Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 8 grudnia 2009, 14:07

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Piła - recenzja gry

Po kilku latach gracze wreszcie doczekali się swojej wersji opowieści o seryjnym mordercy (który nigdy własnoręcznie nikogo nie zabił) i jego mechanicznych zabawkach. Czy warto dać wciągnąć się w grę, której reguły ustala psychopata?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Biorąc pod uwagę fakt, w jakim tempie tworzone są kolejne filmy z cyklu Piła (nowy odcinek co dwanaście miesięcy), można się naprawdę zdziwić, że pierwsza gra z mechanicznymi zabawkami Johna Kramera w roli głównej ujrzała światło dzienne dopiero przy okazji premiery szóstej odsłony cyklu. Twórcom sagi niełatwo przyszło sfinalizować ten projekt. Kiedy kilka lat temu uzgodniono wreszcie ostateczny wygląd gry i rozpoczęto jej produkcję, z trudną sytuacją finansową nie poradził sobie wydawca, czyli firma Brash Entertainment. Piłę od zagłady uratował koncern Konami, który widząc duży potencjał marki, postanowił wyciągnąć do autorów pomocną dłoń. Dzięki staraniom Japończyków po blisko trzech latach gra, w nieco zmienionym kształcie, trafiła wreszcie do sklepów.

Piła nie mogłaby obejść się bez pułapek Jigsawa,więc widzimy ich całkiem sporo.

Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy po kontakcie z Piłą, to jej wyjątkowa brutalność. Pod tym względem produkt firmy Zombie Studios w niczym nie ustępuje filmowym odpowiednikom, co pewnie miłośnicy pierwowzoru uznają za dużą zaletę. Mijani w trakcie rozgrywki ludzie są krojeni, rozrywani na strzępy oraz wysadzani w powietrze za pośrednictwem wymyślnych pułapek, a gnijące ciała okaleczonych ofiar, które nie przeszły testów Jigsawa, stanowią ponury element wystroju wnętrza jego ogromnej posiadłości. Szczerze przyznaję, dawno już nie oglądałem tak makabrycznych obrazków na ekranie monitora i w trosce o nerwy typowej Matki Polki – niezdającej sobie zwykle sprawy z tego, co odpalają na komputerze jej pociechy – powiem głośno: to nie jest gra dla dzieci!

Fabuła gry stanowi nie lada gratkę dla wielbicieli filmowej sagi, bo jest pomostem pomiędzy pierwszą, a drugą odsłoną cyklu. Celem zabawy jest ucieczka ze zrujnowanego zakładu dla obłąkanych, w którym Jigsaw przeprowadza chore testy na przymusowo przetrzymywanych w środku pacjentach. Jednym z takich królików doświadczalnych jest główny bohater, detektyw David Tapp (w którego w pierwszej Pile wcielił się Danny Glover). Po zakończonym fiaskiem pościgu za Johnem Kramerem czarnoskóry policjant wpadł w jego ręce i z łowcy stał się ofiarą. Akcja gry rozpoczyna się w chwili, gdy nasz podopieczny odzyskuje przytomność i z przerażeniem stwierdza, że ma zaledwie kilkadziesiąt sekund na wyjęcie głowy ze śmiertelnej pułapki – metalowych wnyków używanych do polowań na niedźwiedzie.

Rozgrywkę w Pile trudno opisać jednym zdaniem, bo tak jak większość dzisiejszych gier akcji (vide Batman: Arkham Asylum) składa się z kilku różnych elementów. Podstawą jest eksploracja mrocznych korytarzy kompleksu. Tapp musi dokładnie badać mijane pomieszczenia w poszukiwaniu wskazówek, czytać wycinki prasowe, które poszerzają jego wiedzę o innych więźniach Jigsawa a także zbierać cenne przedmioty poukrywane w szufladach, szafkach oraz pudłach. Drugim istotnym elementem rozgrywki jest rozwiązywanie napotykanych problemów za pomocą niezbyt skomplikowanych minigier. W Pile nie wystarczy mieć przy sobie gwóźdź, aby otworzyć zamknięte drzwi. Wytrych pełni wyłącznie rolę narzędzia niezbędnego do uruchomienia prostej gierki, w której należy połączyć wszystkie zapadki zamka za pomocą takich samych symboli. Tego typu wyzwań jest tu zaledwie kilka, ale spotykamy je niemal na każdym kroku. Od powodzenia w minigrach w dużej mierze zależy to, czy uda nam się rozpracować wszystkie pułapki Jigsawa.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

eJay Ekspert 21 października 2010

(PC) Piła to przykład gry koncertowo uwalonej od A do R, bo jednak kilka elementów prezentuje się całkiem udanie.

4.5
Wilkołak występuje w Puszczy - Recenzja gry Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest
Wilkołak występuje w Puszczy - Recenzja gry Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest

Recenzja gry

Powrót do świata żywych wilkołaków ze Świata Mroku okazuje się ambitniejszy niż mogliśmy przypuszczać – Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest to bowiem ciekawa gra tekstowa, która spróbuje udowodnić, że czytelnictwo w Polsce nie jest w odwodzie.

Recenzja Tell Me Why – przerost treści nad formą
Recenzja Tell Me Why – przerost treści nad formą

Recenzja gry

Nowa Gra twórców Life is Strange zaskakuje delikatnością, z jaką przedstawia relacje między bohaterami oraz historią, która łapie za serce i co chwilę odkrywa przed graczem nowe niespodzianki.

Recenzja Beyond a Steel Sky - gry, na którą czekaliśmy 25 lat
Recenzja Beyond a Steel Sky - gry, na którą czekaliśmy 25 lat

Recenzja gry

Beyond a Steel Sky udowadnia, że na właściwy sequel warto poczekać nawet ćwierć wieku. Albo, że i dziś warto zapoznać się z 26-letnią grą z Amigi, by lepiej bawić się przy tej nowszej produkcji.