Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 5 grudnia 2017, 14:35

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry L.A. Noire na XOne X – powrót do Miasta Aniołów w 4K

Remasterów ci u nas dostatek, ale i L.A. Noire przyjmiemy jako zwiastun dobrej zabawy. Nawet jeśli jest on wykonany trochę po łebkach, a od samego Rockstara wypada oczekiwać czegoś więcej.

Recenzja powstała na bazie wersji XONE. Dotyczy również wersji PS4

PLUSY:
  1. to nadal świetna przygodówka z elementami gry akcji;
  2. wszystkie DLC w komplecie;
  3. płynna animacja w 4K (tylko szkoda, że w 30 kl./s);
MINUSY:
  1. rozmazane twarze i dokumenty w 4K;
  2. obiekty doczytujące się na naszych oczach – zupełnie jak w wersji na past-geny;
  3. część tekstur pozostała bez żadnych poprawek;
  4. miasto dalej straszy pustką.

W 2011 roku australijskie studio Team Bondi uraczyło nas jedną z najoryginalniejszych gier przygodowych. Oto trafialiśmy do otwartego świata wirtualnego Los Angeles końca lat czterdziestych ubiegłego wieku, w którym „zbrodnia nigdy nie sypia”. Wcielaliśmy się w Cole’a Phelpsa, początkującego „krawężnika”, weterana II wojny światowej na Pacyfiku, który dzięki uporowi i determinacji pnie się w policyjnej hierarchii, zaliczając kolejne, coraz poważniejsze wydziały do walki z przestępczością – od stójkowego, przez drogówkę, wydział narkotykowy i wydział ds. podpaleń, aż po wydział zabójstw.

Tłem naszych zmagań jest pustawe, ale bardzo rozległe Miasto Aniołów, a najlepszym przyjacielem partner oraz rewolucyjna technologia odpowiadająca za mimikę każdej spotkanej postaci. To na wszelkich niuansach związanych z wyrazem twarzy w dużej mierze opiera się prowadzenie śledztw, wsparte oczywiście wyciąganiem logicznych wniosków ze zgromadzonych informacji i dowodów.

Po sześciu i pół roku od premiery L.A. Noire doczekało się wersji zremasterowanej, dedykowanej urządzeniom ósmej generacji, w tym debiutującej nie tak dawno konsoli Nintendo Switch. O wrażeniach z obcowaniem z tą edycją przeczytacie w notce Adama, ja natomiast skupię się na jakości remastera, który trafił na Xboksa One.

Miasto upadłych aniołów

Zmieniła się okładka gry – tytułowa grafika sugeruje teraz, że mamy do czynienia z jakimś kinowym hitem, dostępnym w jakości Ultra High Definition. I faktycznie, gra uruchomiona na Xboksie One X cieszy oko wyraźnie wyższą rozdzielczością, chociaż nie dam sobie ręki uciąć, że na pewno jest to natywne 4K. Wyznam jednak, że przez jakiś czas czułem wcale niemałe rozczarowanie.

Są remastery idealne i są remastery całkiem zwyczajne. Te pierwsze można policzyć na palcach jednej ręki, podczas gdy te drugie w dobie panowania urządzeń ósmej generacji stały się chlebem powszednim. L.A. Noire zdecydowanie należy do tych drugich, przynosząc jedynie drobne zmiany w samej mechanice gry i dostosowując jej rozdzielczość do obecnie panujących standardów. Takie przynajmniej odniosłem pierwsze wrażenie po uruchomieniu tytułu na Xboksie One X. I choć z czasem moja niepochlebna opinia o aktualnej wersji przygody w Mieście Aniołów zmieniała się na lepsze – szczególnie po bezpośrednim skonfrontowaniu nowego wydania z edycją na Xboksa 360 – wciąż uważam, że można było z gry wyciągnąć znacznie więcej.

Recenzja gry L.A. Noire na XOne X – powrót do Miasta Aniołów w 4K - ilustracja #1
L.A. Noire to nie tylko gra przygodowa, ale czasem i pościgi za uciekającymi bandytami.

Najpierw skupię się na kilku wadach, które w moim mniemaniu psują nieco odbiór tej pozycji na wielkim telewizorze 4K. Niestety, nic nie zmieniono w kwestii dorysowujących się obiektów znajdujących się w bliskiej odległości od kamery. Szybka przejażdżka po mieście to żenujący festiwal pop-upów, niedopuszczalny w zremasterowanej, ponad sześcioletniej produkcji. Biorąc pod uwagę fakt, że samo wirtualne Los Angeles nie należy do szczególnie urokliwych miejsc, cechując się mało interesującymi obiektami i niską zabudową, całość sprawia mocno archaiczne wrażenie. Mniej by to przeszkadzało, gdyby miasto oferowało jakieś dodatkowe aktywności, ale nic takiego nie zostało dodane, wpisując tym samym tę lokację w schemat metropolii dostępnych w dwóch pierwszych Mafiach.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

eJay Ekspert 14 stycznia 2012

(PC) Dla Team Bondi był to początek końca, a dla graczy szansa na jedną z najbardziej oryginalnych i odważnych gier ostatnich lat.

8.0

Strvnsk VIP 28 maja 2020

(PC) Zgadzam się z opinią, że po jakimś czasie gra staje się powtarzalna, ale wciągająca fabuła osadzona w powojennych stanach, nieświęty główny bohater i przede wszystkim oryginalny pomysł robią robotę.

9.0
L.A. Noire - recenzja gry
L.A. Noire - recenzja gry

Recenzja gry

Gra L.A. Noire odkurza nieco zapomniane opowieści detektywistyczne i prezentuje je w nowoczesnej, bardzo atrakcyjnej formie. Nietypowa, oryginalna i pasjonująca - debiut jak marzenie.

Recenzja gry The Medium - polski Silent Hill... z Polską w tle!
Recenzja gry The Medium - polski Silent Hill... z Polską w tle!

Recenzja gry

The Medium intrygowało od pierwszych zapowiedzi i w finalnej wersji nie zawodzi! To horror, który straszy nie tylko demonami, ale i mrocznymi kartami polskiej historii.

Wilkołak występuje w Puszczy - Recenzja gry Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest
Wilkołak występuje w Puszczy - Recenzja gry Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest

Recenzja gry

Powrót do świata żywych wilkołaków ze Świata Mroku okazuje się ambitniejszy niż mogliśmy przypuszczać – Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest to bowiem ciekawa gra tekstowa, która spróbuje udowodnić, że czytelnictwo w Polsce nie jest w odwodzie.