Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Assassin's Creed IV: Black Flag Przed premierą

Przed premierą 29 lipca 2013, 18:00

autor: Khalosh

Testowaliśmy tryb multiplayer w grze Assassin's Creed IV: Black Flag

Ubisoft Annecy stanęło przed ciężkim zadaniem przygotowania trybu wieloosobowego do czwartej z rzędu części Assassin’s Creed. Wybraliśmy się z wizytą do studia, by sprawdzić, co francuska ekipa przyszykowała dla graczy w tym roku.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Assassin's Creed IV: Black Flag - piracki sandbox na szerokich wodach

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Pod pewnymi względami współczuję zespołowi Ubisoft Annecy – podczas gdy w studiach tworzących kampanie singleplayerowe do serii Assassin’s Creed cały czas zachodzi wyraźna rotacja (dla przykładu większość autorów „trójki” nie brała udziału w pracach nad Brotherhoodem i Revelations), tak oddział z niewielkiego miasteczka położonego we francuskich Alpach stale musi działać na pełnych obrotach. Ekipa ta jest w całości zaangażowana w produkcję kolejnych odsłon multiplayera, odkąd tylko zdecydowano się wprowadzić go do wydanego przed trzema laty Assassin’s Creed: Brotherhood, i co roku ci sami deweloperzy muszą dostarczać graczom kompletny moduł zabawy dla wielu osób. Studio wspomagane jest wprawdzie przez oddziały mieszczące się w Bukareszcie, Szanghaju i Kijowie, ale to właśnie na Annecy spoczywa główna odpowiedzialność za końcową jakość tego trybu. Nie bez powodu zresztą w ciągu ostatnich kilku lat francuski zespół rozrósł się z kilkudziesięciu członków do grubo ponad setki.

Ataki z zaskoczenia będą jeszcze bardziej opłacalne niż dotychczas. - 2013-07-30
Ataki z zaskoczenia będą jeszcze bardziej opłacalne niż dotychczas.
Testowaliśmy tryb multiplayer w grze Assassin's Creed IV: Black Flag - ilustracja #2

Ubisoft Annecy to jeden z najbardziej zasłużonych oddziałów francuskiego giganta. Studio to powstało w 1996 roku i od tego czasu ukończyło już trzynaście projektów. Większość z nich to tryby wieloosobowe do kolejnych części Splinter Cella i Assassin’s Creed, więc można powiedzieć, że ekipa ta specjalizuje się w multiplayerze. Co ciekawe, jej przygoda z omawianą serią wcale nie zaczęła się od multi w Brotherhoodzie, a od... stworzenia Villa Auditore do słynnej „dwójki”.

Mając każdorazowo jedynie 12 miesięcy, twórcy nie są w stanie przeprowadzić żadnych rewolucyjnych zmian w grze, dlatego też – co było do przewidzenia – Black Flag jedynie rozwija i usprawnia schematy z poprzednich edycji. Przewidując taki scenariusz, w podróż do Annecy wyruszyłem z mocno sceptycznym nastawieniem. Jednak ku mojemu zdziwieniu parę godzin spędzonych z „czwórką” wspominam całkiem miło – chociaż faktycznych nowości wprowadzono stosunkowo niewiele, to i tak w multi dało się poczuć wyraźny powiew świeżości, przy czym wcale nie mam na myśli morskiej bryzy związanej z przeniesieniem akcji na Karaiby.

Rdzeń rozgrywki pozostał rzecz jasna ten sam. Tradycyjnie więc całość opiera się na zabójczej zabawie w kotka i myszkę, w której każdy pełni rolę zarazem łowcy, jak i zwierzyny, a kluczem do sukcesu jest sprawne wtapianie się w tłum, wyprowadzanie w pole innych graczy i – gdy zawiodą wszystkie sztuczki – umiejętność szybkiego zgubienia pościgu lub dorwania uciekającego celu. Poza pomniejszymi usprawnieniami w mechanice gry zaszła tylko jedna większa, ale za to dość istotna zmiana – chociaż ciche lub efektowne zabójstwa od zawsze były premiowane większą liczbą punktów, w Black Flag różnica pomiędzy subtelnym wykonywaniem zleceń a szaleńczym bieganiem po mapie w celu jak najszybszego przygwożdżenia ofiary pogłębi się jeszcze bardziej. Wszystko za sprawą debiutujących w tej części mnożników – do sprawdzonego już systemu punktacji dochodzą specjalne przeliczniki, które w zależności od tego, w jakich okolicznościach wyeliminujemy przeciwnika, znacząco wpłyną na wynik punktowy.

Chociaż piraci najlepiej czują się na morzu, asasyński parkour nie jest im obcy. - 2013-07-30
Chociaż piraci najlepiej czują się na morzu, asasyński parkour nie jest im obcy.

Dla przykładu zabójstwo akrobatyczne warte jest półtora raza więcej niż podstawowe, z kolei mord z ukrycia da jego dwukrotność, a ściągnięcie kogoś z gzymsu (o co bardzo trudno, bo przecież nikt nie stoi na skraju dachu w oczekiwaniu na mozolnie wspinającego się oponenta) zapewnia aż potrójną premię. Analogicznie niezbyt udane zamachy są odpowiednio karane, więc jeżeli ofiara dostrzeże swego łowcę i przed śmiercią spróbuje go ogłuszyć, to cała akcja będzie warta tylko połowę normalnej stawki. W praktyce jakość podejścia ma teraz jeszcze większe znaczenie niż dotychczas, dzięki czemu w rozgrywkach powinno być mniej berka, a więcej chowanego. Bezmyślne bieganie po prostu całkiem przestanie się opłacać, co – mam nadzieję – pozytywnie wpłynie na klimat starć i przy okazji uciszy malkontentów narzekających na nadpobudliwość innych graczy.

Graliśmy w Days Gone – Sony przyzwyczaiło nas do lepszego
Graliśmy w Days Gone – Sony przyzwyczaiło nas do lepszego

Przed premierą

Otwarty świat, zombie, bohater macho na motocyklu – co może pójść nie tak? Days Gone to największy exclusive na PS4 pierwszej połowy roku. Gra nie zawodzi, ale po pokazie prasowym trudno nie czuć pewnego niedosytu.

Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!
Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!

Przed premierą

Doom Eternal nie zapowiada się na bezpieczny sequel. To będzie coś jak druga część Terminatora czy Obcego przy swoich pierwowzorach, a ponadto prawdziwy hołd oddany klasycznej wersji Dooma. Tak powinno się traktować legendarne marki z lat 90.!

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.07.2013 19:00
Ghost_
122
Konsul

Dzięki tej rotacji pracowników trójka była tak beznadziejna więc ja się cieszę, że jedna ekipa z roku na rok dopracowywuje multi.

29.07.2013 19:14
odpowiedz
arrtek
29
Centurion

Czego jak czego ale multi w asasynach nie cierpię

29.07.2013 19:56
odpowiedz
zanonimizowany755031
42
Pretorianin

Asasyn, skrytobójca, sam przeciw wszystkim, multiplayer kłóci mi się z tą serią, ale...dobrze że jest, zawsze można się pobawić.
Ghost trójka to najlepsza część serii k woli ścisłości :)

29.07.2013 20:13
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

REDmartinesartrr, trójka najlepsza? Hm... może i tak, o ile nie grało się w żadną inną część (które zresztą jakieś wybitne nie były :/). No i w gwoli ścisłości.

29.07.2013 21:04
odpowiedz
zanonimizowany755031
42
Pretorianin

Z tą ścisłością masz rację dzięki ( gwoli ścisłości hahahah) ;) trójka miała najlepsza animację, najlepsze sekwencje, kapitalną fabułę, zmienne pory roku, walki morskie! samotne wędrówki po śniegu, kapitalne spacery po "koronach" drzew, wyczekiwanie na wrogów w strumieniach deszczu, indiański akcent, najpiękniejszą grafikę...sporo jak dla mnie na plus, a grałem we wszystkie.

29.07.2013 21:21
odpowiedz
Khalosh
11
Legionista

REDmartinesartrr, wladsenty -> De facto forma "k woli" jest poprawna (aczkolwiek archaiczna) i to z niej właśnie utworzyło się "gwoli". Przyimek "k" wymawiany przed spółgłoską uległ udźwięcznieniu do "g", skąd wzięła się nowsza forma tego wyrażenia ;)

29.07.2013 22:56
odpowiedz
Dead Men
116
Generał

III była udana tylko q aspekcie bitew morskich reszta była bezdennie głupia i wykonana beznadziejnie.

30.07.2013 09:13
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

Khalosh, "k woli" zostało całkowicie wyparte, nie widnieje w słownikach i wg polonistów nie powinno być używane, no chyba że mowa o zamierzonej stylizacji. Nawet na Zadupiu Małym jest zapomnianym archaizmem. :P

30.07.2013 09:59
odpowiedz
Khalosh
11
Legionista

Biorąc pod uwagę, że przyimek "k" wciąż jest używany w gwarach, to akurat z Zadupiem Małym bym się kłócił ;)
Poza tym REDmartinesartrr z kosmosu sobie "k woli" raczej nie wziął, więc najwyraźniej gdzieś się jeszcze tej formy używa, chociaż oczywiście nie w oficjalnej polszczyźnie :P

30.07.2013 11:22
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

Gwary gwarami, górale na pieniądze mówią dupki. Co do następnego - REDmartinesartrr użył tej formy ze zwykłej niewiedzy, zresztą w późniejszej jego wypowiedzi to potwierdził.

30.07.2013 16:58
odpowiedz
Khalosh
11
Legionista

Aczkolwiek płacenie "dupkami" mogłoby co poniektórym przypaść do gustu, to na Podhalu płaci się niestety "dudkami" ;p

30.07.2013 17:03
odpowiedz
zanonimizowany755031
42
Pretorianin

Najlepiej wypowiadać się za innych i wpychać im swoje własne słowa;) oj panie wladsenty...staropolskie k woli jest jak najbardziej poprawne, natomiast w kolejnej wypowiedzi, wpisując w nawiasie gwoli użyłem, cytuję "hahahaha" w celu przekazania mojej ekspresyjnej reakcji, na prostsze i praktyczniejsze rozwiązanie pisowni. Krótko mówiąc zaśmiałem się sam do siebie. Dodatkowo, poprawiając mnie, sam się pomyliłeś więc "hahahaha" ma od teraz dwuznaczny przekaz, na co wcześniej nie zwróciłem uwagi.

Ale chyba nie o to tu idzie? Kto ma wyższy kozak? Bo do tego to zmierza, a do zimy daleko;)

30.07.2013 19:28
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

Panowie, k woli jest zaprzeszłe, nie występuje w żadnych słownikach od dawien dawna. To, że gdzieś wiekowa babcia tak gaworzy, nie znaczy, że można stosować ten zwrot na forum publicznym, forsując jego poprawność. Ogrom archaizmów wciąż widnieje w leksykonach, lecz jakoś ww. nie. Tak samo pisze i mówi się "skąd", nie "z kąt".

30.07.2013 19:42
odpowiedz
Vahid
34
Centurion

Ależ tu pierkfolicie.

01.08.2013 08:24
odpowiedz
victripius
89
Joker

W AC tylko single player, jednak wprowadzenie Game Lab jest według mnie bardzo udanym pomysłem i na pewno urozmaici rozgrywkę. Rewolucji nie ma co się spodziewać, bo nie da się w rok stworzyć zupełnie nowego multi...

01.08.2013 15:43
odpowiedz
zanonimizowany56091
142
Generał

Rewolucji nie ma tylko lekka ewolucja tego samego produktu. Jeszcze 2 części zostały o podobnej mechanice do zrobienia jak zapowiedzieli . Zupełnie jak simsy :C

01.08.2013 16:57
👍
odpowiedz
Marassex
63
Centurion

Piekny Wersal nam się w temacie zrobił

04.08.2013 02:47
odpowiedz
Yrpen999
3
Junior

Zgadzam się z Ghost_'em, trójka była gorsza od dwójki i Revelation's. Zabrakło mi w niej charakteru bohatera. Connor mnie nudził, z kolei jego ojciec wydawał się być ciekawy :) Ale "De gustibus non est disputantum".

04.08.2013 07:29
odpowiedz
Łoker men
50
Teamtrheestars

Ja miałem inne wrażenie wolałem Connora niż jego ojca modliłem się żeby wreszcie ukończyć jego ostatnią sekwencje.

06.09.2013 16:01
odpowiedz
itam14
1
Junior

Gdyby w multiplayer Assassin's Creed IV: Black Flag była możliwość walk morskich z innymi graczmi to by było cudownie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze