Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 1 maja 2018, 09:01

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Graliśmy w State of Decay 2 – nowy silnik i coop na razie nie porywają

Podczas pokazu w Londynie mieliśmy okazję przetestować grę State of Decay 2. Poza kooperacją i nowym silnikiem dzieło Undead Labs nie przeszło drastycznych zmian – szkoda tylko, że nowe elementy wymagają jeszcze doszlifowania.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry State of Decay 2 – apokalipsa zombie w jakości Gothica

Czwórkami przeciw setkom

Graliśmy w State of Decay 2 – nowy silnik i coop na razie nie porywają - ilustracja #1

Jedną z pierwszych zmian w oprawie, którą zauważyłem, była nie większa szczegółowość otoczenia czy ładniejsze modele, a rezygnacja z czcionki i interfejsu użytkownika jakby żywcem wyjętych z kreskówki. Według mnie to doskonały ruch – poprzedni styl menusów i różnorodnych ekranów wydawał się mało poważny. W State of Decay 2 wygląda to zdecydowanie lepiej.

Kooperacja też zrobiła na mnie średnie wrażenie, choć niekoniecznie jest to winą twórców. Deweloperzy wyraźnie zaznaczają, że rozgrywka wieloosobowa (dostępna także pomiędzy posiadaczami Xboksa One i PC) ma polegać tylko na współpracy. Da się oczywiście uprzykrzyć życie znajomym, ale jest to bardzo utrudnione. Nie możemy więc zranić swoich partnerów, okraść ich bazy, ba, nawet podczas wspólnej eksploracji gra przydziela poszczególnym uczestnikom skrytki do przeszukania tak, by każdy miał mniej więcej po równo zasobów... I dopóki grupa trzyma się razem, system ten działa całkiem nieźle.

Problem w tym, że ja akurat trafiłem na ekipę, w której każdy chciał robić coś innego, a próby wspólnych akcji często kończyły się tak, że ktoś zostawał z tyłu, bo zainteresowała go jakaś lokacja. Poza tym, gdy bawimy się w grupie, trudno o większe wyzwanie – nie zauważyłem, by w kooperacji zombie do zabicia było jakoś zdecydowanie więcej niż podczas samotnej eksploracji. To z kolei powoduje, że jeżeli ma się w zespole graczy na co najmniej niezłym poziomie, eksterminacja nieumarłych nie sprawia już frajdy – bo zwyczajnie nie stanowią oni zagrożenia. W rezultacie rozgrywka szybko staje się nieco bezcelowa.

Graliśmy w State of Decay 2 – nowy silnik i coop na razie nie porywają - ilustracja #2
Tak jak w pierwszej części, w State of Decay 2 nie brakuje sprawniejszych i groźniejszych odmian żywych trupów.
Graliśmy w State of Decay 2 – nowy silnik i coop na razie nie porywają - ilustracja #3
Któryś z twórców naoglądał się za dużo Zombieland.

Obawiam się też, że jeśli zadania z głównego wątku fabularnego nie wprowadzą trochę świeżości, State of Decay 2 stanie się monotonne. W produkcji Undead Labs non stop jest co robić – nasze radio, tak jak w „jedynce”, praktycznie nie cichnie i co chwilę otrzymujemy prośby o pomoc od rozmaitych postaci – ale większość działań ogranicza się do pójścia w konkretne miejsce i oczyszczenia lokacji z paru zombie ewentualnie uratowania pobocznego bohatera przed krwiożerczą hordą trupów. Przy takiej formule wymyślenie czegoś oryginalniejszego nie będzie prostym zadaniem, niemniej deweloperzy powinni chociaż spróbować.

Jakub Mirowski | GRYOnline.pl

Zostało jeszcze 54% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie
Enlisted - darmowy Battlefield, w którym i tak będziesz płacił
Enlisted - darmowy Battlefield, w którym i tak będziesz płacił

Przed premierą

Enlisted nie jest złą grą, ale ma złe korzenie. Albo raczej specyficzne, bo politykę free-to-play twórców War Thundera albo się akceptuje, albo nie. Ja nie jestem ich fanem, ale strzelało mi się tutaj lepiej niż w Battlefieldzie 5.

Widzieliśmy Resident Evil: Village -  4 + 7 = 8 i to świetna wiadomość dla fanów
Widzieliśmy Resident Evil: Village - 4 + 7 = 8 i to świetna wiadomość dla fanów

Przed premierą

Przyznam się bez bicia – od pierwszych zapowiedzi Resident Evil: Village nie byłem przekonany do nadchodzącego tytułu. Kiedy jednak zobaczyłem go w akcji, wiele się zmieniło.

Far Cry 6 – taki Far Cry mógł powstać tylko teraz
Far Cry 6 – taki Far Cry mógł powstać tylko teraz

Przed premierą

Pierwsza prezentacja najnowszego Far Cry’a była niezwykle krótka. Zobaczyliśmy kilkuminutowy trailer i ledwie parę screenshotów. Potem porozmawialiśmy z narrative directorem. Mimo to widzę, że taka gra nie mogła powstać wcześniej.