźmin 2 dostarczył trochę bardziej dojrzałej formy relacji, gdzie pierwsze skrzypce – podobnie jak w produkcji z roku 2007 – grała Triss. Nie należy jednak zapominać, że dopiero Dziki Gon stanął przed poważnym zadaniem powołania do życia Yennefer, czyli ikonicznej dla sagi kochanki Geralta. Spojrzeliśmy na Wiedźmina 3 z perspektywy czasu i zapytaliśmy Was o wybory miłosne, których dokonaliście w grze. Zobaczmy, czy jesteście #TeamTriss czy #TeamYennefer i dlaczego wprowadzenie kruczowłosej czarodziejki do wirtualnego wiedźmińskiego świata było nie lada wyzwaniem.

I wtedy stajesz przed wyborem: którą wybierzesz? - 2016-09-04
I wtedy stajesz przed wyborem: którą wybierzesz?

Kanoniczna miłość wiedźmina

Powiedzmy sobie szczerze – ze swoją brzydką wiedźmińską gębą Geralt na pewno królem balu by nie został. Tym, co przyciągało kobiety do naszego ulubionego zabójcy potworów, jest jego pewna tajemniczość, niedostępność i – w niektórych przypadkach – elektryzujący efekt wiedźmińskich mutacji. Wiemy więc o relacjach (nie tylko łóżkowych) z Yennefer, Triss Merigold, Fringillą Vigo, Lyttą Neyd, Essi Daven czy chociażby Shani oraz Iolą. Drugą (tutaj oczywiście w celach kuracyjnych). Do tego dorzucić można nieodwzajemnione zainteresowanie ze strony Sabriny Glevissig, Marti Sodergren czy Keiry Metz – a na pewno nie wiemy o wszystkich przedstawicielkach płci pięknej, które ostrzyły sobie pazurki na Białego Wilka.

Pomimo dość sporej grupy obiektów westchnień najgorętsze uczucie od zawsze łączyło wiedźmina z czarodziejką z Vengerbergu. Para ta poznała się w kryzysowej sytuacji, gdy Geralt poszukiwał pomocy dla Jaskra zaatakowanego przez magicznego stwora wypuszczonego z butelki. Od tamtej pory, po pozytywnym rozwiązaniu problemu z djinnem, rozpoczął się burzliwy związek, w trakcie którego doszło do niejednej rozłąki. Dwójka kochanków wierzyła, że są sobie przeznaczeni, a całość spajało uczucie, jakim oboje darzyli przybraną córkę Ciri.

Wielu jednak uważa, że najzdrowszym dla Geralta związkiem był ten z Triss Merigold. Czarodziejka o kasztanowych włosach była zupełną przeciwnością Yennefer, co jednak nie przeszkodziło wiedźminowi w leczeniu złamanego serca w jej objęciach.

Co wycięto z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, czyli gdzie jest Iorweth?
Co wycięto z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, czyli gdzie jest Iorweth?

Gramy dalej

Gra Wiedźmin 3: Dziki Gon mogła obfitować w wątki, lokacje i potwory, których ostatecznie nie uświadczyliśmy w pełnej wersji ubiegłorocznego hitu. Poniżej prezentujemy najciekawsze pomysły, usunięte z erpega z nieznanych nam powodów.

Nowa Gra Plus w Wiedźminie 3 - Dziki Gon na mocnym minusie
Nowa Gra Plus w Wiedźminie 3 - Dziki Gon na mocnym minusie

Gramy dalej

Długo oczekiwany tryb Nowej Gry Plus w trzecim Wiedźminie jest już dostępny. Postanowiliśmy go przetestować i sprawdzić, czy powtórna wizyta w Królestwach Północy jest równie satysfakcjonująca, co "zeszłą razą".

Komentarze Czytelników (121)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.09.2016 15:23
Predi2222
11
odpowiedz
5 odpowiedzi
Predi2222
101
CROCHAX velox

Za pierwszym razem wybrałem Yen, choć przez całą grę i akcje z nią, odnosiłem wrażenie że jest z Geraltem tylko po to żeby go wykorzystywać, nie widziałem tego "uczucia".

W romansie z Triss, dużo bardziej widać to oddanie dla Geralta.

04.09.2016 14:07
k8vt800
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
k8vt800
76
Pretorianin

Yennefer to przygoda, Triss to materiał na żonę.

29.11.2016 19:23
odpowiedz
Danio662
3
Junior

Ja za 1 przejściem Wiedźmina 3 wybrałem Triss <33 a za 2 Yennefer.

29.11.2016 19:31
odpowiedz
Danio662
3
Junior

#TeamTriss :D

29.11.2016 22:57
Toshi_
😍
odpowiedz
Toshi_
137
Got sarcasm?
Image

Jak widzę "Yennefer", to przed oczami mam... -->>
Tiaaa...
Wiec jak dla mnie, to wybór powinien być oczywisty - jak najdalej od tego tam na zdjęciu :D

13.02.2017 00:30
Supprzem
1
odpowiedz
Supprzem
5
Junior
8.5

Trochę dziwi mnie wynik ankiety ale nie jest zaskoczeniem .Związek Geralta z Yenefer w książkach był burzliwy i pełen emocji. Przyciągał. Także właśnie w tym kierunku kierowałem się w trójce, ale do Triss przekonała mnie właśnie ciągłość fabularna. Gry są nieoficjalną kontynuacją losów wiedźmina. Oczywiście był z Yenefer w sadze ale potem przez dwie wielkie gry miał możliwość poznania Triss i zapałania do niej uczuciem.. Nie powinno się tego przekreślać. Geralt może i przypomniał sobie wszystko ale czy to znaczy że zapomniał wszystkie uczucia do Triss? Na koniec chciałbym jednak jedną rzecz powiedzieć. Scena kiedy Geralt wyznaje miłość Triss jest najlepsza w całej grze. Yenefer nie ma takiej. Ponadto akcja w Novigradzie jest intensywniejsza niż na Skelige. Tam wątek wkurzającej Ciri się zagęszcza co wpływa na postępowanie Yenefer i Geralta.

13.02.2017 06:17
Cobrasss
😁
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cobrasss
140
Senator

Coś może być lepszego od rudej czarodziejki :)

13.02.2017 08:18
odpowiedz
zanonimizowany1132929
12
Generał

Raz Triss, a za drugim razem Yenefer. Nigdy tych związków nie brałem na poważnie, bo każdy burdel zaliczony.

13.02.2017 18:23
odpowiedz
zanonimizowany649466
114
Senator
10

Książka i gra żądzą się swoimi prawami, ale Triss bardziej urzeka miłym charakterem i usposobieniem w grze, zaś Yenefer w grze jest strasznie surowa, zaborcza, wyniosła.

post wyedytowany przez zanonimizowany649466 2017-02-13 18:28:44
14.02.2017 11:40
Black Star
2
odpowiedz
11 odpowiedzi
Black Star
51
Pretorianin

Jestem przerażony jakie tu pierdoły ludzie piszą.
Wszystko jest zrozumiałe, jeżeli ktoś napisze, że oddziela książki od gier, albo w ogóle nie czytał i tyle. Ok, to można zrozumieć. Ale jak ktoś pisze, że w książce Yennefer była sukowata, a Triss ok to jalbo zarzucają Geraltowi uganianie się za bezduszną Yenn to jest jakaś masakra. Ludzie. Abstrahując od tego, że Triss to dla Geralta wg książki to nawet nie był romans, on się raz z nią przespał. To już Fringilla czy Essi Daven bardziej się kwalifikowały jako romans. Biedny Geralt się uganiał za Yenn a ona go wodziła za nos? Tak się uganiał, że sypiał po drodze z pierwszą lepszą. Siebie warci byli cały czas. Triss bezczelnie ukryła się w Loży za spódnicą Fillippy. Gdy Yenn błagała lożę by zostawiła w spokoju Geralta i Ciri, Triss siedziała z tyłu i milczała! Gdy Yennefer poszła na pewną śmierć, prosto w łapy Vilgefortza, gdy ją torturowano, a ona nie pisnęła nawet słowa, Triss nadal chowała się w loży. Nie zrobiła absolutnie nic żeby pomóc Geraltowi odzyskać Ciri. Więcej, była gotowa zrobić z Ciri marionetkę loży wbrew jej woli. Pod koniec książki bardziej ze strachu niż z czegokolwiek innego udało jej się przerwać pogrom. I to wszystko, cała jej rola. Zgadzam się, że gra =! książka, i jak ktoś ma ochotę to gra jak chce, ale oszczędźcie tych dyrdymałów na temat książek.

14.02.2017 12:18
claudespeed18
1
odpowiedz
claudespeed18
146
error

Ja tam bym wybrał Cerys. To dopiero twarda kobitka. Do tego szczera i bez tajemnic czy intryg ;)

14.02.2017 12:42
odpowiedz
Piecia_____18
94
Generał

Wszyscy tu się emocjonują że wybraliby Triss albo Yen a zapomnieli że są jeszcze takie postaci jak np. Keira Metz ;p

post wyedytowany przez Piecia_____18 2017-02-14 12:43:23
14.02.2017 14:56
odpowiedz
zanonimizowany1058903
49
Generał

Kto przeczytał książki wybierze Yen ;] A cały ten wybór Yen czy Triss to tak naprawdę nawiązanie do książek gdzie Yennefer również miała podobny dylemat :D

14.02.2017 15:01
Drackula
😈
1
odpowiedz
Drackula
188
Bloody Rider

Triss jest najlepsza w lozku
Yen robi super masaz
Keira nadaje sie jedynie do gotowania

zaraz pewnie pojawia sie pytania: a skad to wiem? z doswiadczenia panowie, z doswiadczenia ;)

Ale nic nie szkodzi na przeszkodzie abyscie i wy panowie teoretycy swoje rozkminy podbudowali czyms namacalnym. kolejna okazja juz wkrotce:

http://www.polcon2017.pl/

Zrobcie sie na boskiego Geralda i napewno jakas Triss sie przyczepi ;)

14.02.2017 18:13
odpowiedz
pushit
13
Legionista

Obie są beznadziejne. Jedyny ciekawy wątek to Shani.

14.02.2017 20:12
odpowiedz
zanonimizowany1168249
3
Generał

Dla każdego kto czytał książki z zrozumieniem i wie jakim typem człowieka był Geralt wie dobrze, że tylko Yen jest akceptowalnym wyborem. Duża popularność Triss dowodzi trzech rzeczy:
Raz, mało ludzi przeczytało książki z zrozumieniem wątków romantycznych( za młodzi czytelnicy?).
Dwa, dużo osób tutaj się wypowiadających nie ma pojęcia jak to jest być w stałym związku.
Trzy, spora część ludzi tylko grała w grę.

Innej opcji nie ma by przekładać Triss nad Yen. Triss może być wybrana w jedynce. To ok, chociaż już w książkach widać, że Geralt więcej czuł do Shani niż do Triss, która dla Geralta była po prostu za młoda i zbyt naiwna, jako stała partnerka. Shani to dobra osoba która nie pasuje do Geralta, ale jako romans na boku z obopólnymi korzyściami, jest świetna.
Triss jest postacią bardzo tchórzliwą oraz kłamliwą, widać to zwłaszcza w momencie gdy nie powiedziała od razu Geraltowi o Yen. Dopiero kiedy Geralt sam zaczął sobie przypominać ją, uznała, że nie ma sensu już dłużej udawać i wyznała prawdę.
Yen to dojrzała ale choleryczna kobieta. Cholerycy mają to do siebie, że są wierni, i bardzo emocjonalni(m.in), więc związek tej dwójki zawsze był burzliwy, zwłaszcza, że zarówno Geralt jak i Yen mieli silne osobowości i często wracali do siebie po rozstaniach. Tyle, że Geralt ciągle w myślach miał ją..można to przeczytać w Sezonie Burz.

Dlatego cała ta dyskusja wydaje się bez sensu. Yen to jedyny słuszny wybór, jak chcemy grać kanonicznym Geraltem, Triss, wtedy gdy zmieniamy mu osobowość.

Swoją droga, czy tylko mnie dziwi to, że Triss chciała mieć różę pamięci i zrobić z niej miksturę dla Geralta, tą samą różę, którą potem Philippa wykorzystała to stworzenia mikstury wpływającej na umysł, polegającej na tym, że nieszczęśnik zakochuje się bez opamiętania w osobie, która mu ją poda/którą pierwszy zobaczy? Albo tego który pocałuje. Kto wie? Może ta mikstura wcale nie miała pomóc odzyskać pamięci, jak sugerowała Triss, zwłaszcza, że gra nie potwierdza skuteczności tej rośliny. Skoro rośnie w miejscu gdzie powstał pomnik, który upamiętniał miłość kochanków...

15.02.2017 00:31
odpowiedz
zanonimizowany1088264
32
Centurion

Yen to prawdziwa kobieta, zimna tylko powierzchownie..dzika i namietna a Triss to typowa narzeczona, zona lub mloda mamuska co gotuje obiad dla meza

15.02.2017 01:49
smyro flux
1
odpowiedz
smyro flux
26
Centurion

Pewnie zrypałem bo wybrałem obie (jakoś nie chce mi sie skonczyc gry) ale za 2 razem wezmę Triss bo Jen to zwykła sucz (w grze)

15.02.2017 16:25
1
odpowiedz
Tymon Hundred
5
Junior

Od chwili rozpoczęcia mojej przygody z "Dzikim Gonem" nie mogłem nadziwić się ilością wyborów w grze. Od rozmowy z wieśniakiem aż po sprzeczki z Cesarzem mogłem wcielić się w postać jak jeszcze nigdy wcześniej. Ani przez chwile mi to nie przeszkadzało, poza jedną sceną. Kiedy siedziałem ( jako Geralt oczywiście) z Yennefer na szczycie góry i spytała się mnie czy nadal ją kocham byłem tak zaciekawiony jak nigdy wcześniej. Zupełnie nie pomyślałem, że to ja mam wybrać. Kiedy zobaczyłem odpowiedzi do wyboru: "Oczywiście, że nadal Cię kocham" i "Sorry maleńka, już mi przeszło" po prostu mnie zatkało. Przecież zaklęcie Dżina było istotą ich związku, tak samo jak istotą całej Sagi było poszukiwanie Ciri. Oczywiście chodziło o znalezienie jej, ale czym by była cała ta historia bez poszukiwania i wędrówki. Tak samo związek Geralta z Yennefer nie byłby taki sam bez połączenia ich zaklęciem. Bez niego wiedźmin mógłby pójść swoją drogą a czarodziejka swoją i nie przejmować się ciągłymi kłótniami i powrotami do siebie. Jednak związali się przez zaklęcie dżina, od tego to wszystko się zaczęło i tym było. Osobiście nie spodziewałem się, że to my będziemy mogli wybrać. Myślałem, że CDP Red stworzyli własną odpowiedź dla pytania Yennefer, ponieważ nie wyobrażałem sobie tego, że Geralt nigdy nie mógł by powrócić do czarnowłosej czarodziejki.

16.02.2017 11:05
Agnes87
1
odpowiedz
Agnes87
13
Legionista

Przyznaję się bez bicia, że książek nie czytałam (jeszcze, mam to w planie), milion lat temu oglądałam serial, grałam tylko w 3.

A jednak wybrałam Yen. Czułam, że jest między nimi szczególna więź i że ona, mimo postawy "zimnej suki" jak niektórzy to określają, tak naprawdę bardzo go kocha. Miałam takie wrażenie, że bała się otwartego okazywania prawdziwych uczuć. Wiecie, świat mroczny i niebezpieczny, nie wiadomo co się zaraz wydarzy, kogo stracisz, jakiego wyboru będziesz musiał dokonać. Trzeba być twardym a nie miętkim xD

17.02.2017 23:45
odpowiedz
Koniunktor Sferyczny
4
Legionista

Czyli większość wybrała Yennefer? W swojej głównej rozgrywce powiedziałem Triss, że ją kocham - niemniej - zaniechałem poinformowania o tym fakcie czarnowłosej piękności wynikiem czego obie panie się obraziły i musiałem wyjechać do Toussaint w nadziei poznania kogoś "trzeciego" - co jak widzę raczej faktem się nie stanie. W innej rozgrywce zostałem z Triss a nawet z epilogu dowiedziałem się, że wyjechałem z nią do Koviru i milo tam spędzam czas (co było raczej dziwne gdyż wydarzyło się ot tak bezpośrednio po utracie kontaktu z Cirilla, gdy ta ostatnia zniknęła w portalu chcąc zapobiec erze lodowcowej a ślad po niej zaginął - wydawało mi się, że powinienem być smutny przynajmniej).

20.02.2017 17:00
2
odpowiedz
stach122
57
Konsul

Właśnie czytam sage (kupiłem cały komplet 8 książek!)żeby poznać wcześniejsze wydarzenia sprzed trylogii (mam zamiar po niej grac drugi raz ;) ) i jak w grze wybierałem Triss to po tym co przeczytałem nadal jestem przy triss, Yen mnie wkurza tak samo jak w grze.

20.02.2017 20:53
gutosaw
odpowiedz
gutosaw
29
Legionista

Drugi raz gram w trzecią część Wiedźmina, ale nie dałem rady wybrać Triss. Znając historię z książek i poprzednich gier, nie mogę wyobrazić sobie szczęścia Geralta bez Yen. Triss jakoś dałem radę odrzucić (za drugim razem było o wiele łatwiej), ale chyba nigdy nie byłbym wstanie przeciąć tak mocnych więzi łączących wiedźmina i czarodziejkę pachnącą bzem i agrestem.

27.02.2017 17:32
OneManArmy47
😉
odpowiedz
OneManArmy47
3
Legionista

Threesome

27.07.2017 22:14
odpowiedz
Guzzu
1
Junior

Yen to zimna suka zaś Triss to taka do rany przyłóż. Wybrałem jednak Yen, bo ubóstwiam trudne charaktery.

20.08.2017 19:21
odpowiedz
1 odpowiedź
LEgar
7
Legionista

Czy zadanie teraz albo nigdy mogfe sobie zostawic na później? tzn chciałbym poplynac na skelige i spotkac tam yenefer dopiero potem zdecydowac ktora kobiete wole

14.11.2017 22:56
AaronSmith
odpowiedz
AaronSmith
1
Junior


Wybrałem Yennefer
Triss niby jest taka dobra żona przy której byłoby nam wygodnie ale jednocześnie byłoby nudno
Yen jest seksowna, zimna suka, a takie są najlepsze
Moja dziewczyna jest do niej bardzo podobna z charakteru i lepiej nie mogłem trafić
Niby potrafi być w stosunku do mnie sukowata i wredna
Ale jak się za to odwdzięcza w łóżku
Niezapomniane wrażenia
Z takimi kobietami się nie nudzi, a suki zawsze były dla mnie bardziej podniecające i to Yennefer bardziej nadaje się na żonę
Tym bardziej ze w środku jest także kochana i będzie, a nawet już jest dobra matka dla Ciri
Zdecydowanie bardziej pasuje do Geralta

07.03.2018 18:22
siczku
😁
odpowiedz
siczku
8
Legionista
9.0

czytałem wieśka a i tak wole triss. Nie wiem czemu ludzie twierdzą że laska z którą ciągle sie kłócisz to twoja miłość... Dzisiaj by sie po prostu rozwiedli a wiesiek poznałby nową miłość w postaci triss i stwierdził że to był bardzo dobry wybór bo ma już spokój. Mimo wszystko wybrałem obie ze względu na dodatkowe zadanie i sie nawet ciesze, dalej moge zabijać potwory i chędożyć

08.03.2018 19:51
SoulOfX
odpowiedz
SoulOfX
3
Junior

Zawsze wybierałem Triss (pomimo mojego uwielbienia dla sagi i opowiadań). Od Yen Geralt zawsze po krótkim czasie uciekał, bo nie mógł z nią wytrzymać. Dlatego miła, ładna i uczynna czarodziejka z Maliboru jest (dla mnie) oczywistym wyborem.

20.08.2018 06:08
odpowiedz
Delling
13
Legionista
9.5

Jak dla mnie to Yen udaje zimną, ale jest bardzo czuła, natomiast Triss gra oddaną Geraltowi, ale tak naprawdę to trochę się nim posługuje. Rozważałem wybranie rudej piękności aż do momentu kiedy mamy wyprowadzać czarodziejów z Novigradu i po tym balu Triss odjeżdża konno tylko z tym gołowąsem. Wtedy zrozumiałem co tak naprawdę dla niej się liczy. Poświęciła się dla Geralta, ale zarówno ona jak i Keira wydają się być od samego początku obok tego wszystkiego. To Yen sama z siebie interesuje się Ciri, to ona pisze do Geralta, to ona mu się śni, to o niej śpiewa Pryscylla.
Argumenty, że Triss jest miła, a Yen zołzowata, i że to ruda pasuje do Geralta są dziwne, bo sugerują, że Geralt to facet do rany przyłóż i wzorowy mąż. Związek Geralta i Yen w książce jest burzliwy, Triss w kluczowych momentach stała po stronie loży. Sporo czarodziejek wieszało swoje spojrzenia na Geralcie, ale była w tym jakaś zazdrość czy marzenia, nie miłość. Wracając do wcześniejszego argumentu, tak właśnie uważam, że Yen tylko udaje. Dobrze pokazuje to jej postawa w Kaer Mohren, gdy stanowczo zwraca się do Geralta, że muszą porozmawiać, a kończy się.. dość ciekawie?? poza tym im później w grze, to wszystko nabiera rozpędu i lepiej być tam z Yen. Novigrad to taka baza naszych przyjaciół i starych znajomych. Triss kusi, nie ukrywam tego, ale wraz z jej wybraniem to wszystko przestaje mieć taką siłe. Jej wątek w Novigradzie się kończy i mamy świadomość, że człowiek za chwile da kosza Yen.
Keira i Triss jako romansiki-ok, ale na prawdziwy związek tylko bez i agrest.

20.08.2018 10:34
odpowiedz
pisz
111
nihilista

Widać wyraźnie po tym wątku że wiedźmin to taki Harlequin dla facetów xD

18.11.2018 11:46
odpowiedz
Avisho
1
Junior

Powinno być YENNEFR czy FRINGILLA

Geralt w powieści mówił o tym, że kocha Fringille na swój sposób (gdy myślał, że Yennefer zdradziła jego i Ciri)

Co do YENNEFER- ma taki charakter bo- jest to może opisane że dwa razy, że Yen jak była młodsza to była brzydka, garbata i wyśmiewana. Geralcie się tego dowiedział i wtedy zrozumiał i wybrał że chce z nią być. Czytaj- przestała go wkurzać i zobaczył co kryje się za tym jej zimnem. BTW. Zawsze stała murem na Geraltem:)

Z TRISS wątków nie rozumiem, gdzieś w książce jest napisane o tym że przespali się albo sypiali jakiś czas? Nie pamiętam bo to nie było istotne, a przeczytałam tomy z 7 razy. Była jakby siostrzyczką Ciri więc jakąś tam rola w grze jej się należała i tyle :) ogólnie od Geralta chciała seksu bo był niedostępny. A jak już miała romans z Fillipą to wybrała ją, Loże. A Geralt zawsze miał ją gdzieś bo to dziecko w porównaniu do Yen.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze