Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 26 marca 2004, 14:17

autor: Ziuziek

Neverwinter Nights: Hordes of the Underdark - recenzja gry

Neverwinter Nights: Hordes of the Underdark to drugi oficjalny dodatek do gry z gatunku cRPG Neverwinter Nights osadzonej w realiach dobrze znanego miłośnikom fantasy świata Forgotten Realms.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Mój bohater, zmęczony po pustynnej przygodzie związanej z pokrzyżowaniem planów Heurodis, miał nadzieję ustatkować się, osiąść gdzieś na stałe, okryć się kocem na bujanym fotelu i zabawiać młode dziatki opowieściami o swych niezwykłych przygodach. Niestety. Wieść o ataku na „miasto splendorów” – Waterdeep, za szybko doszła do jego szpiczastych uszu. Tym bardziej, że ta wielka metropolia kusiła możliwościami, chociażby poznania kogoś odpowiedniego – bo romans z Dorną, tudzież Deekinem jakoś się mojemu bohaterowi nie uśmiechał. Przeliczył pieniądze, powtórzył sobie formułki czarów, zebrał ekwipunek... Jednak usłyszał, że Waterdeep właśnie zmienia „wersję językową na polską” (cokolwiek miałoby to znaczyć), więc poczekał te kilka miesięcy, aż stała się ona dlań bardziej zrozumiała – i dopiero wtedy wyruszył w podróż...

Zatrzymał się w karczmie Pod Ziejącą Czeluścią i tam spędził noc. Gwałtownie przebudził się z dziwnego snu, a pierwszy widok po otworzeniu powiek nie należał do najprzyjemniejszych – oto jakaś drowka bezczelnie przeglądała jego rzeczy w skrzyni! Oślepiony furią bezlitośnie rozprawił się ze złodziejką, dopiero później uświadamiając sobie, iż jego skrzynia wraz z ekwipunkiem... znikła. Tamsil, córka karczmarza, która wbiegła chwilę potem, pomogła bohaterowi wskazując pomieszczenie z przedmiotami z karczmy. Jakkolwiek nie mogły one równać się ze zdobywanymi w pocie czoła magicznymi artefaktami, mój heros nic nie mógł na to poradzić. Ubrał się, pogadał z innymi gośćmi karczmy i zszedł na dół. Tam spotkał czterech bohaterów z Neverwinter – Sharwyn, Daelana Czerwonego Tygrysa, Tomiego Szubienicznika i Linu La’neral. Po krótkiej rozmowie razem z nimi udał się do sali głównej, gdzie Durnan – obecny właściciel karczmy i emerytowany poszukiwacz przygód – wygłosił swe przemówienie. Nagle bohaterów dobiegły dziwne dźwięki dobywające się z piwnicy – drzwi do niej rozpadły się z trzaskiem, a do sali wpakowała się wataha mrocznych elfów i szarych krasnoludów, z iście morderczymi zamiarami! „Skąd ja to znam?” – pomyślał bohater. Unosząc ręce do wykonania magicznych gestów, zabrał się do eksterminacji napastników...

Tak mniej więcej rozpoczęła się nowa przygoda mego bohatera. Nie będzie dokładnie opowiadał, co przeżył, bo myślę, że to zbyt osobiste. Może Wam powiedzieć w każdym razie, że przygodę tą można podzielić na trzy części, „rozdziały” nawet. Pierwszy to Podgórze, kilkupoziomowy magiczny labirynt stworzony przez potężnego i tak samo szalonego maga Halastera. Jest tu mnóstwo pułapek, zagadek i ciekawych pomysłów, niestety – brak tej części... RPG’owej, że tak się wyrażę. Są zadania poboczne, ale jest ich bardzo mało, właściwie bohater skupiał się tylko na schodzeniu w głąb podziemi i od czasu do czasu wracaniu, by sprzedać nazbierany ekwipunek i kupić nowy, lepszy. Nie oznacza to, że zabawa nie była przednia, wszak Halaster postarał się by awanturnicy nie nudzili się w jego lochach. Jednak przypomina to sieczkę a’la Diablo, poprzetykaną zagadkami i puzzlami, do tego praktycznie całkowicie liniową. Urozmaiceniem jednak było to, że teraz mógł mieć dwóch towarzyszy, a nie jednego, jak w poprzednich przygodach.

Recenzja gry Wojna Krwi – świetna opowieść, ale tylko dobra gra
Recenzja gry Wojna Krwi – świetna opowieść, ale tylko dobra gra

Recenzja gry

Pierwsze godziny w Wojnie Krwi są kapitalne, a cała opowieść zachwyca i przeraża. Im bardziej zagłębiamy się jednak w mechanikę zabawy, tym bardziej doskwierać zaczynają jej różne bolączki.

Recenzja gry Pathfinder: Kingmaker – Baldur's Gate spotyka Sim City
Recenzja gry Pathfinder: Kingmaker – Baldur's Gate spotyka Sim City

Recenzja gry

Dobry władca spór rozstrzygnie, miasto postawi, a potem smoka własnoręcznie ubije. I tak to będzie wyglądało w Pathfinder: Kingmaker debiutującego Owlcat Games. To niezłe RPG z kilkoma poważnymi „ale”.

Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3
Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3

Recenzja gry

Zrobiwszy udane przymiarki z AC Origins, Ubisoft posłał wszystkie swoje siły do boju z rozkazem: „Zróbcie mi pogromcę Wiedźmina 3!”. Ze starcia z polskim RPG Assassin’s Creed Odyssey nie wychodzi zwycięsko – ale i tak wraca z niego z tarczą.

Komentarze Czytelników (27)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
26.03.2004 14:33
lusiek
19
Legionista

Wszystko fajnie Ziuziek, jest duzo lepiej niz w zapowiedzi :-)
Co prawda to opowiadanie z perspektywy bohatera robi sie z czasem nuzace z powodu nadmiaru powtorzen (moj bohater zrobil to, moj bohater tamto, moj bohater...), ale milo ze myslisz o urozmaicaniu stylu recenzji.

Tylko w tym Twoim "moj bohater" gdzies zginal mi element ocenny. Moze czytalem nieuwaznie, ale jakos ocena 88% nie wynika z tekstu. Napisales tylko ze jest duzo nowych rzecz, nie za bardzo zas wynika ze te nowe rzeczy sa takie w 88% super. Z punktu widzenia czytelnika wyglada to tak: no dobra, nowe postacie, potwory, bronie, ale do jasnej cholery - jak sie w to gra? nie wiedziec tylko co w grze jest, tylko czy warto wydac na nia te 100 zl (a w razie zawodu slac do GOLA waglik w kopertach)

A swoja droga to IMHO HotU jest paskudnym wyciaganiem pieniedzy. Napalilem sie na Waterdeep. Miasto cudow. Aha. Trzy budynki na krzyz? I durna historyjka z oblezeniem? Wpierdzielac czlowieka po raz kolejny do jakis durnych labiryntow, mordowac kolejne setki potworow. Chamstwo! Tylko to wynika z Twojej recenzji (tzn nie chamstwo, ale wspomniane braki gry). W gre gralem kruciutko, ale nie zauwazylem fantastycznej fabuly ani powalajacych questow. Cos jak dobry kotlet, ale odgrzewany o dwa razy za duzo.

26.03.2004 14:35
odpowiedz
zarith
193

polemizowałbym, hotu jest świetny.

26.03.2004 14:37
odpowiedz
Soulcatcher
213
Fallout 76

Hordes of the Underdark to bardzo dobra gra 88% to moim zdaniem zbyt niska ocena

26.03.2004 15:03
odpowiedz
lusiek
19
Legionista


No, Panowie, czekam w takim razie na argumenty. Ja np uwazam ze bylbym swietnym Naczelnym dowolnego pisma w dowolnym kraju i jezyku, ale jakos moje argumenty nie trafiaja do Rady Nadzorczej New York Times'a ;-)

26.03.2004 15:05
odpowiedz
zarith
193

argumenty?

1. nowe bronie, potwory, przedmioty, profesje i tak dalej
2. świetna, powtarzam świetna, powtarzam świetna kampania sp
3. gra mimo kosmicznych leveli jest całkiem dobrze zbalansowana (nie to co trąbal)
4. nowe wyglądy poziomów
5. bo to nwn...

[edit] o takich rzeczach jak grywalność nawet nie piszę, bo to jest chyba jasne :D

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-03-26 15:02:50]

26.03.2004 15:28
odpowiedz
lusiek
19
Legionista

no to ja podam problemy NWN
1. odtwórczość. co mi po kolejnym magicznym majchrze? albo jakimś gadającym mieczu? albo mithrilowym golemie...równie dobrze mozna zwiększyć poziom trudności i mieć problemy ze zwyczajnymi orkami.
2. no ale dlaczego? masa pobocznych questów nie polegających tylko na mordowaniu, przynoszeniu i odnoszeniu? bo takie zarówno w oryginalnym NWN jak i pierwszym dodatku dawało się policzyć na palcach. To właśnie mnie najbardziej interesuje - słucham!
3. wierze, coś nowego to oni musieli przez te pare miesięcy zrobić
4. łaaaał. to faktycznie jest osiągnięcie. bądź co bądź grafika tej gierki jest już mocno przestarzała. autorzy dorzucili więc 5 czy 6 nowych typów tekstur i już mamy im paść do nóg
5. bo to nwn. gierka która miała zrewolucjonizować RPG, a pozostała zabawą dla garstki zapaleńców wymyślających kolejne słabiutkie mody.

A teraz niech ktoś porówna HotU do KOTOR'a.

Ja tam czekam na Beyond Divinity.

26.03.2004 15:37
😃
odpowiedz
zarith
193

1. nie na temat... jak ci nic po kolejnym supermajchrze, zmień gatunek gier w jakie grasz:)
2. klimat, mądrzejsze questy, zabawni npc, o wiele większe złudzenie 'żyjącego' świata
3. a ja jeszcze tak do końca nie wierzę - bo udało im się osdiągnąć baaardzo trudną rzecz..
4. to jest dodatek do gry, która ma prawie 3 lata, czego się spodziewałeś? że napiszą ją od początku?
5. oprócz słabiutkich, wymyślają też znakomite... a gra jest bardzo dobra, nie musi ci się podobać ale skoro wychodzą coraz to nowe dodatki, to chyba musi się sprzedawać?

porównać kotora do hotu się nie da, bo to różny rodzaj crpg. kotor jest konsolówką, czyliu super scenariusz ale liniowy, z kilkoma miejscami które mają nam wmówić że liniowy nie jest (light/dark side, bastilia i juhani i tak dalej
), zaś nwn jest pctówką, czyli swoboda wyboru (choćby wyboru scenariusza) ale zwykle gorszy scenariusz (minus względnej nieliniowości)

co do beyond divinity, też czekam

26.03.2004 15:39
odpowiedz
Soulcatcher
213
Fallout 76

lusiek ---> bardzo celne to twoje porównanie „Ja np uwazam ze bylbym swietnym Naczelnym dowolnego pisma w dowolnym kraju i jezyku” do „HotU jest paskudnym wyciaganiem pieniedzy” mniej wiecej ten sam poziom realizmu

26.03.2004 16:00
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem


lusiek - kolejne słabiutkie mody i garstka zapaleńców? Strzał oddałes, tylko ze kulą w płot. Nie widziałem nigdy gry cRPG, która miała by tak rozbudowane "community". Mówie to jako uzytkownik Aurory - poczekaj np. na moduł Dragon Lance Adventures. Nie poznasz tej gry. A juz teraz sa setki dobrych modów i co najmniej 30 rewelacyjnych. A jest jeszcze tryb Mistrza Gry i multiplayer. Polecam odwiedzic NWN Vault i sciagnac dla przykladu mody Land of Nordock ( MP ) , Nights of Cormyr albo Honor among the thieves.

Narzekasz takze na mała ilosc questów pobocznych w SoU... to jakies nieporozumienie. W samej pierwszej - zimowej -czesci tego dodatku naliczyłem ponad 20 questów opcjonalnych. To mało? Dla przykladu - zrobiles na wszytskie mozliwe sposoby quest z "zoną giganta" albo znalazles mitycznego jelenia? To sa swietne questy - maja kilka rozwiazan i sa ciekawe i dobrze przemyslane. SoU jest o niebo lepsze od podstawki.

Z kolei w HotU jest rewelacyjny loch w pierwszym rozdziale. Tak dobrych lochów nie pamietam ani w obu Baldurach ani w Morrowindzie. Konkurowac moga tylko stricte labiryntowe gry jak Wiz 8 czy MM6. Przy okazji jest rewelacyjna interakcja z druzyna - przyłącz Deekina a uslyszysz mnostwo zabawnych konwersacji. Zreszta to juz bylo i w SoU. Jesli grales w te gry jak w Diablo - szlachtujac wiekszosc potworow a dialogi przyspieszajac - nie odkryles nawet polowy smaczków.

26.03.2004 16:24
odpowiedz
lusiek
19
Legionista


dzieki za namiary na mody, chetnie skorzystam

pamietam quest z jeleniem i z zona giganta. i co w nich takiego wielkiego znowu bylo? chodzi Ci o to, ze niezwykloscia jest to ze giganta nie trzeba bylo zalupac, ale mozna bylo przegadac, albo np otruc? i bardzo dobrze. tylko ze w calym SoU ile bylo takich questow? 1? 2? troche malo jak dla mnie. ja wlasnie wole "gadanie" niz mlocenie i dlatego pytam sie - niech mi kos powie, iel gadania, a ile mlocki jest w HotU. Bo z tektu Ziuzka proporcje nie wygladaja za dobrze.

mowisz o duzej ilosci questow opcjonalnych. i co z tego ze ich jest 20 (co jest zreszta IMO smiesznie mala liczba), skoro wiekszosc z nich polega na "idz do punktu A, zabij stwora B i przynies mi co zostawi". To chyba Ty zdajesz sie lubowac w hack'n'slash skoro zachwycilo Cie Shadows of Undrentide

ostatnio skonczylem Throne of Bhaal (z dodatkeim Watcher's Keep). dwa lata jakos nie moglem sie do tego zabrac. porownalem go do Shadows of Undrentide. Ciezko bylo mi stwierdzic, ktora gra jest lepsza. A chyba SoU powinien byc duuuzo i w widoczny sposob lepszy?

26.03.2004 16:30
odpowiedz
lusiek
19
Legionista

--> Soulcatcher, jak na dziennikarza masz wysoce niski poziom rozumienia abstrakcji i paralel. A moze naczelny juz nie jest dziennikarzem ;-)? Chodzilo mi o to, zebyscie Panowie przedstawili konkretne argumenty, bo powiedziec sobie ze gra jest swietna albo "Hordes of the Underdark to bardzo dobra gra 88% to moim zdaniem zbyt niska ocena" moze kazdy, tak samo jak kazdy moze powiedziec ze bylby zajebistym Naczelnym

No, chyba ze Ci sie spieszylo i rzuciles od tak sobie, od niechcenia. W sumie jak sie spieszysz to nic dziwnego ze nie masz argumentow i nie chce Ci sie czytac czyichs.

A gdzie ty widzisz porownanie "Ja np uwazam ze bylbym swietnym Naczelnym dowolnego pisma w dowolnym kraju i jezyku” do „HotU jest paskudnym wyciaganiem pieniedzy” to juz chyba zostaje slodka tajemnica Twoja i znachora ktory parzy Ci wywary na sesje RPG ;-) Jedno zdanie z jednego tekstu, inne z innego. To musza byc dobre wywary, ze taki poziom abstrakcji osiagasz.

26.03.2004 16:38
😊
odpowiedz
Ziuziek
26
Chorąży

lusiek --> bohater przecież nie pisał tylko o tym że musi zabijac potwory i to mu sie nie podona. Pisał o najemnikach, sceneriach, mnóstwo ciekawych pomysłów w kazdym z rozdziale, walka finałowa... dalej mi sie nie chce przeglądac recenzji, nie pamiętam :) moze czytając za bardzo sie skupiasz na tym, za co autor opieprza grę, zamiast czytać ogólnie??? jak się w to gra? to dodatek, wiec tak samo jak w NWN. Tylko ze po prostu są nowości - uznałem, ze tego pisac nie bardzo, bo to chyba oczywiste. Komu zupełnie NWN nie przypadł do gustu ten nie kupi i dodatku.

Soulcatcher, zarith --> no owszem HotU jest świetny, ale pozostawił malutki niedosyt. Wyjaśniłem na końcu recenzji dlaczego 88% a nie 90%...

26.03.2004 17:08
odpowiedz
lusiek
19
Legionista


Ziuziek -> widzisz, w NWN gralem z wypiekami na twarzy i lapami na klawiaturze. W SoU gralem pogryzajac pestki, piszac autobiografie lewa reka i generalnie - jakos mnie dodatek w porownaniu do oryginalu nie wciagnal. Wlasnie dlatego tak sie wypytuje o HotU

Gierka i tak ma u mnie -15% za potraktowanie Waterdeep tak jakby byla to jakas wioska w lesie, a nie jedno z najwiekszych miast w Faerunie. Trzy domy na krzyz, psiakrew!

26.03.2004 17:50
odpowiedz
Soulcatcher
213
Fallout 76

lusiek ---> Ty natomiast masz bardzo niski poziom zrozumienia tekstu i kurzą pamięć. Pisałem ci już wielokrotnie że nie jestem, nie byłem i nie będę dziennikarzem. Powiem więcej nie zajmuje się nawet i nie będę zajmował ani doborem tekstów ani ich kontrolą.

Piszę to co piszę gdyż rozweselasz mnie swoimi wypowiedziami i chcę cię sprowokować do kolejnych postów.

Nie zajmuję się poziomem abstrakcji reprezentowanym przez twoje wypowiedzi, gdyż w kręgach ludzi wśród których się obracam, jest on nazywany „pleceniem dla plecenia”

26.03.2004 18:07
odpowiedz
Ziuziek
26
Chorąży

lusiek --> a skąd ja miałem wiedzieć jak ty grasz i czy masz wypieki czy nie i kiedy? Nie piszę recencji dla kazdego z osobna, uwzględniając jego przeżycia, stosunek do gry, wspomnienia z dzieciństwa i takie tam :), ale dla wszystkich razem - stąd uogólnienia, lub brakujące zdania, których na razie nikt poza Tobą nie dopatrzył, lub nie doskierwały mu tak bardzo by o nich pisać. Przykładowo, ja miałem wypieki grając we wszystko z tej serii.

Potraktowanie Waterdeep jako malutkiego miasteczka też mi nie przypadło do gustu, dlatego m.in. jest taka a nie inna ocena (= gra prawie bardzo dobra).

26.03.2004 18:46
😊
odpowiedz
Ziuziek
26
Chorąży

lusiek --> no ale dobra, skoro chcesz wiedzieć czy warto to kupić czy też nie, to żeby było jasne: zdecydowanie polecam. Pomimo wymienionych błędów czy niedopracowań gra się nadal świetnie, a jedną z największych zalet gry jest to, że bardzo często zaskakuje. No i jest sporo humoru :)

26.03.2004 18:56
odpowiedz
wert
188
Kondotier

lusiek ---> w samym Waterdeep można by umieścić ze 2 dodatki a tu chodziło o lokalizacje głownie w Podmroku.
Poza tym to jest malutki fragment miasta - chcielibyście miasto na 30 lokacji głownych i tam sklepy zajazdy etc i łazić tam i z powrotem?

26.03.2004 19:19
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

lusiek - tekstu pisanego jest w SoU baaardzo duzo -czasami wiecej niz w BG2 + ToB ( ktore od tej pory tez uwazalem za perfekcyjne przeniesienie swiata Forgotten Realms na komputerze ). Niektore konwersacje przypominaja to co pamietamy z Planescape. Zeby nie byc goloslownym rozmowa ze smokiem Tymofara...costam ( smoki zawsze maja łamiące jezyk imiona ). Moze trwac i kwadrans, w jej trakcie swoje 3 gorsze wrzucaja tez najemnicy ( gralem z krasnoludką ), czy dialogi z uczniami Drogana albo wodzem koboldów.

Piszesz ze to nie rozni sie od grania w Throne of Bhaal - owszem - bo NWN i BG2 to mimo innego enginu graficznego podobne gry - gra sie w nie pdobnie - walka czas rzeczywisty z pauzą, w taki sam sposob budowane dialogi itd. W NWN o dziwo przbeieg dialogów nawet bardziej zalezy od charakterystyki postaci - w wieksosci rozmow masz opcje [Persuade], [Lie] czy [Initmidate]. Co tu jeszcze mozna wymyslic - przez te kilka lat od premiery BG nie zmienil sie sposob grania - zmieniła sie raczej grafika - a ta w NWN imho moze wygladac ladnie, jesli tylko budowniczy modułów sie postarają.

Teraz kwestia Waterdeep w HotU - tez rozczarowalo mnie, ze poznamy tylko jego malenki wycinek, ale autorom dodatku przyswiecaly inne cele - chceli zrobic dobre lochy, a nie miasto. A jesli tak bardzo zalezy Ci na miejskich przygodach w tym wielkim miescie, uruchom Aurore i dodaj do map w HoTu mapy zrobione przez fanów przedstawiajace szczegołowo to miasto - to jest wlasnie potega NWN - w kazdy szczegol gry mozesz sam ingerowac. Na upartego i pracowitego daloby sie na enginie NWN odbudowac cale wielkie gry jak Baldur's Gate ( mialem pomysl na taki mega-moduł łączacy obie czesci BG w jedna wielka przygode ) albo nawet Planescape.

Ja kiedys tez nie docenialem NWN, teraz widze wielkosc tej gry.

27.03.2004 00:53
odpowiedz
Trollf
129

Hmm... a mnie sie ta recenzja srednio podoba... ;-] To, ze autor opowiada przygody swojego bohatera, tak jakby sam ich nie przezywal, jakos do mnie nie przemawia. Kojarzy mi sie to raczej z taka gadka, ze slyszalem cos, bo moj znajomy tak powiedzial, gdyz on slyszal to od swojego znajomego, ktory to dowiedzial sie o tym od innego znajomego itd. Taki styl sprawia, ze tekst jest w moim odczuciu malo 'wiarygodny', wiec im dalej czytalem, tym mniej uwaznie...
No i przede wszystkim jak dla mnie to stanowczo za duzo spoilerow... ;-P

27.03.2004 02:19
odpowiedz
zanonimizowany136583
5
Pretorianin

O powiało PRLem. Cenzura czy co? Soul pewnie i tak to zaraz wytniesz ale chciałbym żebyś to chociaż przeczytał. Nieobchodzi mnie Twoja kultura możesz pisac "ci" ty" mnie to wali ale weź poduwage że czytelnicy pisza krytyczne uwagi co do recenzji niedlatego żeby zrobic komuś nazłośc tylko żeby zwrucić uwage na prolem i tymsamym podniśc pozom serwisu. Chyba od tego jest to forum a wycinanie postów jest poprostu dziecinadą i niepotrafieniem przyznania sie do błędu.I niewiem po co ta złośiwość w Twoich postach.

29.03.2004 14:02
👍
odpowiedz
verghan
51
Centurion

Hmm...Cos mi tu nie pasuje...Czy glownym trybem NWN nie jest multiplayer ? Czy ta gra nie zostala stworzona po to aby tworzyc na niej sesje RPG (a w zasadzei cRPG) ? Czy singiel nie jest tu tylko dodatkiem ?... Hmm.
Jesli komus sie podoba NWN i twierdzi, ze HOTU nie wnosi nic ciekawego do gry, to przepraszam, ale jest jakis dziwny :|
lusiek -> Choc czesto masz ciekawe podejscie do sprawy. To tu kompletnie nie masz racji. Widze tez, ze nie masz pojecia o RPG i oceniasz gre czysto, pod wzgledem technicznym. A to naprawde nie az tak wazna, w tym gatunku, czesc calosci.
Moja ocena to 95% (5% za przeniesienie Deekina z SoU :) )

03.04.2004 18:06
😍
odpowiedz
zanonimizowany158939
1
Junior

Co wy widzicie w NwN? Mam tą grę, oryginał. Rok się zmuszałem do przyjścia tego! Zmusiłem się, owszem, ale moja opinia na temat tej gry...
Zwykły hack'n'slash, któremu ktos z nudów wymyslił fabułę, że kompletnie wszyscy są zdrajcami. Łał, ambitne.
Dla osób, które lubią gry tego typu, polecam Diablo (koniecznie II!!! Jedynka jest po agnielsku, co znacznie utrudnia żywot przeciętnego gracz_który_lubi_siekaniny, poza tym rzadko widzi się więcej niż 10 wrogów na ekranie! A w dwójce... wpada się w stado 378 przeciwników, rzuca czar i po wszystkim... to jest fabuła!)
A dodatki - nie mam, więc się nie wypowiem. Nie wiem, czy kupić. Mówiono, że fajne, ale o pełnej wersji tez tak mówiono, a przy niej ziewałem. Czy oni słyszeli o zagadkach? Czy autorzy tej gry słyszeli o Tormencie? Choćby i Baldursie?
Atatami tej gry jest tylko i wyłącznie grafika, no, może jeszcze muzyka, ale to ostatnia w niektórych momentach dobija naiwnocią i ogólnie to takie smetne plumkanie. Podoba mi się np utwór, który słyszymy w karczmach - to bardzo dobry pomył, choć akurat w Tormencie i Baldurze był one lepsze.
O Icewindzie nie mówię nawet... Tam była fabuła... A i tak gra nudziła.

W ostateczności są gry_z_ambitną_fabułą pt Saper czy Asteroids, a nawet Quake czy Unreal. To się nazywa przygodówka...

Czego innego oczekiwałem od cRPG. Polecam papierowe RPG - to jest rozrywka, wystarczy miej dobrego mistrza i mieć wiecej niż 15 lat. Bo w tym wieku wiekszość graczy dalej woli dungeon-crawle... Ale kiedy już człowieka wciągnie... Lepsze niż NwN, Baldur, Icewind, Torment, Morrowind, Eye of Beholder i wszystkie jRPGi razem wzięte

To tyle,

Pozdrawiam

03.04.2004 18:07
😍
odpowiedz
zanonimizowany158939
1
Junior

Co wy widzicie w NwN? Mam tą grę, oryginał. Rok się zmuszałem do przyjścia tego! Zmusiłem się, owszem, ale moja opinia na temat tej gry...
Zwykły hack'n'slash, któremu ktos z nudów wymyslił fabułę, że kompletnie wszyscy są zdrajcami. Łał, ambitne.
Dla osób, które lubią gry tego typu, polecam Diablo (koniecznie II!!! Jedynka jest po agnielsku, co znacznie utrudnia żywot przeciętnego gracz_który_lubi_siekaniny, poza tym rzadko widzi się więcej niż 10 wrogów na ekranie! A w dwójce... wpada się w stado 378 przeciwników, rzuca czar i po wszystkim... to jest fabuła!)
A dodatki - nie mam, więc się nie wypowiem. Nie wiem, czy kupić. Mówiono, że fajne, ale o pełnej wersji tez tak mówiono, a przy niej ziewałem. Czy oni słyszeli o zagadkach? Czy autorzy tej gry słyszeli o Tormencie? Choćby i Baldursie?
Atatami tej gry jest tylko i wyłącznie grafika, no, może jeszcze muzyka, ale to ostatnia w niektórych momentach dobija naiwnocią i ogólnie to takie smetne plumkanie. Podoba mi się np utwór, który słyszymy w karczmach - to bardzo dobry pomył, choć akurat w Tormencie i Baldurze był one lepsze.
O Icewindzie nie mówię nawet... Tam była fabuła... A i tak gra nudziła.

W ostateczności są gry_z_ambitną_fabułą pt Saper czy Asteroids, a nawet Quake czy Unreal. To się nazywa przygodówka...

Czego innego oczekiwałem od cRPG. Polecam papierowe RPG - to jest rozrywka, wystarczy miej dobrego mistrza i mieć wiecej niż 15 lat. Bo w tym wieku wiekszość graczy dalej woli dungeon-crawle... Ale kiedy już człowieka wciągnie... Lepsze niż NwN, Baldur, Icewind, Torment, Morrowind, Eye of Beholder i wszystkie jRPGi razem wzięte

To tyle,

Pozdrawiam

03.04.2004 18:07
odpowiedz
zanonimizowany158939
1
Junior

Co wy widzicie w NwN? Mam tą grę, oryginał. Rok się zmuszałem do przyjścia tego! Zmusiłem się, owszem, ale moja opinia na temat tej gry...
Zwykły hack'n'slash, któremu ktos z nudów wymyslił fabułę, że kompletnie wszyscy są zdrajcami. Łał, ambitne.
Dla osób, które lubią gry tego typu, polecam Diablo (koniecznie II!!! Jedynka jest po agnielsku, co znacznie utrudnia żywot przeciętnego gracz_który_lubi_siekaniny, poza tym rzadko widzi się więcej niż 10 wrogów na ekranie! A w dwójce... wpada się w stado 378 przeciwników, rzuca czar i po wszystkim... to jest fabuła!)
A dodatki - nie mam, więc się nie wypowiem. Nie wiem, czy kupić. Mówiono, że fajne, ale o pełnej wersji tez tak mówiono, a przy niej ziewałem. Czy oni słyszeli o zagadkach? Czy autorzy tej gry słyszeli o Tormencie? Choćby i Baldursie?
Atatami tej gry jest tylko i wyłącznie grafika, no, może jeszcze muzyka, ale to ostatnia w niektórych momentach dobija naiwnocią i ogólnie to takie smetne plumkanie. Podoba mi się np utwór, który słyszymy w karczmach - to bardzo dobry pomył, choć akurat w Tormencie i Baldurze był one lepsze.
O Icewindzie nie mówię nawet... Tam była fabuła... A i tak gra nudziła.

W ostateczności są gry_z_ambitną_fabułą pt Saper czy Asteroids, a nawet Quake czy Unreal. To się nazywa przygodówka...

Czego innego oczekiwałem od cRPG. Polecam papierowe RPG - to jest rozrywka, wystarczy miej dobrego mistrza i mieć wiecej niż 15 lat. Bo w tym wieku wiekszość graczy dalej woli dungeon-crawle... Ale kiedy już człowieka wciągnie... Lepsze niż NwN, Baldur, Icewind, Torment, Morrowind, Eye of Beholder i wszystkie jRPGi razem wzięte

To tyle,

Pozdrawiam

11.04.2004 10:08
odpowiedz
Kudlaty_true
5
Legionista

Hej, panowie, no co jest? Jakos tutaj byl jakis Dude (po naszemu koles jakby co:D ) byl tu wiec jakis Dude, ktory pisal najlepszy walkthrough do nevera i chyba do dodatku tez.. z mapami, questami, przedmiotami, szmerami-bajerami... PD za kazde rozwiazanie mozliwe questu... To chyba byl ten caly Ziuziek, nie? Jesli tak, to Ziuziek, czekam z niecierpliwoscia na ten opisik, bo jest (bedzie) debesciak. Nigdzie indziej nie znalazlem lepszego opisu niz Twoj do podstawowego nevera. No ale nie bede Ci juz wiecej wchodzil do tylka. PISZ PORADNIK!

P.S. A jesli to nie Ziuziek, tylko kto inny, to PISZ PORADNIK!

11.04.2004 10:24
odpowiedz
Kudlaty_true
5
Legionista

Jeszcze jedno P.S.

DEEKIN RZADZI!!! Mam nadzieje, ze do konca gry zostaje:) (bo dopiero zaczalem grac) Jego teksty mnie doslownie rozbrajaja. Ide sobie po labiryntach: ciemno, klimat i w ogole duchy i muza pogrzebowa, w tle kogos zarzynaja, a ten mi zaczyna nawalac, ze mu sie beznadziejnie przy pochodni ksiazke pisze i ze znajdzie sobie odblaskowy atrament... no lol, ludzie z krzesla spadlem bo nie moglem wyrobic i zaraz stara wpadla do mnie o 4 nad ranem - wygladala jak orkowy szaman i wykrzyczala zaklecie WYLACZ TEN KOMPUTER SAŁATKA!!! (Sałatka rzadzi w zakleciach, za kazdym razem zbieram dupe z podlogi jak to slysze)

ej, ludzie kit mnie to obchodzi, czy gra jest czy nie jest liniowa, czy jest RPG czy nawalanka, czy questy sa beznadziejne, czy wrecz zajebiste. A teraz spojrzcie, ze kazdy z Was sie tak kłóci o gre, ktora samemu przeszedl. Do jednego z drugim: JAK CI SIE TAK NIE PODOBA, TO NA JAKIEGO WALA W TO GRALES?!?! A jak nie chcesz wywalac 100 zeta czy tam ile, to poczekaj sobie az kumpel przejdzie, i pozycz od niego. I jesli zastanawiasz sie czy to w ogole kupic, to pojdz do kumpla, zobacz co i jak i wtedy kupuj. Czy wy na serio nie macie głow, zeby wymozdzyc jakikolwiek sposob?

12.04.2004 15:18
😊
odpowiedz
Ziuziek
26
Chorąży

Ziuziek napisał poradnik i razem z Wami czeka na publikację :]

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze