Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 21 sierpnia 2009, 14:47

autor: Shinobix

Mass Effect 2 - Już graliśmy! (gamescom 2009)

Na zamkniętym pokazie na targach gamescom mogliśmy zagrać w Mass Effect 2 i przekonać się, jak prezentuje się system walki w grze oraz poznać kilka nowych szczegółów dotyczących rozgrywki.

Przeczytaj recenzję Mass Effect 2 - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Mass Effect był jedną z najlepszych gier roku 2007, nic więc dziwnego, że zapowiedziana na wiosnę przyszłego roku kontynuacja wzbudza spore emocje. W zajawce, która pojawiła się niedawno w sieci, poznajemy Kroganina imieniem Grunt – wiemy, że jest okrutny i kocha walkę, ale tak naprawdę byliśmy ciekawi, jak kontynuacja przygód Shepherda sprawdza się w praniu. Na zamkniętym pokazie na targach gamescom mogliśmy zagrać w Mass Effect 2 i przekonać się, jak prezentuje się system walki w grze oraz poznać kilka nowych szczegółów dotyczących rozgrywki.

Już z pierwszych przerywników filmowych można odnieść wrażenie, że druga część Mass Effect będzie różnić się od „jedynki” przede wszystkim klimatem. Muzyka i atmosfera sprawiają wrażenie gatunkowo cięższych i space opera przybiera mroczne barwy kosmicznego thrillera. Prezentowany fragment, znany dotychczas z filmu pokazanego na tegorocznych targach E3, dotyczył jednak przede wszystkim walki. Tym razem mogliśmy chwycić za pad i własnoręcznie sprawdzić, jak wygląda ona w praktyce. Naszym zadaniem było przedrzeć się przez korytarz pełen wrogo nastawionych kryminalistów i robotów. Na pierwszy rzut oka walkę można by pomylić z tą z części pierwszej, ale wystarcza chwila, by zorientować, że mamy do czynienia z odmienioną mechaniką gry.

Przede wszystkim gra nie udaje już strzelaniny, a po prostu nią jest. Trafiamy zawsze wtedy, gdy... trafiamy, co w jedynce wcale nie było tak oczywiste, bo zależało od współczynników postaci. Tym razem trzeba po prostu wycelować, pociągnąć za spust i tyle – bez zbędnego wydziwiania. Mass Effect 2 przestaje być więc dziwaczną hybrydą i trzeba przyznać, wychodzi to grze na dobre. Amunicji mamy nieskończoną ilość, więc w tej kwestii nic się nie zmieniło. Wyjątkiem jest zupełnie nowa wyrzutnia samonaprowadzających pocisków, które niestety zawsze będą deficytowe. Zmiany dotknęły też samej broni – obecnie nie musimy już za każdym razem zmieniać jej właściwości poprzez dodawanie modyfikacji. Zamiast tego mamy rozmaite rodzaje amunicji, które wybieramy z koła umiejętności i używamy zależnie od potrzeb.

Nie zmienił się zupełnie element erpegowy, czyli wszelkiego rodzaju konwersacje. Wciąż mamy kilka rozwiązań i wygląda, że pod tym względem nie będzie żadnych większych innowacji. Poprawiono jednak wizerunek postaci, animacja jest znacznie lepsza, co znajduje odzwierciedlenie w jakości przerywników filmowych. W pierwszej części problemem, który dawał się regularnie we znaki, było bardzo częste chrupanie i spadki ilości klatek na sekundę. Dobra wiadomość dla wszystkich słabo znoszących tego typu wahnięcia – Mass Effect 2 podczas pokazu nie przyciął ani razu. Gra działała zupełnie płynnie niezależnie od ilości przeciwników na ekranie i efektów graficznych. Znakomicie prezentuje się też opracowanie dźwiękowe – głos zabójcy, którego spotyka Shepherd w misji, brzmi naprawdę przerażająco.

Graliśmy wprawdzie krótko, ale podczas pokazu kilkakrotnie zapewniano nas, że to nie wszystkie usprawnienia, jakich doświadczymy w Mass Effect 2. Poprawione mają zostać zadania poboczne, więc prawdopodobnie nie będzie już bezsensownego szukania wraków sond i zwiedzania tak samo wyglądających baz na różnych planetach. Misje mają być bardziej powiązane z fabułą gry, która z kolei ma być bardziej rozwinięta, jeśli chodzi o wybór możliwych ścieżek. Wszystko to brzmi obiecująco i jeśli zapewnienia okażą się prawdą, czeka nas prawdziwa erpegowa wyżerka. Tymczasem musimy uzbroić się w cierpliwość i liczyć, że gra ukaże się w przewidzianym terminie (prawdopodobnie początek przyszłego roku).

Maciej „Shinobix” Kurowiak

Biomutant to RPG, który zachwyca swoim dziwnym światem
Biomutant to RPG, który zachwyca swoim dziwnym światem

Przed premierą

Biomutant długo kazał czekać na swoją premierę, ale dzięki temu zaoferuje o wiele większe i bardziej złożone doświadczenie. A jego wizytówką będzie zapewne przedziwne, mocno „zakręcone”, mieszające wiele różnych stylów i wpływów uniwersum.

New World od Amazonu wygląda coraz lepiej, ale…
New World od Amazonu wygląda coraz lepiej, ale…

Przed premierą

MMORPG od Amazon długo każe na siebie czekać, ale coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje, że będzie warto. Niestety, tytuł ten nie trafi do każdego. Projekt ma mocne fundamenty, ale część zmian sprawiła, że brakuje oryginalności i czegoś nowego.

Mass Effect: Legendary Edition - lepszej okazji do zagrania nie będzie!
Mass Effect: Legendary Edition - lepszej okazji do zagrania nie będzie!

Przed premierą

Mass Effect i historia Sheparda jest dla dzisiejszych graczy wspomnieniem czasów świetności Bioware. Widziałem fragmenty remastera, rozmawiałem z twórcami i oto czym chcą przekonać graczy do ponownego stawienia czoła Żniwiarzom.