Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 1 lutego 2019, 14:32

autor: Pajdos

Spoglądam w lustro i wiem, że jestem bohaterem – w końcu uratowałem już setki wirtualnych światów...

Rzym czy Tokio – gdzie udamy się w Assassin's Creed 2020?

W tym roku nie będzie nowego asasyna. Dla jednych informacja ta jest skrytobójczym ciosem, gdy drudzy wzruszają jedynie ramionami. Jeszcze inni próbują zająć sobie czas spekulacjami na temat miejsca akcji kolejnej odsłony i my dołączymy do tych ostatnich.

Rok 2018 okazał się owocny dla miłośników wydawanych przez Ubisoft gier o skrytobójcach. W październiku dane nam było przecież wziąć udział w wojnie peloponeskiej w Assassin’s Creed Odyssey. Ta część cyklu została przez Was wysoko oceniona, zajęła bowiem trzecie miejsce w naszym plebiscycie na grę roku 2018.

Gdyby jednak przygoda Alexiosa/Kassandry była dla kogoś zbyt krótka (ponad sto godzin rozgrywki to mało?), na dokładkę otrzymaliśmy darmowe Assassin’s Creed Rebellion, przeznaczone do zabawy na smartfonie. Tytuły te muszą jednak wystarczyć fanom uniwersum przynajmniej do 2020 roku (i raczej mowa tu o jego czwartym kwartale) – już przed rokiem Ubisoft zapewniał, że po Odysei planuje odpocząć od corocznie wydawanych gier, dzięki czemu studio będzie mieć więcej czasu, by skupić się na potencjalnych dodatkach osadzonych w Helladzie i... dopracować swoją kolejną produkcję.

Teoria spiskowa #1 – istnieje legendarny gracz, który oparł się pokusie wspinaczki po świętym przyrodzeniu Zeusa Gromowładnego... - 2019-02-01
Teoria spiskowa #1 – istnieje legendarny gracz, który oparł się pokusie wspinaczki po świętym przyrodzeniu Zeusa Gromowładnego...

Tego typu przerwa (nie pierwsza zresztą – w 2016 roku Ubisoft także nie wydał nowego „Asasyna”) jest wodą na młyn dla wszystkich miłośników teorii spiskowych, którzy – już chwilę po premierze Odysei – rozpoczęli spekulacje na temat okresów historycznych, w jakich francuski deweloper mógłby osadzić kolejną odsłonę swojej najbardziej dochodowej serii.

Cogitationis poenam nemo patitur

W ankiecie z początku 2018 roku – dotyczącej niezapowiedzianego jeszcze wtedy Assassin’s Creed Odyssey – zaledwie 11,1% czytelników serwisu GRYOnline.pl wskazało starożytny Rzym jako potencjalną lokalizację wydarzeń nowej części cyklu. A szkoda, bo koncepcja ta wydaje się całkiem interesująca pomimo faktu, że wielu internautów narzeka na takie rozwiązanie. Z punktu widzenia malkontentów najistotniejszym argumentem „przeciwko” rzymskiemu settingowi jest... obecność Rzymu w poprzednich odsłonach serii – z Brotherhoodem na czele.

WŁOCHY VS JAPONIA

W tytule piszemy o Rzymie i Tokio, ale biorąc pod uwagę rozmiary ostatnich gier z serii bardziej prawdopodobne jest, że Ubisoft pokaże nam cały Półwysep Apeniński, lub całe Wyspy Japońskie, lub przynajmniej całe Honsiu.

Wielu narzekaczy zapomina jednak, że w dwóch pierwszych częściach trylogii Wieczne Miasto odwiedziliśmy na przełomie XV i XVI wieku – rzecz dotyczy więc pogranicza średniowiecza i renesansu. Starożytny Rzym wyglądał natomiast zdecydowanie inaczej i nie wywoływałby nieprzyjemnego uczucia deja vu – w głównej mierze za sprawą piękna antycznej architektury. Wystarczy wspomnieć ruiny pojawiające się w Brotherhoodzie – jak chociażby Koloseum – które w czasach antycznych były okazałymi budowlami i stanowiły wizytówkę rzymskiej potęgi.

Warto dodać, że Rzym średniowieczny i nowożytny był tylko cieniem dawnej metropolii. O ile na początku naszej ery miasto to liczyło nawet milion mieszkańców, w roku 1500 miało ich około 50 tysięcy. To ogromna różnica, którą z pewnością dałoby się zauważyć w grze.

Rzymskie Koloseum i jego okolica w nowej grze mogłyby wyglądać zdecydowanie inaczej niż w Brotherhoodzie, chociaż w grze nie powinno zabraknąć też pewnych smaczków dla fanów! - 2019-02-01
Rzymskie Koloseum i jego okolica w nowej grze mogłyby wyglądać zdecydowanie inaczej niż w Brotherhoodzie, chociaż w grze nie powinno zabraknąć też pewnych smaczków dla fanów!

Ubisoft zostawił sobie w poprzednich grach fabularną furtkę, która prowadzi wprost do Rzymu – jest nią Aya, poznana w Assassin’s Creed Origins. To właśnie ona – według quasi-historii opowiedzianej piórem scenarzystów gry – zadała pierwszy cios Juliuszowi Cezarowi w 44 roku p.n.e. Według kanonu uniwersum kobieta ta, razem z Bayekiem, jest założycielką Ukrytych – tajnego stowarzyszenia zrzeszającego ludzi będących protoasasynami. To oni dali początek międzynarodowej organizacji i z grubsza wyznaczyli zasady określone potem w kredo. Właściwe bractwo asasynów istnieje dopiero od XII wieku.

Tematów pozwalających stworzyć ciekawą fabułę jest więc multum – mogą być one powiązane bezpośrednio ze zmianami na scenie politycznej po śmierci dyktatora (kuluarowe obsadzanie stanowisk przy użyciu ukrytego ostrza – to lubimy!), jak również dotyczyć narodzin samego zakonu i tradycji, z których czerpały przyszłe pokolenia skrytobójców. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by przeskoczyć w czasie kilkaset lat naprzód, aby towarzyszyć wydarzeniom schyłkowym dla jednolitego Cesarstwa Rzymskiego. Do tej puli można by dorzucić też czasy Nerona z masowymi prześladowaniami chrześcijan i wielkim pożarem Rzymu. Historia starożytnej metropolii jest prawdziwą kopalnią, z której Ubisoft mógłby czerpać inspiracje.

Śmierć Juliusza Cezara – i uczestnictwo w tym wydarzeniu protagonistki – pozwala domniemywać, że następna gra zostanie osadzona w starożytnym Rzymie. - 2019-02-01
Śmierć Juliusza Cezara – i uczestnictwo w tym wydarzeniu protagonistki – pozwala domniemywać, że następna gra zostanie osadzona w starożytnym Rzymie.

ASASYŃSKIE TRYLOGIE

Łatwo zauważyć, że seria Assassin’s Creed lubi układać się w trylogie. Mieliśmy trzy gry renesansowe, potem „trylogię amerykańską”, a później zaczęły wychodzić gry o europejskich metropoliach i rewolucjach. W tym przypadku Ubisoft zadowolił się jednak dwiema grami. Teraz pytanie pozostaje otwarte, czy antyczne przygody asasynów też stworzą „tryptyk”, czy urwą się na Odyssey?

Przeciwko starożytnemu Rzymowi może jednak przemawiać jeden, bardzo poważny argument. Chodzi o zbyt duże podobieństwo settingu do dwóch poprzednich odsłon serii. Już Odyssey miało z tym wielki problem, bo ochrzczone zostało mianem „fabularnej nakładki” na Origins – i trochę prawdy jest w tym stwierdzeniu, gdyż gry te wyglądają niemal bliźniaczo, mimo że ich akcja toczy się w zupełnie innym miejscu i czasie. Podobnie może stać się z rzymską odsłoną, której fragmentu dane nam było posmakować w końcowej misji Origins – podczas zabójstwa Juliusza Cezara. Dlatego też serii przydałaby się przeprowadzka w klimaty zdecydowanie różniące się od starożytności w basenie Morza Śródziemnego – do miejsca całkowicie odmiennego od tych, które mogliśmy oglądać do tej pory. I tu właśnie kłania się nam Japonia.

TWOIM ZDANIEM

Obstawiamy - Rzym czy Tokio?

Tokio
61%
Rzym
22,4%
Gdzieś indziej
16,6%
Zobacz inne ankiety
Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed Origins

Assassin's Creed Origins

Assassin's Creed: Brotherhood

Assassin's Creed: Brotherhood

Assassin's Creed III Remastered

Assassin's Creed III Remastered

Assassin's Creed Rebellion

Assassin's Creed Rebellion

Historia świata według Assassin’s Creed – najlepsze przykłady
Historia świata według Assassin’s Creed – najlepsze przykłady

Fabuła Assassin’s Creed to jedna wielka teoria spiskowa: z tajemniczymi zakonami, intrygami oplatającymi cały świat, nadnaturalnymi artefaktami i prastarą cywilizacją. Jak jej przebieg wpłynął na bieg „prawdziwej” historii?

Assassin’s Creed: Ragnarok – jak może wyglądać wikiński asasyn?
Assassin’s Creed: Ragnarok – jak może wyglądać wikiński asasyn?

Internet huczy od wiarygodnych pogłosek, jakoby protagonistą odsłony Assassin's Creed o potencjalnym podtytule Kingdom lub Ragnarök miał być… wiking. Co z tego wynika i jak ten fakt przełożyć może się na rozgrywkę?

Gdzie zabierze nas Assassin's Creed 2019? Typujemy settingi
Gdzie zabierze nas Assassin's Creed 2019? Typujemy settingi

Seria Assassin's Creed zwiedziła już pół świata, ale wciąż nie doczekaliśmy się wykorzystania wielu mocno wyczekiwanych okresów historycznych i miejsc. Analizujemy, gdzie być może Animus przeniesie nas w najbliższej przyszłości.

Komentarze Czytelników (102)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.02.2019 15:12
12
odpowiedz
adrianus89
10
Legionista

rozum mówi Rzym, serce - Japonia.

02.02.2019 01:10
B4dPenguin
odpowiedz
2 odpowiedzi
B4dPenguin
23
Centurion

Europa, II Wojna Światowa, Asasyni walczący z Templariuszami (naziści) o dominację na kontynencie, gra w formie niezależnej trylogii, w oczywisty sposób zmieniła by część wydarzeń historycznych dzięki czemu moglibyśmy brać udział w obronie warszawy, bądź zamachu na życie Hitlera, następna trylogia, PRL i walka z komunistami :)

02.02.2019 01:37
Guntor
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Guntor
29
Konsul

Oddysey to najnudniejsza gra 2018 roku. Zadania poboczne to fetch questy, mechanika skradania jest ok, ale co z tego jak AI to jakiś żart. Bitwy morskie, to gorszy brat Black Flaga, eksploracja to tylko bezmózgie bieganie od pytajnika do pytajnika, bez żadnej opowieści przez otoczenie. Dialogi to w 90% absolutne drewno, a aktorzy podkładający głosy Alexiosowi I Kassandrze wypadają słabo, bardzo. MALAKA. Wątek główny to około 20 godzin, ale co z tego jak każde zadanie główne jest oddalone o pół mapy I wątek główny wymaga grindu. Sama fabuła to głupota za głupotą. Dostanie się do siedziby kultu bardziej przypomina jakiś kabaret niż poważną historię. Animacje są jakieś dziwne, w takim AC II są one bardziej płynne, nie mówiąc o AC 3 bądź Unity.
Na plus: widoczki, bo tekstury z bliska są paskudne. Klimat jest fajny.
Nie ma szans że Ubi powróci do formuły AC II lub AC III. Tamte produkcje miały przynajmniej fabułę która trzymała się kupy, dobry Voice acting I były ogólnie dużo ciekawsze. Wracając do odyseji. To pierwsza gra która wydawała mi się stanowczo za duża. PO CO GRA NA 200 GODZIN, kiedy aktualna zabawa wynosi z 20.

post wyedytowany przez Guntor 2019-02-02 01:51:48
02.02.2019 02:18
mohenjodaro
2
odpowiedz
1 odpowiedź
mohenjodaro
60
złota młodzież przełomu

Mowiac szczerze liczyłem na to, że odwiedzimy Mezopotamię, Majów, Azteków lub Inków.

Rzym i Tokio wydają się oklepane.

02.02.2019 04:13
/|\
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
/|\
8
Konsul

Oczywiście Chiny.

Spieszę nadmienić. Nie grałem w żadną część (jak dotąd).
Japonia wisienna piękność. Rzym przynajmniej w założeniu tego już sporo przynajmniej w Polsce "rzymski" katolicyzm. (wiem odrobinkę przegiąłem) ale choćby architektura.

Szczypta mandaryńskiego nie zaszkodzi. Chiny wrastają i przynajmniej jakąś kulturę mają. Zresztą pisze z laptopa chińskiej produkcji i nawet maraka zdaje się chińska. ;-P

Japonia to piękno Rzym to majestat manderynian nie zaboli. ;-) Niech dadzą nam po prostu coś wartego naszej atencji. ;-)

02.02.2019 08:39
Kubizer
odpowiedz
1 odpowiedź
Kubizer
23
Chorąży

Do wszystkich kretynów, którzy nie potrafią czytać i myśleć. Rzym w XV-XVI wieku, a Rzym z poprzedniej ery to 1400-1500 lat różnicy. Myślicie, że to to samo miasto?? Poza tym pewnie dopakowaliby całe państwo. Ja liczę na Rzym, ale żeby skupili się na skrytobojstwach w stylu starego asasyna, tłumy ludzi, chowanie się w tłumie, a nie slasher jak nowe części.

02.02.2019 09:02
Blashix
odpowiedz
Blashix
38
Chorąży

W rzymie juz byl assasin creed brotherhood.

02.02.2019 11:12
JESTEM5ASSASIN
😐
odpowiedz
JESTEM5ASSASIN
7
Legionista

Szczerze mówiąc chciałbym zobaczyć rozbiory polski, lecz ze strony przeciwników (np. Główny bohater to assasin z Rosji który współpracuje z polskimi assasinami.No i dowiaduje je się że w Polsce znajduje się kolejne jabłko Edenu i domyśla się że zaborcy pewnie z tego powodu atakują Polskę).Coś w tym stylu.
A jeśli chodzi o Rzym czy Japonie to zjednej strony chciałbym zobaczyć odświerzony Rzym (miasto te również pasuje do klimatu gry) a z drugiej strony japońscy assasini-brzmi to ciekawie.Szczerze mówiąć mi to obojętne :I

02.02.2019 11:14
CzystyHary044
odpowiedz
CzystyHary044
7
Centurion

Najlepiej nic ,żeby seria poszła do szuflady na 2019 i 2020 bo zmiana na "rpg" wyszła im źle, zarówno Origins jak Odyseja miały słabe postacie, fabułę do tego turbo głupia, nudne i powtarzające się poboczniaki, sory ale jak robisz grę action rpg to takie fundamenty muszą być solidne, nie jestem fanem Wiedźmina ale tam jeden poboczny quest ma lepszą fabułę niż obie gry razem.

Ale oczywiście dali ciała i dali w gratisie grind z rodem darmowych mmo, nawet za kasę można było kupować oręż. bonusy XP inny syf bo twórcy wiedzieli jaki grind dali.

Z Asasynami te gry mają nie wiele już wspólnego bo 1 oraz trylogia Ezio to było coś jeszcze Unity mogę pochwalić grając w Unity czułem starego AC:)

02.02.2019 11:55
-=Esiu=-
😜
3
odpowiedz
1 odpowiedź
-=Esiu=-
148
Everybody lies

W tym roku nie będzie nowego asasyna.

Czy aby na pewno? Z początku 2018 słyszałem coś podobnego, a tu pyk, Odyseja...

02.02.2019 12:45
Dogon
😍
1
odpowiedz
Dogon
131
Generał

Rzym - byłbym zachwycony :)
Mam ponad 100 h w Odyssey,50 % głównej fabuły i okolice 58 lvl - nadal gra mi się podoba.
Tylko w odsłonę piracką ( black flag) grałem może z godzinkę i poszła z dysku :P .
Gra jak dla mnie ( starego pryka) jest przepiękna i świetnie się bawię - loguję się na chwilkę, a wstaje od kompa późnym wieczorem ( po 3 h grania ). Ostatnio czytam akurat o czasach Rzymskich ( "Pax Romana " Adriana Goldwotrha - przepraszam jak coś przeliterowałem ) i klimaty Grecji, Aten mnie uwiodły, choć wiadomo że nie ta era ;) .
Czasy Rzymu jak dla mnie byłby wspaniałe, ale Japonia też nie źle ;) . Zaskoczyła mnie ta gra i może troszkę mojego starego PC z GTX 980, bowiem czasem się "krztusi" na średnio/wysokich, ale daje rade jeszcze...

02.02.2019 14:14
ziomisław_paliblant
odpowiedz
ziomisław_paliblant
11
Legionista

Ja czekam na Majów, Azteków i te klimaty :)

02.02.2019 14:15
VirtualManiac
odpowiedz
2 odpowiedzi
VirtualManiac
17
Wirtualny

Jak Rzym to moglibyby zrobić motyw jak assassyn zabija Kleopatre albo Pompeje i że wkrótce ma wybuchnąć Wezuwiusz.

02.02.2019 15:34
odpowiedz
Sarevokk
12
Legionista

Dymitriady i zajęcie Moskwy przez Żółkiewskiego. Gracz mógłby wreszcie wybrać na początku czy wspierać Trmplariuszy ( Polaków ) czy Assassynów ( Rosjan) a my wreszcie mielibyśmy nieliniową grę.

02.02.2019 16:13
Maxley
1
odpowiedz
Maxley
50
Naiwny Sceptyk

Przecież Rzym już był. Po co on znowu jak na świecie więcej fajnych lokacji niż i tak się pojawi w AC.

02.02.2019 16:49
odpowiedz
April Jeanette
1
Junior

Japonia i biorę pierwszy w życiu pre-order

02.02.2019 17:16
plochol
odpowiedz
1 odpowiedź
plochol
43
Pretorianin

Jakie Tokio?! Jeśli AC będzie w Japonii to Kyoto. Albo najlepiej cała Japonia od razu, razem z Hokkaido, które jeszcze do Japonii nie należy.

02.02.2019 19:14
1
odpowiedz
WarriorOI
21
Konsul

Japonia przy fabule i dialogach dla 12latków z których słynie seria? Nie ma szans. Za dużo polityki, ważnych postaci historycznych które należy znać i do tego przepaść kulturowa...

Osobiście chciałbym jakieś europejskie wczesne średniowiecze. takie prawdziwe dark-dark ages. Może z kilkoma miasta na terenie całej europy?

02.02.2019 20:27
komputer99
odpowiedz
komputer99
34
Chorąży

jak następny assassyn będzie w tokio to biere go, nie wiem jak innym, ale jak mam mieć kolejnego assasyna w dalekiej przeszłości, to odwracam wzrok i uciekam gdyby zrobili assassyna w przyszłości, lub przynajmniej w rzeczywistości to brałbym go w ciemno.

02.02.2019 20:38
kokoju
odpowiedz
kokoju
97
Handlarz z Neverwinter

Chciałbym jednak by Ubisoft już tak nie skakał w tył i przód epokami i jeżeli naprawdę będzie Assassyn w Japonii to niech będzie to już po przygodach Amunet w Rzymie.

Naprawdę chętnie zobaczę Rzym w okolicach szczytu potęgi a wraz z nim mam nadzieję że dadzą cały Półwysep Apeniński (oczywiście w odpowiedniej skali) z morzami dookoła i świątyniami Isu ukrytymi gdzieś w górach. Mechanika z Origins mi odpowiada więc jeżeli to ma być to samo + kilkanaście nowości na oczywiście większej mapie to narzekać nie zamierzam.

Tokio może być nawet za kilka odsłon - im później tym technologia będzie bardziej dopracowana i chociażby ilość NPC'ów w mieście będzie stale w okolicach AC Unity gdy odbywała się egzekucja.

Chętnie zagram ale tak jak napisałem, jak mają po powiedzmy Trylogii Azjatyckiej wracać znowu kilkaset lat do tyłu, to wolę już Rzym w przyszłym roku, Wikingów i Zachodnią Europę we wczesnym średniowieczu w kolejnych odsłonach, a dopiero potem, chronologicznie w latach - Japonię.

03.02.2019 00:45
odpowiedz
KruszkoV
2
Junior

Vikingowe klimaty... to byłoby coś ??

03.02.2019 08:59
odpowiedz
;-p
41
Konsul

Powoli zaczyna mi to wisieć- seria zamieniła się w jakieś gówno-podobne erpygy z grindem, wciskanym na siłę nic nieznaczącym wątkiem miłosnym, masą nudnych jednakowych zadań pobocznych, miałkimi postaciami (wybór płci to sprawił) i "bieda-soulsowym" systemem walki

Rzygam już architekturą dorycko-jońsko-koryncko-kolumnową i kolejny AC w Starożytnym Rzymie to dla mnie większa porcja tego samego (rydwany, walki na arenie, bogowie itp). Ubisoft robi teraz światy wydmuszki- co mi po pięknie wyrenderowanym Rzymie, jak jest on pusty i powtarzalny (więc chociaż niech setting będzie bardziej przyjemny dla oka)- Rzym stanowczo NIE!

Co do Japonii- robi już to Sucker Punch z Ghost of Tsushima (łudząco przypomina to tasiemca od Ubi o zakapturzonych skrytobójcach) to co pokazał mi gameplay sprawia, że nie potrzebuję już asasyna w Japonii

Jednak jest pewien setting który może odmienić moje zdanie o serii: Starożytne Chiny: gdyby dodali system walki kung-fu (duelist z Origins), Chiny już wtedy były wielkim imperium, egzotyczny setting, powrót do bractwa asasynów i templariuszy (nie preuqel prequela ciągle)- mogą znów przywrócić zainteresowanie większych malkontentów (takich jak ja) :p

post wyedytowany przez ;-p 2019-02-03 09:03:30
03.02.2019 11:00
odpowiedz
AS Maokai
7
Junior

rewolucja październikowa xdddd

03.02.2019 12:31
odpowiedz
Setharius
4
Legionista

Fajnie było by zobaczyć jakiś odmienny setting niż do tej pory. Spójrzmy na to że każdy AC był w jakimś stopniu zakorzeniony w stylistyce Europejskiej. A to stroje, a to budownictwo, a to statki. Nawet jak gra została osadzona w Ameryce to dominował europejskie klimaty (no ciężko żeby nie były w czasach piratów).
Po tylu latach powtarzających się schematów w settingu fajnie było by dostać jakieś odświeżenie w postaci Chin, Japonii, Azteków czy Khmerów.
Ja jestem za odświeżeniem AC poprzez umieszczenie go w egzotycznym środowisku.

03.02.2019 21:27
Kaniehto
odpowiedz
Kaniehto
8
Legionista

Dla mnie to w zasadzie obojętne, bo jeśli nie poprawią paru rzeczy, to i tak nie zagram. Origins zagrałam, ale Odyssey już dawno sobie odpuściłam. Widoki są piękne, klimat się utrzymuje, ale brakuje mi w tym wszystkim postaci. Ciekawych postaci. Nie powiem, polubiłam Bayeka i jego relację z Ayą, ale czegoś mi tam brakowało. Może jakiejś wyjątkowej osobowości, w końcu chyba w każdej części ktoś właśnie taką osobowość posiadał. I nie mówię tu tylko o charyzmie, bo jak dla mnie taki Connor (wiem, zjecie mnie za to) był jedną z najlepszych postaci, a jak wiadomo (to znaczy, taka krąży o nim opinia) nie był on w ogóle charyzmatyczny.

No i muszę jeszcze wspomnieć o postaciach pobocznych, bo w Origins (a w Oddysey pewnie też) postacie te są po prostu beznadziejne i nijakie. Nie interesowały mnie ich losy. Wystarczy przypomnieć sobie tylko Black Flaga. Przyjaciele Edwarda potrafili wzbudzić sympatię, mieli jakieś znaczenie w fabule. I właśnie tego brakuje mi w nowych asasynach. Osobowości. Momentów, które zapadłyby mi w pamięci.

Nie wspomnę już o innych rzeczach, które warto byłoby poprawić, bo nie chcę się już dłużej rozpisywać, ale ciekawe postacie to właśnie to, co chciałabym zobaczyć w nowym Asasynie, niezależnie od lokacji.

post wyedytowany przez Kaniehto 2019-02-03 21:28:47
03.02.2019 22:31
odpowiedz
KenwayEdward
2
Junior

Może wschodnia Europa :
-Carstwo Rosyjskie z przełomu XVI-XVII wieku , Wielka Smuta i polska interwencja
-Rozbiory Rzeczypospolitej ( lub już pod zaborami np. powstanie listopadowe
-Potop Szwedzki i powstanie Chmielnickiego
- Ewentualnie Wojna Trzydziestoletnia ( 1618-1648)

04.02.2019 01:33
odpowiedz
Jango Kane
31
Konsul

Kolejny AC powinien osadzony być w kanałach... czyli tam gdzie jest miejsce wszystkich gier od UBI mniej więcej od 2014 roku.

04.02.2019 10:39
odpowiedz
tomek0577
24
Chorąży

Jak dla mnie, jeśli miałby to być Rzym, to z chęcią zobaczyłbym akcję osadzoną w czasie II wojny punickiej. Ze szczególnym naciskiem ukazania przeprawy wojsk Hannibala przez Alpy i epickich bitew pod Kannami i nad Jeziorem Trazymeńskim.

04.02.2019 18:46
odpowiedz
1 odpowiedź
Hioziv
36
Konsul

Tylko nie Rzym, Japonia przejdzie choć wolałbym coś z wikingami lub jak z tej listy - mroczne wieki i król Artur.

A tak w ogóle, pytanko do osób, które grały w Origins i Odysey - czy te gry mają fabułę we współczesności? Jeśli tak - to czy to jest kontynuacja tego co było w serii z Desmondem i dalej czy już w ogóle nowe wątki?

07.02.2019 18:12
krysti003
odpowiedz
krysti003
7
Legionista

ani to ani to najlepiej niech go zrobią w europie północnej w czasach wikingów albo środkowej w czasach Słowian

15.02.2019 14:03
/|\
odpowiedz
/|\
8
Konsul

Teoria spiskowa #1 – istnieje legendarny gracz, który oparł się pokusie wspinaczki po świętym przyrodzeniu Zeusa Gromowładnego...

Wszystko fajnie wszystko pięknie ale...
dlaczego on u licha szuka kontaktu z fallusem Zeusa? ;-E

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze