Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 3 lipca 2019, 14:04

autor: Kwiść

Lubi gry trudne, ładne lub z dobrą fabułą. Nie kończy ich przez LoL-a i Overwatcha. PS Vita FTW!

Teamfight Tactics – czym jest nowa gra twórców League of Legends?

Znajomi grają w TFT, a Ty nie masz pojęcia, o co chodzi? Tłumaczą Ci, że to Auto Chess w LoL-u, a Ty dalej nie jesteś pewien, w czym rzecz? Wyjaśniamy, czym jest najnowszy sieciowy fenomen.

Najpierw każdy chciał mieć swojego Dooma, potem World of Warcraft, później League of Legends. Były jeszcze fale karcianek, hero i looter shooterów, a ostatnio dużych wydawców opętała gorączka battle royale. Każdy próbuje być tym, który porządzi w nowym lub odkrytym na nowo gatunku i przekona do siebie miliony graczy. Czasami jednak nowa idea rodzi się po cichu. Bez większego rozgłosu i marketingu. Pojawia się i przyciąga kolejnych i kolejnych graczy, aż staje się tak znacząca, że branży trudno ją ignorować. Tak właśnie zadziało się w styczniu tego roku. Niepozorny mod do gry DOTA 2 o dość zagadkowym tytule Auto Chess znany był początkowo tylko pasjonatom, ale wystarczyło rozegrać w nim kilka partii, by wiedzieć, że prędzej czy później gorączka Auto Chessa opanuje cały świat.

Nie wierzycie? To wyobraźcie sobie grę, która łączy następujące elementy: kolekcjonowanie i rozwijanie wielu bohaterów, losowe paczki otrzymywane za darmo co turę, scalane trzech elementów w jeden silniejszy, pomysły z gatunków tower defense i battle royale. Idee, na których zbudowały swoją popularność największe hity ostatnich lat, a wszystko to zamknięte w jednej grze. To nie powinno być możliwe, a jednak udało się mało komu znanej firmie Drodo Studio.

Stworzony przez nią mod Auto Chess pojawił się na platformie Steam Marketplace 4 stycznia 2019 roku. Już 16 lutego miał 4 miliony subskrybentów, 27 lutego – 5 milionów, a 12 marca – 6. Do maja liczba ta zwiększyła się do 8,5 miliona i cały czas rosła, a grę odkrywali najwięksi światowi streamerzy. Grały w nią gwiazdy LoL-a, Fortnite’a, CSGO czy Hearthstone’a, bo nieważne było, czy lubi się strzelanki, karcianki, czy gry MOBA. Auto Chess trafiał do każdego.

Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi newsami o Teamfight Tactics? Poznać innych graczy? Znaleźć pomoc? Wpadnij na naszą grupę Teamfight Tactics Polska albo śledź fanpage.

Zaczęło się od moda stworzonego przez niewielkie chińskie studio Drodo. - 2019-07-03
Zaczęło się od moda stworzonego przez niewielkie chińskie studio Drodo.

ZASADY TEAMFIGHT TACTICS

W każdym meczu Teamfight Tactics bierze udział 8 graczy, z których każdy ma swoją planszę, gdzie wystawia kupionych wcześniej bohaterów. Co rundę postacie te walczą z armią losowego rywala, a gracz, który przegra bitwę, otrzymuje obrażenia. Wygrywa ten, który przeżyje najdłużej. Proste, prawda? Gra jednak zdecydowanie do prostych nie zależy.

Każdy z pięciu losowych herosów, których możemy kupić co rundę, posiada określoną klasę oraz rasę. Mając w armii kilka jednostek danej klasy lub rasy, otrzymujemy specjalny bonus, zwany synergią. Przykładowo trzech rycerzy daje jednostkom dodatkową tarczę, a trzech magów zwiększa obrażenia magiczne. Oprócz tego trzy takie same jednostki zmieniają się w jedną silniejszą wersję, a trzy silniejsze w jeszcze potężniejszego bohatera.

Do tego należy dodać różną siłę owych jednostek, ich umiejętności specjalne, możliwe do zdobycia przedmioty czy odpowiednie ustawienie formacji na mapie. Musimy też zarządzać zdobywaną co rundę gotówką, którą wydajemy na zwiększenie limitu postaci czy ponowne losowanie możliwych do zakupienia herosów. Jak widać – informacji do przyswojenia jest od groma i opanowanie tego wszystkiego potrafi zająć dobre kilkadziesiąt trzydziesto- czy czterdziestominutowych rozgrywek.

Chcecie wiedzieć więcej? Polecamy nasz poradnik Teamfight Tactics.

To tylko mod

Mimo tak imponujących liczb gra początkowo nie zdobyła globalnej popularności. Większość osób nią zainteresowanych pochodziła z Azji, a obserwatorzy streamów lubili na nią patrzeć, jednak niekoniecznie grać. Główną przeszkodę stanowił tu fakt, że Auto Chess był świetnym, ale jednak tylko modem i to modem do gry DOTA 2, która – choć bardzo popularna – najwięcej fanów ma w Chinach i w Rosji, a nie na Zachodzie. Dlatego właśnie około marca rozpoczął się wielki wyścig. Największe firmy zaczęły walczyć o to, która pierwsza stworzy pierwszą samodzielną produkcję tego typu.

Oczywiście od samego początku dużą przewagę mieli autorzy oryginalnego moda i to oni jako pierwsi wydali na przełomie maja i czerwca mobilną wersję gry. Odniosła ona pewien sukces, jednak raczej wśród fanów oryginalnego moda, a nie nowych graczy. Duża w tym wina słabego marketingu, chińskiego udźwiękowienia i braku rozpoznawalnych postaci. Prawa do bohaterów gry DOTA 2 pozostały przy Valve, a Drodo Studio nie chciało być zależne od firmy Gabe’a Newella.

Sytuację może poprawi jeszcze zapowiedziana na E3 wersja PC Auto Chessa, powstająca przy wsparciu Epic Games, ale Chińczycy szybko zyskali bardzo groźnych konkurentów. Do wyścigu dołączyli najwięksi rywale na rynku MOBA – firmy Riot Games oraz Valve. 10 czerwca Riot ogłosił, że już niedługo rozpocznie beta-testy Teamfight Tactics. Nowego trybu w LoL-u opartego na zasadach auto battlerów (tak nazwano ten nowy gatunek). Zanim jednak testy wystartowały, Valve 13 czerwca zupełnie niespodziewanie wypuściło swoją grę Dota Underlords, będącą zmodyfikowaną kopią Auto Chessa. Pozycja ta nie tylko była dostępna na Steamie w dniu ogłoszenia, ale już tydzień później pojawiła się również w wersji mobilnej.

Riot szybko wyczuł okazję i stworzył własny tryb w stylu Auto Chessa. - 2019-07-03
Riot szybko wyczuł okazję i stworzył własny tryb w stylu Auto Chessa.

Mimo późnego startu i wyprzedzenia przez konkurencję ostatecznie to właśnie Teamfight Tactics autorstwa Riot Games udało się wysforować na czoło wyścigu i stać tą produkcją, która przekonała zachodnich graczy, że warto dać nowemu gatunkowi szansę. Potężna baza popularnych streamerów, doskonale znane uniwersum i wielomilionowa pula graczy w League of Legends zrobiły swoje.

Gra w ciągu pierwszych 24 godzin stała się najchętniej oglądanym tytułem na Twitchu i do dzisiaj pozostaje w ścisłej czołówce, codziennie notując ponad 100 tysięcy jednoczesnych widzów, a serwery League of Legends, największej pecetowej produkcji na świecie, nie są w stanie przyjąć lawinowo rosnącej liczby użytkowników. Trudno sobie wyobrazić lepszy start, jednak czy Teamfight Tactics uda się utrzymać popularność? Czy nie znudzi się po miesiącu? Czy będzie kolejnym Fortnite’em? Nie mam co do tego wątpliwości, a wszystko to za sprawą kilku mechanik, na których opierają się auto battlery.

SKĄD TEN POMYSŁ?

Choć pierwotne założenia moda Auto Chess wydają się bardzo świeże i oryginalne, twórcy przyznają się do inspiracji madżongiem, grą znaną od czasów dynastii Qing. Opowiedzieli o tym otwarcie w wywiadzie dla chińskiego portalu Maxjia.

TWOIM ZDANIEM

Próbowałeś już grać w Teamfight Tactics?

Nie
53,9%
Tak
46,1%
Zobacz inne ankiety
Potyczki taktyczne

Potyczki taktyczne

Dota Underlords

Dota Underlords

Dota 2

Dota 2

Auto Chess

Auto Chess

Porażki gatunku battle royale – te gry nie zjadły kurczaka
Porażki gatunku battle royale – te gry nie zjadły kurczaka

Nie wszystko złoto, co się... nazywa battle royale. Szczególnie gdy co drugi deweloper chce skorzystać z popularności takich gigantów jak Fortnite czy PUBG. Przedstawiamy pięć gier, które przegrały battle royale w zeszłym roku.

Nowa era multiplayera – czy battle royale zrewolucjonizuje gry sieciowe?
Nowa era multiplayera – czy battle royale zrewolucjonizuje gry sieciowe?

Od wielu lat na polu rozgrywek wieloosobowych panuje pewna stagnacja. To, co kiedyś budziło silne emocje, dziś jest bezstresową rozrywką dla każdego. Czy galopujący sukces gatunku battle royale pokazuje, że jesteśmy gotowi na ostrzejsze zasady?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.07.2019 17:25
siera97
14
Generał

Ja mam zupełnie inne odczucia co do losowości w tej grze niż autor artykułu. Chociaż też nie jestem do końca pewny stosunku autora skoro w jednym akapicie mówi o tym że gra nie jest tak losowa jak się wydaje i liczy się strategia a kilka linijek niżej pisze że gra jest bardzo losowa.

W każdym bądź razie jak dla mnie ta gra jest tak samo losowa jak Heartstone, tylko że nie ma dodatkowo P2W. Losowe jest w zasadzie wszystko, Dostępne Czempiony, drop przedmiotów i to co się dzieje w czasie samej walki, ja na przestrzeni 3 rund zdążyłem dostać baty i zjeść tego samego gracza mimo że nic nie zmieniłem na planszy.

03.07.2019 17:54
Niakadan
odpowiedz
1 odpowiedź
Niakadan
19
Pretorianin

Chińska gra co się dziwić i a lolu już nie zarabiają to muszą też na tej

03.07.2019 19:00
Cezarowiec
14
Legionista

Gdyby nie zarabiali na LoLu, to serwery tej gry zostałyby zamknięte

03.07.2019 19:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
krzychszp
35
Centurion

Gra sie w to fajnie ale ogląda się gorzej niż np Hearthstone.
Według mnie to chwilowy hype, który dosc szybko minie.

04.07.2019 03:48
Vamike
Vamike
57
Konsul

Miną to własnie Hearthstone:)

04.07.2019 15:15
Dharxen
Dharxen
40
Generał

Nie minie. Ogromna baza graczy i umiejętność rozwijania swoich gier przez Riot Games sprawi, że ludzie będą w to grać. Moda na MOBY tez miała minąć, a jakoś do dzisiaj nie minęła.

03.07.2019 19:32
odpowiedz
Bromly
4
Pretorianin

Wszystkie te auto chesy to nuda jakich mało. Do grania i oglądania.

03.07.2019 20:46
1
odpowiedz
kaagular
16
Legionista

Niestety ale TFT to jedno wielkie losowanie i nie ma co zaklinać rzeczywistości. To czy umiemy się w tym odnaleźć i odpowiednio zareagować to inna sprawa. Mnie najbardziej rażą przedmioty bo o ile losowań bohaterów jest dużo i pewnie w zdecydowanej większości gier uda się coś fajnego zbudować, to z itemami jest już gorzej. Szalenie deprymujące jest, kiedy po trzech falach mam 0 przedmiotów a konkurent ma ich 3 czy tam (nie pamiętam ile może być bo >3 nie miałem ani razu).
Taka gierka "raz przegram raz wygram" i bawię się dalej. Jak twórcy będą mieli pomysł na nowy content to imo żywotność tych projektów może być długa bo mimo wad - wciąga.

03.07.2019 22:10
odpowiedz
1 odpowiedź
mark00s
21
Legionista

Powiedzmy dwie rzeczy. Auto szachy są trudne (typ easy to learn, hard to master) i przede wszystkim nie dla każdego.
Wszyscy mówiący o podobieństwie do karcianek mają rację. Jednakże autochess różni się od karcianek tym, że tutaj reagujesz na to, co masz dostępne w danej chwili, oraz na to, co robią przeciwnicy (których jest aż siedmiu), bez wiedzy o tym, co możesz dostać w przyszłości (tutaj nie składasz decka przed grą). Na tych ostatnich należy patrzeć nie tylko pod kątem tego, jakie klasy/plemiona zbierają, ale także jakie postaci ulepszają. Dlaczego? Ponieważ w każdej grze istnieje ograniczenie ilości pionków znajdujących się w grze. Każdego pionka nielegendarnej postaci może być jedynie 20 sztuk (25 dla postaci legendarnych), co oznacza, że przy sprzyjających wiatrach w grze można ulepszyć każdą postać dwukrotnie do 3. poziomu (no, chyba że druidzi to wtedy więcej).
Aby w pełni zrozumieć tę grę, należałoby zaznajomić się ze specyficzną mentalnością chińczyków oraz Sztuką Wojny Sun Zi. W ogromnym skrócie chodzi o to, że każda runda to potyczka. Każda gra to wojna. W celu wygrania wojny czasami trzeba przegrać kilka walk (im dłuższy lose streak, tym więcej złociszy (golds) dostajemy co turę), aby ostatecznie wyjść na prostą (za win streak jest identyczna premia). Najwięcej traci ten, co raz wygrywa, a raz przegrywa.
Gra jest piekielnie emocjonująca, szczególnie na wysokim poziomie. Jestem ciekaw, co z tego wyniknie. O ile TFT przyjemnie mi się oglądało na Twitchu, to grało już niezbyt przyjemnie. Nie najlepiej zbalansowane pochodzenia/klasy (jako wieloletni gracz LoLa zastanawia mnie, skąd Riot Games wziął zespół analityków — aż tak źle już jest w USA z matematyką?), oraz brak informacji na planszy, które postacie, do czego należą. Z obecnie dostępnych na rynku auto szachów najbardziej przypadła mi do gustu produkcja Dragonestu (twórcy moda do DOTA-y). Niestety jej największy mankament to klient jedynie na telefony, a jako dev-ops z zawodu nie mogę w systemie Windows uruchomić emulatora Androida, ponieważ Docker używa usługi Hyper-V (włączenie emulatora = insant blue screen).

post wyedytowany przez mark00s 2019-07-03 22:12:55
03.07.2019 22:53
Kashim 25
Kashim 25
48
Chorąży

Ciekawe spostrzeżenia. A co sądzisz o Dota Underworld? Grałeś już może? Ja aż tak się nie zagłębiałem co do różnic, ale wg. mnie jest jedną z najbardziej czytelnych Auto Chess. Co do produkcji Dragonestu to ma pojawić się wersja PC. Obecnie chyba jest teraz w zamkniętych beta-testach.

04.07.2019 01:16
odpowiedz
1 odpowiedź
Fyuri
0
Junior

Wszysty mówią że gra jest losowa. A prawda jest troszkę inna. Riot bardzo dużo opiera się na algorytmach mówiąc o samym rankingu lola można rozpisać się na 3 jak nie 4 kartki A4 o wielkości tekstu 12.

Kilka przykładów które balansują rozgrywkę dla 8 graczy: itemy nie zawsze wypadają, postacie czasami się zatrzymują i są bez czynne, postacie które chcemy wylevelować na 3 poziom nie wypadają tak często gdzie innym ci bohaterowie cały czas się pokazują w shop pool’u.

przez ten system balansacji ludzie myślą że RNG im nie sprzyja, niestety... zamiast gra ułatwiać niektórym, to utrudnia. Ale są ku temu powody których nie widać na 1 rzut oka.

04.07.2019 09:21
Sir Anubis
5
Chorąży

Tak nie do końca. Przedmioty to czyste RNG i to powinni poprawić (np. 100% szans na minimum 1 item po pierwszych 3 rundach z minionów). Bezczynne postacie to bug i to pewnie poprawią. A co do postaci to tak jak napisano wyżej - dostępna jest skończona ilość danych postaci i gdy inny gracz np. ma już 2 postacie na 2 poziomie i szuka kolejnych do ulepszenia, tych samych co my, to szansa że i jemu i nam pojawi się jest mniejsza (w przypadku droższych postaci bardzo znacząco). Ale ogólnie im więcej gram tym bardziej widzę że ta gra nie jest losowa tylko dostrzegam że to ja gdzieś coś zrobiłem źle. Najlepiej widać to prawdopodobnie będzie gdy wejdą rankedy - najlepsi będą w stanie mieć pewnie około 70% win rate lub więcej (dopóki nie osiągną topki i nie będą mierzyć się z równymi sobie).

04.07.2019 11:32
hrabiaBr
odpowiedz
2 odpowiedzi
hrabiaBr
0
Junior

Kompletnie nie rozumiem tego fenomenu. Riot wydał kolejny klon (najpierw LoL który jest klonem Doty, teraz kolejna zrzyna z Dota Autochess) i ludzie rzucili się na to jakby to było bóg wie co. Nawet ulubieni streamerzy dali się ogłupić tej dziwnej modzie i grają tylko w TFT.

04.07.2019 12:35
Sir Anubis
5
Chorąży

Zawsze tak było że wygrywa nie ten który coś stworzy jako pierwszy a ten który umie to sprzedać. LoL jest popularniejszy bo jest prostszy od DoTy a mimo to wystarczająco złożony aby dawać satysfakcję. Nie grałem w Dota Autochess ale obstawiam że tu zadziałały bardzo podobne czynniki.

04.07.2019 15:14
kajpero
kajpero
25
Centurion

Z tego co wiem Riot płaci/ł streamerom za granie w TFT. A co do poziomu trudności TFT i UD wydaje mi się że dużej różnicy nie ma.

04.07.2019 11:46
😂
odpowiedz
KAPITAN PAPAJA
0
Legionista

Wątpię że fani hearthstone porzucą swoją grę aby zagrać w LoL-owe szachy. Wiele graczy hearthstone wydaję naprawdę spore sumy na byle co (pakiet, portrety, przygody, wejściówki na areny) a to wszystko kosztuję spore sumy, i kiedy teraz taki gracz na do wyboru: opuścić grę w której utopił niezłą ilość pieniędzy albo nową, nieznaną i pochodząca z innego gatunku gierkę to raczej wybiorą tą drugą opcję. A nawet jeżeli nie wydali iście kosmicznych sum(ale wtedy taka osoba jest skazana na siedzenie na niskich rangach i tylko niepotrzebne frustrowanie się) to baza graczy gier blizzarda to nieźli ignoranci(bez obrazy dla nikogo) bo przeważnie niczym się nie interesują, mają gdzieś konkurencję, ich tylko obchodzi by blizzard wypuścił trailer nowego dodatku i tyle.

04.07.2019 12:14
odpowiedz
Malin_1988
9
Pretorianin

Fajna casualowa gierka dla średnio wymagającego odbiorcy, będzie w co pograć w drodze do pracy :)

04.07.2019 12:19
CheshireDog
odpowiedz
CheshireDog
77
Desk jockey

Gram w HS od około ~ 3 lub 4 lat. Pobrałem i zagrałem w auto chess - wszystko bajka tylko czas 1 meczu za długi. Jakby udało się do 10 min zbić to bym pewnie porzucił HS, a tak to będę dalej siedział w własnym piekiełku ;)

04.07.2019 15:14
odpowiedz
Hyu
2
Junior

Jak to czym jest Auto Chess? Clickerem

06.07.2019 18:56
odpowiedz
Marxus
1
Junior

Cześć. Gram w obie gry i TFT wygrywa 2 prostymi zabiegami. Po 1 wspólnym dobieraniem, gdzie zaczyna najsłabszy gracz. Po 2 ciekawszą gamą iteamów, które potrafią bardzo wypłynąć na rozgrywkę. Co do klonowania, to dziś bardzo sporadycznie ktoś robi coś nowego, czego jeszcze nigdy nie było, bo branża gier wchodzi w takie stadium jak filmy w latach 80-90. Mało ryzyka - pewniejszy zarobek i oklepane szablony.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze