Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
30 maja 2012, 12:01

autor: ElMundo

Metro: Last Light - widzieliśmy rosyjską postapokalipsę

Po odkryciu tajemnic moskiewskiego metra pora sprawdzić, jak wygląda sytuacja na zewnątrz – wycieczka ulicami zdewastowanej stolicy Rosji to w Metro: Last Light postapokaliptyczny poradnik przetrwania.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Metro: Last Light - przepiękna postapokalipsa 2034 roku

Oczy cieszyły również drobne detale budujące klimat całości – maska przeciwgazowa głównego bohatera często bywała zachlapana krwią, np. po nieuważnym wdepnięciu w trupa, bądź śluzem pozostałym po zabitym pająku. Problemy ze zniekształconym w wyniku takich zdarzeń obrazem niweluje szybkie przetarcie gogli ręką – takich smaczków, jak obiecują twórcy, znajdziemy w grze całe mnóstwo, choć na razie nie pokazano ich zbyt wiele.

Ulice po rewitalizacji

Delikatnie zaskoczył mnie nierówny poziom oprawy graficznej nowego Metra. Poprzednia odsłona była szeroko chwalona właśnie za świetne wizualia, tymczasem w pokazywanym fragmencie rozgrywki straszyły niekiedy rozmazane tekstury pokrywające ulice i ruiny budynków – w tym aspekcie ekipę studia 4A Games czeka jeszcze trochę pracy. Sytuacja uległa poprawie przy przejściu do zamkniętych pomieszczeń – gra prezentowała się wówczas zdecydowanie bardziej efektownie. Nie sposób natomiast przyczepić się do animacji zarówno głównego bohatera, jak i przeciwników, która – szczególnie podczas walki – spisywała się rewelacyjnie.

Amadeusz ElMundo Cyganek | GRYOnline.pl

Zostało jeszcze 45% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie
Dying Light 2 to po prostu więcej tego samego. Wiemy, bo graliśmy 4 godziny
Dying Light 2 to po prostu więcej tego samego. Wiemy, bo graliśmy 4 godziny

Przed premierą

Dying Light, najlepsza polska gra o zombie, czeka na sequel od 2015 roku i chyba się w końcu doczeka. Mieliśmy okazję zagrać w nowy tytuł Techlandu.

Saints Row 5 to nie jest Saints Row. To zupełnie nowa gra
Saints Row 5 to nie jest Saints Row. To zupełnie nowa gra

Przed premierą

Saints Row: Self Made, bo tak będzie się zwała „piątka” ma być grą bez szaleństwa, bez gumowych przyrodzeń i bez kiczu. Czy to ma sens? Wciąż szukam odpowiedzi na to pytanie, choć wstępnie mi się to podoba.

Valheim to jeden z najlepszych survivali, w jaki kiedykolwiek grałem!
Valheim to jeden z najlepszych survivali, w jaki kiedykolwiek grałem!

Przed premierą

Na rynku jest już mnóstwo gier tego gatunku, ale mało która startując z pułapu Early Access szturmem podbiła serca graczy, uzyskując 96% pozytywnych opinii spośród niemal 17 tysięcy wystawionych recenzji. Czy Valheim zasłużył na ten zachwyt?