Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 10 października 2021, 09:30

autor: PŁK

Najlepsi superbohaterowie pozbawieni mocy

Kim jest superbohater? Nie zawsze to osoba o nadprzyrodzonych mocach. Czasem silna wola i chęć zwalczania zła wystarczą, a herosi bez specjalnych mocy są nierzadko ciekawszymi postaciami niż niepowstrzymane maszyny do prania skór łotrów.

Według Wikipedii, a za wydawnictwem Encyclopedia of Comic Books and Graphic Novels, superbohater to:

fikcyjny bohater komiksów, filmów, seriali, gier lub książek zwalczający szeroko pojęte zło (najczęściej przestępczość) i najczęściej posiadający nadzwyczajne umiejętności.

Pierwszym superbohaterem w historii popkultury był Superman – niepochodzący z Ziemi kosmita, który z pomocą niemalże boskich zdolności był w stanie ratować świat. Za prekursorów współczesnych herosów uważa się jednak nie tylko postaci takie jak Hugo Danner (główny bohater powieści Gladiator autorstwa Philipa Wyliego z początku XX wieku, dysponujący nadludzkimi umiejętnościami powstałymi dzięki prenatalnym eksperymentom chemicznym), ale również Tarzana czy Zorro. Żaden z dwóch ostatnich wymienionych nie posiadał mocy, których nie byliby w stanie zdobyć zwykli śmiertelnicy. I to oni – mimo wszystko – są popularniejsi niż wspomniany Danner.

Superbohaterskość (i wiążąca się z nią rozpoznawalność) nie jest zatem nierozerwalnie związana z wykraczającymi poza naturę zdolnościami jednostki, a z jej gotowością do poświęcenia się w imię wyższego dobra lub chęcią zwalczania zła. Idąc tym tropem, można nieco górnolotnie stwierdzić, że superbohaterem może stać się każdy z nas.

Postanowiliśmy zebrać dla Was kilkoro najbardziej znanych i najciekawszych heroin oraz herosów z filmowych adaptacji komiksów, którzy z łotrami walczyli za pomocą intelektu, sprytu czy świetnych warunków fizycznych. Najprawdopodobniej nie staniecie się Iron Manem czy Batmanem, nie pochwalamy też postępowania w rzeczywistym świecie niczym Punisher, lecz wymieniona na dalszej pozycji w niniejszym zestawieniu Barbara Gordon może być inspiracją dla każdego z nas. Dajcie znać w komentarzach, kto z wymienionych bohaterów jest Waszym ulubionym. A może kogoś Wam brakuje? Sprawdźcie!

Punisher – Francis Castle

  1. Najpopularniejsze występy aktorskie: The Punisher (1989), The Punisher (serial Netfliksa, 2017)

Pierwszy komiks, który dostałem w prezencie, był o… Spawnie. Ale już następny, który kupiłem sam (z drobną pomocą zaprzyjaźnionego dorosłego), opowiadał o wendecie Punishera. Była to pierwsza seria zeszytów Mandragory z Frankiem Castle’em. Do dziś pamiętam dreszcz emocji związany z zagłębianiem się w oba wspomniane wydawnictwa, ale to Punisher zawsze przyciągał mnie bardziej. Z racji dojrzałości i brutalności opowieść nie była przeznaczona dla wzroku tak młodego czytelnika, jakim wówczas byłem, ale losy marvelowskiego antybohatera śledziłem z wypiekami na twarzy. Historia Punishera – jak mi się wtedy wydawało – mogła przydarzyć się każdemu z nas, bo poza tym, że Frank to były żołnierz Marines i weteran wojny w Wietnamie, to przecież normalny, dość przypadkowy, nierzucający się w oczy gość.

Jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy Punisher to superbohater, jest trudne i zależne od osobistych poglądów czytelnika bądź widza. Castle – po tym, jak cała jego rodzina została wymordowana przez członków nowojorskiej mafii tylko dlatego, że przypadkiem znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze –postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Staje się bezwzględnym mścicielem, który dla ściganych łotrów jest prokuratorem, sędzią i katem w jednej osobie. Z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości sam staje się mordercą. Francis Castle jest więc Bruce’em Wayne’em, który nie boi się pobrudzić rąk, a wręcz pragnie to uczynić.

Wypada jeszcze napomknąć co nieco o ekranizacjach, jakich doczekał się Punisher. Żadna z filmowych produkcji o Castle’u nie porwała ani fanów komiksu, ani miłośników kina akcji. Co tu dużo mówić: kicha totalna. Z tak krwistego materiału źródłowego dałoby się wycisnąć więcej niż dały nam obrazy z 2004 i 2008 roku. Nadal najlepszym pełnometrażowym tytułem z Punisherem w roli głównej jest ten z 1989 roku, w którym w bohatera wcielił się Dolph Lundgren – a i tak jest to film, który krytycy oraz widzowie przewałkowali na tysiąc sposobów. Znacznie lepiej wypadł za to serial Netfliksa. The Punisher z 2017 roku może nie stał się hitem na miarę Daredevila (w którym to Punisher Jona Bernthala zadebiutował), ale odczarował złą passę związaną z postacią Franka Castle’a. To nieźle zrealizowany serial, który wybornie oddaje ducha Punishera, wiernie odwzorowując złożoność tej postaci znaną z komiksowych kart. Jeśli szukacie dobrych Punisherów, zacznijcie w 1989 roku, a skończcie na Netfliksie.

TWOIM ZDANIEM

Wolisz filmy Marvela czy DC?

77,9%
Marvela
22,1%
DC
Zobacz inne ankiety