Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Filmy i seriale 14 maja 2022, 09:30

autor: Jan Tracz

365 dni. Najgorsze polskie filmy, które i tak warto znać

Dziś prezentujemy trzynaście polskich tytułów, którą są tak spektakularnie złe, że nie możecie przejść obok nich obojętnie! Przekonajcie się sami, czy znacie je wszystkie.

365 dni

  1. Reżyseria: Barbara Białowąs i Tomasz Mandes
  2. Gatunek: Erotyczny
  3. Gdzie obejrzeć: Netflix

365 dni opowiada historię Laury, która zostaje porwana przez włoskiego mafiosa Don Massima. Gdyby tak przedstawić fabułę, to pewnie część osób poczułaby się zachęcona. Polski film z porwaniem i widokami z Italii? Czemu nie? A teraz opis [SPOILEROWY]: 365 dni opowiada historię kobiety, która zostaje porwana przez włoskiego mafiosa, który śnił o niej przez ostatnie pięć lat, odkąd został postrzelony przez swoich przeciwników (i przy okazji się zakochał).

Wierzcie lub nie, ale jeśli przyjmiemy pewne kryteria oceniania, to okaże się, że istnieją polskie filmy, które są znacznie gorsze od tego. I już teraz odpowiadam na pytanie: tak, to jest możliwe. Choćby najnowsza „superprodukcja” Patryka Vegi, Miłość, seks i pandemia, która tematykę erotyczną łączy z przekazem biblijnym, dzięki czemu otrzymujemy miks rodem z jakiegoś czyśćca. Te dwa tytuły spina seks, ale jeśli je zestawimy, to okaże się, że 365 dni przynajmniej da się „jako tako oglądać”. Wiadomo, koncepcja wciąż dla większości widzów będzie obraźliwa i niesmaczna, wydźwięk filmu zapewne również, ale ta historia mogłaby przynajmniej zachęcić do ciekawych rozważań o ludzkiej psychice. I może dlatego oglądaliśmy 365 dni? Wierzyliśmy, że twórcy wykrzeszą z tej historii coś więcej?

Zapewne tak, ale – jak powiadają filozofowie – nadzieja matką głupich. To kino źle rozpisane, nieabsorbujące, takie, któremu bliżej do filmu pornograficznego niż do jakiegoś erotycznego dramatu (a takie mogą się udać: przypomnijcie sobie Nagi instynkt).