Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 19 sierpnia 2009, 19:58

autor: Maciej Jałowiec

Need for Speed Shift - Już graliśmy! (gamescom 2009)

Na prezentacji w trakcie targów gamescom 2009 mieliśmy okazję przetestować kilka ciekawych elementów najnowszej odsłony serii Need for Speed. Szykuje się świetna zabawa dla fanów wyścigów samochodowych.

Przeczytaj recenzję Need for Speed Shift - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji X360.

Na targach gamescom w Kolonii obecny był Jesse Abney, producent gry Need for Speed Shift. Na pokazie tego tytułu mieliśmy okazję zapoznać się z ogólnymi zasadami rozgrywki i jej najważniejszymi cechami. Udało się też rozegrać jeden wyścig i na własnej skórze przekonać się, co nowa produkcja Electronic Arts ma do zaoferowania.

Największą uwagę podczas pokazu zwracano na złożoność gry i szeroki wachlarz opcji, które powinny zainteresować fanów tuningu i dostosowywania parametrów samochodu do trasy wyścigu w celu osiągnięcia jak najlepszych wyników. Przeglądając dostępne samochody, zaczynamy od zapoznania się z kilkoma podstawowymi cechami, np. przyspieszeniem, prędkością maksymalną, obecnością instalacji podtlenku azotu i turbosprężarki. Jeżeli chcemy, możemy sprawdzić dodatkowe szczegóły na temat posiadanych czterech kółek. Tutaj zaczyna się całe zatrzęsienie danych, które podczas pokazu niewątpliwie prezentowały się imponująco. Możemy kombinować m.in. z wysokością zawieszenia, twardością hamulców i położeniem środka ciężkości. Dostępne są również tabelki z danymi liczbowymi, które informują, ile sekund auto potrzebuje, by się rozpędzić od zera do stu kilometrów na godzinę, a ile, by kompletnie zahamować itd. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by sprawdzić wykres zależności prędkości od obrotów przy określonych biegach.

Trasy miejskie będą jedną z wielu atrakcjinajnowszej odsłony serii Need for Speed.

Osiągi samochodu poprawiamy, inwestując w nowe części. Wszystko, co wędruje pod maskę, w oczywisty sposób ulepsza nasze cztery kółka, natomiast w przypadku tuningu wizualnego różnie z tym bywa. Winyle i wszelkiego rodzaju naklejki można kupować dla czystej przyjemności i nie mają one kompletnie żadnego wpływu na rozgrywkę. Natomiast takie części jak spojlery, wloty powietrza, zderzaki i boczne listwy zmieniają parametry wozu i poprawiają jego prowadzenie. Możliwa jest także modyfikacja czułości klawiszy pada, bowiem w grze są osobne suwaki dla przyspieszenia, hamowania, skręcania itd. Wszystko to można jednak zignorować – Shift to nie jest gra skierowana wyłącznie do maniaków motoryzacji. Każdy, kto ma ochotę, po prostu się przejechać i po pięciu minutach przejść do innych zajęć, może obniżyć poziom trudności i wyłączyć wpływ uszkodzeń na prowadzenie wozu. Ta ostatnia opcja była na pokazie nieaktywna, zatem nie dało się dokładnie określić, jak zmienia się prowadzenie samochodu po zaliczeniu kilku band.

Model zniszczeń w tej grze wygląda całkiem nieźle, aczkolwiek jak dla mnie karoseria powinna być po wyścigach nieco bardziej powyginana. Co więcej, podczas prezentacji dostępny był tylko widok zza kierownicy, zatem mogłem obejrzeć jedynie stan wozu już po przejeździe, a nie w jego trakcie, gdy zdobywa się wszystkie rysy, pęknięcia itd. Po paru stłuczkach auto oczywiście było poobijane, ale zabrakło mi odpadających elementów karoserii. Być może jednak coś się w tej kwestii zmieni i gra upodobni się pod tym względem do nadchodzącego Colin McRae: DiRT 2.

Dostęp zarówno do nowych części, jak i samochodów, tras i specjalnych imprez zyskujemy, osiągając kolejne poziomy doświadczenia. Tych ma być w sumie 50, zaś punkty doświadczenia zdobywamy, przechodząc wyścigi i wykonując dodatkowe wyzwania. Każde miejsce jest tutaj premiowane (nawet ostatnie, zatem nie ma sensu przerywanie wyścigu, gdy wiemy, że nici z pierwszego miejsca), a bonusowe punkty można dostać np. za wyprzedzenie kilku rywali w ciągu paru sekund, wejście w zakręt z dużą prędkością itd. Premiowany jest także charakter rozgrywki. Jeżeli często wjeżdżamy w przeciwników, obijamy się o bandy itp., przypięta zostanie nam łatka agresywnego kierowcy, za co zyskamy kolejny dodatek do doświadczenia. To samo stanie się, gdy nasz styl jazdy będzie bardziej ostrożny, skupiony na szybkim i skutecznym wyprzedzaniu innych, trzymaniu się w tunelach powietrznych innych wozów itp.

Testujemy grę BeamNG.drive - takich kraks nie ma nawet Burnout
Testujemy grę BeamNG.drive - takich kraks nie ma nawet Burnout

Przed premierą

Gry samochodowe od lat zmagają się z problemem realistycznego przedstawienia uszkodzeń pojazdów. W parze z coraz lepszą grafiką nie idzie bowiem fizyka odpowiedzialna za wizualne przedstawienie wszelkich uszkodzeń. BeamNG.drive robi to inaczej.

Graliśmy w DiRT 5 – rajdowanie przez burzę i polarne zorze
Graliśmy w DiRT 5 – rajdowanie przez burzę i polarne zorze

Przed premierą

DiRT 5 zapowiada sporo nowości, które rzeczywiście pozwolą tej serii nieco zabłyszczeć. Szkoda tylko, że u konkurencji wszystkie funkcje są już dawno standardem.

Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!
Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!

Przed premierą

Lubicie zwiedzać średniowieczną Europę w Kingdom Come? A może wolicie łowić ryby w Animal Crossing? No chyba, że preferujecie stawiać budynki i zarządzać ludźmi w strategiach? Mam dla Was wiadomość: Medieval Dynasty jest tym wszystkim. Na raz.