Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Last Guardian Recenzja gry

Recenzja gry 5 grudnia 2016, 16:00

autor: Hed

Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną

The Last Guardian przez wiele osób został spisany na straty, bo mało kto spodziewał się, że gra sprosta oczekiwaniom. Technologicznie nierówne dzieło Fumito Uedy zawiera jednak tak duży ładunek emocjonalności i miłości, że warto się pomęczyć.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

PLUSY:
  1. fantastyczna kreacja chłopca i potwora Trico;
  2. realistyczna sztuczna inteligencja bestii;
  3. oszczędna w słowach, ale intrygująca historia;
  4. pomysłowe i naturalne zagadki oraz sceny;
  5. urocza niedzisiejszość (brak podpowiedzi czy modnych współcześnie znajdziek);
  6. świetna muzyka i udźwiękowienie.
MINUSY:
  1. technologiczne niedociągnięcia;
  2. praca kamery;
  3. sterowanie nie wszystkim przypadnie do gustu.

Fumito Ueda. Czy jest większy poeta w branży? Japoński autor gier jak nikt inny potrafi łączyć pełne rozmachu i wizjonerskie koncepcje rozgrywki z subtelnym opowiadaniem prostych, a jednocześnie intrygujących historii. Chyba nikt inny nie zawarł też w swoich grach równie silnych emocji – smutku, poczucia osamotnienia, ale także tak budujących postaw jak empatia i wiara w człowieka. Dorzućmy do tego fakt, że Ueda to zabawny i skromny gość, który – zapytany o inspiracje dla charakterystycznej w przypadku jego gier onirycznej i pogrążonej we mgle oprawy artystycznej – odpowiedział: „Nie mogliśmy rysować dalszych planów terenu, bo ograniczał nas sprzęt”. Jak powstały legendarne gry? Cóż, chodzi o to, że sprzęt był słaby...

Minęło kilka lat i sprzęt jest znacznie mocniejszy, a Fumito Ueda wciąż popełnia ten sam błąd – chce osiągnąć coś, czego osiągnąć się nie da. Stworzyć grę oddającą jego wizję artystyczną w każdym calu. The Last Guardian było bliskie skasowania i dzisiaj, w dniu premiery, rozumiem dlaczego. Ueda i jego zespół zawiedli na całej linii, wypuszczając technologiczny koszmar, który mimo tylu lat pracy wypada słabo. Od katastrofy japońskiego poetę gier ratuje ten sam trik co zawsze: trafienie odbiorcę w samo serce najbardziej emocjonalnym pociskiem z możliwych.

Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną - ilustracja #1
Chłopiec i Trico ruszają na przygodę.
Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną - ilustracja #2
Przystanek na łące.

Człowiek i zwierzę

Recenzja gry The Last Guardian – gry są sztuką, choć czasem źle zoptymalizowaną - ilustracja #3

Fumito Ueda zdradził w jednym z wywiadów, że The Last Guardian zostało zainspirowane tym, jak gracze odebrali Shadow of the Colossus. Ueda ponoć był zdziwiony faktem, jak silną reakcję wzbudziła relacja z jedynym towarzyszem i sprzymierzeńcem: wierzchowcem Agro. Japoński twórca postanowił na tym właśnie elemencie oprzeć swoje następne dzieło.

The Last Guardian jest kolejnym przykładem specyficznego języka i zainteresowań Uedy, zarówno pod względem rozgrywki, jak i fabuły. Gra opowiada o chłopcu, który budzi się w tajemniczych ruinach u boku potężnej bestii imieniem Trico. Chłopak postanawia pomóc rannemu stworzeniu, a później pójść w swoją stronę. Tak się jednak nie dzieje, bowiem zdezorientowane zwierzę zaczyna podążać za podrostkiem. Tematem The Last Guardian jest przyjaźń rodząca się między dwójką bohaterów i w tym Ueda zawarł główny ciężar emocjonalny, w tle kreując oczywiście pewien szczątkowo przedstawiony świat, ale pokazując go raczej w formie zagadki, której rozwiązanie tak naprawdę szybko przestaje mieć dla nas znaczenie. Najważniejsze dla głównego bohatera, młodego chłopaka, z którego perspektywy obserwujemy wydarzenia, jest przetrwać i ochronić przyjaciela. Groźna z pozoru bestia szybko odwzajemnia się tym samym, zmagając się przy tym ze swoją naturą oraz... cóż... tresurą.

W tle majaczą monumentalne strzeliste wieże, skrywające mroczne sekrety i machiny – jedyna droga wiedzie w górę. Pokonujemy ją przeważnie w milczeniu, bo zamiast serwowania licznych dzienników audio, zapisków do przejrzenia w menu czy rycin na ścianach – metod tak ubóstwianych przez dzisiejsze gry „narracyjne” – Ueda ogranicza się do oszczędnego snucia wątków w charakterystycznym dla siebie stylu oraz zaledwie paru wyjaśniających pewne kwestie scen. The Last Guardian świetnie pokazuje, że znacznie lepszym pomysłem na kreację bohaterów i zaprezentowanie łączących ich więzi są czyny, a nie słowa. Gra nie oszczędza na budowaniu dramaturgii i oddziaływaniu na emocje, co przeważnie wiąże się z pokonywaniem kolejnych przeciwności losu.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Czarny Wilk Ekspert 9 kwietnia 2017

(PS4) The Last Guardian zasługuje na najlepszą rekomendację, jaką mogę mu dać - udowodnił że warto było tyle na niego czekać. Chociaż sterowanie często mnie frustrowało, kamera bywała bardziej zagubiona niż główny bohater, a spadki liczby klatek momentami aż nazbyt dawały się we znaki, to i tak emocje dostarczone przez grę mi to z nawiązką zrekompensowały.

8.5
Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności
Recenzja gry Agony - piekło nudy i przeciętności

Recenzja gry

Agony miało pokazać innym pierwszoosobowym horrorom gdzie raki zimują. Niestety, tegoroczna wizyta w piekle, mimo swoistego odpychającego uroku, nie zostanie bestsellerem sezonu. A szkoda.

Recenzja gry Detroit: Become Human – Blade Runner dla mas
Recenzja gry Detroit: Become Human – Blade Runner dla mas

Recenzja gry

Opowiedziana w Detroit historia wciąga, angażuje i zapewnia emocje, ale jednocześnie pełna jest schematycznych wątków i unika jakichkolwiek ambitniejszych zagadnień, przez co nie potrafi na dłużej zapaść w pamieć.

Recenzja gry Fe – krótka przygoda w bajecznym świecie
Recenzja gry Fe – krótka przygoda w bajecznym świecie

Recenzja gry

Fe nie zaskoczy nikogo, kto zwrócił na ten tytuł uwagę na etapie zapowiedzi. Gra oferuje dokładnie to, czego można się było po niej spodziewać – solidne, ale nie wybitne mechanizmy rozgrywki i piękną, klimatyczną oprawę wizualną.

Komentarze Czytelników (56)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.12.2016 22:21
5
odpowiedz
kuba1711
87
Ten post może kłamać?

Naprawdę, aż cięzko uwierzyć, że ta historia dobiega końca. Cieszę się, że jednak że fabuła i gameplay nie rozczarowują, a problemy techniczne można przeżyć, jeśli reszta to wynagradza. Jakieś patche jeszcze chyba będą, więc te spadki klatek czy sterowanie mogą jakoś minimalnie poprawić. Nie mogę się doczekać, kiedy dorwę grę w łapy. Czyli co, na liście wyczekiwanych w nieskończoność tylko HL 3 został? :D

05.12.2016 18:50
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
111
Alekde
9.5

Takie gry są po to aby udowadniać że gry są też sztuką a nie masówką. Dla mnie gra jest wybitna, mimo problemów technicznych, czy długości samej rozgrywki. Przekaz jest niesamowity i to jest najważniejsze. Blisko do arcydzieła.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2016-12-05 18:50:34
05.12.2016 17:08
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
Leopold2OOO
0
Junior

jasny gwint 23fpsy na ps4? fajnie sony dzieli graczy
youtu be/g48ZELS0tyw?t=6m14s

post wyedytowany przez Leopold2OOO 2016-12-05 17:09:01
05.12.2016 18:35
😊
odpowiedz
zanonimizowany1202596
3
Pretorianin
9.0

Dobrze że się udało, ale szkoda, że są problemy z płynnością.

05.12.2016 18:50
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
111
Alekde
9.5

Takie gry są po to aby udowadniać że gry są też sztuką a nie masówką. Dla mnie gra jest wybitna, mimo problemów technicznych, czy długości samej rozgrywki. Przekaz jest niesamowity i to jest najważniejsze. Blisko do arcydzieła.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2016-12-05 18:50:34
05.12.2016 19:11
1
odpowiedz
Sasori666
116
Korneliusz
7.5

Pograł bym, ale niestety to bardzo nie mój gatunek, do tego technicznie mocno kuleje.

05.12.2016 19:54
3
odpowiedz
1 odpowiedź
marcing805
116
PC MASTER RACE

Czyli zgodnie z oczekiwaniami. Techniczny bubel. Artystyczny majstersztyk. Poczekam aż stanieje do 150 zł i biorę.

05.12.2016 20:10
odpowiedz
YasonB
10
Legionista

Ciekawa i bardzo dobrze obrazująca recenzja, która ukazuje czego należy się spodziewać po tej grze, a co też może zdenerwować. Dla mnie najważniejsze jest to, że gra została wydana:)

05.12.2016 20:16
odpowiedz
Hydro2
113
Legend

Szczerze zazdroszczę Wam tej gry. Jedna z lepszych gier ostatnich miesięcy

05.12.2016 20:19
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1202596
3
Pretorianin

Kolejny powod, dla którego warto kupić ps4.

05.12.2016 20:45
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany1187012
11
Senator
6.0

Znowu mam odmienne zdanie od GOL-a.

Gra ma ten sam klimat co poprzedniczki, nie ulega wątpliwościom. Jest to jednak zaleta tej gry jak i wada.

Dużo różnych łamigłówek, oryginalnych i świeżych, nic się nie powtarza i każda jest na swój sposób wyjątkowa. Więź między chłopcem i stworkiem ewoluuje w trakcie gry, bardzo fajnie jest to przedstawione i to chyba największa zaleta gry.

Gra nadal wygląda jakby została w 2005 roku. Stworek Trico baaaardzo kiepsko reaguje na polecenia. Raz zrobi coś prosto, innym razem trzeba się natrudzić żeby zmusić go do działania. Zaraz ktoś powie, że to taka mechanika gry. Cóż, jak dla mnie to wada i jest złą mechaniką. Zdecydowanie. Wraca na miejsce startowe, przychodzi, znowu wraca i tak do skutku aż w końcu coś zrobi. AI jest kiepskie. Mizerne wręcz. Najgorsze są BECZKI. To jest tragedia jak AI nie radzi sobie z tym elementem w tej grze.

Brak HUD-u skutkuje tym, że nie wiesz, w co celujesz gdy wydajesz polecenia. Strzelasz rozkazami na ślepo.

Często dystans jaki dzieli jedną krawędź od drugiej jest trudny do ocenienia, bo nawet wizualnie jest niemożliwy do oceny. Musisz zgadywać i czasem robić skoki wiary. Działasz dokładnie tak jak przewidział deweloper. Nie ma swobody. Powoduje to, że cały teren gry jest wypełniony krawędziami, które sądzisz że sięgniesz, ale okazuje się iż jednak nie zostały one zaprojektowane jako element platformowy, a graficzny. Dużo ścieżek prowadzi do ślepych zaułków. Jeśli masz gdzieś większy teren i ułudę swobody - jest to ułuda. Nie masz alternatywnych ścieżek, a tak to wygląda jakbyś je miał. Nawet jeśli na coś wskoczysz, to często jest to błędna droga - po prostu masz krawędź, wskakujesz, ale okazuje się że nic tam nie ma i musisz ponownie zacząć od punktu z którego wyskoczyłeś.

Sterowanie jest... no, koszmarne może nie, ale kiepsko zaprojektowane. Jeden przycisk na przykład odpowiada czterem funkcjom. Animacje chłopca są nie do przewidzenia i czasem po prostu nie jesteś w stanie przewidzieć, jak się zachowa postać po skoku.

Animacje to drewno straszliwe, nie wspominając już o fizyce obiektów. Jak masz łamigłówkę opartą o fizykę - miłych wrażeń. Tak wygląda piekło.

Kamera jest okropna. Niejednokrotnie zobaczysz czerń.

Wizualnie to gra z ery PS3, hell, nawet spokojnie PS2 mogłoby to uciągnąć. Może wyolbrzymiam, ale to naprawdę jest nędza.

Tyle razy ile zachwycały mnie momenty w tej grze, to dwa razy bardziej przeklinałem kiedy bezsensownie spadałem w otchłań albo kiedy Trico po raz kolejny wracał do punktu startowego.

Co na plus, to walki z bossami - o ile tak to można nazwać. Trico tłucze się z przeciwnikami, a twoja rola to minimum, praktycznie mało znacząca - świetna zamiana ról dla gracza, który jest przyzwyczajony do tradycyjnego "I`m in control".

Gdyby gra wyszła te 10 lat temu byłaby świetna. Niestety, w 2016 roku przy takim stanie technicznym jest... kiepska. Historia i więź chłopca z Trico jest naprawdę fascynująca. To wszystko jest niestety podane w kiepskim sosie niedoróbek, glitchy i graficznej nędzy. Szkoda.

05.12.2016 22:21
5
odpowiedz
kuba1711
87
Ten post może kłamać?

Naprawdę, aż cięzko uwierzyć, że ta historia dobiega końca. Cieszę się, że jednak że fabuła i gameplay nie rozczarowują, a problemy techniczne można przeżyć, jeśli reszta to wynagradza. Jakieś patche jeszcze chyba będą, więc te spadki klatek czy sterowanie mogą jakoś minimalnie poprawić. Nie mogę się doczekać, kiedy dorwę grę w łapy. Czyli co, na liście wyczekiwanych w nieskończoność tylko HL 3 został? :D

05.12.2016 23:16
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
22
Generał

Gdyby nie "mocno opłacane przez monopol sony przymusowe wydawnictwo na konsoli" coś może by było to warte. A tak mamy produkt z poprzedniej dekady tylko dla pewnej grupy graczy na 1 weekend za 250zl. I jeszcze uzerac sie z padem i brakiem jakości. Bez sensu.
Tylko szkoda bo konsole psują wiele marek gier.
Nie wiem co zrobić zeby wyjść z tego błędnego Koła konsol. Gdyż tylko zaprzestanie wspierania konsol poprzez nie granie na tych urządzeniach może uzdrowić rynek i sytuację.
Tylko czy to możliwe kiedy to jest. Najtańsza i najłatwiejsza forma rozrywki dajaca możliwość gry w pelnoprawne gry a jak wiemy ludzi " miernych ale wiernych " zawsze jest większość. A mierny zawsze wybiera mierny produkt.

Taka analiza fikozoficzna o problemie rynku gier i psuciu go przez konsole przy okazji.

05.12.2016 23:21
odpowiedz
metamatematyka
26
Centurion

Dobrze słyszeć, że po Dark Souls 1 jeszcze jedna gra jest sztuką :)

06.12.2016 00:43
😜
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1023722
10
Chorąży

Szkoda że Trico na końcu ginie.

06.12.2016 01:31
😁
odpowiedz
Leopold2OOO
0
Junior

gra wygląda jak port z ps2 a nie portafi utrzymać 24 fpsów?

post wyedytowany przez Leopold2OOO 2016-12-06 01:31:23
06.12.2016 01:52
odpowiedz
yadin
98
Senator

Apetyt mija wraz z upływem czasu. Kiedyś na tę grę czekałem. Koncepcja ciekawa, ale jako całość gra już nie będzie powalać tak, jak ekskluzywny i oryginalny "Shadow of the Colossus". Gry som sztukom.

06.12.2016 08:52
odpowiedz
TobiAlex
125
Senator

Wszystkie gry są sztuką a właściwie proces developingu. Najlepiej podsumował to Quaz w swoim materiale. Polecam, do znalezienia na YouTube.

06.12.2016 10:29
odpowiedz
quartiks
26
Chorąży
7.0

Mam PRO, i trzyma stałe 30fps. Spadki animacji na PS4 do nawet 20fps to niedopuszczalne.
Nie zgadzam się z zawyżonymi ocenami tej gry.

06.12.2016 11:21
odpowiedz
1 odpowiedź
alchemiakr
34
Konsul

Coś mi tu śmierdzi, że tytuł dostał o 2-3 punkty więcej w skali 10 tylko dlatego, że tytuł był owiany legendą wśród gier.

06.12.2016 12:11
👎
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
jaro1986
114
Generał

Jak tak czytam o tej całej emocjonalności i płakaniu jak bóbr w czasie grania, to od razu oczami wyobraźni widzę Piroga, tudzież innych jurorów wszelkich talent-szołów, którzy popłakali się patrząc jak ktoś pięknie tańczy albo śpiewa... żenada.

Oczywistą kwestią jest, że nie jest to gra dla mnie, nie ruszają mnie gry "artystyczne" typu Journey, czy "samograje" jak wszystkie gry Telltale, a z recenzji wynika, że to skrzyżowanie tych dwóch, nazwijmy to, gatunków.
Zawsze wyznawałem zasadę, że jak chcę obejrzeć dobrą historię to oglądam film, a grając w grę chcę faktycznie grać, kierować bohaterem, podejmować decyzję, cieszyć się gameplayem, a nie spuszczać nad tym, jak pięknie wygląda pustynia albo wciskać przyciski w quick-time eventach.

Wkurza mnie to, że gra która wygląda jak z początków PS3, działająca gorzej niż niektóre alfy z Early Access, z anachronicznym, irytującym sterowaniem, pijaną pracą kamery i prostackim gameplayem dostaje oceny rzędu 8-9.
Bo co? Bo ta gra jest PONAD TO? Jej nie obowiązują standardowe ramy oceniania, bo to gra Pana Uedy, wywołuje takie emocje że się posrać można i za samo to należy się co najmniej 8. Sorry, ale nie kupuję tego.

W myśl tej zasady Mafia III powinna też dostać 9, bo opowiada dobrą historię mafijną, ma świetny klimat, a do tego rewelacyjną ścieżkę dźwiękową, a to że zdobywanie dzielnic wygląda tak samo przez całą grę, czy jakieś tam "drobne błędy" jakie się pojawiają można jej wybaczyć.

A ta gra to nie sztuka, tylko gra o chłopcu i ptako-psie. Tyle samo w tym sztuki co w filmie familijnym z jakimś zwierzakiem. Chcecie takich emocji, wystarczy że kupicie sobie psa i będziecie z nim aż do końca.

Ta gra to techniczny bubel nie zasługujący na laury, jakie zbiera i tyle. Ale się minusów posypie od wszystkich "emocjonalnych" :P

06.12.2016 12:13
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
Revellex
11
Legionista
6.5

@alchemiakr interesy pod stołem.

Gra tworzona 100 lat, do skończenia w 5 godzin, techniczny bubel okraszony "oszczędną" fabułą za 250 zł. :D

Gdyby była dłuższa pewnie bym zasnął.

No ale to Sony, normalnie byłoby 6,5-7,0.

06.12.2016 20:34
odpowiedz
conrad_owl
17
Generał

Wiecie co? Napaliłem się na to.
Tylko nie znałem wcześniej Shadow of the colossus. Ani ICO. I nie oglądałem gameplay'ów.
Dziś zobaczyłem kilka rzeczy:
- wspinaczka na sierść i postać odczepiona od podłoża (baaardzo podobne animacje ruchu) są w The Last Guardian niemal takie same jak w Shadow of the colossus.
- eskorta bohatera plus dziwne, wielkie budowle i wspinaczka - ICO.
Potem jeszcze włączyłem gameplay z The Last Guardian.
Rzucił mi się w oczy jakiś o podtytule "part 2". Włączyłem. Trwa 3,5h. Poprzewijałem, zobaczyłem kilka innych Trico. Kamera wariowała, czarno i dziwnie. Okkkkk... Poczekałem i obejrzałem walkę, pewną sytuację z ogonem i... koniec gry. Serio? Około 7h na grę z czego dobra połowa wygląda mi na walkę ze sterowaniem i kamerą, pomysły zerżnięte z poprzednich gier i fabuła... Czytałem jako dzieciak "Mój kary", "Lassie wróć", powieści Londona, Curwooda i wiele innych. Miałem wiele zwierzaków w życiu w tym 3 psy, koty, konie i inne. Obecnie w domu mam dwie świnki morskie, mam niecałe 30lat. I fabuła tej gry to dla mnie zwykła historia, żadna sztuka. Nie widzę tu nic czego nie było wcześniej, nie widzę fantastycznej gry ani super historii. Bardziej mnie chwytała za serce historia Szarej wilczycy czy jej syna - Bari (powieści Curwooda, polecam). Owszem - obejrzałem tylko gameplay'e z czego ten z The Last Guardian przypadkiem z zakończeniem bo chciałem zobaczyć jak działa gra i mnie przyciągnął ciekawy fragment z jak się okazało samego końca - no ale czy to moja wina, że wystarczy 7h do skończenia tej gry czyli dwa długie filmy na yt? Nie moja.

Ta gra mnie nadal interesuje, ale mam na półce tyle produkcji do zagrania, że kupię ją za jakieś 50zł kiedyś z drugiej ręki. A może nigdy bo może nie będzie to żaden hit...

Powiem wam coś jeszcze: na tę chwilę ciekawszy mi się wydaje No Mans Sky po patchach z budową bazy itp. Prędzej dadzą do NMS handel, więcej walk i więcej contentu niż naprawią The Last Guardian. Ot moja opinia. Nie musicie się zgadzać. Ale przed zakupem zobaczcie gameplay Colossusa, ICO i The Last Guardian. Sami zobaczcie różnice.

06.12.2016 22:32
1
odpowiedz
m4teja
19
Legionista

i czym w tym momencie roznia sie konsole od komputerow? kiedys kupowalo sie gre, wkladalo do czytnika i gralo. przyszedl i czas na to ze gry sie instalowalo jak na pc. ale czas gdy gra technicznie nie wyrabia, jak na przeterminowanym kompie? spadki fps, jakbym sukcesywnie 'zapominal' kupic nowa karte graficzna? czekanie na patche, ktore maja mi umozliwic cyeilizowane granie?
i nie kupuje tu 'artyzmu' gry. oczywiscie zgadzam sie z twierdzeniem, ze gry to sztuka. tak jak kino najpierw wysmiewane stalo sie sztuka, tak ja w tv mozna znalezc sztuke przez duze 's', tak i w grach nie potrzebuje pieknej grafiki by mnie historia zachwycila (ot, 'to the moon'). ale nie wyobrazam sobie, bym w ktorymkolwiek z tych mediow musial walczyc z technika, by szukac artyzmu...
z jednej strony mi zal - z tej recenzji i z wielu waszych opisow wynika, ze naprawde warto poznac te historie. ale z drugiej strony po raz kolejny ciesze sie sam do siebie, ze odpuscilem sobie ta generacje konsol...

07.12.2016 11:21
1
odpowiedz
1 odpowiedź
LSZ
47
Konsul

Już sam ten fragment...

"Jeśli ktoś zastanawia się, czemu The Last Guardian miało tak burzliwą historię i wyszło z tak potężnym opóźnieniem, znajdzie odpowiedź w pełnej wersji. Nie dość, że ta tworzona wiele lat produkcja w dniu premiery otrzymała standardową aktualizację, to jeszcze jest bardzo nierówna w akcji. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że większość czasu w grze spędziłem przy niepełnych 30 klatkach animacji, momentami zaliczając wręcz zupełne niziny. Kilka z dynamicznych scen wprawiło PlayStation 4 w prawdziwy stupor, co w przypadku osób wrażliwych na podobne negatywne efekty może skończyć się zawrotem głowy albo nawet małą migreną.

Trudno wręcz nie pokusić się o komentarz, że The Last Guardian mogłoby przeskoczyć jeszcze jedną generację i może na hipotetycznej konsoli PlayStation 5 miałoby szansę działać przyzwoicie. Tak naprawdę jednak wydaje mi się, że chodzi o wadliwie napisane podstawy silnika w zderzeniu z wymagającymi skryptami oraz animacją. Dało to efekt wyjątkowo mizernie działającej gry, która zbliża konsolę Sony do pecetów. Posiadacze tego sprzętu poczują się po prostu, jakby grali na zbyt słabym urządzeniu."

...jest doskonałym powodem by obniżyć ocenę o przynajmniej 2 punkty. No ale kto artyście zabroni. ;)

08.12.2016 23:14
odpowiedz
Gorn221
41
Łowca Demonów
0.0

8,5? To COŚ?

09.12.2016 07:08
odpowiedz
3 odpowiedzi
The Trooper
32
Steamed Hams
7.5

Gra jest przyzwoita i to chyba tyle

10.12.2016 01:06
😊
odpowiedz
1 odpowiedź
Nitro2050
97
Konsul

Po prostu przepięknie świat tak tyle zajęło zrobione gra.

10.12.2016 15:59
odpowiedz
misuu
0
Konsul
10

skończyłem, w sumie gra nie jest długa, ale po jej skończeniu człowiek zaczyna doceniać gry które się wyróżniają. Warta moim zdaniem każdej złotówki.

19.12.2016 14:39
odpowiedz
Nolifer
106
The Highest

Skoro tyle czasu czekało się na produkcję i jest w takim stanie, jakim obecnie jest, to w końcu wydali ją, żeby fani przestali się dopytywać w końcu kiedy ona wyjdzie, tylko wydali ją i jest. :)

14.03.2017 11:44
odpowiedz
radzik21
30
Chorąży
8.0

Gra oryginalna, nieco inna od wszystkich. Akcja do przodu posuwa się nieco ospale, jednak końcówka dość wyraźna. Trico to osobny temat, świetna animacja zwierzaka, zachowuje się jak żywy. Czasami musiałem sięgnąć po poradnik bo idzie się zaciąć w niektórych miejscach ale wszystko logicznie się składa. To jeden z tych tytułów o których szybko się nie zapomina.

14.03.2017 13:39
odpowiedz
marcing805
116
PC MASTER RACE
8.0

Powiem tyle - skończyłem w niedziele po 6 godzinach gry non stop i cały czas mam przed oczami tą historię. Po BloodBorne najlepsza gra na PS4.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze