Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Pillars of Eternity: The White March Part I Recenzja gry

Recenzja gry 25 sierpnia 2015, 14:00

autor: Gambrinus

Recenzja dodatku The White March - Part 1 do gry Pillars of Eternity

Pillars of Eternity to jedna z najlepszych gier RPG ostatnich lat, w kapitalny sposób odświeżające klasykę gatunku. Pierwszy z planowanych dodatków do tej produkcji nie pozostawia wątpliwości, że studio Obsidian jest w wysokiej formie.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • dobrze przemyślane kilkanaście godzin zabawy;
  • intrygujący główny wątek;
  • lokacje wypełnione po brzegi zadaniami, tajemnicami i skarbami;
  • bardziej rozwinięta koncepcja fragmentów „paragrafowych”;
  • dużo zawartości dla najmocniej dopakowanych drużyn.
MINUSY:
  • nie do końca jasna forma dodatku – czym będzie White March - Part 2?

Krasnoludy są w modzie

Ledwie tydzień minął od premiery Zstąpienia, dodatku do Dragon Age: Inkwizycji, a znów przychodzi nam badać pradawne ruiny tej mocno stąpającej po ziemi rasy. W przeciwieństwie jednak do Zstąpienia tym razem otrzymujemy rozszerzenie przez duże R – pierwsza część White March do Pillars of Eternity jest bowiem dodatkiem niemal idealnym. Wprowadzającym nie tylko nowe zadania i wyzwania dla drużyn na wysokich poziomach, ale też rozwijającym w sposób przemyślany podstawową wersję gry o nowe elementy i mechaniki.

Recenzja dodatku The White March - Part 1 do gry Pillars of Eternity - ilustracja #2
Ta walka jest z góry przegrana... Najemnicy na Urwiskach Cragholdt to prawdziwe wyzwanie.

Dostęp do zawartości dodatku otrzymujemy już w II akcie głównego wątku fabularnego. W ten sposób niemal natychmiast po przejęciu władzy nad Caed Nua możemy wyruszyć w kierunku Białej Marchii, górskiego pasma, pod którym garstka desperatów założyła miejscowość o swojskiej nazwie Krzepa (tak, polskie tłumaczenie nadal prezentuje bardzo wysoki poziom). Niestety, wioska czasy wątpliwej świetności ma już za sobą. Ekonomicznie ledwo zipie, młodzi wyjeżdżają w szeroki świat, szukając lepszych perspektyw (skąd my to znamy?), a do tego bandy ogrów poczynają sobie coraz śmielej i nękają mieszkańców na mniej lub bardziej wyszukane sposoby. W ostateczności osadnicy postanawiają uchwycić się brzytwy i kuszą awanturników nagrodą za ponowne otwarcie wrót Baterii Durgana, starożytnej krasnoludzkiej twierdzy, znanej z wysokiej jakości przetapianej stali. Szkopuł w tym, że wrota te od 200 lat stoją zamknięte na amen, a zagadka wymarcia mieszkańców Baterii nadal nie została rozwiązana. Główny wątek dodatku dotyka mniej ambitnych tematów niż fabuła podstawki, jednak jest w tym niepowtarzalny urok. Mamy tu w końcu klasyczny przypadek RPG. Oto zapadła mieścina z dziesiątkami mniejszych i większych problemów, której powierzchowna sielskość skrywa stare konflikty i jątrzące się rany. Ta formuła nigdy się znudzi, szczególnie jeśli podana jest w tak konkretnej i przemyślanej formie jak tutaj.

Recenzja dodatku The White March - Part 1 do gry Pillars of Eternity - ilustracja #3
Wioska Krzepa ma sporo problemów. Czy drużyna rozwikła wszystkie zagadki?

Pierwsza część Białej Marchii została bowiem zaprojektowana w bardzo inteligentny sposób. Czeka nas sporo dungeon crawlingu – krasnoludzka twierdza zobowiązuje – ale nie ominą nas też spacery na świeżym powietrzu. Otrzymujemy niby tylko trzy nowe lokacje (i miejscowość), jednak rejony pozamiejskie są tu większe niż w podstawce i gęściej zapełnione aktywnościami. Nie ma tu jednego zbędnego questa, każdy z nich w jakiś sposób służy ekspozycji historii regionu, charakteru jego mieszkańców, a do tego napisany jest na tyle dobrze, że z czystej ciekawości wszystkie wątki aż chce się prześledzić do końca. Scenarzyści odwalili kawał dobrej roboty przy projektowaniu nie tylko głównej osi wydarzeń, ale też krótkich spotkań i miniquestów. Od podstawki nic się w tym względzie nie zmieniło – w szpaltach tekstu kryje się świetnie pomyślany świat i masa charakterystycznych postaci.

Recenzja dodatku The White March - Part 1 do gry Pillars of Eternity - ilustracja #4
Śnieżne lokacje są miłą odskocznią po równinach Jelenioborza.

Jeśli już o tekście mowa, to do gustu bardzo przypadła mi decyzja o poszerzeniu w dodatku sekcji niczym z gier paragrafowych. Te oferowane przez White March są zdecydowanie bardziej skomplikowane niż w podstawce, a do tego występują w większym natężeniu. Przy jednym takim wydarzeniu testowałem różne postacie i zostałem pozytywnie zaskoczony liczbą opcji i alternatywnych rozwiązań. I tak – silna postać mogła po prostu usunąć płonącą kłodę z drogi, podczas gdy czarodziej w tym momencie skorzystałby z jednego ze swoich lodowych zaklęć. Cieszy też kilka alternatywnych decyzji obecnych w ramach głównego wątku rozszerzenia. Twórcy przed premierą podkreślali, że żaden z wyborów z części pierwszej dodatku nie wpłynie na wydarzenia w kolejnym odcinku, ale byłoby to kuriozalne niedopatrzenie. Wiele sytuacji aż prosi się o niespodziewane konsekwencje. Oby Obsidian potrafił wycofać się z tych nieciekawych planów i wykorzystać potencjał drzemiący w decyzjach podejmowanych w ramach głównych i pobocznych zadań.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego
Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego

Recenzja gry

Najnowsza gra z uniwersum Fallouta wzbudza skrajne emocje. Czy słusznie? Wycieczka do Wirginii Zachodniej może nie była taka najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w grach, ale... dobrą też jej nie nazwę. Fallout 76 to niby nowa gra, a wygląda jak DLC.

Komentarze Czytelników (32)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.09.2015 21:27
odpowiedz
reksio
166
Pies Pogrzebany

banenan-> Dwójka jeszcze jak Cię mogę, ale jedynka to obecnie kawał technologicznego szrota, którego obsługa wywołuje więcej frustracji niż radości. I piszę to z pozycji kogoś, kto spędził w tych grach dnie, tygodnie, miesiące, wielokrotnie do nich wracając.

Bez przesady z tą cholerną nostalgią.

Wracająć do tematu dodatku PoE: orientuje się ktoś, jak jest z poziomem trudności zakończenia gry, jeśli zdecyduję się przejść dodatek? Bo na chłopski rozum: po przejściu dodatku powinienem końcówkę gry zaliczyć z zamkniętymi oczyma?

01.09.2015 21:55
odpowiedz
zanonimizowany56091
142
Generał

Szału nie ma. Baldura pod względem fabuły na pewno nie przeskoczą więc niech chociaż nie będzie gorzej.

25.08.2015 14:41
odpowiedz
Gambrinus84
90
GOL

GRYOnline.plRedakcja

@Telo -> Niestety, sprawdzałem swojego sejwa z pierwszego przejścia Pillarsów i gra po finale się po prostu urywa. Należy wczytać sejwa tuż sprzed finału.

25.08.2015 14:49
odpowiedz
Zdzichsiu
71
Ziemniak

Podstawka mi się podobała. Dodatek pewnie kiedyś kupię, ale może poczekam na part 2. Wiadomo coś o wydaniu pudełkowym dodatku?

25.08.2015 14:51
odpowiedz
Adams9422
41
Pretorianin

Świetny dodatek pokazali jak sie powinno robić dodatki do gier.

25.08.2015 14:52
odpowiedz
DM
148
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Wg Sawyera, fabuła drugiej części będzie oczywiście powiązana z pierwszą, ma być konsekwencją pewnego zdarzenia z part 1, a uniknąć chciano jedynie wszelkich serialowych cliffhangerów i urywania czegoś w połowie, tak zeby koncząc pierwszą część nie klnąć "o rany w takim momencie skończyli"...

Jak ktoś zagra tylko w jedną to oczywiście straci ogarnięcie całości, ale nie zostanie w fazie, jak po zakończeniu jakiegoś środkowego odcinka the walkng dead

25.08.2015 14:54
odpowiedz
Gambrinus84
90
GOL

GRYOnline.plRedakcja

@DM -> Hehe, w pewnym sensie nie dotrzymali słowa ;) Ale ciiii.

25.08.2015 15:08
odpowiedz
Irek22
92
Grzeczny już byłem

Gambrinus84 [7]
Hehe, w pewnym sensie nie dotrzymali słowa

Nie wiem, o co się rozchodzi, bo oczywiście jeszcze nie grałem, ale może - wręcz mam taką nadzieję - ten "ciiii cliffhanger", z jakichś fabularnych powodów przeniesie się do innych, nowych lokacji, które zostaną odblokowane tylko w przypadku dojścia do owego "ciiii cliffhangeru" w Part I, aby nie powstały fabularne nielogiczności i niespójności.
I poza tym niedokończonym wątkiem, w nowych lokacjach pojawią się oczywiście zupełnie nowe wątki, zadania i postacie, tak że jedynym spoiwem łączącym Part I z Part II będzie "cliffhangerowy wątek".

Cholera, niesamowicie mnie kusi, ale teraz tym bardziej mam wątpliwości, czy zagrać już dziś, czy jednak poczekać do premiery Part II. :P

25.08.2015 17:17
odpowiedz
rademenes.jr
9
Legionista

wygląda na to ze potrzebny jest save z przed wejscia do studni na wyspie pochówków bo po finałowej walce ale przed dotknieciem maszyny już sie nie wróci na górę zeby pograc w misje z dodatku. chyba ze się mylę i jest jakis sposob na wyjscie ze studni .

25.08.2015 17:55
odpowiedz
Telo
24
Chorąży

Całe szczęście sprawdziłem i mam jeden save sprzed samego wejścia do studni. Mój Boski Śmierci już czeka na dalsze przygody :D Jednak szkoda, że dodatek jest w międzyczasie, a nie po przygodzie bo jednak zżera mnie ciekawość co będzie dalej i co z tym dzieckiem co przypadkiem je zabrałem ze sobą hehe.

25.08.2015 18:36
odpowiedz
goorni
20
Chorąży

Panie Gambrinus, cieszę się, że Obsidian stanęło na wysokości zadania z tym dodatkiem, bo również byłem zachwycony Pillarsami. Mam jednak wrażenie, że recenzja trochę po łebkach - ani słowa o nowych bohaterach. Jak się prezentują fabularnie i jak wkomponowują się w drużynę. No i co mnie bardzo ciekawi - czy są pełnoprawnymi członkami drużyny w fabule podstawy - to jest, odzywają się w questach czy dyskutują ze sobą równie często jak pozostali z drużyny. Ciekawy jestem też długości dodatku.
Poza tym jak rozumiem, Obsidian nie zrobił nic z dwoma największymi wadami PoE - źle pomyślaną Twierdzą i kiepskim balansem trudności (końcówka to banał, w dodatku max level wbijamy w okolicach początku III aktu)?

25.08.2015 18:45
odpowiedz
Sir Xan
90
Legend

@Telo -> No to pozostaje Ci tylko czekać na Pillars of Eternity 2. ;)

25.08.2015 23:24
odpowiedz
AntyGimb
44
Generał
10

No i co vito74? Naczelny krytyku? PILLARS OF ETERNITY GRĄ ROKU!

26.08.2015 01:44
odpowiedz
SlugaRunEron
14
Legionista

@AntyGimb -> Nie :>

26.08.2015 08:40
odpowiedz
Irek22
92
Grzeczny już byłem

AntyGimb [13]
No i co vito74? Naczelny krytyku? PILLARS OF ETERNITY GRĄ ROKU!

Po uj prowokujesz? Zwłaszcza w tak subiektywnej kwestii. I zwłaszcza, że gość nawet się tu nie wypowiedział.
Zachowujesz się jak gimb.

26.08.2015 08:42
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Ekonomicznie ledwo zipie, młodzi wyjeżdżają w szeroki świat, szukając lepszych perspektyw [...], a do tego bandy ogrów poczynają sobie coraz śmielej i nękają mieszkańców na mniej lub bardziej wyszukane sposoby.
Normalnie jak w Polsce. :D

26.08.2015 09:18
odpowiedz
edki
1
Junior

@Zdzichsiu jest wersja pudełkowa dodatku np na cdp.pl i jest również w formie season pass'a, jednak jak dobrze poszukacie można dostać wersję elektroniczną za ok. 30 zł a season za 50 zł :)

26.08.2015 09:38
odpowiedz
Mr.Jingles
46
Centurion

Zwracam się z pytaniem do Gambrinusa bądź innych użytkowników - czy dodatek bądź patch wprowadzają możliwość zresetowania postaci (przydzielenia od nowa punktów umiejętności, atutów, czarów itd.). Nie znalazłem informacji w tekście, ale jeśli gdzieś mi umknęła to przepraszam za spamowanie. Czy tylko ja grają w PoE czułem taki zachwyt nad kreacją świata, dialogami, fabułą, mechaniką, muzyką i wieloma innymi aspektami jakiego nie czułem od czasów Planescape Torment? Niesamowita gra i bezapelacyjnie jeden z najlepszych tytułów ostatnich lat. Dałem kilka razy szansę Dragon Age: Inkwizycji, ale bezpłciowość, nuda i monotonia tej gry (choć jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie, boli bardziej model jaki ta gra przyjęła) absolutnie mnie odrzuciły. Nie porównuję też PoE do Wiedźmina 3 (nie jestem fanem sagi książkowej jak i gry, ale nie ma wątpliwość, że to produkt najwyższej jakości) bo to jednak inne gry, które swoją moc ukazują poprzez inne aspekty.

26.08.2015 10:02
odpowiedz
M3t4l_Slut
33
Chorąży

@edeki
gdzie mozna dostac WM sezon za 50 zl?

26.08.2015 10:24
odpowiedz
Gambrinus84
90
GOL

GRYOnline.plRedakcja

@Mr.Jingles -> Tak, można resetować postać. Kosztuje to jakieś grosze, operację można przeprowadzić w twierdzy i bodajże każdej karczmie.

26.08.2015 10:38
odpowiedz
A.l.e.X
118
Alekde

Dodatek świetny, na pewno warty 47 PLN, lub 40 w przepustce sezonowej, porównując go do dodatków od EA to inny świat. Gorsze od chał od BioWare pokroju ME3 są tylko DLC do ich gier.

26.08.2015 18:26
odpowiedz
Planetar
48
Pretorianin

Kurdę, ale piękne lokacje... Normalnie Icewind Dale. Jedynie co mnie boli to to, że akcja nie dzieje się w FR i ten świat jest mi po prostu obcy zaś nazwy miejsc, organizacji i kwestie kultury itp. nic mi nie mówią. Ehh trzeba się z tym pogodzić ... A muzyczka jak tam? Czuć zimę?

30.08.2015 11:34
odpowiedz
tongpo7
1
Junior

Siema mam pytanie. Piszecie, że po wejsciu do studni i ostatniej walce nie da się już wrócić czyli zagrać w dodatek tak? To jak najlepiej to rozegrać? zrobić sobie save przed wejściem, przejść podstawę i poźniej zacząć load od tego ostatniego save'a i nie wchodząc do studni zagrać sobie w dodatek? i jak już się wszystko zrobi to znowu wrócić do studni i skończyć grę?? dziwne to wszystko dla mnie. Niby jest napisane, że wszystko dzieje się po wydarzeniach z podstawki ale tych wydarzeń nie można skończyć bo się nie da wyjść z ostatniej lokacji. (zaczynam 3 akt)

01.09.2015 20:32
odpowiedz
zanonimizowany1093317
18
Generał

"Gorsze od chał od BioWare pokroju ME3 "
Już pomijając fakt że gry od bioware to nie chały, to nie ma to jak nazywać jakieś gry chałami a podniecać się jakimś kotletem. Niby PoE miało być być następcą BG, BGII i tormenta, ale to nawet obok nich nie leżało. PoE jeżeli zasługuje na jakieś wyróżnienie to w kategorii zawód roku. Żebyśmy się zrozumieli - gra nie jest zła. Ale jak na Obsidian to jest tak sobie.

01.09.2015 20:44
odpowiedz
Irek22
92
Grzeczny już byłem

banenan [24]
Niby PoE miało być być następcą BG, BGII i tormenta, ale to nawet obok nich nie leżało.

Litości. Jakkolwiek mogę zrozumieć, że także dziś komuś może się podobać Baldur's Gate II oraz - oczywiście i przede wszystkim - Planescape Torment, tak twierdzenia, jaki to świetny jest pierwszy Baldur są po prostu śmieszne. W 1998 r., owszem, to było megawydarzenie, ale dziś "jedynka" ssie po całości i nie ma w niej absolutnie nic, co by sprawiało, że ta gra zasługiwałaby na coś więcej niż wpis w growych kronikach historycznych.

01.09.2015 21:20
odpowiedz
zanonimizowany1093317
18
Generał

"W 1998 r., owszem, to było megawydarzenie, ale dziś "jedynka" ssie po całości i nie ma w niej absolutnie nic, co by sprawiało, że ta gra zasługiwałaby na coś więcej niż wpis w growych kronikach historycznych."
No cóż. Ja się z tym nie zgadzam. Tak czy siak pierwszy Baldur jest lepszy niż PoE.
A zamiast PoE wolałbym coś co przypominałoby (jeżeli chodzi o "setting") Arcanum. Jedną z rzeczy która mi się w PoE nie podoba to to że jest zbyt odtwórcza względem innych gier. Nie chodzi mi o mechanikę, ale o sam świat w którym osadzona jest gra.

01.09.2015 21:27
odpowiedz
reksio
166
Pies Pogrzebany

banenan-> Dwójka jeszcze jak Cię mogę, ale jedynka to obecnie kawał technologicznego szrota, którego obsługa wywołuje więcej frustracji niż radości. I piszę to z pozycji kogoś, kto spędził w tych grach dnie, tygodnie, miesiące, wielokrotnie do nich wracając.

Bez przesady z tą cholerną nostalgią.

Wracająć do tematu dodatku PoE: orientuje się ktoś, jak jest z poziomem trudności zakończenia gry, jeśli zdecyduję się przejść dodatek? Bo na chłopski rozum: po przejściu dodatku powinienem końcówkę gry zaliczyć z zamkniętymi oczyma?

01.09.2015 21:55
odpowiedz
zanonimizowany56091
142
Generał

Szału nie ma. Baldura pod względem fabuły na pewno nie przeskoczą więc niech chociaż nie będzie gorzej.

01.09.2015 22:11
odpowiedz
zanonimizowany1093317
18
Generał

"ale jedynka to obecnie kawał technologicznego szrota, którego obsługa wywołuje więcej frustracji niż radości"

Są mody, jest Enhanced Edition. BG jest lepsze pod względem fabuły i postaci, czyli kluczowych elementów gry rpg.

01.09.2015 22:19
odpowiedz
Irek22
92
Grzeczny już byłem

banenan [29]
BG jest lepsze pod względem fabuły i postaci

Ale cały czas piszesz o "jedynce"?

05.09.2015 23:11
😃
odpowiedz
maciek16180
53
Konsul

Przecież większość NPC w BG1 to jeden quest, po zrobieniu którego z postaci zostaje portret i okrzyki bojowe. Zdarzają się ciekawsze ludziki, ale nie ma ich za dużo, chociaż trzeba przyznać, że Sarevok jest spoko. Sama historyjka w BG1 jest jak najbardziej zajmująca, ale sposób jej podania (głównie ślimacze tempo akcji i mnóstwo łażenia) jest dzisiaj już dość nieświeży.

09.09.2015 17:14
odpowiedz
Nolifer
112
The Highest

Świetny dodatek do i tak już świetnej podstawki. Zastanawiam się tylko, co zostanie zawarte w parcie drugim.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze