Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 23 października 2015, 16:05

autor: Gambrinus

Recenzja gry Sword Coast Legends - zapomnijcie o Zapomnianych Krainach

Powrót do świata znanego z Baldur's Gate czy Neverwinter Nights powinien być wielkim wydarzeniem dla fanów RPG. Nic z tego, w zamian mamy wielkie rozczarowanie.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. kampania ma swoje momenty – kilka ciekawych zagadek, questów, lokacji;
  2. wskakiwanie na kolejne poziomy i zdobywanie artefaktów potrafi wciągnąć.
MINUSY:
  1. prosta konstrukcja kampanii, bardziej pasująca do moda niż pełnoprawnej produkcji;
  2. monotonia – graficzna i gameplayowa, za dużo walki, za mało interakcji ze światem;
  3. znacznie zawyżone wymagania sprzętowe i słaba strona techniczna;
  4. jedynie luźna adaptacja zasad D&D;
  5. prymitywny edytor przygód.

Studio n-Space późno załapało się na wielki powrót klasycznych gier RPG. Zdążyliśmy się już nasycić Wastelandem 2, Divinity: Original Sin i rewelacyjnym Pillars of Eternity. Po takim uderzeniu fani gatunku mają prawo mieć wyższe wymagania. Studio tym samym miało pod górkę, a do tego nie mogło pochwalić się ani wielkim doświadczeniem Obsidianu, ani budżetem BioWare. Amerykanie w ręku trzymali jednak równie mocne atuty – mechanikę niezwykle udanej piątej edycji Dungeons & Dragons oraz licencję na Zapomniane Krainy. Kto by nie chciał raz jeszcze powrócić do magicznego świata, który znamy z Baldur’s Gate, Icewind Dale i Neverwinter Nights?

Szkopuł w tym, że już pierwsze Neverwinter Nights pokazało, jak trudno połączyć koncepcję satysfakcjonującej kampanii dla jednego gracza z głębokim doświadczeniem w multiplayerze i wygodnym edytorem do tworzenia nowych światów, przygód i wyzwań. Ostatecznie n-Space nie potrafiło się zdecydować, co jest priorytetem, i zamiast oprzeć swe dzieło mocniej na jednym z filarów, postawiło na niezręczny szpagat – ni to śmieszny, ni zgrabny. Podziwianie tych wygibasów potrafi sprawić trochę radochy, ale każdy dobry element ciągną w dół problemy z mechaniką gry, a przede wszystkim mankamenty techniczne.

Recenzja gry Sword Coast Legends - zapomnijcie o Zapomnianych Krainach - ilustracja #2
Tylko popatrzcie na te kąty!

W kampanii na każdym kroku czuć ciężar silnika, oryginalnie wyraźnie napisanego pod lekkostrawny edytor. Powtarzalne obiekty zlepiono w jako taką całość, ale brak wystarczającej ilości charakterystycznych punktów na mapie daje się we znaki. Na tle pięknie wyrzeźbionego terenu w Divinity czy ręcznie odpicowanych miejscówek w Pillars of Eternity te z Sword Coast Legends wypadają naprawdę średnio. Niektóre lokacje bronią się jeszcze klimatem, ale zabrakło pomysłów na zapełnienie ich unikatową zawartością. W grze znajdziemy dosłownie kilka zagadek środowiskowych, polegających na zabawie ruchomymi filarami czy magicznymi kulami, za to multum potworów, pułapek i skrzyń. Większość czasu spędzamy bowiem, mierząc się z kolejnymi grupami bestii zalegającymi w powtarzalnych podziemiach. System walki w małych dawkach jest w porządku, choć z piątą edycją D&D ma naprawdę tylko kilka punktów stycznych – więcej podobieństw znajdziecie już w Pillars of Eternity.

Sword Coast Legends lekko poczyna sobie z oryginalną licencją. Zostawiono jedynie 6 z 12 klas z podręcznika D&D, opisanych standardowymi sześcioma atrybutami. System umiejętności i rozwoju postaci to już kompletnie nowa bajka, mocniej nawiązująca do Dragon Age: Inkwizycji niż takiego Baldur’s Gate. Zapomnijcie chociażby o dopisywaniu czarów do księgi maga – tutaj każde zaklęcie kupujemy na drzewkach zdolności, a sloty na czary wyeliminowano całkowicie, zastępując je mechaniką czasu odnowienia. Czy chodzi o przyzwanie wilka rangerem, czy miotanie pociskami nekromantą – przed drugim użyciem musimy odczekać odpowiedni cooldown. W D&D zawsze kluczową rolę odgrywało zarządzanie zapasem dostępnych czarów – przy magu na piątym poziomie wiedzieliśmy, że mamy mocno ograniczoną ilość kul ognia w rękach, co wymuszało przyjmowanie odpowiednich taktyk, a po wystrzelaniu się z ciężkiej artylerii korzystaliśmy z mniej śmiercionośnych zaklęć.

Recenzja gry Sword Coast Legends - zapomnijcie o Zapomnianych Krainach - ilustracja #3
Ryneczek Luskan w pełnej krasie. Miasto szubrawców i złodziei.

W Sword Coast Legends mechanika cooldownów sprawia, że przeważnie w trakcie walki daną zdolność wykorzystujemy tylko raz, a do czasu następnego starcia wszystkie zagrania są gotowe do kolejnego użycia. Tym samym potyczki szybko potrafią wpaść w schemat, w którym w kółko stosujemy te same taktyki. Nie zmienia to faktu, że mechanika pompowania postaci sprawia satysfakcję, a ogrom wyrzucanego przez potwory i znajdowanego w skrzyniach magicznego sprzętu pozwala na ciągłe dopieszczanie ekwipunku drużyny i uruchamia uzależniający nawyk zbieractwa niczym w gatunku hack-and-slash. W kampanii zdarza się kilka trudniejszych starć, jednak wszelki niepokój przed spotkaniem nieznanego stwora znika, gdy zdamy sobie sprawę, jak marnie gra karze za popełniane błędy. Nie musimy nawet odczekać tych kilkunastu sekund na wczytanie stanu gry – Sword Coast Legends przywraca bowiem drużynę przy ostatnim checkpoincie.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego
Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego

Recenzja gry

Najnowsza gra z uniwersum Fallouta wzbudza skrajne emocje. Czy słusznie? Wycieczka do Wirginii Zachodniej może nie była taka najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w grach, ale... dobrą też jej nie nazwę. Fallout 76 to niby nowa gra, a wygląda jak DLC.

Komentarze Czytelników (62)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.10.2015 22:25
odpowiedz
zanonimizowany807234
65
Generał
9.0

Rpgowe rozczarowanie to ma recenzent nie powiem gdzie. Sorka ale koleś co opisuje tutaj cokolwiek zagrał w story i może polizał grę z innymi graczami. Mają ludzie rację NWN to to nie jest i nie umywa się ale nie można nazwać tej gry rozczarowaniem. Ja zagrywam się z kumplami w scenariuszach pisanych przez graczy. Story oczywiście fajne ale gra zaczyna się na prawdę jak zaczniecie grać z kumplami i każdy wcieli się w 1 postać. Poczekamy jeszcze trochę czasu i sami gracze zmodują tę grę niemiłosiernie. Aż sama się prosi na ulepszanie. 9/10 jest wg mnie uczciwa ocena. I każdemu kto chce zapraszam do wspólnej gry. Mój profil Steam : http://steamcommunity.com/profiles/76561198011034319

24.10.2015 22:32
😁
2
odpowiedz
zanonimizowany812014
30
Konsul

@up

Po 9h gry w cRPG wystawiasz tutaj ostateczną, bliską ideałowi, legendy, notę ? Grubo.

24.10.2015 23:00
odpowiedz
zanonimizowany1101535
23
Generał

Pogralem 7 minut, 12/10, goty.

25.10.2015 02:35
odpowiedz
zanonimizowany579697
12
Legionista

@Devilyn, @FriedJorgen, @mtkut5 - gra staje się coraz lepsza. I bez porównania lepiej będzie się grało w tętniącej życiem społeczności, gdzie można się dobierać w grupy, pomagać tworzyć scenariusze, testować je, robić konkursy z nagrodami itd. Dlatego dołączajcie do nas na http://forum.swordcoast.pl. Mamy już ludzi, którzy tworzyli moduły do Neverwinter Nights 2 i piszą mi na PW, że gra się im podoba, a zanosi się tylko lepiej. Tworzymy już scenariusze po polsku. Będzie naprawdę sporo wydarzeń, także nawet jeżeli nie grasz, zapraszamy. Może zmienisz zdanie z czasem. Jeszcze tylko dodam jak wszędzie - ten kto nie grał z Mistrzem Podziemi dobrej przygody, z dobrym RPG, nie powinien się w ogóle brać za recenzję. Dlatego właśnie Sword Coast Legends tak się różni od innych gier i dlatego ta gra to wg. mnie wydarzenie. Nie, nigdzie nie pisałem, że jest idealna technicznie. Za to jest rozwojowa.

25.10.2015 02:37
odpowiedz
zanonimizowany579697
12
Legionista

PS. Czy każdy może napisać recenzję do Gry-Online? Lub chociaż ktoś z doświadczeniem dziennikarskim? Chętnie się za to wezmę. Spokojnie, nie zamierzam dać 10/10. Ale chciałbym by ktoś podszedł do tej gry i jej odbiorców nieco rzetelniej, wnikliwiej.

Ps. Coś dla niedowiarków - zobaczcie ten link, zajrzyjcie do naszej Gospody (shoutbox forum) i Tawerny (real-time chat w Portalu z pokojami i privem): http://forum.swordcoast.pl/sword-coast-legends-polskie-kampanie-i-przygody-f25/pierwsza-polska-portalowa-kampania-do-sword-coast--t33.html#p169

25.10.2015 03:08
odpowiedz
Kiss
120
Generał
9.5

Odpalilem instalacje, jest zajebiscie chłopaki 10% na liczniku, mało która gra tak się szybko instaluje.

25.10.2015 08:28
odpowiedz
zanonimizowany1052162
20
Chorąży

Hue Hue, wiedziałem że będzie lipa. Sama grafika jest odpychająca. Wasteland 2 and D:OS rulezzz lollol oneone &^%!1

25.10.2015 09:15
odpowiedz
AntyGimb
43
Generał

Vito74 tak czekałeś na tę grę i niewypał jednak..."Pillars of Eternity" poza zasięgiem! "Wasteland 2" i "Divinity: Original Sin" też świetne. "Sword Coast Legends" fatalne :(. Szkoda. Czekamy na Tormenta.

25.10.2015 09:16
odpowiedz
AntyGimb
43
Generał

Wystarczy wejść na Metacritic... gracze i recenzenci zawiedzeni jak nigdy przy takich klasycznych rpg.

25.10.2015 10:57
1
odpowiedz
FrayInGame
8
Legionista
5.0

Dla mnie ta gra działa jak MMO. Zwłaszcza przerywniki "filmowe" i dialogi. Masakra. Chyba nigdy się tak nie zawiodłem. Czekałem na coś w klimacie DA, a dostałem... to.

25.10.2015 11:06
odpowiedz
zanonimizowany561661
45
Senator
8.5

A mi się gra bardzo dobrze i gra mi się podoba.

25.10.2015 11:48
odpowiedz
A.l.e.X
117
Alekde

--->AntyGimb nie masz zupełnie racji, PoE jest lepsze od SCL ale nieznacznie i nie chodzi tutaj o fabułę, bo moim zdaniem w SCL jest lepiej oddająca papierową sesje rpg, ale o mechanikę walki która w PoE jest bardzo ciekawa i niespotykana. Za to SCL stawiam wyżej od W2 i o wiele wyżej od Divinity ! Oprawy A/V w SCL nie będę oceniał, ale warto podkreślić że ścieżka dźwiękowa jest super. Po "nowoczesnych" rpg jak DA3, SCL jest jak objawienie dla graczy pamiętający czasy serii BG. Jeśli nie grałeś to zmienisz zdanie bardzo szybko, szczególnie jeśli lubisz klasyczne rpg.

25.10.2015 18:03
odpowiedz
dotes
22
Chorąży

"...Też kiepsko oceniają grę na Steam. Eh pewnie niedługo będzie w bundle jakimś :)..."

jedna z pierwszych, bardzo negatywnych opinii dotyczyła niemożności dołączenia do drużyny pewnej krasnoludzicy. Kilkadziesiąt postów narzekania, wydziwiania, wyzywania, wyśmiewania. napisałem, żeby nie spoilerować, że ta krasnoludzica nie może być w drużynie, bo byłoby to wbrew fabule, a ciąganie jej ze sobą to błąd, który spowodowałby, ze w końcu mielibyśmy w drużynie postać z 6 poziomów niższą. Dostałem po uszach, w końcu autorzy z litości usunęli ten wątek:) Po prostu ludzie sobie pograli i zrozumieli głupotę słów swoich. Podobnie jest z większością zarzutów. Gra ma kilka zwrotów akcji.

*****spoiler*****
ta fajna babka, która uwalniamy z więzienia nie jest tym, kim nam się wydaje, że jest:)

A.I.e.X - głos krasnoluda, złodzieja - mistrzostwo świata. I te jego ironiczne wstawki. Powalił mnie jego komentarz po próbach przekonania debilnego władcy goblinów(w pierwszej jaskini): "..echh.. w sumie, to nie wiem, czego się po tej rozmowie spodziewałem...":), albo: "... lepkie,brud, smród pieluch niemowlaka - gobliny..."

25.10.2015 19:17
odpowiedz
Trygław
32
Pretorianin

SCL to izometryczna wersja DAI dla "krwistych erpegowców", którzy w każdym zdaniu opisują ile to razy przechodzili BG, BG2, PT, NWN, NWN2, no i ewentualnie IWD dla relaksu. Oczywiście nie może zabraknąć pochwał jakim to absolutnym wzorcem są te produkcje a SCL to niemalże ich duchowy spadkobierca.

25.10.2015 20:32
odpowiedz
A.l.e.X
117
Alekde

--->dotes - nie tylko złodzieja :) w ogóle podobają mi się wszystkie podłożone głosy (świetny dubbing przy świetnej ścieżce dźwiękowej). Jestem obecnie na 10 poziomie i jest ultra ciężko na trudnym, fabularnie papierowa sesja (bardzo mi się podoba), szczególnie że przeciwników jest masę, są też drowy :]

26.10.2015 09:36
odpowiedz
dotes
22
Chorąży

Trygław - jak się nie ma argumentów, to się wkłada w usta oponenta słowa, których ten nigdy nie wypowiedział, a następnie z tych słów się szydzi.

26.10.2015 10:01
odpowiedz
elathir
35
Generał

Mnie martwi tylko jedno. Gdyby edytor miał moc, choć jak ten od NWN gra miałaby przyszłość, ale skoro element, który przez twórców był szczególnie zachwalany, tak bardzo kuleje to nie jest dobrze.

26.10.2015 22:32
odpowiedz
TobiAlex
131
Senator

elathir ja się "pocieszam" tym, iż twórcy grę będą rozwijać przez długi czas, m.in. edytor. Ale fakt, mógłby być ten edytor lepszy. Dla mnie wystarczyłoby, aby dali wszystkie elementy, które są zrobione w story a których niestety nie da się zrobić w edytorze :/

27.10.2015 10:32
odpowiedz
elathir
35
Generał

Czy będą to się okaże mówiąc szczerze. Bo skąd ta pewność? Gdy gra ma abonament albo ciągły źródło dochodu w postaci mikropłatności mamy pewność, że będą mieli na to i ochotę i środki. A tutaj? Może i developerzy by chcieli ale pytanie czy producent da na to kasę. Równie dobrze może uznać, że rozwój tej gry jest nieuzasadniony finansowo i sobie go darować.

Tym bardziej patrząc po rozjeździe pomiędzy obietnicami, a tym co dostaliśmy, oraz na fakt, że gra była robiona na szybko do dość popularnej marce D&D, nie napawa mnie zaufanie do twórców.

27.10.2015 12:23
odpowiedz
TobiAlex
131
Senator

No wydawcą jest właśnie Wizards of the Coast, więc nadzieja, że nie oleją "własnej" marki.

27.10.2015 12:24
odpowiedz
koobun
43
wieszak

Tymczasem na Vice ukazała się recenzja o zgoła odmiennej wymowie.

27.10.2015 12:42
odpowiedz
elathir
35
Generał

@TobiAlex Producentem jest digital Extrems. N-space sam w sobie też ma warstwę menadżerów, która też musi myśleć o kasie. Wizardzi tylko licencjonują markę.

@koobun ale większość recenzji, choćby na metatricu patrząc, ma raczej niezbyt pozytywny wydźwięk. Jak na razie 1 recenzja pozytywna z 10. 8 umiarkowanych, w tym ta z gola, i jedna negatywna. Oceny graczy jeszcze niższe.

27.10.2015 13:04
1
odpowiedz
koobun
43
wieszak

elathir -->
Z tego co przeczytałem w obydwu recenzjach (tej z GOLa i tej z Vice'a), problem leży w podejściu odbiorcy do tego tytułu.
Zawiedziesz się jeśli oczekujesz cRPG w stylu Wrót Baldura. Co innego jeśli RPG kojarzy ci się z sesją, podczas której ze znajomymi przetrząsasz jakieś losowe lochy.

Ja nigdy nie bawiłem się w papierowe erpegi i od gry wideo oczekuję innego podejścia do tematu, ale jak rozumiem, tego tytułu nie stworzono dla mnie, a właśnie dla typów, którzy chcieliby przenieść papierowe sesje do gry komputerowej.

27.10.2015 13:24
odpowiedz
elathir
35
Generał

Tyle, że ja sporo grywałem w klasyczne RPG w młodości, i wbrew pozorom nie wszystkie sesje polegają tylko na siekaniu zastępów wrogów w lochach. Wiele sesji koncertuje się na opowiadaniu historii lub też zmuszaniu graczy do inwencji wychodzącej daleko poza standardowe mechaniki rozgrywki. Klasyczne młócone sesje zawsze wydawały mi się dość nużące.

A by opowiedzieć historię potrzeba przede wszystkim porządnego edytora i trochę bardziej rozbudowanych narzędzi niż są dostępne obecnie. Po prostu ja nie widzę co ta gra oferuję więcej od trybu multi w NWN tak naprawdę.

27.10.2015 19:59
odpowiedz
Gusjon
54
Centurion
8.5

A jak dla mnie bardzo dobra gra gra...

29.10.2015 13:44
odpowiedz
Planetar
47
Pretorianin

Pograłem dłużej i pokonałem "królewne pajęczyce" i muszę przyznać, że walka z nią była całkiem fajna. Szczególnie jak nagle zalała całą moją drużynę kwasem :) Mało co mi nie padł cały team, ale dałem radę. W każdym razie gra się dobrze choć tak jak już to mówiłem gra musi być jeszcze rozwinięta przez twórców i modów. Również optymalizacja i wydajność gry powinna być poprawiona, bo ciężko ciągnie.

29.10.2015 22:50
odpowiedz
Bax21
18
Legionista
8.0

Jako fan BG i innych cRPG-ów ze świata Forgotten Realms muszę stwierdzić, że jestem zaskoczony, że większość recenzentów tak nisko oceniło Sword Coast'a. Jak dla mnie gra jest przynajmniej dobra. Warto spróbować samemu - Polecam!

30.10.2015 10:16
odpowiedz
elathir
35
Generał

Bo jest to najsłabszy z tych RPGów. Każdy z nich (BG I i II, ICWD I i II, NWN I i II, Świątynia pierwotnego zła) jest po prostu lepszy. A skoro ten wyszedł jako ostatni i jest najsłabszy to zebrał słabe noty.

05.11.2015 23:59
odpowiedz
Nolifer
111
The Highest

No niestety ocena odzwierciedla dla mnie to jaka ta gra jest. Niby rpg w klimatach baldura, jednak prawie w ogóle go nie czuć. Wszystko jest w zasadzie gorsze od swoich topowych przedstawicieli.

05.02.2016 04:04
odpowiedz
FanBoyFrytek
15
Konsul
9.0

Jak dla mnie fajna gierka ostatnio grałem w ice wind dale 2 i nie narzekam choć za dużo tej walki to tam też jej było dużo ^^ ale z uniwersum dungeon dragons uwielbiam najbardziej Świątynie pierwotnego zła .

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze