Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Assassin's Creed III Przed premierą

Przed premierą 6 czerwca 2012, 10:01

autor: Krystian Smoszna

Gra od 1985 roku i nadal mu się nie znudziło.

Assassin's Creed III na E3 2012 - już graliśmy i zwiedziliśmy Boston

Na targach E3 2012 mieliśmy wreszcie okazję zagrać w najnowszą odsłonę sagi o asasynach. Assassin's Creed III zapowiada się świetnie, a ludziom z Ubisoftu nie brakuje pomysłów na urozmaicenie zabawy.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Assassin's Creed III - asasyni w Ameryce

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Widzieliście fragment rozgrywki przedstawiający Connora polującego w zimie. Widzieliście, jak przyszły zabójca steruje statkiem w trakcie świetnie zrealizowanej bitwy morskiej. Czego nie widzieliście? Harców głównego bohatera Assassin’s Creed III w osiemnastowiecznym Bostonie, dlatego to właśnie o nich opowiemy Wam nieco więcej.

Seria Assassin’s Creed wymagała gruntownego odświeżenia i chyba nikt, kto zaliczył Brotherhood, a potem Revelations, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ubisoft długo przeciągał rozstanie z Ezio Auditore da Firenze, jakby chciał ekipie odpowiedzialnej za powstawanie „trójki” zagwarantować wystarczająco dużo spokoju. Jeśli faktycznie tak było, to studio w Montrealu dany mu czas wykorzystało nadzwyczaj dobrze. Trudno na razie wyrokować, czy opowieść o Connorze Kenwayu będzie tym samym dla Assassin’s Creed II, czym „dwójka” była dla „jedynki”, ale już teraz można śmiało powiedzieć, że solidny krok naprzód został wykonany.

Kanadyjskie studio przywiozło do Kalifornii aż trzy różne etapy, skupiające się na różnych aspektach rozgrywki. Pierwszy – w którym głównym daniem była eksploracja zasypanej śniegiem krainy i polowanie – mieliśmy okazję zobaczyć na konferencji Ubisoftu, drugi – szalenie efektowną bitwę morską – pokazano na podobnej imprezie, tyle że zorganizowanej przez Sony. Trzecie i chyba najbardziej interesująco demo, bo koncentrujące się wyłącznie na nowinkach w mechanice, można było ujrzeć tylko za zamkniętymi drzwiami, bezpośrednio na stoisku francuskiej firmy. Z racji tego, że w trakcie prezentacji zademonstrowano kilka ciekawych usprawnień, to właśnie jemu poświęcę w całości niniejszy tekst.

Boston będzie jednym z dwóch dużych miast (oprócz Nowego Jorku), jakie zwiedzimy w Assassin’s Creed III. Portowa mieścina znacząco rożni się od wszystkiego, co mogliśmy podziwiać do tej pory, i to nie tylko dlatego, że jest wyraźnie mniejsza od Rzymu czy Florencji. Dzięki wprowadzeniu możliwości swobodnego poruszania się po drzewach autorzy nie musieli już stawiać budynków tak ciasno jak w poprzednich odsłonach cyklu. W rezultacie obecna stolica stanu Massachusetts zyskała mnóstwo przestrzeni i wydaje się być atrakcyjniejsza wizualnie od innych lokacji znanych z sagi. Mnie w każdym razie ta raczkująca metropolia bardzo przypadła do gustu. Nie dość, że ma unikatowy charakter i oryginalny wygląd, to na dodatek urzeka atmosferą.

Autorzy twierdzą, że gra pracuje na mocno odświeżonej wersji silnika Anvil (konkretnie AnvilNext), ale podczas pokazu nie było tego widać. Zarówno grafika, jak i animacja nie uległy wyraźnej poprawie – tekstury i wygląd modeli nadal pozostawiają sporo do życzenia, a Connorowi wciąż zdarza się pokracznie poruszać, zwłaszcza w trakcie walki, co jest dodatkowo irytujące. Jedyne istotne zmiany dotyczą systemu pogodowego (teraz jest on dynamiczny, więc deszcz i śnieg mogą spaść w dowolnym momencie), a także zwiększenia liczby bohaterów niezależnych widocznych na ekranie. Ta ostatnia nowinka ma urealnić zapowiadane od dłuższego czasu bitwy, ale jak na razie Ubisoft nie zaprezentował żadnego starcia w grywalnej formie, trudno więc powiedzieć na ten temat coś więcej.

Saints Row 5 to nie jest Saints Row. To zupełnie nowa gra
Saints Row 5 to nie jest Saints Row. To zupełnie nowa gra

Przed premierą

Saints Row: Self Made, bo tak będzie się zwała „piątka” ma być grą bez szaleństwa, bez gumowych przyrodzeń i bez kiczu. Czy to ma sens? Wciąż szukam odpowiedzi na to pytanie, choć wstępnie mi się to podoba.

Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka
Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka

Przed premierą

Scorn studia Ebb Software to gra, którą mógłby wymyślić Hans R. Giger, twórca ksenomorfa z filmu Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo. Zapowiada się horror straszny i... mięsisty (dosłownie!).

Enlisted - darmowy Battlefield, w którym i tak będziesz płacił
Enlisted - darmowy Battlefield, w którym i tak będziesz płacił

Przed premierą

Enlisted nie jest złą grą, ale ma złe korzenie. Albo raczej specyficzne, bo politykę free-to-play twórców War Thundera albo się akceptuje, albo nie. Ja nie jestem ich fanem, ale strzelało mi się tutaj lepiej niż w Battlefieldzie 5.