Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 5 czerwca 2009, 13:55

BioShock 2 - Multiplayer (E3 2009)

Szumnie zapowiadaną nowością w drugiej części Bioshocka jest tryb rozgrywki wieloosobowej. Widzieliśmy go po raz pierwszy w akcji podczas targów w Los Angeles.

Przeczytaj recenzję BioShock 2 - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Przyznam szczerze, że gdy po raz pierwszy usłyszałem o planach zaimplementowania w drugim Bioshocku trybu multiplayer, pomysł ten wydał mi się interesujący, ale w głębi serca czułem, że będzie on całkowicie chybiony. Jakoś nie mogłem sobie wyobrazić jatki z udziałem Genofagów, którzy beztrosko biegają po Rapture i eliminują się nawzajem. Zastanawiało mnie również, w jaki sposób firma 2K Marin zamierza wykorzystać w rywalizacji Tatuśków, bo to, że oni pojawić się tam muszą, było pewne od samego początku. Moje wątpliwości autorzy Bioshocka 2 mieli rozwiać podczas tegorocznej edycji targów E3 – od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że prezentacja gry w Los Angeles zostanie w całości poświęcona rywalizacji w sieci.

Na początek kilka faktów. Za stworzenie trybu multiplayer w „dwójce”odpowiada studio Digital Extremes – to samo, które maczało palce w produkcji serii Unreal Tournament, a więc teoretycznie ma sporo doświadczenia w tej dziedzinie. Zmagania zostały umiejscowione w 1959 roku, czyli przed upadkiem podwodnego miasta oraz interwencją Jacka, głównego bohatera pierwszej odsłony cyklu. Fakt ten nie ma, co prawda, większego znaczenia dla przebiegu samej rozgrywki, ale stanowi interesującą ciekawostkę dla fanów serii. Dlaczego? To proste. Wszystkie areny, na których będą toczyć się starcia, zostały zbudowane na bazie tych samych pomieszczeń, które mogliśmy podziwiać podczas gry w pierwszego Bioshocka. Istnieje jednak drobna, subtelna różnica – w 1959 roku metropolia nie została zrujnowana. Dzięki temu prostemu zabiegowi w Fall of Rapture(taką oficjalnie nazwę nosi tryb multiplayer) zobaczymy wybrane lokacje w stanie nienaruszonym. Tak jest np. z restauracją Kashmir, którą Jack odwiedził w Bioshocku tuż po wylądowaniu w Rapture. Będziemy zatem mogli porównać sobie zmiany.

Nie pokazano wprawdzie edycji postaci, ale wiemy już,że poszczególne Genofagi będą mocno różnić się wyglądem.

Rozpoczynając zmagania w Fall of Rapture, otrzymujemy apartament w jednym z licznych budynków podwodnej metropolii. Gracz może swobodnie chodzić po mieszkaniu i korzystać z jego licznych funkcji. I tak np. w jednym z pomieszczeń możemy dowolnie zmienić umiejętności bohatera (o tym więcej poniżej), a wsiadając do osobistej batysfery, przeniesiemy się do wybranej wcześniej areny i rozpoczniemy walkę. Jeśli ktoś przedkłada szybki dostęp do internetowej jatki nad możliwość pochodzenia po własnym mieszkaniu w Rapture, może konfigurować postać i wybierać serwery za pośrednictwem kilku prostych opcji.

Na początku rozgrywki stworzony przez nas Genofag ma pierwszy poziom doświadczenia, co oznacza, że jego dostęp do broni i plazmidów jest bardzo ograniczony – wśród pukawek znajdują się jedynie pistolet i strzelba, a z dodatkowych mocy – Spopielenie i Błyskawica. Zgodnie z najnowszą modą doświadczenie zdobywamy bezpośrednio na placu boju – jeśli uda nam się uzbierać odpowiednią liczbę punktów, postać awansuje oczko wyżej, a my otrzymamy w nagrodę nowe środki zagłady i plazmidy. Z czasem zabawek będzie pojawiać się coraz więcej, dlatego też konieczne stanie się wybieranie odpowiednich broni i mocy w oparciu o osobiste preferencje.

Krystian Smoszna

Krystian Smoszna

Gra od 1985 roku i nadal mu się nie znudziło. Zaczynał od automatów i komputerów ośmiobitowych, dziś gra głównie na konsolach i pececie w przypadku gier strategicznych. Do szeroko rozumianej branży pukał już pod koniec 1996 roku, ale zadebiutować udało się dopiero kilka miesięcy później, kilkustronicowym artykułem w CD-Action. Gry ustawiły całą jego karierę zawodową. Miał być informatykiem, skończył jako pismak. W GOL-u od blisko dwudziestu lat. Gra w zasadzie we wszystko, bez podziału na gatunki, dużą estymą darzy indyki. Poza grami interesuje się piłką nożną i Formułą 1, na okrągło słucha też muzyki ekstremalnej.

więcej

Franko 2, czyli Mortal Kombat na ulicach polskich miast
Franko 2, czyli Mortal Kombat na ulicach polskich miast

Przed premierą

Jedna z najsłynniejszych polskich gier lat dziewięćdziesiątych, czyli Franko: The Crazy Revenge, doczeka się w tym roku kontynuacji. Comeback starego czempiona zapowiada się bardzo udanie.

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?

Graliśmy w Escape from Tarkov – to nie jest gra dla słabych ludzi
Graliśmy w Escape from Tarkov – to nie jest gra dla słabych ludzi

Przed premierą

Escape from Tarkov zapowiada się na najbardziej realistyczny symulator przebywania na nieprzyjaznym terenie. Mechanizmy zabawy są bardzo proste – największe przeszkody czają się zupełnie gdzie indziej.