Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 21 sierpnia 2006, 15:21

autor: Rylak

Spellforce 2: Czas Mrocznych Wojen - recenzja gry

Sorvina opanowuje krainę Mrocznych Elfów, zabijając przy tym mistrza miecza – Craiga Un Shallah. Objęcie władzy nad swoimi pobratymcami jest tylko pierwszym etapem jej dalekosiężnych planów. Jednak córka Craiga ucieka...

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Mimo, że tekst jest niczym innym jak recenzją gry komputerowej, jestem zmuszony zacząć od przyznania się do kilku, posiadanych przeze mnie, wad charakteru. Przede wszystkim – bynajmniej się nie chwalę – jestem osobą, która bardzo często wyrabia sobie pogląd na daną sprawę, zanim dokładnie pozna fakty. Na dodatek jestem uparty, co znacznie utrudnia zmianę zakodowanego wcześniej wzorca. Niejednokrotnie musiałem później żałować takiego postępowania, ale nawyków nie da się zmienić z dnia na dzień. A rzecz dotyczy najróżniejszych spraw, od tych poważnych – światopogląd, religia, polityka, aż po te mniej istotne – książki, filmy, muzyka itp.

Nie inaczej sprawa wygląda z grami komputerowymi. Jednym z przykładów mojego, nie do końca wytłumaczalnego zachowania jest podejście do kwestii mieszania gatunków gier. A ściślej rzecz biorąc do nowego podgatunku jakim jest hybryda RPG-ów z RTS-ami. Ja, będąc zagorzałym zwolennikiem klasycznych RPG, od dłuższego czasu z pewnym niepokojem obserwuję kierunek w jakim zmierza ten rodzaj gier. Niezadowolenie wzbudzał we mnie fakt nazywania RPG-ami takich tytułów jak Diablo czy Dungeon Siege (z pewnością się komuś narażam tym stwierdzeniem, szczególnie w przypadku Diablo). Z otwartymi ramionami nie powitałem też nowego trendu – dążenia do połączenia RPG-ów z RTS-ami. Nie mogłem sobie wyobrazić, jak w taki sposób może powstać dobra gra. A już na pewno nie taka, którą można nazwać innowacyjną. No bo czyż możliwe jest połączenie całego ogromu złożoności dobrej gry RPG z RTS-em, z jego wszystkimi aspektami (gromadzenie surowców, rozbudowa bazy i uzbrojenia, badania naukowe, rekrutacja wojsk, strategia i taktyka)? Czy nie otrzymamy w ten sposób potworka, będącego ni to RPG, ni to RTS? I tak to sobie zakodowałem w łepetynie, że przez wiele lat, szerokim łukiem omijałem takie krzyżówki.

Jedyne gry, choć trochę podobne do nowopowstałego gatunku, w jakie zdarzyło mi się grać przez ten okres, to Age of Empires III (tego całe szczęście nikt nie próbował nazywać RPG-iem, choć występowały tam postaci zdobywających doświadczenie bohaterów), i Warcraft III (gra bardzo dobra, ale jak dla mnie, będąca typowym RTS-em, mimo że wielu zaliczało ją do RPG). No i tak trwałem w swym zaparciu aż w me ręce wpadł Spellforce 2: Shadow Wars. Sam do końca nie wiem, co zdecydowało, że sięgnąłem po ten tytuł: przypadek, przekora, czy też chęć sprawdzenia, co się zmieniło przez te parę lat. A może jakaś cichutka myśl, że może najwyższy czas przestać być upartym osłem? W każdym bądź razie udało mi się nie tylko zagrać, ale nawet ukończyć omawianą grę. A oto garść wrażeń po przygodzie.

Żadna szanująca się gra RPG (również taka, która za RPG pragnie uchodzić), nie może się obyć bez czarnego charakteru z prawdziwego zdarzenia. W Spellforce 2: Shadow Wars do tego miana aspiruje alchemiczka Sorvina (choć nie tylko ona, ale o tym przekonacie się sami). Otóż Sorvina, powodowana mniej lub bardziej prozaicznymi żądzami (na przykład chęcią uwolnienia się od cierpienia, tudzież pragnieniem władzy), decyduje się na zawarcie paktu z tajemniczą rasą Cieni. Z pomocą tych niezwykle sprawnych wojowników opanowuje krainę Mrocznych Elfów, zabijając przy tym mistrza miecza – Craiga Un Shallah. Objęcie władzy nad swoimi pobratymcami jest tylko pierwszym etapem dalekosiężnych planów. Marzy jej się panowanie nad światem i zniszczenie sił Światła. W tajemnicy przygotowuje inwazję na pozostałe wyspy. Alchemiczka popełnia jednak jeden błąd: pozwala uciec córce Craiga. Mroczna Elfka o imieniu Nightsong decyduje się ostrzec świat przed inwazją Sorviny.

Recenzja Gathering Storm – siły natury w Civilization 6
Recenzja Gathering Storm – siły natury w Civilization 6

Recenzja gry

Najnowszy dodatek do Civilization VI przynosi kilka nowych frakcji, sporo zmian wpływających na rozgrywkę i odrobinę niewykorzystanego potencjału. Czy warto dopłacać, żeby nasze miasta zalewały wody topniejących lodowców?

Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie
Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie

Recenzja gry

Rebellion to niezwykła gratka dla oddanych fanów serii Assassin’s Creed… nie stroniących od gier pokroju Fallout: Shelter... którym podobają się awatary z Xboxa… i nie przeszkadza im masa grindu... który można przyspieszyć płacąc.

Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...
Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...

Recenzja gry

Roku 2018, co robisz? Przestań! My chcemy żyć, a Ty zasypujesz nas świetnymi tytułami na wiele godzin (oraz Falloutem 76). Jeszcze nie skończyliśmy Red Dead Redemption 2, a tu przyszła paczka z Mutant Year Zero od The Bearded Ladies...

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.08.2006 22:31
zanonimizowany185877
68
Legend

No offence, ale wg. mnie recenzję powinna pisać osoba, która grała w pierwszą część. Mogłaby napisać co i jak zmieniło się w stosunku do poprzedniczki

22.08.2006 09:03
odpowiedz
peter123456
47
Senator

Moim zdaniem zmienilo sie niewiele. Dwójka jest bardziej rozbudowana itp., ale ma jedną głupią wadę: interfejs jest zrąbany do kwadratu.

22.08.2006 10:42
odpowiedz
zanonimizowany47980
118
Generał

Dla mnie 1 była grą przeciętną ale kosztowała 20 zł, więc szkoda było nie kupić. A za trzeba zapłacić 100 zł i sądze, że to za drogo. Wole sobie zagrać w pożądną strategie i erpega, a nie w niedopracowanego mixa.

22.08.2006 14:44
odpowiedz
zanonimizowany212261
2
Junior

Popieram pierwszy komentarz. Lepiej żeby pisało to osoba grająca w pierwszą część. Odniosłem wrażenie, że autor wogóle nie pisze o grze. Ciągle tylko porównuje wszystko do RPG albo RTS. Jestem fanem obydwu gatunków i jakoś nie przeszkadza mi ich mieszanie. Gdyby obydwa te elementy były bardziej rozbudowane, gra stała by się zbyt ciężka i uciążliwa.

22.08.2006 16:33
odpowiedz
zanonimizowany384288
1
Junior

Ma Ktoś SpellForce2

22.08.2006 16:51
odpowiedz
suchypg
0
Chorąży

ponoć bardzo dorby RPS (RolePlayingStrategy) . dopiero mam zamiar nabyć ;)

22.08.2006 19:14
odpowiedz
zanonimizowany47980
118
Generał

suchypg---> RPS to jeden z najlepszych (bo takich gier jest tylko kilka:P).

22.08.2006 23:50
odpowiedz
zanonimizowany384288
1
Junior

Czy ktos próbowal odpalić na GF FX 5500 A jeśli tak to z jakim efektem???????????

23.08.2006 21:37
odpowiedz
Ijon
0
Pretorianin

No własnie strasznie dziwna ta recenzja, zamiast oceniać grywalność to mam analizy ile mamy w grze z rts a ile z rpg, i jak sie ma złe nastawienie do czegos to nei powinno się wogóle zabierać za recenzje dobrze chociaż ze autor wspomniał to na początku

swoją drogą gra zebrała pare świetnych recenzj za granicą i w Polsce, dostała bodaj 96/100 w CD Action

więc może ktos z graczy się wypowie na jej temat ??

25.08.2006 16:27
odpowiedz
Gamemaster47
18
Centurion

mam gre jest bardzo fajna

27.08.2006 15:34
😃
odpowiedz
zanonimizowany377752
0
Konsul

SpellForce1 był śietny dla tego muszę kupić SpellForce2

27.08.2006 15:57
odpowiedz
DarkStar
155
magister inzynier

Ijon --->
gra jest rewelacyjna. pomijajac niesamowita grafike i swietna muzyke (na prawde jedna z lepszych) gameplayem bije wszystko na glowe. mamy questy z roznymi zakonczeniami, fajny rts, ciekawe plansze i niebanalna fabule.

co do recenzji, to zgadzam sie z przedmowcami. autor jest z gory uprzedzony, dokonuje jakiejs dziwnej analizy i nie gral w sp1. dla mnie strasznie cieniutka.

27.08.2006 22:04
👍
odpowiedz
zanonimizowany762
45
Konsul

recenzja taka sobie, a giera naprawde swietna.

03.01.2007 17:59
😃
odpowiedz
zanonimizowany421862
1
Junior

Mimo wszystko... Fable rządzi

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze