Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 2 czerwca 2022, 12:23

autor: Marek Jura

Niedawno wieczny student, teraz jeszcze wieczniejszy fan RPG. Próbuje być Kingiem, ale nie potrafi.

92 sukcesy Clinta Eastwooda na 92. urodziny

Eastwood byłby legendą kina, nawet gdyby karierę zakończył 55 lat temu, po kultowej trylogii Sergio Leone. W międzyczasie został brudnym Harrym, zajął się reżyserią, zgarnął 4 Oscary, skomponował kilkanaście genialnych utworów i… wciąż mu mało.

Jego ostatni film, Cry Macho, okazał się kompletną komercyjną klapą. Ta niestety cokolwiek nijaka opowieść o mężczyźnie eskortującym meksykańskiego chłopca do ojca zarobiła zaledwie 15,5 miliona dolarów przy dwa razy większym budżecie. Ale nikt w Warner Bros. (ani jakiejkolwiek innej wytwórni) nie ma wątpliwości, że to tylko wypadek przy pracy. Eastwood zagrał przecież i wyreżyserował ledwie parę lat temu naprawdę przyzwoitego Przemytnika, a w 2014 roku jego Snajper z Bradleyem Cooperem przyniósł producentom krocie.

Clint Eastwood obchodził urodziny dwa dni temu (31 maja), mamy jednak nadzieję, że wybaczy nam to nieduże opóźnienie – 200 lat, Clint!

Przemytnik, 2018, reż. Clint Eastwood

Poza tym legenda kina jest znana z nieprzekraczania budżetu, kończenia filmów przed czasem i stawiania na aktorów utalentowanych, lecz niekoniecznie popularnych. Oczywiście zdarzyło mu się współpracować z Leonardo DiCaprio, Angeliną Jolie czy wspomnianym już Cooperem, ale w takim Gran Torino jedyną gwiazdą był on sam. Zresztą, nie ma co ukrywać, Clint od zawsze to lubił. Jego najsłynniejsze filmy to te, które sam reżyserował, do których sam komponował ścieżkę dźwiękową, które sam produkował, do których sam szukał scenarzysty i wreszcie takie, w których sam grał.

Co ważne, nie rozpoczął kariery szybko. Przyzwoity zarobek przyniosła mu rola w kowbojskim serialu Rawhide, ale gwiazdą międzynarodowego formatu stał się dopiero po Za garść dolarów Leone, gdzie pierwszy raz wcielił się w bezimiennego rewolwerowca. A potem wszystko zaczęło się już układać po jego myśli. Poza relacjami romantycznymi. Tych Clint nawiązał co niemiara – dorobił się ośmiorga dzieci i zaliczył kilka głośnych rozstań (najbardziej chyba burzliwe – z Sondrą Locke). Jego najstarsza córka ma 68 lat, najmłodsza 25. Jego obecną partnerką jest Christina Sandera, z którą uczucie połączyło go po rozwodzie z Diną Ruiz Eastwood.

Jego życiem na planie i poza nim przez kilkadziesiąt lat fascynowała się cała Ameryka. Ogłoszono go bohaterem, kiedy w 1951 roku samolot, którym leciał, zaliczył awarię i runął do wody. Choć od brzegu dzieliło go więcej, niż mógłby przepłynąć młody wysportowany mężczyzna, Eastwoodowi udało się ocalić życie. Przy okazji uratował też pilota. A wszystko to, zanim stał się jeszcze sławny. W 2014 roku zaś, już jako legenda światowej kinematografii, udzielił pierwszej pomocy człowiekowi, który zasłabł w czasie gry w golfa. Gdyby nie Eastwood, ofiara nie doczekałaby przyjazdu służb ratowniczych.

Co się wydarzyło w Madison County, 1995, reż. Clint Eastwood

Nie znaczy to jednak, że gwiazdorowi udało się uniknąć ciemnych plam na życiorysie. Sondra Locke, jego była partnerka, przekonywała, że zmusił ją do przeprowadzenia dwóch aborcji. Miał też być zgodnie z jej słowami najbardziej narcystyczną osobą, jaką w życiu spotkała. Jego rywalizacja o najlepsze role z Burtem Reynoldsem miała zaś doprowadzić do tego, że w czasie ujętej w scenariuszu bójki mieli się oni pobić naprawdę, a Eastwood próbował poważnie zranić kolegę z branży, by wyeliminować go z castingów. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo.

Niezależnie jednak od tego, czy Clint Eastwood to twardziel o gołębim sercu, diabelnie utalentowany narcyz, egoistyczny farciarz, wrażliwy geniusz czy po prostu człowiek, który miał na tyle szczęścia, by wykorzystać wszystkie ze swoich talentów i nie pokazać publicznie wielu słabości, jego pozycja w amerykańskim i światowym kinie jest bezsprzeczna. Dlatego na 92. urodziny Eastwooda przypomnijmy sobie 92 z jego osiągnięć. Jestem przekonany, że niedługo pojawi się ich więcej, a sam aktor nie zejdzie ze sceny przynajmniej do setki, ale wówczas będzie to już temat na zupełnie inny artykuł.