Bukary, ty widzę nadal nie oglądałeś nagrań z potrąceni tego funkcjonariusza? i jeszcze to "amerykanie" jacy amerykanie? Anty trumpiści zaślepienie nienawiścią do USA i miłością do................ Maduro?
Widziałem nagrania, ale - w przeciwieństwie do ciebie - nie uważam, że to, co na nich widać, usprawiedliwia zamordowanie przypadkowej kobiety. A ludzie, którzy protestują przeciwko przemocy bojówek Trumpa wobec amerykańskich obywateli, nagle okazali się "zaślepieni nienawiścią do USA i miłością do Maduro"? W sumie to jednak nie dziwię się, że brzmisz jak Trump, Vance, Noem czy reszta tego zdegenerowanego tałatajstwa. Oni z kolei nazywali zamordowaną kobietę "terrorystką", "wypranym przez lewicę mózgiem", "agentem lewicowej sieci".
Szczerze mówiąc, to myślałem, że trochę mądrzejszy jesteś. Ale nie dość, że - gdy idzie o politykę międzynarodową - masz ciągotki targowiczańskie, to jeszcze bronisz mordercy. No serio, chyba niżej się już nie da upaść dzisiaj w tych forumowych przepychankach. Ale może jutro jeszcze coś wymyślisz? ;)
Trump dba o amerykańskich obywateli. Zwłaszcza o weteranów wojennych:
https://x.com/Bricktop_NAFO/status/2009889580728586627
:)
Jesli kontakt byl (a tego nie widac) to minimalny i nie zagrazajacy zyciu. To nie usprawiedliwa trumpowskiego faszysty. A przecietna kobieta miala prawo przestraszyc sie goscia nadbiegajacego z lewej i cos tam krzyczacego i nie musiala zwracac uwagi na to co sie akurat dzieje z przodu. Zreszta nagranie z przodu pokazuje, ze ona nie chcial go przejechac, nawet na niego nie patrzyla wtedy. Wykrecila delikatnie do tylu by latwiej odjechac.
BTW nie widzialem w zadnym momencie by ci 'agenci' sie zidentyfkowali, wiadomo tez ze odmowili pomocy. Wiec nawet trudno powiedziec, ze popelnila jakies przestepstwo, bo zeby uciekac przed zatrzymaniem czy stawiac opor, trzebe wiedziec, ze ma sie do czynienia z policja/ICE a nie jakims randomem przebierancem. Takie morderstwo z zimna krwia, z komentarzem 'fuckin bitch' na koniec. Mozna sobie na jutubie znalezc komentarze USanskich policjantow i nie wyglada to dobrze dla faszola. Zwyczajnie nie bylo powodu by ta kobiete zabic.
Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości, jak wyglądało całe zdarzenie:
https://www.reuters.com/graphics/USA-TRUMP/MINNESOTA-RECONSTRUCT/egvbbeqeevq/
https://x.com/wszewko/status/2009913848086598045
Z kroniki profesjonalizmu ICE, bo po co tam zabezpieczac bron
https://x.com/CalltoActivism/status/2009829083853557808
A broń i tak w sumie niepotrzebna. Wystarczy samochód. ;)
https://x.com/LongTimeHistory/status/2009688511696261295
To też dobre:
https://www.newsweek.com/ice-detains-native-americans-minnesota-minneapolis-oglala-sioux-11339071
Ciekawe, dokąd deportują rdzennych mieszkańców Ameryki. ;)
A na poważnie: IMHO wydarzenia z Minneapolis chyba przelały czarę goryczy. Dojdzie do jeszcze większej polaryzacji w narodzie amerykańskim. Obstawiam, że to morderstwo będzie miało na politykę USA wpływ podobny do tego, jaki miały protesty kobiet na dalsze losy rządu Kaczyńskiego. Pewnie nie dojdzie do jakichś gwałtownych zmian, ale na miejscu Trumpa nie liczyłbym na zwycięstwo w tegorocznych wyborach. A potem? Erozja i dalsza degeneracja. A jak nie idzie, to potrzebne są spektakularne gesty i zwycięstwa. Wszyscy wiemy, co to oznacza w przypadku Trumpa... :P
Ciekawe, dokąd deportują rdzennych mieszkańców Ameryki. ;)
Do Indii.
Co do wplywu tego morderstwa na spoleczenstwo usanskie, to zalezy czy to ich gestapo zamorduje jeszcze kogos w najblizszym czasie. Jesli tak to moze im sie maga posypac.
Myślicie, że to naprawdę będzie miało jakiś wpływ na społeczeństwo amerykańskie? Przy okazji protestów BLM chodziło jednak o agresywnego czarnoskórego z kryminalną przeszłością i pod wpływem narkotyków. Tutaj mamy jedynie rdzenną białą amerykankę, matkę trójki dzieci, prawdopodobnie nie aktywistkę i nie feministkę, więc nie wstawi się raczej za nią ani lewica, ani prawica. Komentarze na X widzę, ale skala protestów chyba jest niewielka.
To i tak jest bez znaczenia. W ostatnich dniach trump jednoznacznie wskazał, że został wybrany na urząd aby całkowicie zmienić/odbudować kraj i dlatego nie cofnie się przed niczym. Już zapowiedział, że jeśli mu ktoś na tej drodze się postawi (nawet sąd najwyższy) to uruchomi Insurrection Act, rozlokuje wojsko w całym kraju z wprowadzi zarząd federalny gdzie mu się spodoba. Czyli jednoosobowo, bez konieczności pytania Kongresu czy nawet swoich własnych "ministrów" wprowadzi stan wojenny na podstawie ustawy z 1807 roku.
Osobiście dla mnie to ten baran jest bogatszą wersja Putina. " Ja tak chcę i ch*ja mi zrobisz - bo ja tak chcę". I stać mnie na to. Zgroza. To co mnie przeraża - to fakt, że społeczeństwo Amerykańskie ma do powiedzenia o wiele więcej niż Rosyjskie - a i tak go popiera. Pieprzony dramat.
Mówiłem o tym kilka stron tego wątku wcześniej. Tyle, że on od Putina nie jest bogatszy. Putin, Trump i Netanjahu to najwięksi współcześni terroryści. Amerykanie przestali już chyba cieszyć się z bycia światowym policjantem i myślą teraz tylko o sobie (zresztą już kiedyś tak było).
https://www.nytimes.com/interactive/polls/donald-trump-approval-rating-polls.html