Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 15 listopada 2007, 12:24

autor: Stranger

TimeShift - recenzja gry

„TimeShift” nie zawędruje na pierwsze miejsca wszystkich list przebojów i nie będzie stanowił wzoru dla innych gier z tego gatunku. Jednak obcowanie z tą strzelaniną potrafi sprawić dużą frajdę.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Pewnie zabrzmi to trochę okrutnie, ale cieszy mnie, iż producentom i wydawcom „TimeShifta” parę razy powinęła się noga. Wydane w styczniu 2006 roku pierwsze demo nie nastrajało bowiem zbyt optymistycznie do rozgrywki. Można domniemać, że gdyby wtedy gra doczekała się premiery, zostałaby zrównana z ziemią, równie szybko odchodząc w zapomnienie. Od tego czasu minęło kilkanaście miesięcy. Autorzy gry tym razem bardziej się postarali, wiele elementów składowych przygotowując zupełnie od podstaw. Czy to wystarczy do zawalczenia o najwyższe laury? Ciężko w tym przypadku udzielić jednoznacznej odpowiedzi, szczególnie bez lepszego zapoznania się z oferowanymi przez tę strzelaninę atrakcjami...

Zasady rozgrywki są ekstremalnie proste. Kontrolujemy wyposażonego w futurystyczny kostium głównego bohatera, badając kolejne lokacje, zabijając wrogów, rozwiązując proste zagadki i używając dodatkowych funkcji noszonej zbroi. Nie ma się tu co oszukiwać. Gdyby nie zawarcie opcji służących do manipulowania upływem czasu, wielu z nas zignorowałoby zapewne premierę tej strzelaniny. Wykorzystywanie tych funkcji bez dwóch zdań stanowi największą atrakcję recenzowanej gry. Generalnie można tu podejmować trzy typy działań. Spowolnienie upływu czasu jeszcze kilka lat temu było fajną nowinką, obecnie jednak jest niczym szczególnym. Developerom „TimeShifta” udało się jednak wprowadzić na tym polu kilka dość istotnych zmian. W moim odczuciu spowolnienie czasu daje tu nieco „silniejszy” efekt aniżeli miało to miejsce chociażby w grze „F.E.A.R.”. Co to oznacza? Lecących pocisków co prawda całkowicie się nie wymija, niemniej jednak radość z toczenia walk z większymi grupami przeciwników wzrasta niewspółmiernie. Można sobie natomiast pozwolić na wiele ryzykownych akcji, które w innych strzelaninach zakończyłyby się natychmiastową śmiercią sterowanej postaci.

Jak widać, nie brakuje ładnych widoczków. :-)

Ze spowolnienia czasu korzysta się niemal na każdym kroku, ale pozostałe tryby kombinezonu nie pozostają daleko w tyle. Druga funkcja pozwala na całkowite zatrzymywanie upływu czasu, dając jeszcze większe pole do popisu. Opcja ta jest przede wszystkim wykorzystywana w trakcie rozgrywania walk. Zatrzymanie czasu nie tylko umożliwia zajmowanie lepszych pozycji, ale również zezwala na ulotnienie się z pola bitwy w przypadku odniesienia poważniejszych obrażeń. Prościej eliminuje się też w ten sposób przeciwników. Wszystkie tryby kombinezonu działają bowiem na takiej zasadzie, iż wpływa się jedynie na otoczenie. Główna postać w dalszym ciągu jest w stanie wykonywać wszystkie akcje. Można więc zaatakować paru wrogów, a następnie zaobserwować, iż ich ciała po wyłączeniu tego trybu błyskawicznie odlecą w siną dal. Drobną atrakcją jest też odbieranie słabszym oponentom giwer. Bawiło mnie to jednak tylko przez kilka pierwszych minut. W dalszych etapach z podejmowania tego typu działań całkowicie zrezygnowałem. Zatrzymanie upływu czasu wykorzystywane jest ponadto do rozwiązywania napotykanych zagadek. Autorzy zadbali tu o sporą ich różnorodność, choć niektóre łamigłówki z czasem zaczynają się powtarzać. Co ciekawe, niejednokrotnie wykonuje się tu czynności, o których w każdej innej strzelaninie można byłoby jedynie pomarzyć. Dobrym przykładem jest bieganie po wodzie czy przenikanie przez płomienie. Szkoda tylko, że wszystkie te akcje są odgórnie zaplanowane, nie dając większego pola do popisu.

Ninja Gaiden Master Collection - recenzja. Przy nich Dark Souls to bułka z masłem
Ninja Gaiden Master Collection - recenzja. Przy nich Dark Souls to bułka z masłem

Recenzja gry

Tomonobu Itagaki wielkim deweloperem był. Trzymał pieczę nad jednymi z najlepszych gier z gatunku slasherów w dziejach. Dziś mamy szansę ocenić, czy zawierający je pakiet Ninja Gaiden Master Collection jest nadal atrakcyjny dla współczesnego gracza.

Recenzja Ratchet & Clank: Rift Apart - dziewiąta generacja zaczyna się teraz
Recenzja Ratchet & Clank: Rift Apart - dziewiąta generacja zaczyna się teraz

Recenzja gry

„Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”, napisał kiedyś Stan Lee, wkładając te słowa w usta wujka Bena. Dziś to samo można powiedzieć o PS5 i pierwszym prawdziwie nextgenowym tytule, który wychodzi spod ręki prawie niezawodnego Insomniac Games.

Recenzja gry Sniper Ghost Warrior Contracts 2 - dobra „snajperka”, jeszcze lepsza skradanka
Recenzja gry Sniper Ghost Warrior Contracts 2 - dobra „snajperka”, jeszcze lepsza skradanka

Recenzja gry

Druga część snajperskich kontraktów to generalnie pakiet nowych misji i mała ewolucja serii Sniper Ghost Warrior Contracts. A oprócz nowości w postaci strzałów na kilometr, jeszcze lepiej udały się etapy skradankowe.