Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 9 listopada 2004, 10:05

autor: Ziuziek

Warhammer 40,000: Dawn of War - recenzja gry

„Warhammer 40,000”. Uniwersum wiecznej wojny, przepełnione z jednej strony najnowocześniejszą techniką, z drugiej zaś – mroczną magią, starożytnymi artefaktami i plugawymi demonami. Uniwersum, w które wkraczasz i Ty.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Warhammer 40,000. Uniwersum wiecznej wojny, przepełnione z jednej strony najnowocześniejszą techniką, statkami kosmicznymi i śmiercionośną bronią, z drugiej zaś – mroczną magią, starożytnymi artefaktami i plugawymi demonami. Uniwersum, które świadkiem było niezliczonej liczby mniejszych potyczek, bitew jak i ogromnych wojen, pochłaniającej miliony istnień. Uniwersum, w które wkraczasz i Ty – jako dowódca elitarnego oddziału Kosmicznych Marines, nazywających siebie Krwawymi Krukami. Przeżyłeś już wiele, widziałeś jeszcze więcej, zapach bitwy znasz tak dobrze jak własny głos. Teraz lądujesz ze swoim oddziałem na planecie Tartarus, którą trzeba ocalić przed najazdem barbarzyńskich orków. Już widać, jak zielonoskórzy wyłażą zza gór i atakują jednostki Gwardii Imperialnej. Trzeba pomóc sojusznikom... Do walki więc! Za Imperatora!

Warhammer 40,000 pierwotnie był (i jest nadal) grą bitewną. Jeśli nie wiesz co to, napiszę w wielkim skrócie. To gra łącząca kolekcjonerstwo (trzeba kupować figurki), sklejanie modeli (figurki czasami należy sklejać z różnych części, a przede wszystkim malować) i strategię (figurki tworzą armie, które potem puszczamy w bój). Walka rozgrywa się w turach – i to w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o naprawdę wielki skrót. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do opisów świata i ras, które niedawno zostały zamieszczone w serwisie, a także na oficjalne strony.

Nie ma dymu bez ognia.

Bogaty świat Warhammera 40,000, gdzie kilkanaście ras posiada własną historię, oraz najróżniejsze rodzaje jednostek (od zwykłej piechoty po ogromne pojazdy), świat który dorobił się opowiadań i powieści, nie mógł nie zostać zauważony przez producentów gier komputerowych. Już wcześniej powstawały gry osadzone w uniwersum Warhammera 40,000, teraz powstała kolejna, o podtytule Dawn of War. Ocenę już pewnie zobaczyliście – teraz postaram się to uzasadnić.

Pierwszą zaletą są rasy. W grze występują cztery: Kosmiczni Marines, Orkowie, Eldarowie i Kosmiczni Marines Chaosu. Szkoda, że zabrakło Tyranidów (na nich wzorowani byli StarCraftowi Zergowie), Tau (młoda rasa ekspansywnych obcych), a przede wszystkim – Mrocznych Eldarów. Jednak miejmy nadzieję, że któraś z tych ras pojawi się w dodatkach – o ile takie w ogóle będą. Natomiast w następnych akapitach przybliżę każdą z ras, która występuje w Dawn of War.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

hubert43 VIP 16 sierpnia 2018

(PC) Szkoda, że część druga została tak zepsuta względem 1-ynki

10
Recenzja gry Endzone: A World Apart - radioaktywny city-builder
Recenzja gry Endzone: A World Apart - radioaktywny city-builder

Recenzja gry

Survivalowy city builder w wykonaniu studia Gentlymad to tytuł ze wszech miar godny uwagi, aczkolwiek pod pewnymi warunkami. Jakimi? Dowiecie się z naszej recenzji.

Recenzja gry Twierdza: Władcy wojny - solidnie, ale czy to wystarczy?
Recenzja gry Twierdza: Władcy wojny - solidnie, ale czy to wystarczy?

Recenzja gry

Twierdza: Władcy wojny otwiera nowy rozdział w historii Firefly Studios i przenosi nas w nowe dla serii klimaty. Czy to wystarczy, żeby Stronghold: Warlords zdobyło serca graczy?

Recenzja Jurassic World Evolution: Complete Edition - dinotopia na kanapie
Recenzja Jurassic World Evolution: Complete Edition - dinotopia na kanapie

Recenzja gry

Nie ma nic lepszego niż trochę nudnawa gra, która trafia na Switcha. O ile na pececie czy PS4 po Jurassic World Evolution bym nie sięgnął, tak na krótkie sesje ta gra nadaje się idealnie.