Oczywiście że Unia Europejska "nic nie może zrobić" dla zwykłych obywateli, co innego dla wielkich korporacji - dla nich jest w stanie zrobić wiele.
Nie miałbym nic przeciwko, gdyby sprzedawca był zmuszony po zakupie udostępnić obraz płyty żeby sobie można było pobrać, nagrać i odpalić za 20 lat. A tak to wszystko zmierza do tego o czym mówiły "szury" : Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy ;)
hmm... Epic sądownie zmusił Apple do otwarcia konkurencyjnych sklepów na swojej platformie. Zdaje się, że nikt jeszcze nie przyjrzał się Sony, toż to nic innego jak monopolistyczne praktyki. Dodatkowo brak fizycznych wydań, nie zarobią sprzedawcy detaliczni, sklepy, obrót wtórny, zniknie ogromny rynek ludzi, którzy z tego żyli. Zamiast tego jeszcze tłustszy zrobi się jeden wielki hegemon.
Unia robi coś tylko, jak ma z tego korzyści np. możliwość inwigilowania własnych obywateli poprzez kombinowanie z zakazem szyfrowania wiadomości. Tutaj temat wraca nawet i kilka razy w roku, mimo że jest wielokrotnie odrzucany. Nie było nawet próby walki o płyty, a już mówią, że się nie da 🤣 Kasa poszła od Sony pod stołem i innych korporacji, to się nie da, proste.
Przecież to było do przewidzenia, co miała Unia w tej sprawie zrobić? Zmusić firmę do wydań płytowych? Ale w jakim nakładzie? I czemu tylko płytowych a nie na dyskietkach? No i jeżeli zmuszą do wydań płytowych to na płytach musiałyby też wychodzić jakieś małe indyki
To nie jest sprawa dla legislatora tylko dla klientów, Sony żyje z pieniędzy klientów więc w czym problem pokazać Sony, że nie ma zgody na takie działania? Gry nie są potrzebne do życia więc dużo łatwiej o bojkot.
No ale ludzie musieliby chcieć a ja znam społeczność grającą, większość ma to gdzieś a ta część która teraz krzyczy, zapomni o tym w nie więcej niż kilka miesięcy. Na PC też był jazgot jak w pudełkach zamiast gier pojawiły się kody do Steama, dziś pudełek z grami nawet w sklepach nie ma i nikt nie krzyczy.
Tak z rok po premierze ps6 będziemy mogli ocenić jak taktyka spalonej ziemi od sony się przyjęła, dla mnie przygoda z niebieską platformą (xD) kończy się 1 stycznia 28 roku.
To nie będzie moja pierwsza migracja z jednej platformy na drugą więc się jej nie obawiam, moją przygodę z grami będę po prostu kontynuował na pc, chciałbym napisać że wrócę do kolebki ale moją pierwszą platformą był pegasus potem ps1 i dopiero w 2003 pc i aż do 2015 roku siedziałem na blaszce.
Konsolę kupiłem tylko po to by ograć wiedźmina 3 i bloodborne, w międzyczasie też oglądałem Bananowego Janka i ten moment kiedy on podchodził do swojej ogromnej biblioteki z grami pudełkowymi na 360 by wyłowić jakiegoś crapa do materiału przekonał mnie że ja też tak chcę, też chcę taką bibliotekę z grami. Dzisiaj mam około 500 tytułów na wszelakie konsole x360, ps3, ps4, n3ds, ps5 no i starocie które kupiłem jeszcze na pc np. Half life 2 czy diablo 2 albo morowind z platynowej kolekcji. Kurde szkoda, nikt mnie nie okradł a czuję się okradziony😢
Dodam tylko że znakomita większość moich gier na ps4/ps5 to premierowe wydania za pełną cenę, dosłownie kilka gier dorwałem jako używkę.
Na PC powinna być taka możliwość, że jak kupię grę za 250 zł i nie mam ochoty jej trzymać to powinna być możliwość odsprzedaży np za 200-220 zł. Znika z mojego konta i idzie na konta tego kto kupi ale to tylko mokry sen. PC zostały już zajechane poprzedzone dobrymi słowami i już zmiany zaklepane, a teraz kolej na konsole. Zaorają je tak samo jak kiedyś gry na PC.
Nie miałbym nic przeciwko, gdyby sprzedawca był zmuszony po zakupie udostępnić obraz płyty żeby sobie można było pobrać, nagrać i odpalić za 20 lat. A tak to wszystko zmierza do tego o czym mówiły "szury" : Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy ;)
Dodam jeszcze termin ''teoria spiskowa'' został wymyślony w latach 60 po to aby obśmiać, zdewaluować fakty.
Fakty i prawda to coś, co jest niewygodne dla systemu, polityków, korporacji.
Oczywiście że Unia Europejska "nic nie może zrobić" dla zwykłych obywateli, co innego dla wielkich korporacji - dla nich jest w stanie zrobić wiele.
Takie bezmyślne pitolenie tylko po to żeby żebrać o lajki bo jak tylko wspomnisz 'corpo bad' to lemingi serduszkują.
I tak, na decyzję o płytach UE wpłynąć nie może. Mogą ludzie, portfelem. Ale też tego nie zrobią. Mimo, że mogą. Bo 90% ma na to wywalone. Co idealnie pokaże GTA6.
Jestem pewien że zdecydowana większość ludzi płaczących o płyty w komentarzach sama nie kupila gry w pudełku od lat. Co zresztą statystyki ładnie pokazują. 95% (!!!!) gier jest sprzedawana elektronicznie. Ludzie sami tak wybierali, sami głosowali portfelami od lat, a teraz płaczą.
naprawde gra single player musi być zawsze podpięta online ?! kity mity.. ale to nie mi
Owoce z 2 końca świata potrafią transportować w chłodziarkach i tak dalej co wymaga większej organizacji lobbystycznej a pudełek z grami mówią że sie nie da czy że nie chcą....
po prostu teraz jest strzyżenie owiec jak nie zagłosujemy portfelem jak z grami woke to sie kur.. monopolistyczne nie opamiętają i tyle.
Czyli efektywnie trochę przyspieszyło przejście Apple z lightning w iPhone na USB-c, które już stosowali w laptopach
co do chemii w żarciu. no cóż co kto lubi jak wiesz co kupujesz, to raczej nie będziesz jadł syfu.
oczywiście Unia dba o moje zdrowie i muszę za normalnie słodzone cukrem squashe sunquicka o bardzo dobrym składzie zapłacić dużo więcej niż za xylitolowy syf na chemii, to też dzięki unii.
Tu nie chodzi o samo jedzenie, ale substancje użyte w produkcji, nawozy itd. I sporej części tych rzeczy nawet w składzie nie ma (tak samo jak i w polsce, tylko innych).
Chat Control – politycy znów chcą czytać nasze prywatne wiadomości
Spójrz na dokładne daty w tym procesie. Temat znajdziesz na popularnej stronie dotyczącej bezpieczeństwa IT
Druga sprawa chyba jedyny sukces UE to jest zniesienie roamingu w krajach członkowskich.
UE zainicjowała dobrowolne porozumienie z producentami, które promowało ładowarki z końcówką Micro-USB w 2009 roku
producenci telefonów wprowadzili do sprzedaży ładowarki na USB około 2005 roku, na 4 lata przed inicjatywą UE
USB-IF widząc ten trend na rynku zaktualizowało standard USB w 2007, na dwa lata przed inicjatywą UE, to ma nawet osobną stronę na Wikipedii
rynek sam wprowadził sobie te zmiany na lata zanim pojawiły się odgórne nakazy, i to nie są jakieś ukryte informacje dostępne tylko dla elity
pierdzielicie obaj jak jacyś fanatycy UE szerząc dezinformację
Wcześniej każda jedna firma produkująca czy telefony, czy zegarki czy jakikolwiek inny elektroniczny sprzęt, miała inną ładowarkę, inne wejście.
to jest bzdura. i to na naprawdę wysokim poziomie. Jedyny kabel który mógł być dyskusyjny to applowy lighting ale nasycenie rynku sprzętem Apple jest takie że nie miało to zadnego znaczenia.
A wracając do żywności, zdrowa jest ta która Unia uzna za zdrowa niekoniecznie ta, która jest zdrowa. Mamy olej palmowy, aspartam nie wspominamy już o tym co się dzieje z mięsem.
Tak z rok po premierze ps6 będziemy mogli ocenić jak taktyka spalonej ziemi od sony się przyjęła, dla mnie przygoda z niebieską platformą (xD) kończy się 1 stycznia 28 roku.
To nie będzie moja pierwsza migracja z jednej platformy na drugą więc się jej nie obawiam, moją przygodę z grami będę po prostu kontynuował na pc, chciałbym napisać że wrócę do kolebki ale moją pierwszą platformą był pegasus potem ps1 i dopiero w 2003 pc i aż do 2015 roku siedziałem na blaszce.
Konsolę kupiłem tylko po to by ograć wiedźmina 3 i bloodborne, w międzyczasie też oglądałem Bananowego Janka i ten moment kiedy on podchodził do swojej ogromnej biblioteki z grami pudełkowymi na 360 by wyłowić jakiegoś crapa do materiału przekonał mnie że ja też tak chcę, też chcę taką bibliotekę z grami. Dzisiaj mam około 500 tytułów na wszelakie konsole x360, ps3, ps4, n3ds, ps5 no i starocie które kupiłem jeszcze na pc np. Half life 2 czy diablo 2 albo morowind z platynowej kolekcji. Kurde szkoda, nikt mnie nie okradł a czuję się okradziony😢
Dodam tylko że znakomita większość moich gier na ps4/ps5 to premierowe wydania za pełną cenę, dosłownie kilka gier dorwałem jako używkę.
hmm... Epic sądownie zmusił Apple do otwarcia konkurencyjnych sklepów na swojej platformie. Zdaje się, że nikt jeszcze nie przyjrzał się Sony, toż to nic innego jak monopolistyczne praktyki. Dodatkowo brak fizycznych wydań, nie zarobią sprzedawcy detaliczni, sklepy, obrót wtórny, zniknie ogromny rynek ludzi, którzy z tego żyli. Zamiast tego jeszcze tłustszy zrobi się jeden wielki hegemon.
Unia robi coś tylko, jak ma z tego korzyści np. możliwość inwigilowania własnych obywateli poprzez kombinowanie z zakazem szyfrowania wiadomości. Tutaj temat wraca nawet i kilka razy w roku, mimo że jest wielokrotnie odrzucany. Nie było nawet próby walki o płyty, a już mówią, że się nie da 🤣 Kasa poszła od Sony pod stołem i innych korporacji, to się nie da, proste.
I tak, był odrzucany, sam Parlament Europejski go odrzucił w marcu. Wersja 2.0, która chce skanować nawet szyfrowane wiadomości też była odrzucana bodajże 3, jak nie więcej razy. W tamtym roku była nawet petycja, gdzie obywatele pokazali co myślą o tym pomyśle. Ale to też przejdzie, nawet jeśli nie uzyska większości. Unia jest znana z tego, że rządzą tam jednostki, których nawet nie wybrali obywatele. To oni forsują swoje prawa mając gdzieś demokrację.
Na PC powinna być taka możliwość, że jak kupię grę za 250 zł i nie mam ochoty jej trzymać to powinna być możliwość odsprzedaży np za 200-220 zł. Znika z mojego konta i idzie na konta tego kto kupi ale to tylko mokry sen. PC zostały już zajechane poprzedzone dobrymi słowami i już zmiany zaklepane, a teraz kolej na konsole. Zaorają je tak samo jak kiedyś gry na PC.
No cóż, konsumenci muszą założyć swoją jedną wielką gigantyczną korporację to może wtedy UE i inne podobne twory zaczną robić także dla nich.
UE kładzie lachę na obywateli Europy, a tymczasem wprowadza cło na towary z Chin, wymusza na producentach jaki rodzaj złącza USB mają montować w sprzęcie oraz zakaz sprzedaży urządzeń z ładowarkami. To jest jakaś pieprzona kpina.
No i dobrze, jakkolwiek jestem przeciwnikiem decyzji Sony i sam kupuję gry na płytach, kiedy tylko jest taka możliwość, to nie po to obalano komunę, żeby teraz stosować jakieś komunistyczne sztuczki. Nic nie zastąpi żadnych praw i działań polityków lepiej, niż portfele zwykłych ludzi. To jest Wasz głos w tej sprawie, sami możecie ustanowić prawo swoimi pieniędzmi!
Przecież to było do przewidzenia, co miała Unia w tej sprawie zrobić? Zmusić firmę do wydań płytowych? Ale w jakim nakładzie? I czemu tylko płytowych a nie na dyskietkach? No i jeżeli zmuszą do wydań płytowych to na płytach musiałyby też wychodzić jakieś małe indyki
To nie jest sprawa dla legislatora tylko dla klientów, Sony żyje z pieniędzy klientów więc w czym problem pokazać Sony, że nie ma zgody na takie działania? Gry nie są potrzebne do życia więc dużo łatwiej o bojkot.
No ale ludzie musieliby chcieć a ja znam społeczność grającą, większość ma to gdzieś a ta część która teraz krzyczy, zapomni o tym w nie więcej niż kilka miesięcy. Na PC też był jazgot jak w pudełkach zamiast gier pojawiły się kody do Steama, dziś pudełek z grami nawet w sklepach nie ma i nikt nie krzyczy.
A co za tym idzie, prawo nie może ograniczać się do tego, że Sony ma coś robić, prawo dotyczyłoby wszystkich więc i na PC byłby obowiązek wydawania płyt, bo nie możesz zrobić prawa które powie, że tylko na Playstation ma być a na Steamie nie.
Oczywiście że się da.
Wymusić USB-C na Applu co nie dało się?
Brednie Unia to Niemiecki interes.
Widać że Państwa dały się nabrać i sterować po 2 wojnach którzy oni rozpętali Niemcy w ciągu 100 lat.
Niech gracze zbojkotuja Sony. Nie kupowac ich gier. Simple as that.
Dziwne tu zasłania się wolnością gospodarczą a UE od lat stosuje tyranię gospodarcza zwaną zielonym ładem
Nie ma powodu dla którego gry miały by zniknąc w formie fizycznej skoro ani muzyka ani filmy ani książki nie umarły w fizycznych formach a w sumie wracają w postaci nie używanych już kiedyś formatów. Vinyle nabierają popularności a przecież przez długi czas praktycznie nie istniały.
Powodem nie jest zmniejszanie się popytu na wydania fizyczne, bo poprawnie wydane gry bez wymogu połączenia z internetem przy instalacji ani nie wymagające obowiązkowych połączeń z netem stanowiące teraz na PS5 jakieś 85% poprawnie wydanych gier są rozchwytywane jak ciepłe bułeczki.
PlaySrejszyn chce zabić fizyki licząc na to, że jak ślepe owce ludzie kupujący do tej pory same pudełka nagle pójdą kupić digitala na premierę w pełnej cenie xDD Chcą zabić rynek wtórny.
Na sztuczne sposoby chcą pchać wszystkich w stronę tylko digitali tworząc problemy z dostępem do czytników płyt przy premierze PS5 Pro żeby potem Excel im pokazał to co najbardziej chcieli by widzieć.
Wasze digitale skończą kiedyś tak jak ostatnie 500 filmów usuniętych ludziom przez Playstation z powodu kończących się licencji. W dobie digital only powinno się w ogóle zakazać sprzedawcom używania słów wiążących się ze złudnym wrażeniem "Kupowania", bo posiadać tych gier nie będziecie. Taka decyzja nigdy, przenigdy nie wyjdzie konsumentom na dobre. I zanim ktoś wyskoczy z tekstem "Że przecież kupując pudełko też wykupujesz tylko licencję" to zapraszam Sony do siebie do domu odebrać mi płyty za które zapłaciłem, bo przecież skończyła się licencja xD
Zbieram gry i pewnie kupiłem od Playstation koło 1000 gier zliczając wszystko ogólnie na wszystkie platformy. Patykiem nie tknę PS6 ani pojedynczego digitala a zwłaszcza od Playstation. Z GTA zrezygnowałem bez jakiegokolwiek problemu bo okazało się to nic nie wartym świstiem papieru z kodzikiem do pobrania, tak samo wszystko co wyjdzie włącznie wraz z ich następną konsolą i Wiedźminem 4 nie przekona mnie do wsparcia z własnej kieszeni korporacyjnych działań antykonsumenckich przeciwko sobie samemu.
Greed Has No Limit. Fuck The Players.
Czyżby w UE nie zauważyli, że Sony uskutecznia monopol? Apple oberwało za to a Sony?
Czemu Unia miałaby walczyć o zachowanie gier na plastikowych śmieciach, skoro jej polityka jest skierowana w stronę ekologii?
A nie, przepraszam. Jednak nie "swoją" cyfrę, bo ona nie jest twoja, tylko łaskawie ci użyczona do czasu, aż ktoś tam po drugiej stronie serwera uzna, że dość się już nagrałeś i czas, żebyś coś nowego kupił i ci cyfrówkę odbierze.
Zdajesz sobie sprawę, że serwer musi działać 24h na dobę, 7 dni w tygodniu, 366 dni w roku, świątek piątek czy niedziela, żeby każdy w każdej chwili mógł sobie tę grę pobrać (i żeby gra singlowa always online mogła się cały czas ze swoim serwerem komunikować)? I ten serwer nie działa na dobrą wolę użytkowników, tylko na prąd. A ten prąd wcale nie musi pochodzić ze źródeł ekologicznych. Dodaj do tego, że sprzęt się zużywa, więc trzeba go wymieniać na nowy. Stare pójdzie na śmietnik, bo utylizować się nie opłaca, a wyprodukowanie nowego znów zużyje energię, surowce i wyemituje zanieczyszczenia. Na dłuższą metę "czysta" cyfra będzie mniej ekologiczna niż jednorazowo wyprodukowany plastikowy "śmieć".
Do tego można by jeszcze dodać ekologiczny koszt działania każdego urządzenia na drodze serwer - twój PC, przez które fizycznie wędrują pobierane dane, bo one też muszą działać non-stop i zepsute być wymieniane, ale powiedzmy, że to koszt marginalny, bo obsługują całą sieć, nie tylko serwer z grami do pobrania.
Tylko, że jeden właściwy sklep cyfrowy na danej platformie nie chroni praw konsumentów. Unia Europejska powinna jasno powiedzieć - rezygnujecie z płyt to na konsoli mają być dostępne alternatywne sklepy z grami, inaczej zakaz sprzedaży konsol w UE.
jak by zrobić ankietę to myślę że może 10% była by za fizycznymi nośnikami, ale zawsze krzyczą najbardziej ci których jest najmniej, często są to ci który od wielu lat nie kupiło żadnej kopii gry
Czyli łunia nie może zrobić nic dobrego dla ludzi, ale jak coś złego to wprowadza w jeden dzień i to jeszcze niedemokratycznie i bez pytania obywateli czy zgadzają się na drastyczny wzrost kosztów życia. Nowe nie znałem xD.
Od dobrych 10 lat nie kupuję "pudełek". Zaczęło się od Steama i to samo mam teraz na PS. W pewnym momencie okazało się, że setki pudełek wala mi się na półkach i żona marudzi, że się kurzy i już miejsca na nic nie ma. Po remoncie mieszkania i wymianie mebli, okazało się, że miejsca jest jeszcze mniej i z bólem tyłka sprzedałem, albo wywaliłem 95% mojej kolekcji. Zostawiłem tylko kilkanaście klasyków (a i to w większości tylko płyty).
Wszystko mogę ściągnąc w każdej chwili albo za Steama (około 250 tytułów) albo z biblioteki PS-a.
Instalacja z płyty to teraz też problem ;) W PS5 pro nie ma odtwarzacza w kolejnym już laptopie też.
Widzę że się nabijacie z tych co walczą o pudełka ale na cyfrę ta co jest teraz też przyjdą zmiany i się dopiero zdziwicie. Ale w tedy będzie już po ptakach.
Konsumenci już podjęli decyzję, głosując przy pomocy portfeli. Więc w czym problem?
To się nazywa: Wolny Rynek.
No chyba, że chodzi o pretekst na oplucie "złej" Unii. Tylko gdzie jest lepiej?
da się zrobić nie kupować na premierę przeczekać 1 miesiąc i po problemie taniej będzie
Socjalizm wiecznie żywy. Ludzie chcą innym narzucać jak mają sprzedawać swoje dzieła. I to są w sporej części zwolennicy wolnego rynku. teraz po prostu jest czas aby ludzie skorzystali z swoich praw wolnego rynku i zagłosowali portfelem. I zagłosują kupując GTA 6 :)
A po co komu plyty dzis, ostatnie czego ten swiat potrzebuje to wiecej plastiku, po porstu jak zakupisz raz cyfrowa gre powinnienies miec mozliwosc pobrania obrazu plyty i tyle.
Unia Europejska nie może nic zrobić. To tak jakby oczekiwać że rozkaże biedronce sprzedawać sok pomidorowy czy to się firmie podoba czy nie. Idea jest glupia.
Jedynym sposobem aby coś zadziałać jest głosowanie portfelem. Gdy po ogłoszeniu PS6 ich archiwum preorderów będzie ziało pustką może do czegoś dojdą. Ale ziać pustką na pewno nie będzie
To prywatna firma. Moze robic i sprzedawac co im sie podoba. A ze sprzedaja gry ktore nie sa Wasze na wlasnosc, a Wy za to placicie, to czyj to jest problem? Na pewno nie Sony.
a tak zapytam, czy ten jeden komisarz który się wypowiedział to jest jakiś król Unii Europejskiej? Przekazał oficjalne stanowisko Parlamentu po głosowaniu? Czy tylko pierdnął a Zuzia powąchała i stwierdziła że może i dezinformacja albo w najlepszym wypadku manipulacja, ale czemu nie nakłamać już w nagłówku, bo lepiej się będzie klikać?🤣
Wiem, że to pewnie różne działy są, oddzielne gałęzie firmy, ale to mega zabawne, że sony nadal robi nowe smartfony dla mniej niż 1% rynku a jednocześnie zawija płyty które mają z 20% bo nikt ich już nie chce i gracze zagłosowali XD myślę, że użytkownicy smartfonów też zagłosowali, że nie chcą ich telefonów, ale to im jakoś nie przeszkadza.
Było to do przewidzenia, postęp jest nieunikniony i niezaprzeczalny. Obserwujemy stały trend w kierunku cyfryzacji. Z biegiem czasu rezygnowano z kolejnych nośników fizycznych, takich jak kasety, płyty CD/DVD czy Blu-ray Disc. W niedalekiej przyszłości spodziewamy się również odejścia od fizycznych wydań gier na rzecz strumieniowania, co jest możliwe dzięki rosnącej prędkości internetu. Ostatecznie, proces pobierania gier stanie się zbędny, a użytkownicy będą mogli uruchamiać wybrane tytuły natychmiast. Ten proces już się rozpoczął.
Kto nadal decyduje się na zakup nośników fizycznych? Zajmują one jedynie przestrzeń, a promocje dostępne w PlayStation Store są często bardziej atrakcyjne niż te oferowane w handlu detalicznym. Sprzedawcy detaliczni często ponoszą wysokie koszty związane z asortymentem fizycznym, co ogranicza ich możliwości w zakresie oferowania konkurencyjnych promocji w porównaniu do tych dostępnych cyfrowo. Osobiście, od momentu wprowadzenia PlayStation 4, preferuję wyłącznie zakupy cyfrowe. Wcześniej, w erze konsol takich jak PSX, PSone, PS2, PS3 oraz na początkowym etapie PS4, kolekcjonowałem fizyczne wydania gier, jednak z czasem doszedłem do wniosku, że jest to nieefektywne i generuje jedynie niepotrzebne zajęcie przestrzeni.
Nie da się... ta jasne. Nie chcą tego zmieniać.
Wymusić używanie jednakowego portu USB to się dało.
Wymusić produkcje na nośnikach się nie da.
UNIA...
Więc teraz Unia miałaby monitorować budżety gier? Chyba pełnoprawna kontrola byłaby wymagana - firmy przesuwałyby koszty gry do kosztów stałych albo do oddzielnych projektów. A jak unia by pilnowała spełnienia warunku tłoczenia gier? Czy wystarczy, że wydawca wytłoczy 10 kopii i wrzuci do jednego sklepu?
ceny bazowej 20 dolarów za grę
Czyli indykom nie wolno wycenić gry na więcej?
5 milionów sprzedanych kopii
Wyobraź sobie, że robisz małego taniego indyka, ten staje się mega popularny. I nagle co, musisz przygotować fizyczne wydanie?
No i nadal - co z grami i apkami na telefon, albo urządzenia typu Steamdeck? Ustawa ma się ograniczać tylko do gier czy ogólnie do oprogramowania?
Nie mam mentalności obrony producentów, mam wymagać tego co jest dobre dla mnie.
Masz rozwiązanie to je daj.
Masz rozwiązanie to je daj.
Prosze bardzo. Nie kupuj.
Dziekuje, dobranoc.
Tylko skonczcie juz to dziecinne i oderwane od rzeczywistosci pierdololo jak to nie "powinno byc" (mimo ze to jest absolutnie nierealistyczne w dzisiejszych warunkach rynkowych, oraz przy dzisiajszych prawach dotyczacych software i kody ogolnie).
Porownania do USB sa tak debilne, ze az szkoda komentowac.
Rownie dobrze mozecie postulowac zeby Unia kategorycznie nakazala lokalnej Zabce sprzedawac gotowane homary, bo przeciez Unia dala rade wprowadzic przepisy dotyczace masowej produkcji zywnosci.
Owszem mozesz sobie "chciec", zadac czy wymagac. Tylko jest to poprostu niemozliwe do zrealizowania. "Nakazac" to wszystko mozna, tylko co z tego jak to nie ma ani szansy ani prawa dzialac w warunkach rynkowych jakie mamy. O czym dosc bolesnie orzekonali sie ostatnio kolesie ze "Stop Killing Games" (i przekonaja sie jeszcze wielokrotnie, bo maja mega oderwane pd rzeczywistosci spojrzenie na temat i rynek (a tak naprawde to uprawiaja czysty populizm).
Zas proba zmiany... no coz powodzenia. Chaos jaki by powstal odbil by sie wszystkim czkawka. Juz widze jak EU ryzykuje tapniecie i chaos na rynku zatrudniajacym setki tysiecy ludzi lacznie, bo ziutek93 z Polski chce sobie miec archaiczny kawalek plastiku, ewentualnie zmieniac na sile nature produktu (bo nie nie ma nigdzie napisane ze "ma dzialac" tak jak "kazdy inny produkt". Jest tona rzeczy za ktore sie placi i ktore dzialaja na dziesiatki roznych sposobow. Dzierzawa, leasing, wynajem, sprzedaz ratalna, itd... Jest tona rzeczy ktore nie sa sprzedawane jak bulka w sklepie). Czy wrecz narzucac prywatnym firmom nad czym maja pracowac oraz jaka moze (albo nie moze) byc natura ich oprogramowania (wymuszenie offline only).
Zas kolega procne nie "udaje idiote", tylko zadaje madre pytania, Takie beda zadawac prawnicy, przedstawiciele firm, oraz handlowcy i detalisci, bo to jest mega skomplikowana sprawa. Prawo jak juz ma byc, to ma byc konkretne i biorace pod uwage jak jego wprowadzenie wplynie na rynek (cos jak fale od kamyka rzuconego do wody).
Sorry ale wyglada na to ze 93 to nie rok urodzenia, ale IQ.
=======================
EDYTKA:
ALe i tak szczytem kanapowego pierdololo jest to:
Wystarczy zwolnić z obowiązku tłoczenia gry o budżecie poniżej 10 mln dolarów / ceny bazowej 20 dolarów za grę / 5 milionów sprzedanych kopii (niepotrzebne skreślić)
Kto bedzie kontrolowal, sprawdzal te budzety? Na jakiej podstawie prawnej wyzszego (ze tak powiem) szczebla, skoro to jest prywatny kapital?
Kto zabroni sprzedawac firmie gre za 15 USD, i 3/4 w DLCkach? To jeszcze wolny rynek wogole? I co to wogole jest "cena bazowa"?
To tloczenie bedziemy zaczynac PO SPRZEDANIU 5 milionow kopii? Zdajesz sobie wogle sprawe jak ABSURDALNE to jest? To jak juz sprzedalismy 5 milionow to ile wytloczyc? Skad wogole wiemy czy ktos kupi? I ile? Przeciez ludzie juz kupili. CO z tymi plytami ma ta firma zrobic? Zjesc?
Ludzie... nie oslabiajcie mnie.
Tak jak pisał przedmówca.
Plus - To Ty nie udawaj, że chodzi o wydania fizyczne, tylko o kwestie własności. Bo pudełko i płyta tej własności nie zapewnią.
A porównanie do auta słabe, bo coraz mniej jest ono "twoje". Subskrypcje na podgrzewane siedzenia, limit prędkości, zbieranie danych, brak możliwości samodzielnej naprawy itd.