Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Tomb Raider Przed premierą

Przed premierą 6 czerwca 2012, 13:48

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Tomb Raider prosto z E3 - oglądamy nowe przygody Lary Croft

Tomb Raider zapowiada się na jedną z najciekawszych premier 2013 roku. W krótkim demie na E3 2012 sprawdziliśmy, jak zacznie się przygoda młodej Lary Croft.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Tomb Raider - Lara Croft w jednej z najlepszych gier akcji ostatnich lat

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Ilekroć oglądam Tomb Raidera w akcji, tylekroć dochodzę do wniosku, że ludzie ze studia Crystal Dynamix po prostu lubują się w sadystycznym traktowaniu głównej bohaterki. Panna Croft dostaje w najnowszej odsłonie cyklu niewyobrażalne wręcz baty, których nie przetrwałby nawet zaprawiony w bojach John Rambo, a co dopiero taka drobniutka i delikatna niewiasta. Niezliczona ilość ran i kontuzji nie przeszkadza jednak słynnej archeolożce nieustannie przeć naprzód i walczyć z różnymi przeciwnościami losu. Kiedy stawką jest przetrwanie, ból przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, a odmieniona Lara jest tego doskonałym przykładem.

Dzisiejsza prezentacja gry na targach E3 rozpoczęła się mniej więcej w tym samym miejscu, w którym zakończył się ubiegłoroczny pokaz. Zasugerowała to zresztą główna bohaterka, trzymając rękę przy ranie na brzuchu, wynikłej – co pewnie doskonale pamiętacie – z nabicia się na wystający z ziemi kołek zaraz na początku przygody. Chwilę później prowadzący demonstrację producent potwierdził te domysły. Przywiezione do Los Angeles ponad półgodzinne demo przedstawiało dokładnie ten sam fragment, który zobaczymy zaraz po uruchomieniu pełnej wersji gry.

Pierwszym zadaniem Lary okazało się odnalezienie schronienia przed szalejącą nad tropikalną wyspą burzą. Panna Croft szybko wyszukała perfekcyjną kryjówkę, a zebrani na prezentacji przedstawiciele mediów mogli przy okazji zapoznać się z istotnym elementem gry, czyli systemem obozowisk. Jak już zapewne wiecie, Tomb Raider zaoferuje w pełni otwarty świat, a wspomniane obozowiska mają pełnić rolę swoistych przystanków na drodze do upragnionego celu, czyli ucieczki z niegościnnej wyspy. Przy ognisku będzie można nie tylko odpocząć, ale również rozwinąć umiejętności postaci oraz ulepszyć któryś z posiadanych przez nią gadżetów. Prawdopodobnie da się też pomiędzy nimi podróżować, czyli dokładnie tak jak w Red Dead Redemption.

Doświadczenie w Tomb Raiderze dostaniemy za wszystkie istotne działania, od zabijania przeciwników począwszy, na wykonywaniu narzuconych z góry zadań skończywszy. Kiedy pasek odpowiedzialny za doskonalenie się bohaterki zostanie całkowicie zapełniony, gracz otrzyma jeden punkt umiejętności – kłaniają się klasyczne RPG. Na co go wydamy? To już będzie zależeć wyłącznie od nas. Choć lista ułatwiających życie zdolności mignęła nam dosłownie na moment przed oczami, to wcale nie była ona taka krótka. Prowadzący wybrał opcję wyciągania strzał ze zwłok zabitych zwierząt, co akurat nie okazało się aż tak przydatne, jak mogłoby się początkowo wydawać.

Na rozwijaniu postaci zabawa przy ognisku się oczywiście nie skończy, bo usprawnieniom poddawane będą również rozmaite gadżety. Pamiętacie profesjonalnie wyglądający czekan z ubiegłorocznej prezentacji? Pierwszy wariant tej zabawki to drewniany kołek z prostopadle wbitym ostrzem na czubku. Dopiero w późniejszej fazie zabawy, gdy odnajdziemy odpowiednią liczbę niezbędnych materiałów, sprzęt ten da się ulepszyć i zwiększyć jego standard. Jest to o tyle istotne, że w zależności od typu posiadanego asortymentu będziemy mogli dostać się do konkretnych lokacji. Działa tu identyczna zasada jak w przypadku ostatnich produkcji z Batmanem w roli głównej (Arkham Asylum i Arkham City).

Minecraft Dungeons pozytywnie mnie zaskoczył – z jednym ale...
Minecraft Dungeons pozytywnie mnie zaskoczył – z jednym ale...

Przed premierą

Mojang postanowił zrobić swoje Diablo 3 w świecie Minecrafta. Co mogło pójść źle? W zasadzie wszystko, ale o dziwo produkt zapowiada się całkiem nieźle. O ile nie oczekujecie wymagającej rozgrywki i chcecie się po prostu dobrze bawić.

Niskie wymagania i brak cheaterów – Valorant to strzelanka twórców LoL, która może namieszać
Niskie wymagania i brak cheaterów – Valorant to strzelanka twórców LoL, która może namieszać

Przed premierą

Valorant, strzelanka od twórców League of Legends, zapowiada się niezwykle ciekawie. Niskie wymagania sprzętowe, brak lagów i cheaterów oraz sporo wzorów z CS GO sprawiają, że ten tytuł może mocno namieszać!

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?