Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy

Filmy i seriale

Źrodło fot. Grindhouse: Deathproof, reż. Quentin Tarantino, Dimension Films 2007
i
Filmy i seriale 23 listopada 2022, 19:03

autor: Jan Tracz

Kultowe samochody, bez których filmy nie byłyby takie same

Dziś prezentujemy listę najciekawszych aut, bez których nie wyobrażamy sobie kina. Oto lista dwunastu (nieraz nietypowych) samochodów, które wpisały się w historię klasycznego, jak i współczesnego filmu.

Auta trudno jest uznać za najważniejszy element kina, natomiast pojawia się jedno „ale” – są pewne gatunki, w obrębie których samochody odgrywają istotną rolę. Filmy akcji, przygodowe, artystyczne kino drogi czy nawet komedie – w każdym z nich bryka protagonisty może stać się dla fabuły kluczowa albo wyraźnie wpływać na ducha całego tytułu. Dziś prezentujemy dwanaście najważniejszych samochodów, bez których dzisiejsze kino nie byłoby takie samo. Są zarówno te zmyślone, jak i prawdziwe; standardowe, jak i nieco zmodyfikowane. Niemniej wszystkie wpływają na nasze postrzeganie wymienionych poniżej produkcji.

Dodge Challenger – Znikający punkt

Znikający punkt, reż. Richard Sarafian, 20th Century Fox, 1971 - Kultowe samochody, bez których kino nie byłyby takie same - dokument - 2022-11-23
Znikający punkt, reż. Richard Sarafian, 20th Century Fox, 1971
  1. Reżyser: Richard Sarafian
  2. Rok premiery filmu: 1971
  3. Gdzie obejrzeć: TV

Zestawienie zaczynamy od klasyki kina drogi, czyli od Znikającego punktu z 1971 roku. To właśnie ten film spowodował, że kiedy patrzymy na jakiegokolwiek dodge’a challengera (czy to w kinie, czy na ulicy), to zazwyczaj coś nam nie pasuje. Chodzi o to, że samochód ten po prostu musi być biały – bowiem właśnie taki był w filmie (zdjęcie powyżej). Auto w Znikającym punkcie staje się bohaterem tego samego dramatu, z którym mierzy się protagonista, odrzucający społeczne normy Kowalski. Dodge prowadzi go ku nieznanemu i jest przy okazji najlepszym powiernikiem: słucha przemyśleń Kowalskiego, ale w ogóle ich nie komentuje.

Przy okazji – tak jak zdradzi również fabuła – dodge będzie jego małym więzieniem. Challenger pokaże, że nawet samo posiadanie auta zmusza człowieka do podporządkowania się do ograniczeń nałożonych przez państwo. „Posiadanie auta” to tutaj pewien koncept społeczny.

Nic dziwnego, że [SPOILER] Kowalski umiera w kraksie samochodowej, tak jakby jego dodge maczał w tym palce i sam do tego doprowadził. Ta opowieść to trochę kontrapunkt dla kultowego Swobodnego jeźdźca z 1969 roku. Tutaj pojazdy nie są powiązane z wolnością jednostki, a raczej udowadniają (zarówno bohaterowi, jak i widzom), że nawet po odrzuceniu zasad świat nie będzie należał do nich.