Xbox Gamepass nie oferuje znów aż tylu nowych tytułów, żeby te 15-20 dolarów miesięcznie to było mniej niż normalna cena gier... Nawet ta premierowa... Przecież nie każdą z gier kupilibyśmy... Zresztą nawet tego nie robimy, bo wiele z nich to darmówki...
Jak Game Pass jest dobry dla graczy, tak faktycznie dla branży gier samej z siebie obiektywnie jest to dość kiepskie rozwiązanie.
Pomijam już spadek wartości gier (te to realnie mogłyby być tańsze, zwłaszcza teraz jak zaczynają wspomagać się AI), ale bardziej chodzi o to, że niektórzy twórcy po prostu tracą potencjalnych klientów nawet obniżając cenę gier do bardzo uczciwych poziomów. Niektórzy mając do niej dostęp w Game Pass, po prostu nie kupią jej nawet jak będzie na bardzo mocnej promocji, a wątpię, by z Game Pass'a dostawali tyle ile realnie mogliby zarobić na sprzedaży tej gry w tradycyjny sposób.
Tak na prawdę taka usługa promuje granie w byle co dla samego grania. Trochę jak granie mobilne, z którego wyleczyłem się jakieś 10 lat temu.
Za Ultimate płacę 54zł, wychodzi mi jakoś 13 euro czyli w przeliczeniu mniej niż godzina pracy. Mi akurat gamepass pasuje, patrząc w takiej cenie bo mimo że rzadko używam to jednak jak nie mam w co grać zawsze znajdę tam jakiegoś dziwnego indyka którym normalnie bym się nie zainteresował. Natomiast jakby cena wskoczyła na te 29.99e to nawet nie rozważałbym trzymania tego a pewnie za jakiś czas tyle będą krzyczeć za niego. To tak jak z VOD, wpierw opłacałem przez długi czas netflixa aż im się odkleiło i chcą za to 20e miesięcznie i promują jakieś badziewie tam więc od dawna go nie mam.
Cóż, mają rację, widać coraz więcej graczy woli płacić za tę usługę i czekać, jak jakaś gra się pojawi, niż od razu ją kupić.
Ilość subskrybentów game pass jakoś temu przeczy. Fakt, 30 milionów to nadal od cholery graczy, ale wątpię, że większość chce grać w gry z tej usługi. Jasne, można kupić na miesiąc-dwa, a potem anulować subskrypcję, ale jeśli gra jest bardzo dobra to ja osobiście chcę ją mieć w swojej bibliotece, grać sobie na spokojnie, czy wracać kiedy chcę.
Moim zdaniem problemem jest to, że Xbox nie ma praktycznie żadnej gry, którą ludzie chcieliby kupić na własność. To są typowe gry właśnie pod game passa, nie warto płacić pełnej ceny, ale kupić usługę na miesiąc, ograć i zapomnieć.
Pomijam tutaj oczywiście Forze i Gearsy bo te gry jeszcze trzymają poziom.
Zobaczcie chociażby na Expedition 33. Gra się do brze sprzedała bo to dobra gra i warto za nią zapłacić pełna cenę. Starfield też bardzo dobrze się sprzedał, choć w tym przypadku zadziałał chyba zakłamany marketing i wcześniejszy dostęp w tej droższej wersji bo sama gra jest mocno średnia.
Gamepass stopniowo obniża jakość produkcji. Tytuły AAA które były sprzedawane w wielomilionowym nakładzie często nie przynosiły zysku, mało tego często się nawet nie zwracały a tutaj w cenie kilkunastu dolarów mamy mieć wysokiej jakości gry AAA na premierę. Podobnie jest z netflixem, również widać tam niższa jakość produkcji do tego co było jeszcze kilka lat temu.
Gry w dzisiejszych czasach są tanie. Nie w każdym tytuł trzeba grać na premierę, duża ilość gier dostaje bardzo szybkie promocje, w dodatku są różnego rodzaju keyshopy które są często sporo tańsze.
Ile na początku gamepass, tak samo jak platformy VOD przekonywały mnie do siebie o tyle po czasie zmieniłem zdanie.
Gamepass może być traktowany jako beta test dla wielu gier... I tu wina akurat tylko i wyłącznie developerów, że tak "świetne i zoptymalizowane" produkcję wydają.
Sam długo opłacałem, ograłem Indiane, splatynowałem i z chęcią kupię grę osobno.
MS albo na kiepskich tych analityków, albo im się jednak opłaca wrzucać takie AAA tytuły jak Great Circle do GP, choć wątpię....tylko besz dawnych konkretnych, plus gdybanie ile by zarobił/nie zarobił taki Indiana to wróżenie z fusów i tyle.
Sam jestem zdania, że Xbox powinien wrócić do exow(może nawet z wyłączeniem pc, choć to teraz już niemożliwe patrząc na to czym na być Helix), a gp zostawić tylko do mniejszych tytułów, indyków i zmniejszyć mu cenę, głównym celem zrobić gp jako zachętę i baza użytkowników aby wejść w ekosystem Xboxa.
Oho.
Alez MS ma pod sobą całe bandy leniwych partaczy. No wiadomo że gamepass im przeszkadza bo ktoś może "tylko" sprawdzić ich gównianą grę za cenę abonamentu, w którym może sprawdzić przy okazji setki innych gier, zamiast kupować te kompletnie nikomu nie potrzebne, kiepski i zepsute produkcje.
Bardzo podoba mi się to co robi nowa szefowa MS i pokazuje jak bardzo jest to potrzebne, skoro nawet Todd i jego Bethesda stwierdziła że zacznie coś ogłaszać. Jest nadzieja. Jeszcze żeby w Ubisofcie się trafił ktoś decyzyjny który potrafi w decyzje to może doczekamy się jeszcze ciekawych gier od nich.
Oby tak dalej, zwalniać tych wszystkich beznadziejnych twórców, zamykać te wszystkie fatalne studia, skupiać się na dużych i dobrych markach - które mają tworzyć zaangażowani i pracowici ludzie. W branży gamingu doszło do bardzo złych przyzwyczajeń, świeto krówstwa i zacietrzewienia, "nie możecie mnie zwolnić bo to wasza firma, napisze o tym w internecie" - niech ta branża wyzbędzie się tych wszystkich kretynów i będzie dobrze.
Jako posiadacz xbox game pass / zawsze istnieje metoda nierówności co do wartości=ceny_gier . steam na PC też kwitnie w nierównościach co do ceny za zakupioną cyfrowo grę . chodzi mi o zdobywanie gier po tak zwanych okazjonalnych przecenach=upustów procentowych z jakiejś okazji . poza tym cały dziśaj świat jest no wiecie troszeczkę niesprawiedliwy . na koniec dodam za mój początek e=rozrywki były gry z torrentów ....
Chciał nie chciał, często pojawia się presja czasu - zapłacone za x dni, to trzeba jak najwięcej z tego wycisnąć (bo po co płacić za 30 dni, kiedy gra się 8 razy w miesiącu). Niby to tylko 50 zł (piszę o PC), ale jak się doda do tego gry kupione gdzie indziej oraz inne zainteresowania, to człowiek łapie się na tym, że płaci, a w sumie nie korzysta. Osobiście traktuję GamePassa w taki sposób, że coś tam przejdę (Planet of Lana II, Indiana Jones, Space Marine 2 - czy gry oczywiste na GP - Keeper), a niektóre tylko sprawdzę - jak Mio - którym wiem, że trzeba poświęcić więcej czasu, i kupię je sobie jak trochę potanieją (i będę grał bez presji czasu, pozbywszy się abonamentu GP).
Gdyby nie game pass to byś dawno zbankrutowali bo nikt tego ich syfu by nigdy nie kupił.