Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Anno Online Przed premierą

Przed premierą 15 sierpnia 2012, 15:30

autor: Przemysław Zamęcki

Widzieliśmy Anno Online na gamescom 2012 – ekonomia bez uproszczeń

Gry przeglądarkowe zdobywają coraz większą popularność. Na rynek ten już jakiś czas temu wkroczyło niemieckie Blue Byte, które konsekwentnie zamierza rozbudować bazę tytułów wykorzystujących formułę free-to-play. Anno Online jest jednym z nich.

Ten tekst był przygotowany przed premierą gry.

Artykuł powstał na bazie wersji WWW.

ANNO ONLINE W PIGUŁCE:
  • gra nie zostanie przesadnie zubożona względem dużych odsłon cyklu;
  • pełnowymiarowa ekonomia;
  • 120 rodzajów budynków;
  • miasta liczące nawet 800 budowli;
  • możliwość posiadania do dziewięciu wysp;
  • interakcje z innymi graczami.

Na kilka dni przed gamescomową zawieruchą zostaliśmy zaproszeni do siedziby jednego z najstarszych niemieckich deweloperów – firmy Blue Byte, zajmującej dwa z pięciu pięter biurowca w samym centrum Düsseldorfu. Autorzy znanej chyba wszystkim fanom strategii serii The Settlers postanowili mocno zaakcentować chęć jeszcze głębszego wejścia w rynek przeglądarkowych gier free-to-play. Osadnicy doczekali się już darmowej wersji obsługiwanej z poziomu dowolnej przeglądarki, teraz czas na przenosiny kolejnego wielkiego cyklu: oto Anno Online.

Seria Anno doczekała się kilku znakomitych odsłon, w tym jednej futurystycznej. W wersji F2P Blue Byte zamierza jednak powrócić do sprawdzonych realiów i ponownie będziemy mieć możliwość zagłębienia się w świat stylizowanego średniowiecza – epoki odkryć i eksploracji. A także handlu na naprawdę sporą skalę.

Autorzy nie zamierzają iść na skróty i chcą, aby przeglądarkowa wersja Anno pod względem rozgrywki w niczym nie odbiegała od reszty tytułów z serii. Pomimo że gra ma nie potrzebować ściągania jakichkolwiek plug-inów i w całości działać w technologii flash, w tle funkcjonować będą wciąż te same rozwinięte mechanizmy odpowiedzialne za symulację gospodarczą. Twórcy deklarują, że w tej kwestii nie zamierzają iść na żadne ustępstwa – Anno Online ma być pełnowymiarową pozycją ze wszystkimi najważniejszymi komponentami charakteryzującymi podstawy cyklu, w tym również oprawę audiowizualną.

Na początku rozgrywki gracz dysponować będzie jedną wyspą, identyczną dla wszystkich użytkowników, na której postawi swoje pierwsze miasto. Perspektywy rozwoju mają być ogromne, w sumie w grze znajdzie się sto dwadzieścia budynków różnorakiego przeznaczenia, od publicznych miejsc w rodzaju mniejszych lub większych targowisk, po farmy, stanowiska pracy rzemieślników i domy mieszkalne. Będzie można uzyskać szczegółowe informacje dotyczące każdego obiektu, dzięki czemu da się śledzić potrzeby mieszkańców i starać się zaspokajać je na bieżąco. W krytycznych sytuacjach nad budynkami pojawią się ikony wykrzyknika, co niechybnie zasygnalizuje problemy. Jedno miasto może składać się nawet z ośmiuset budowli, więc zapanować nad taką aglomeracją z pewnością nie będzie łatwo, choć sprawę powinien uprościć nieco zasięg każdego obiektu, który w dowolnym momencie da się wyświetlić. Jeżeli duże targowisko nie obejmie swym wpływem dalszych domostw, być może warto będzie rozważyć budowę w ich pobliżu mniejszego rynku? W identyczny sposób sprawdzimy zakres oddziaływania rzemieślników czy farm.

W miarę czynionych postępów i rozwoju miasta gracz może zapragnąć zdobyć nowe tereny pod zabudowę. W tym celu konieczne okaże się wysłanie statku eksploracyjnego. Każdy z grających maksymalnie ma posiadać dziewięć wysp, z czego wszystkie poza pierwszą są generowane losowo. Istnieje jednak możliwość wpłynięcia na to, jakie rodzaje surowców będą dostępne na odkrywanych terenach, poprzez wysłanie odpowiedniego rodzaju statku. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na potrzebę specjalizacji gwarantującej szybki wzrost gospodarczy. Jest to o tyle ważne, że przechowywane w magazynach towary można sprzedać poprzez zaimplementowany w programie dom aukcyjny czy też wymienić lub zbyć dodanym do listy przyjaciołom.

Przemysław Zamęcki

Przemysław Zamęcki

Grał we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonował. Spoczywaj w pokoju przyjacielu - 1978-2021

więcej

To nie są Settlersy, na które czekałem (obym się mylił)
To nie są Settlersy, na które czekałem (obym się mylił)

Przed premierą

Miałem okazję przetestować The Settlers. Niestety, nowa odsłona mojej ukochanej serii wzbudziła u mnie liczne wątpliwości. A już przed zagraniem miałem ich sporo…

Po co komu nowe Heroes of Might and Magic, skoro nadchodzi Songs of Conquest
Po co komu nowe Heroes of Might and Magic, skoro nadchodzi Songs of Conquest

Przed premierą

W niszy, która powstała po porzuceniu przez Ubisoft serii Heroes of Might and Magic sukcesy odnosić mogą mniejsi twórcy, tacy jak Lavapotion. Ich Songs of Conquest może być najlepszą grą w stylu „hirołsów” od czasów kultowej trójki.

Rogal niespodzianka to moje największe odkrycie nowego roku
Rogal niespodzianka to moje największe odkrycie nowego roku

Przed premierą

Choć popularne w ostatnich latach gry roguelike w swój rodowód mają wpisaną losowość czy permadeath, twórcy coraz częściej sięgają po nowe rozwiązania, a sam gatunek ewoluuje. Za kolejny szczebel owej ewolucji można uznać Against the Storm.