Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 19 sierpnia 2010, 11:08

autor: Gambrinus

Dead Space 2 - Już graliśmy! - gamescom 2010

Podczas tegorocznych targów gamescom w Kolonii nie tylko wzięliśmy udział w prezentacji gry Dead Space 2, ale stoczyliśmy również krótką walkę z fantastycznymi stworami. Jakie wrażenia? Sprawdźcie sami!

Przeczytaj recenzję Dead Space 2 - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PS3.

Pierwszy Dead Space zasłużenie znalazł się w absolutnej czołówce najlepszych produkcji 2008 roku. a już zimą do sklepów trafi kontynuacja przygód Isaaca Clarke’a. Sądząc po tym, co pokazano na targach gamescom 2010 – nie powinniśmy obawiać się o jakość drugiej części tego kosmicznego survival horroru.

W trakcie trwającej niemal trzydzieści minut prezentacji zostały przedstawione elementy fabuły i rozgrywki znane już wcześniej z innych źródeł. Gwoli przypomnienia: akcja gry osadzona jest w zrujnowanej stacji kosmicznej zwanej Sprawl, co pozwoliło na większe pole manewru w projekcie lokacji niż kolosalny statek z pierwszej części. Poza klaustrofobicznymi podziemiami czy pokładami historia rzuci gracza także w nieco bardziej „cywilizowane” rejony. Nie ma tu jednak mowy o znacznym rozluźnieniu w kwestii klimatu. Zwiedzane pomieszczenia może i są nieco lepiej oświetlone, przestrzenie szersze, a potwory już w większości znane – jednak specyficzna kolorystyka, genialne udźwiękowienie i umiejętnie rozłożone pułapki nadal sprawiają, że atmosfera jest ciężka niczym kowalski młot.

Upiorne dzieci to nowi przedstawiciele wrogiej hordy.

W pierwszej, nieinteraktywnej części prezentacji przedstawiono nowe rodzaje czyhających w mroku potworności. Mamy tu całkowicie świeże kreatury – jak atakujące stadnie „dzieci”, rozpadające się z łatwością po byle trafieniu, ale niezwykle niebezpieczne w dużej liczbie – czyli niemal zawsze. Isaac ma również na głowie nowe zagrożenia rażące na odległość. Sympatyczne „rzygacze” swoimi toksycznymi wymiocinami są w stanie strzelać na kilka metrów, a przy okazji spowalniać ruchy bohatera, zwiększając jego podatność na kolejne ataki. W Dead Space 2 wrócą także starzy znajomi, choć czasem w lekko podrasowanej formie. Niektóre potwory wyewoluowały w przeciągu trzech lat od wydarzeń na USG Ishimura, np. tworząc pancerz wokół kończyn, zwiększający znacznie ich odporność na obrażenia.

W „jedynce” jednym z ciekawszych rozwiązań były etapy toczące się w zerowej grawitacji. Twórcy rozwinęli te elementy – teraz Isaac może poruszać się w próżni dowolnie w 360 stopniach. Dzięki temu zagadki są w tych fragmentach trochę trudniejsze, a walki intensywniejsze, choć jednocześnie mniej chaotyczne. Do tego dochodzi całkowicie nowy system szybkiej podróży – skoki „halo” polegające na wyrzuceniu inżyniera z ogromną prędkością w przestrzeń. Mamy tu do czynienia z prostą sekwencją „lotu”, w której konieczne jest omijanie przeszkód, w tym dryfujących w próżni ogromnych kawałów zniszczonej stacji. Nic wielce odkrywczego, ale kapitalne wykonanie przekonało mnie do tego pomysłu. Docelowy punkt przybliża się w szalonym tempie, widoki onieśmielają, a wycieczka kończy się iście modelowym „lądowaniem” awaryjnym. Inżynier w strugach iskier stara się wyhamować na twardym gruncie, odbija się od elementów otoczenia, aby nareszcie zatrzymać się po przebiciu kilku kondygnacji budynku.

Ogólnie gra zapowiada się na bardziej efektowną. Znacznie więcej tu krótkich przerywników, płynnie łączących kolejne segmenty etapów. Pamiętacie jeszcze potworną mackę ciągnącą Isaaka po podłodze? W Dead Space 2 takich scenek ma być więcej – czasem w postaci jedynie „quick time eventów”, polegających na prędkim naciskaniu jednego przycisku, innym razem zaś trzeba będzie celnie umieścić kilka pocisków we wrażliwym punkcie silniejszej bestii. Znowu, niby nic nowego, ale zrealizowane o oczko lepiej niż w pierwszej części.

Niskie wymagania i brak cheaterów – Valorant to strzelanka twórców LoL, która może namieszać
Niskie wymagania i brak cheaterów – Valorant to strzelanka twórców LoL, która może namieszać

Przed premierą

Valorant, strzelanka od twórców League of Legends, zapowiada się niezwykle ciekawie. Niskie wymagania sprzętowe, brak lagów i cheaterów oraz sporo wzorów z CS GO sprawiają, że ten tytuł może mocno namieszać!

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?

Grałem w Outriders – im było trudniej, tym lepiej się bawiłem
Grałem w Outriders – im było trudniej, tym lepiej się bawiłem

Przed premierą

„Byłem na przedpremierowym pokazie Outriders” – chwalę się ludziom, ale nikt nie wie co to jest Outriders. Niedługo się dowiedzą, bo chociaż wystartowanie z nową marką w 2020 roku nie jest łatwe, zdecydowanie warto próbować i celebrować takie próby.