Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Deus Ex: Rozłam Ludzkości Recenzja gry

Recenzja gry 19 sierpnia 2016, 15:00

autor: Meehow

Recenzja gry Deus Ex: Rozłam ludzkości - gorszy bliźniak Buntu ludzkości

Stworzenie sequela przewyższającego pierwowzór to niezwykle trudne zadanie. W przypadku Rozłamu ludzkości udało się to częściowo. O ile do rozgrywki trudno się przyczepić, tak warstwa fabularna pozostawia nieco do życzenia.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • znajoma mechanika w ulepszonym wydaniu;
  • można grać i jak w rasową skradankę, i jak w strzelankę;
  • bardzo ładna oprawa audiowizualna;
  • sporo odwołań do innych produkcji z tego samego uniwersum;
  • Jensen w formie;
  • starzy znajomi;
  • ciekawe zadania poboczne;
  • zasadniczo dobry wątek główny...
MINUSY:
  • ... z rozczarowującym finałem, który następuje zbyt wcześnie;
  • bonusowa misja wycięta z kampanii;
  • tylko jeden i to niezbyt wymagający boss w całej grze.

W ostatnim czasie żaden szum wokół gry nie nakręcił mnie tak jak ten, który firma Square Enix wywołała przy okazji premiery najnowszego Deus Ex. Rozłam ludzkości otrzymał świetne zwiastuny i inne klimatyczne materiały promocyjne, zwiększając moje pragnienie poznania dalszych losów Adama Jensena. Tworzenie takiego hype’u, to jednak broń obosieczna – podnosi bowiem oczekiwania gracza. Wziąwszy pod uwagę fakt, że Deus Ex: Bunt ludzkości jako takie wysoko ustawiło poprzeczkę, studio Eidos Montreal miało przed sobą nie lada zadanie. Z całą pewnością mowa o jednej z najważniejszych premier tego roku, ale czy nierówna walka Adama Jensena z największą i najniebezpieczniejszą lożą masońską świata spełnia pokładane w niej nadzieje?

Czas wszczepokalipsy

Jak wiemy, swego rodzaju nowemu renesansowi i przekraczaniu śmiertelnych ograniczeń dzięki technologii położył kres jeden tragiczny dzień w 2027 roku, kiedy to ludzie z wszczepami postradali zmysły i zamordowali bądź okaleczyli miliony bliźnich na skutek awarii implantów, będącej z kolei efektem spisku najmożniejszych masonów świata. Media, pozostające pod kontrolą stronników tzw. Nowego Porządku Świata, zdążyły powiedzieć mieszkańcom dystopicznej wizji Ziemi, co ci mają myśleć na temat wyżej wspomnianego katastrofalnego zdarzenia i osób, które własnymi rękoma, choć nie z własnej woli, dokonały dzieła zniszczenia. Rozpoczął się mechaniczny apartheid. Komuś bardzo zależy na tym, aby poza nawias społeczeństwa wypchnąć tych, którzy z tego czy innego powodu ulepszyli bądź okaleczyli (w zależności od podejścia do tego zjawiska) swoje ciało wszczepami. Tak mniej więcej przedstawia się duszna, ciężka atmosfera Rozłamu ludzkości. W owym bagnie po uszy tkwi Adam Jensen, były szef ochrony korporacji Sarif Industries, obecnie agent Interpolu i wtyczka grupy hakerskiej Juggernaut Collective, przede wszystkim jednak człowiek, którego połowa ciała zastąpiona została wszczepami.

Znakomitą część przygody spędzamy w czeskiej Pradze. Klimat wspomnianego wyżej mechanicznego apartheidu jest odczuwalny na każdym niemal kroku. W pewnych punktach zdarza się, że zatrzymuje nas policja celem wylegitymowania – oprócz miejsc uwarunkowanych fabularnie dzieje się tak również wtedy, gdy nie zastosujemy się do segregacji w praskim metrze i wsiądziemy do wagonu dla „naturalnych”. W tym konkretnym przypadku cieszą takie detale, jak ukradkowe spojrzenia spode łba posyłane Jensenowi przez rzeczonych „naturalnych” pasażerów na filmiku wyświetlanym podczas ładowania danej dzielnicy miasta. Antywszczepowe nastroje widoczne są wszędzie: łatwo zauważyć obelżywe graffiti, usłyszeć niepochlebne słowa czy być świadkiem przesadnie brutalnej interwencji policyjnej (czasami odnosiłem wrażenie, że połowa mieszkańców Pragi to policjanci). Uroku niezbyt optymistycznej wizji stolicy Czech dodaje fakt, że projektanci nowego Deus Ex po raz kolejny serwują liczne okazje do osłuchania się z językiem obcym, tym razem dość bliskim naszego własnego czeskim. Słowem, Rozłamowi ludzkości bez dwóch zdań nie można odmówić zwiększającej immersję atmosfery, zupełnie innej od tej, do której przyzwyczaił nas Bunt ludzkości.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Draugnimir Ekspert 9 lipca 2017

(PC) Tak, Mankind Divided cierpi przez to, że jest środkową częścią większej opowieści, urwaną w mało sycącym momencie. Ale poza tym jest to nadal, podobnie jak Human Revolution, kompetentna strzelanka, bardzo kompetentna skradanka, a nade wszystko niesłychanie kompetentna gra RPG - z głęboką fabułą i trudnymi wyborami, podejmowanymi w toku zadań i dialogów, którym każdy Torment czy inny Wiedźmin powinien kłaniać się z szacunkiem. I może występuje tu trochę za dużo podobieństw do Buntu ludzkości, by Rozłam ludzkości robił równie kolosalne wrażenie, ale dziś i tak jest to gra jedyna w swoim rodzaju.

9.0

Cayack Ekspert 12 kwietnia 2017

(PC) W Rozłam Ludzkości gra się tak samo dobrze, jak w Bunt Ludzkości. Problem z Mankind Divided jest taki, że - poza oprawą wizualną, gdzie jest to zupełnie naturalne z racji mijającego czasu – gra w niczym nie jest lepsza od Human Revolution. Poszczególne jej elementy albo są słabsze, albo na takim samym poziomie jak w poprzedniej grze z serii. I choć oczekiwaliśmy więcej, to Rozłam Ludzkości wciąż gwarantuje kilkadziesiąt godzin przedniej zabawy, a po skończonej rozgrywce zostawia nas z ochotą na więcej.

8.5

sekret_mnicha Ekspert 8 grudnia 2016

(PC) Adam Jensen powraca i cierpi na syndrom środkowego odcinka trylogii. Bo urwana historia wymusza powstanie kontynuacji. Kiedyś. A na razie dostajemy aż i tylko bardzo dobrą, futurystyczną grę RPG.

8.5
Recenzja gry Vampyr – to nie jest RPG, na które czekaliście
Recenzja gry Vampyr – to nie jest RPG, na które czekaliście

Recenzja gry

To miało być RPG roku. Ba, to miał być mocny kandydat na grę roku. Vampyr zachwycał wizją, hipnotyzował klimatem i obiecywał przełomowe rozwiązania. Co z tego wszystkiego wyszło? Tytuł, wspomnienie którego jeszcze długo będzie wywoływać w nas smutek…

Recenzja Harry Potter: Hogwarts Mystery – gry, która nie pozwala... grać (bez płacenia)
Recenzja Harry Potter: Hogwarts Mystery – gry, która nie pozwala... grać (bez płacenia)

Recenzja gry

Jeśli myśleliście, że mobilna gra free-to-play od Portkey Games zapełni dziurę w sercu po nieotrzymanym liście z Hogwartu, to mam bardzo złą wiadomość. Harry Potter: Hogwarts Mystery jest beznadziejne...

Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2
Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2

Recenzja gry

Król powrócił. Pillars of Eternity 2: Deadfire jest dla RPG tym, czym Wiedźmin 3 dla action RPG. PoE łączy rozmach Baldur’s Gate 2 i swobodę eksploracji Fallouta, serwując przy tym nowoczesną i niejednoznaczną opowieść.

Komentarze Czytelników (134)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.08.2016 00:19
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
pieterkov
74
Konsul

Bawią mnie ludzie, którzy uzależniają swoją decyzję o zakupie od punktacji. Toż to oznaka totalnego bezmózgowia w stopniu zaawansowanym.

Wszyscy fani deus exa wiedzą na co się piszą.
Wystarczyły gameplaye i decyzja została już dawno podjęta. Było wiadomo, że ta gra będzie dobra, ale jednocześnie porównywalna do poprzedniczek.
Jaka to różnica czy dostanie 7 czy 9/10? To tylko szufladkowanie gry - subiektywne, bo każdy wystawi co innego. Jedyne, na co proponuję wam patrzeć to średnia na steam - tam system jest zerojedynkowy, albo gra jest dobra albo zła i macie procentową szansę, że wam się spodoba - jak coś pasuje 95% graczy to nie ma znaczenia czy ma 3/10 czy 10/10 - po prostu warto w to zagrać.

Sam grę kupuję - dla rozgrywki, bo wiem, że zapewni mi kilkadziesiąt godzin funu. I w dupie mam grafikę, optymalizację, fabułę, bossów. "Będę grał w grę" - i będę się przy tym świetnie bawić. A wam polecam wyrzucić monokle i fajki, wyjąć kije z dup i zacząć się bawić grami, a nie oceniać je niczym 70 letni profesorowie którzy dawno zapomnieli swoje dziecięce lata.

P.S. Wiadomo, że jest Season Pass, więc wiadomo, że coś do niego wrzucą. Pozostaje mieć nadzieję na to, że będą to solidne rozszerzenia fabularne jak Missing Link czy Far Harbor do fallouta, a nie zestawy mieczy jak w XCOM 2...

post wyedytowany przez pieterkov 2016-08-20 00:24:49
19.08.2016 20:09
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
112
Alekde

hydro - sprawdzimy 23 czy zagrasz bo kupisz, zagrasz bo zpiracisz, czy zagrasz na youtube ;)

panTicTac - grę jak poprzednią możesz skończyć na rambo i na łatwym jak zrobili to prawdopodobnie recenzenci bo chodzi o szybkość dodania recenzji. Czy zgrasz na najtrudniejszym i bez zabijania. Podejście do gry daje zupełnie inne odczucia. Gra jest dość długa i te właśnie podejście da ci odpowiedź czy 20 godzin, czy 60-80.

Tal_Rascha - spokojnie, zawsze możesz dokupić drugą kartę, poza tym możesz zawsze kupić TXU w ciągu 5 dni dostaniesz kurierem do domu.

19.08.2016 20:26
odpowiedz
zanonimizowany1188584
0
Pretorianin

Jedyna gra gdzie bardziej czekam na OST niż na samą grę :D

Przy okazji - jak wypada OST? Czy urywa dupę jak Bunt ludzkości?

[link]

19.08.2016 21:40
odpowiedz
MaXXii
50
Generał
9.0

Są kolejne recenzję z których wynika że wersja na PS4 i XO nie chodzi jakoś super dobrze (nie trzyma stałych 30 klatek) jeżeli będą to spadki 2-3 FPS to tito mnie to, ale jak
jeszcze się okaże że gra będzie chodzić tak jak Human Rewolution pod koniec siudmej generacji, to już wszystko wiem.

19.08.2016 21:42
odpowiedz
Kunnek
3
Junior

@screeno-GRANIE
Dokładnie, pamiętam, że w CD-Action HR dostał jeszcze wyższą ocenę, ale narzekanie przez sporą część tekstu było na to, że on "tylko" dorównał Deusowi z 2000 roku.

19.08.2016 22:07
1
odpowiedz
hemik9
61
Centurion

Czyli nie ma co się śpieszyć i lepiej poczekać na GOTY lub Reżyserską. Kolejny tytuł, w którym by poznać całą grę trzeba ją kupić 2 razy

19.08.2016 22:14
odpowiedz
zanonimizowany579358
104
Senator
8.5

Czyli gra mniej więcej na poziomie poprzedniej części, którą oceniam na 8+. Akurat brak życia w mieście jest charakterystyczny dla Deusów, które mają niezbyt rozległe mapy (kilka uliczek na krzyż) i ciężko w nich do końca wsiąknąć, bo jednak czuć tą sterylność, a jeśli coś się dzieje to jest starannie wyreżyserowane przez twórców. Cóż, tym ta seria się charakteryzuje.
Miałem kupować tego Deusa, ale skoro w grę wchodzą dodatki czy misje wycięte na poczet przyszłych DL to wolę poczekać i kupić jakąś kompletną edycję.

19.08.2016 22:24
odpowiedz
meloncom
77
Graczu

Square Enix wyrasta na nowego mistrza wycinania zawartości. Just Cause 3 miał podobną bolączkę (mimo, że historia była denna jak cholera), finał spadał na gracza jak grom z jasnego nieba, kompletnie pomijając wątki rozpoczęte jeszcze chwilę wcześniej.
Pomimo, że na tą grę czekałem jak na żadną inną w tym roku (no ok, oprócz Dishonored 2) to chyba poczekam z zakupem. Ehh a specjalnie odświeżyłem sobie w tym tygodniu poprzednią część ;/

19.08.2016 23:34
odpowiedz
zanonimizowany1173260
4
Legionista

Jednak z kupnem się chyba wstrzymam skoro fabuła pozostawia sporo do życzenia.

19.08.2016 23:39
odpowiedz
generał jajczyn
51
Centurion

Jest to jedna z najgorszych recenzji jakie przyszło mi czytać. Pewien schemat przy pisaniu recenzji powinien być święty dla autora niczym dla chrześcijan określenie "nie lękajcie się". Nie potrafię stwierdzić czy autor pisząc recenzję celowo postanowił poplątać wątki o fabule z mechaniką i dodatkowo oblać to sosem swoich żalów czy napisał i po prostu tego nie przeczytał. Panie Michale, proszę skupić się na jasnym schemacie pisania recenzji :) Według mnie akapit powinien odpowiadać temu co sygnalizuje autor w pierwszych dwóch - trzech zdaniach. Pomieszanie z poplątaniem nigdy nie wychodzi na dobre, a już na pewno przy pisaniu czegokolwiek i gdziekolwiek :)

Powodzenia!

19.08.2016 23:44
odpowiedz
Mwa Haha Ha ha
23
Generał

DE:HR byl solidny, ale na kolana nie rzucal, bo strzelanie ssalo.
Tutaj po trailerach spodziewalem sie ulepszonej rozgrywki i chyba to dostane. Za to plus. Gordza fabula to niestety spore negatywne zaskoczenie. Spodziewalem sie 9tek i nominacji do goty, a tu jednak "tylko" 8. No nic, sam kupie i wtedy ocenie, ale moje oczekiwania polecialy troche w dol.

20.08.2016 00:19
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
pieterkov
74
Konsul

Bawią mnie ludzie, którzy uzależniają swoją decyzję o zakupie od punktacji. Toż to oznaka totalnego bezmózgowia w stopniu zaawansowanym.

Wszyscy fani deus exa wiedzą na co się piszą.
Wystarczyły gameplaye i decyzja została już dawno podjęta. Było wiadomo, że ta gra będzie dobra, ale jednocześnie porównywalna do poprzedniczek.
Jaka to różnica czy dostanie 7 czy 9/10? To tylko szufladkowanie gry - subiektywne, bo każdy wystawi co innego. Jedyne, na co proponuję wam patrzeć to średnia na steam - tam system jest zerojedynkowy, albo gra jest dobra albo zła i macie procentową szansę, że wam się spodoba - jak coś pasuje 95% graczy to nie ma znaczenia czy ma 3/10 czy 10/10 - po prostu warto w to zagrać.

Sam grę kupuję - dla rozgrywki, bo wiem, że zapewni mi kilkadziesiąt godzin funu. I w dupie mam grafikę, optymalizację, fabułę, bossów. "Będę grał w grę" - i będę się przy tym świetnie bawić. A wam polecam wyrzucić monokle i fajki, wyjąć kije z dup i zacząć się bawić grami, a nie oceniać je niczym 70 letni profesorowie którzy dawno zapomnieli swoje dziecięce lata.

P.S. Wiadomo, że jest Season Pass, więc wiadomo, że coś do niego wrzucą. Pozostaje mieć nadzieję na to, że będą to solidne rozszerzenia fabularne jak Missing Link czy Far Harbor do fallouta, a nie zestawy mieczy jak w XCOM 2...

post wyedytowany przez pieterkov 2016-08-20 00:24:49
20.08.2016 11:31
😢
1
odpowiedz
kęsik
80
Legend

No podobno zamiast jednej dużej gry postanowili zrobić z niej 3 małe. Trochę wiocha jak prawda.

20.08.2016 12:34
odpowiedz
1 odpowiedź
Święty!
116
Konsul

Całe szczęście, że jest tylko 1 prosty boss. Pamiętacie, jak bardzo od czapy byli bossowie w poprzedniej części? Gdy skradankowa postać nagle została zamknięta w jednym pokoju z wielkim mięśniakiem prującym kilogramami ołowiu i jak to wszystkich wkurzało? A potem się okazało, że bossowie zostali wklejeni na siłę, bo tego chciał wydawca i dorabiało ich inne studio?

Ps. Ile zajmuje przejście gry?

20.08.2016 13:35
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1174607
5
Pretorianin

Osobiście nie chce mi się wierzyć żeby gra z GTX 1080 (którą sam mam) nie działała w stałych 60 klatkach.. to po prostu niemożliwe :) Myślę że gdy wszyscy już zagramy to okaże się coś zgoła innego i będzie git tak samo jak było z Buntem Ludzkości. Ja czekam bo to moja najlepsza gra życia zaraz po Vampire The Masquerade Redemption i specjalnie pierwszy raz w życiu zamówiłem sobie wersję kolekcjonerską z figurką Adama :D

20.08.2016 15:53
odpowiedz
Dawid12312
13
Legionista

Serio już ją skończyliście? Macie rozmach

20.08.2016 15:56
odpowiedz
6 odpowiedzi
A.l.e.X
112
Alekde

Sunbeach81 - na 1080p nie ma opcji aby było coś innego niż 60fps

DX11
http://gamegpu.com/images/stories/Test_GPU/Action/Deus_Ex_Mankind_Divided_/test/dem_1920_11_2.png

DX12
http://gamegpu.com/images/stories/Test_GPU/Action/Deus_Ex_Mankind_Divided_/test/dem_1920_12.png

i to jest na potrzeby testu czyli miejsce wymagające dla GPU, przeważnie będzie więcej klatek, poza tym 1080 nie jest równa innej 1080, najszybsze są ok. 20% szybsze od defaulta,

Na 1070 będzie podobnie nie ma obecnie gier które w 1080 pokonają 1070/1080, czy 980TI.

21.08.2016 15:19
2
odpowiedz
1 odpowiedź
swist18
34
Pretorianin
7.0

A ja głupi myślałem że jest to portal do dyskusji nad grami, a nie dla pewnych pseudo ekspertów , którzy pokazują jakieś testy sresty aby pochwalić się swoim sprzęcikiem co sugeruje że w majtkach jest nędznie, które prawie każdy bez wyjątku ma gdzieś. Poza tym poznajcie go z jakąś dziewczyną bo zdechnie przed monitorem bez potomstwa.

post wyedytowany przez swist18 2016-08-21 15:22:43
21.08.2016 16:12
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1088264
32
Centurion
9.5

Ledwo wkrecilem sie w No Man's Sky, które lubie gdy nagle wyszla genialna F1 2016 w która wlasnie gram 24/7 a tu jeszcze nowy Deus Ex na który tez czekam jak stonka na wykopki. Swiat gier wideo nie pozwala sie nudzic.

22.08.2016 14:21
odpowiedz
zanonimizowany1174607
5
Pretorianin

A zamawiał ktoś z was może jakaś wersję (ja akurat kolekcjonerkę) na Ultima.pl? Pytanko czy wysyłają dzisiaj czy dopiero jutro..

23.08.2016 18:28
odpowiedz
Ragn'or
158
mortificator minoris

Ile waży ta gra? I czy jest taka opcja, że jak kupię wersję pudełkową to będę mógł całość ściągnąć ze Steama? Wieki nie używałem napędu DVD i nawet nie wiem czy działa, poza tym wolę ściągnąć niż instalować z płyt.

post wyedytowany przez Ragn'or 2016-08-23 19:40:55
23.08.2016 19:02
odpowiedz
1 odpowiedź
Henrar
82
Generał Whiskas

W tym temacie - ludzie myślą, że jak mają GF970 to każda gra ma im na Ultra chodzić i nie mają zielonego pojęcia jak niektóre algorytmy są wymagające względem sprzętu (cienie na Ultra w DE mordują FPS).

Nie wiedzą też, że istnieją suwaki detali, by je obniżyć do zadowalającego poziomu FPS.

24.08.2016 02:06
1
odpowiedz
Hava
13
Legionista

Jeśli wątek główny jest dobry to...jak może mieć rozczarowujący finał, a co gorsze następuje zbyt wcześnie ? Więc co najwyżej niezły. Bonusowa misja wycięta z kampanii.

"Here is a rundown of everything that's available to buy right now:

1,000 Credits Pack -- $1
5,000 Credits Pack -- $4.50
10,000 Credits Pack -- $7.50
15,000 Credits Pack -- $10
Assault Pack -- $5
Tactical Pack -- $5
Praxis Kit Pack -- $1
Praxis Kit Pack (x5) -- $4
Praxis Kit Pack (x10) -- $7
Chipset Pack (x10) --$1
Chipset Pack (x50) -- $4.50
Chipset Pack (x100) -- $7.50
Chipset Pack (x500) -- $30"
Trochę bugów i problemów z wydajnością, które przy takich wymaganiach i tym jak gra wygląda są jednak odrobinę na wyrost, więc gra to takie...7,5/10. Chyba ta cześć wpisze się w te słabsze, może nie jak Invisible War, ale nie będzie tak dobra jak jedynka i trochę bniżej niż trzecia część.

24.08.2016 11:48
odpowiedz
A.W.
14
Legionista

Właśnie kupiłem za parę złociszy poprzednią część a jak ta w wersji GOTY bedzie za max. 50zł, to kupię

25.08.2016 00:12
odpowiedz
EpicFATHER
22
Otaku
1.0

U mnie gra wygląda tak https://www.youtube.com/watch?v=ltmSwOY96Qw

26.08.2016 01:09
😊
odpowiedz
1 odpowiedź
ernestmuzzle
1
Junior

Kilka spostrzeżeń na temat gry. UWAGA - SPOJLERY

spoiler start


- HAKOWANIE: cała masa kitów do znalezienia, które pomagają w hakowaniu... ale prawda jest taka, że hakowanie jest tak proste, że w pewnym momencie się o tych pomocach zapomina - wystarczy przed kliknięciem czegokolwiek pomyśleć i jesteśmy w stanie hakować bez pomocy tych wszystkich dodatkowych programów. Czasami tylko (w krytycznych momentach) używałem robaka stop (na kilka sekund wstrzymywał czas) i programu anihilującego (od ręki przejmuje, nie trzeba czekać). Szkoda, że to takie proste...
- ULEPSZENIA: jest ich dużo, ale większości i tak nie będziesz używać. Skończyłem grę i ani razu nie użyłem eksperymentalnych ulepszeń poza zdalnym hakowaniem. Oddychanie w gazie kompletnie bezużyteczne (niemalże zawsze wystarczy wejść w gaz, przekręcić zawór, uciec, poczekać kilka sekund i gotowe). Ulepszanie życia oraz baterii zbędne jeśli gra się full stealth. Nawet niewidzialność się przydaje tylko w jednym momencie gry (kiedy na mieście jest godzina policyjna).
- BROŃ: każdy znajdzie coś dla siebie, ale nie ma sensu inwestować więcej niż w 3-4 gnaty. Bo po co? Amunicji jest cała masa. Zbierałem i zbierałem - ammo przeciwpancerne, granaty, miny... i 99% z tego nawet nie ruszyłem. Przez całą grę wystarcza tylko karabin usypiający i walenie z pięści - skończysz tak grę bez żadnych problemów. Do tego jeszcze jedno - zdecydowanie za mało modyfikacji do broni.
- PRZEDMIOTY: wszystkiego jest za dużo. Włącza ci się syndrom zbieracza, który myśli, że przechowa wszystko na cięższe momenty... a takich nie ma.
- KASA: znowu - za dużo. Kupiłem wszystkie praxisy, jakiś tłumik... a na końcu gry i tak zostało 35K kredytów. I na co mi to skoro nie można za to kupić czegoś super-duper-wypasionego?

Moim zdaniem gra ma jeden wielki problem (dokładnie taki sam jak MGS V) - jest tu cała masa itemów i możliwości, ale gra nie wymaga ich używania. Dla mnie ogromny minus - jeśli skupiłem się na stealth to 95% rzeczy jest kompletnie zbędnych. Zbieram je, ale i tak nie wiem po co. Można skończyć grę i ani razu nie użyć omniklucza (ba, do teraz nie wiem jak go użyć). Do tego dochodzi kompletny brak bossów czy wielkich, odpornych przeciwników. Każdego możemy uspać jednym strzałem (nie licząc typków w full pancerzach), całą resztę możemy hakować. Ostatniego i jedynego "bossa" akurat zabiłem jednym guzikiem... nawet z nim nie walczyłem - znalazłem sprzęt, którym można było go wyłączyć ;-)
Bardziej mi się podoba jak są momenty w których twórcy narzucają gameplay - teraz trzeba się poskradać albo cicho eliminować, a teraz zrobić siekę albo uciekać. Rozumiem, że mamy wolną rękę... ale przez to nie zobaczymy wszystkiego co twórcy przygotowali. Chyba, że ktoś lubi robić sieczkę, ale jak tak można grać w Deus Ex'a? ;-)

Po skończeniu gry jest new game plus. Zostaje cały ekwipunek, wszystkie wykupione skille i praxisy. Znika zawartość skrytki Jensen'a (a miałem tam fajne cacka...) i znalezione trójkody. Odpaliłem żeby zdobyć kilka trofeów, ale jak ktoś grał od deski do deski - ng+ nie ma za bardzo sensu. Można sprawdzić alternatywne ścieżki fabularne, ale nie są one tak drastyczne żeby grać tylko po to aby je zobaczyć. Można, ale trochę szkoda czasu. Gra na raz - zachwyca tylko przy pierwszym gameplayu. Później zostaje trochę bezpłciowe bieganie z punktu a do punktu b żeby tylko zaliczać questy i zdobywać kolejne bezużyteczne śmieci ;-)

Tak czy siak... gra wybitna. Dzięki fabule i klimatowi. Tu nie ma żadnych "ale". Kawał solidnej skradanki z poważną historią na wysokim poziomie. Czekam na dodatki i 3 część (musi być, bo filmik podczas napisów końcowych nieźle namieszał).

spoiler stop

02.09.2016 13:50
odpowiedz
Nolifer
107
The Highest

Najbardziej mnie boli fakt, że nowy Deus Ex wydaje się zdecydowanie za krótki, niż faktycznie mógłby być. Więcej lokacji by się przydało na pewno. Co nie zmienia faktu, że jest to solidna kontynuacja.

02.09.2016 14:53
odpowiedz
Ragn'or
158
mortificator minoris

Mam pytanie. Gdzie znaleźć klucz-kartę do kościoła Boga-Maszyny?

07.09.2016 12:35
odpowiedz
zanonimizowany1088264
32
Centurion

Wlasnie zaczalem grac. Fantastyczna gra. Human Revolution byla tez dobra ale ta jest bardziej dopieszczona i grafika wymiata. Cieszy tez poziom wzglednej wolnosci. Mozliwosci dzieki wszczepom sa ciekawe. Jak ktos lubi Cyber Punk i nowinki technologiczne to ta gra jest najlepsza chyba z dostepnych dzis w tym klimacie.

25.09.2016 14:19
odpowiedz
1 odpowiedź
kubernator
10
Legionista

Gra jest dobra. Mimo wszystko denerwuje mnie poczucie chodzenia po "segmentowym" świecie. Przez to nie mogłem wtopić sie bardzo mocno w świat gry. Klimat tworzy sie w momencie wykonywania zadań. Kiedy jesteśmy w budynku nafaszerowanym ukrytymi przejściami i bardzo dużą możliwością do wyboru osiągnięcia celu. Mam problem z oceną rozbudowy postaci. Tak naprawdę mogłoby ich wcale nie być, i tak można byłoby ukończyć grę. Fabuła jak wszyscy zauważyli ma syndrom 2 części - zbyt dużo pytań bez odpowiedzi. Bardzo podobała mi sie muzyka, która ma specyficzny wydźwięk. Zresztą to było zawsze dobrą stroną Deus exa. Jak podobała Ci sie pierwsza cześć bierz w ciemno. Jeśli szukasz strzelanki to nie jest to tytuł dla Ciebie (system strzelania dalej jest do bani jak w poprzedniej części) ps. Znalazłem błąd w grze - pod koniec gry jedna z postaci NPC żali się że w Pradze dzieje sie to samo co kiedyś w Warszawie w 1982r -chodziło o wprowadzenie stanu wojennego, twórcy gry nie doczytali ze wprowadzenie stanu wojennego w Polsce było w Grudniu 1981r

post wyedytowany przez kubernator 2016-09-25 14:23:50
27.09.2016 20:05
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

Fantastyczna, wspaniala gra. Godny nastepca Mankind Divided to godny nastepca Human Revolution. Pierwsze przejscie zajelo mi 122h, kolejne zapewne duzo mniej, jako, ze zwiedzilem w zasadzie wszystko, co bylo do zwiedzenia. Mimo obecnosci tylko jednego huba w postaci Pragi, nie czulem w ogole braku innych miast. Gra jest wystarczajaco zroznicowana, do tego co jakis czas wyruszamy do innych lokacji. Fabula ciekawa, choc ostroznie dawkowalem glowne misje, aby nie posunac historii za bardzo do przodu. Podobalo mi sie zwlaszcza zakonczenie prezentujace swietny komentarz zarowno do gry, jak i naszego swiata.

Jesli mialbym sie do czego przyczepic to oczywiscie wtracone mikrotransakcje, choc gra jest zbalansowana bez nich. Co prawda poza kilkoma pakietami Praxis nie ma zupelnie na co wydawac pieniedzy i skonczylem gre ze 150k kredytow, ale mialem niemal wymaksowana postac poza kilkoma augmentami typowo do walki.
Oprocz tego ostatni film, ten w polowie kredytow, byl bardzo slaby, wrecz niepotrzebny. Niemal od poczatku wiadomo, ze

spoiler start

Delara pracuje dla Iluminatow

spoiler stop

wiec nie bardzo wiem do kogo byl skierowany.

post wyedytowany przez nagytow 2016-09-27 20:05:59
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze