Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 18 lutego 2011, 12:38

autor: Hed

The Elder Scrolls V: Skyrim - zapowiedź

W tym roku wracamy do Tamriel, jednej z najbardziej znanych i epickich krain fantasy, która pod czujnym okiem Bethesdy zmieni się nie do poznania.

Przeczytaj recenzję The Elder Scrolls V: Skyrim - recenzja - mamy grę roku?

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Ludzie z Bethesdy rozpoczęli oswajanie graczy ze swoją nową grą. Czy to zbyt mocne słowa? Trudno powiedzieć, ale nie ma wątpliwości, że każda informacja ujawniona przez studio wzbudza ogromne emocje zagorzałych zwolenników, a czasem i przeciwników serii The Elder Scrolls. W ostatnich tygodniach pojawiło się sporo nowinek na temat Skyrim, które zabierze nas w mroźne rejony krainy Tamriel i jak to zwykle bywa, przyniesie sporo innowacji. Smoki, tajemne moce, odświeżony system walki i przede wszystkim nowa technologia – jest się czym ekscytować.

Tamriel znowu ma kłopoty

W Skyrim poznamy opowieść rozgrywającą się w 200 lat po wydarzeniach znanych z Obliviona, której motywem przewodnim będą smoki. To niezbyt oryginalne dla gatunku fantasy, ale z drugiej strony ciekawe. W końcu olbrzymie gady rozbudzają wyobraźnię i mogą być sporym wyzwaniem. Przedstawiciele Bethesdy nie ukrywają, że w kolejnej grze nie raz zmierzymy się z potężnymi bestiami i nawet porównują je do pamiętnych Wielkich Tatuśków z BioShocka. Każde starcie z smokiem będzie sporym przeżyciem i przeprawą przez piekło.

Co wydarzy się w Tamriel przez dwa stulecia od zakończenia Obliviona? Imperium podupadnie ze względu na brak następcy tronu i rozpocznie proces oddawania podbitych włości Elfom. Po zabójstwie króla w Skyrim rozpęta się wojna domowa, dla której podłożem będą roszczenia o autonomię regionu. To jednak tylko ziemskie rozgrywki polityczne – problemem jest to, że powyższy konflikt stanowi ostatnią część przepowiedni o powrocie Alduina, nordyckiego boga wojny, prezentowanego zwykle w postaci olbrzymiego smoka. Prorocy głoszą, że latający gad po prostu pochłonie świat. Na arenie pojawia się śmiałek – zabójca smoków – wspierany potężnymi mocami bogów oraz dobrą radą Esberna, jednego z ostatnich reprezentantów Ostrzy (Blades). Po raz kolejny losy Tamriel będą więc zależeć od umiejętności i determinacji gracza.

Smoki wracają nad Tamriel. Na szczęście bogowie zsyłają śmiałka,który potrafi władać ich pradawną mocą.

W fabule ważną rolę odegrają tak zwani Szarobrodzi (Greybeards), mieszkańcy najwyższej położonych rejonów Tamriel. Znaczenie tej frakcji w uniwersum The Elder Scrolls jest – według producentów z Bethesdy – porównywalne z ważnością zakonu rycerzy Jedi w Gwiezdnych Wojnach. Sekta zadomowiła się w wiosce High Hrothgar na szczycie Gardzieli Świata (Throat of the World), gdzie może spokojnie zgłębiać tajemnicze moce, w tym potężny Głos (Voice lub w oryginale Thu’um), którym władał także imperator Tiber Septim. To właśnie dzięki niemu historyczny przywódca zdołał poprowadzić do boju swoją armię i zjednoczyć krainę. Wiele lat po sukcesie cesarza linia jego rodu wymarła, a wieści o osobach zdolnych manipulować Głosem pojawiały się niezwykle rzadko. Gracz wcieli się właśnie w posiadacza tego typu właściwości, zwanego „dragonbornem” i zdolnego do przyswajania dusz smoków oraz korzystania z ich pradawnej magii.

Technologia napędza fantasy

Kolejne gry Bethesdy przynosiły nowe silniki i fajerwerki wizualne, które mogły imponować nie tylko fanom erpegów. Morrowind zachwycał designem lokacji, a Oblivion atakował efekciarskimi rozwiązaniami. Nieco gorzej było z Falloutem 3, pokazującym wszystkie wady starzejącej się technologii Gamebryo. To dość zabawne, ale informacja na temat silnika graficznego kolejnej odsłony The Elder Scrolls była dla wielu graczy ważniejsza od wieści o samej rozgrywce. Kiedy Pete Hines i spółka ujawnili, że wykorzystają nową technologię, odetchnęliśmy z ulgą. Deweloper zapewnia, że skończą się czasy drętwych animacji postaci i pustych krajobrazów.

AC: Valhalla wygląda jak gra, którą pokocham i znienawidzę [OPINIA]
AC: Valhalla wygląda jak gra, którą pokocham i znienawidzę [OPINIA]

Przed premierą

Oglądaliście już zwiastuny nowego Assassin's Creed? Ja oglądałem i już teraz wiem, że to będzie słaba gra, z którą spędzę przynajmniej sto kolejnych godzin, tak samo jak w Odyssey.

Diablo 4 wygląda jak Diablo, którego zawsze chcieliśmy
Diablo 4 wygląda jak Diablo, którego zawsze chcieliśmy

Przed premierą

Hell, it's about time – powiedział Findlay w zwiastunie StarCrafta 2 i ten cytat idealnie pasuje do sytuacji Blizzarda. Możliwe, że Diablo 4 będzie takim hack'n'slashem, o jakim zawsze marzyliśmy i pozwoli nam wybaczyć firmie wszystkie potknięcia.

Widziałem Baldur's Gate 3 i już zbieram drużynę, bo jestem zachwycony
Widziałem Baldur's Gate 3 i już zbieram drużynę, bo jestem zachwycony

Przed premierą

Pamiętacie jeszcze Baldur's Gate? Nieważne, niezależnie od tego, czy jesteś weteranem, czy RPG-owym neofitą, najnowsza produkcja studia Larian nie powinna być Ci obojętna.