Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 16 października 2018, 10:58

autor: Michał "Czarny Wilk" Grygorcewicz

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Gry mają dzisiaj dwie daty premiery. Za wcześniejszą musisz dopłacić

Assassin’s Creed Odyssey, Forza Horizon, FIFA 19, Shadow of the Tomb Raider. Te niedawne hity różni bardzo wiele, ale łączy to, że we wszystkie mogliśmy zagrać o kilka dni przed oficjalną premierą… jeśli zapłaciliśmy więcej.

Nie jest wielką tajemnicą, że tworzenie wysokobudżetowych gier komputerowych to naprawdę kosztowny proces, toteż producenci starają się rekompensować sobie ryzyko oraz na różne sposoby maksymalizować zyski. Od stawiania na bezpieczne rozwiązania (enta odsłona popularnej serii…) po silny nacisk na popremierową zawartość dodatkową (nie tylko zachęcającą do wydania kilku nadprogramowych groszy na lubiany tytuł, ale i ograniczającą liczbę kopii trafiających na rynek wtórny tuż po premierze) oraz na mikropłatności. W tym roku wydawcy zaczęli jednak stosować mniej oklepaną sztuczkę – zaczęli majstrować przy datach premier.

Premiera dla mas, premiera dla bogaczy

Najważniejsze gry ostatnich dni i tygodni łączy to, że oprócz standardowej daty premiery miały jeszcze jedną, dodatkową – zarezerwowaną dla osób, które skusiły się na bardziej wypasione edycje przedpremierowe.

Do antycznej Grecji „Asasyna” mogliśmy przenieść się na trzy dni przed „zwykłymi śmiertelnikami” za, bagatela, 130 zł dopłaty do regularnego wydania. Nieco taniej wychodziło wcześniejsze obcowanie z Forzą – odblokowanie gry na 4 dni przed premierą wymagało wykupienia edycji Ultimate, wycenionej o 110 zł więcej od standardowej. FIFA 19 i Tomb Raider kosztowały przy tym grosze – w tę pierwszą pozycję mogliśmy zagrać 3 dni wcześniej za dodatkowe 60 zł, a druga dawała 48 godzin przewagi nad innymi za „zaledwie” 40 zł.

W przypadku najnowszego Assassin’s Creed za każdą dobę wcześniejszego dostępu musieliśmy zapłacić ponad 40 zł. - 2018-10-16
W przypadku najnowszego Assassin’s Creed za każdą dobę wcześniejszego dostępu musieliśmy zapłacić ponad 40 zł.

Idzie nowe?

Nie są to jednorazowe przypadki, a raczej początki coraz częściej występującego zjawiska – do końca roku będziemy mogli zafundować sobie wcześniejszy dostęp do Hitmana 2, Just Cause 4 i Battlefielda V. W przypadku tego ostatniego nabycie edycji specjalnej oznacza o 5 dni wcześniejszą premierę, ale jeśli zdecydujemy się na wykupienie abonamentu EA Access Premier, to zagramy nawet o 11 dni wcześniej – i to nie tylko w ten tytuł, ale także w każdą inną debiutującą produkcję Electronic Arts. To właśnie wcześniejszy dostęp do gier jest jedną z atrakcji nowego, droższego abonamentu proponowanego przez twórców Simsów i FIF-y. Przykłady gier z drugiego półrocza 2018 roku, oferujących wcześniejszy dostęp, znajdziecie w poniższej tabelce:

Gra

Dostęp wcześniej o

Dopłata

Dopłata/dzień

Just Cause 4

1 dzień

ok. 30 zł

30 zł

Shadow of the Tomb Raider

2 dni

ok. 40 zł

20 zł

Assassin’s Creed Odyssey

3 dni

ok. 130 zł

43,33 zł

Hitman 2

4 dni

ok. 130 zł

32,50 zł

Forza Horizon 4

4 dni

ok. 110 zł

27,50 zł

NBA 2K19

4 dni

ok. 130 zł

32,50 zł

Battlefield V* (patrz ramka niżej)

11 dni / 5 dni

ok. 60 zł / 50 zł

5 zł / 10 zł

FIFA 19* (patrz ramka niżej)

3 dni

ok. 60 zł

20 zł

UWAGA! Sytuacja Battlefielda V czy FIF-y 19 jest bardziej skomplikowana niż innych gier. Za 60 zł otrzymujemy bowiem nie tylko wcześniejszy dostęp do gry, ale też i kilkadziesiąt kolejnych dni, w czasie których możemy się cieszyć grą – bez potrzeby kupowania jej.

Abonament Origin Access Premier to ciekawa opcja głównie dla osób, które i tak zaopatrują się w parę gier „elektroników” rocznie (420 zł, czyli koszt rocznego abonamentu, to cena mniej więcej dwóch gier, a dostajemy w zamian dostęp do szerokiego katalogu i wszystkich nowych produkcji EA).

Wcześniejszy dostęp do nowych tytułów to także jedna z głównych atrakcji abonamentu Premier Electronic Arts, który kosztuje 420 złotych za rok. Inna sprawa, że nie musimy wtedy kupować gier. - 2018-10-16
Wcześniejszy dostęp do nowych tytułów to także jedna z głównych atrakcji abonamentu Premier Electronic Arts, który kosztuje 420 złotych za rok. Inna sprawa, że nie musimy wtedy kupować gier.

CO JESZCZE DOSTAJEMY ZA NASZE ZŁOTÓWKI?

Choć piszemy tu o wcześniejszym dostępie do gier, na tym bonusy, jakie czekają na nas za większe pieniądze, się nie kończą. Przykładowo Assassin’s Creed: Odyssey oferowało wcześniejszy dostęp do gry w edycji Gold i droższych. Za około 130 złotych więcej dostawaliśmy w złotym wydaniu także Season Passa. W przypadku Battlefielda V z kolei wcześniejszy dostęp do gry jest główną atrakcją edycji specjalnej, wzmocnioną jedynie drobnymi cyfrowymi dodatkami w rodzaju 20 zrzutów z przedmiotami kosmetycznymi.

Chociaż nie wszystkie nadchodzące produkcje oferują wcześniejszy dostęp – takiej opcji nie posiadają chociażby droższe wersje Red Dead Redemption II czy Call of Duty: Black Ops IIIIjak na dłoni widać, że trend ten staje się coraz silniejszy. To oznacza, że gracze ewidentnie chcą owych wcześniejszych dostępów i są gotowi za nie słono zapłacić – według powyższych wyliczeń nawet ponad 40 zł za dodatkowy dzień. Możemy więc spodziewać się dalszej eskalacji tego zjawiska – nie zdziwię się, jeśli za rok czy dwa będzie to po prostu standard niemal każdej złotej edycji czy „kolekcjonerki”.

TWOIM ZDANIEM

Dopłaciłbyś do gry, żeby móc grać wcześniej?

Nie, to zdzierstwo
89,1%
Tak, ale tylko jeśli cena byłaby rozsądna
9,2%
Tak, każde pieniądze
1,6%
Zobacz inne ankiety
Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed: Odyssey

Shadow of the Tomb Raider

Shadow of the Tomb Raider

Forza Horizon 4

Forza Horizon 4

Battlefield V

Battlefield V

Just Cause 4

Just Cause 4

Hitman 2

Hitman 2

Kup pan kota w worku – czy pre-ordery szkodzą grom i graczom?
Kup pan kota w worku – czy pre-ordery szkodzą grom i graczom?

Pre-ordery, a także ich pochodne w postaci platform crowdfundingowych czy systemu wczesnego dostępu (Early Access), to narzędzia potencjalnie fajne i z ciekawą historią, ale zbyt często wykorzystywane są na szkodę gier i graczy.

Ceny gier w Polsce – dlaczego granie na PC jest u nas coraz droższe?
Ceny gier w Polsce – dlaczego granie na PC jest u nas coraz droższe?

Spisek Iluminatów? Wpływ konsol? A może wina Denuvo? Od jakiegoś czasu wielu graczy zachodzi w głowę, jak to się stało, że w Polsce wersje PC gier dobiły już cenami do 200 zł. Postanowiliśmy przeanalizować sytuację na rynku i wyjaśnić tę zagadkę.