Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry na świecie 6 października 2010, 09:46

autor: Maciej Śliwiński

E-sport - Polacy trzecią drużyną świata w Counter Strike 1.6

Polacy trzecią drużyną świata. Podczas zakończonych w ostatni weekend zawodów World Cyber Games 2010 w Los Angeles, kolejny raz świetny występ na arenie międzynarodowej zaliczyli gracze Frag eXecutors.

Polacy trzecią drużyną świata. Podczas zakończonych w ostatni weekend zawodów World Cyber Games 2010 w Los Angeles, kolejny raz świetny występ na arenie międzynarodowej zaliczyli gracze Frag eXecutors.

Polacy do Stanów Zjednoczonych wyruszyli jako obrońcy tytułu sprzed roku i jeden z głównych faworytów obecnej edycji. Do tej pory „Złota Piątka” w barwach różnych drużyn wygrywała WCG dwukrotnie i wielu fanów Counter Strike 1.6 liczyło, że sukces uda się powtórzyć ponownie. Mimo „tylko” trzeciego miejsca zarówno sami gracze jak i ich sympatycy powinni być zadowoleni. W bardzo ciężkich warunkach gracze Fx pokazali, że dalej należą do ścisłej światowej czołówki.

E-sport - Polacy trzecią drużyną świata w Counter Strike 1.6 - ilustracja #1

Polacy rozgrywki rozpoczęli od mocnego uderzenia. Swoje pierwsze grupowe spotkanie zakończyli wynikiem 22:08, praktycznie kończąc nadzieje na awans drużyny DuskBin. W drugim grupowym meczu z azjatycką drużyną TyLoo tak dobrze już nie było. Remis 15-15 uzyskany dopiero w decydującej rundzie, sprawił, że nasi zawodnicy do fazy playoff musieli przystąpić z drugiego miejsca, teoretycznie trafiając na silniejszych przeciwników. Jak później przyznał Jakub ‘kuben’ Gurczyński, mecz z TyLoo Polakom nie wyszedł, popełnili w nim za dużo prostych błędów.

Remis spowodował, że już w 1/8 rozgrywek pucharowych Polacy trafili na Szwedów z SK Gaming, jednego z głównych faworytów całego turnieju. Specyfika WCG polega na tym, że w trakcie zawodów nie ma miejsca na błędy – drabinka pojedynczej eliminacji nie daje bowiem szans na rehabilitację złych spotkań w decydującej fazie turnieju. Spotkanie ze Szwedami było świetnym przykładem zaciętej walki o utrzymanie się w turnieju, świadczą o tym między innymi wyniki – 16-14 dla SK, 14-16 i 15-19 dla Frag eXecutors. Po blisko trzygodzinnym spotkaniu gracze Fx pokonali Szwedów 2-1, tracąc jednak mnóstwo sił przed zaplanowanymi na ten sam dzień kolejnymi spotkaniami.

E-sport - Polacy trzecią drużyną świata w Counter Strike 1.6 - ilustracja #2

Energii na błyskotliwą grę starczyło Fx jeszcze na ćwierćfinałowe spotkanie z koreańskim WeMade FOX, które Polacy wygrali dość łatwo 2-0 (16-13, 16-8). Znacznie gorzej było już w półfinałowym pojedynku z ukraińską rewelacją tego sezonu, drużyną Natus Vincere. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 23 naszego czasu, po blisko 9 godzinach wcześniejszych gier. Ukraińcy swoje mecze we wcześniejszej fazie turnieju kończyli dość szybko i zdecydowanie byli mniej zmęczeni.

Mimo to obie drużyny stworzyły piękne i wyrównane widowisko, w którym Fx zabrakło bardzo niewiele do awansu do wielkiego finału. O losach meczu zadecydowała pierwsza mapa, przegrana przez naszych zawodników po dogrywce 15-19. Wprawdzie zawodnicy Frag eXecutors w początkowych minutach meczu objęli prowadzenie, jednak dość szybko Na’Vi narzuciło naszym graczom swój rytm gry. Porażka 0-2 spowodowała, że nasi musieli zadowolić się spotkaniem o trzecie miejsce z brazylijskim zespołem compLexity. Rządni medalu na piątej z rzędu imprezie rangi mistrzowskiej Polacy rozprawili się z coL dość gładko, wygrywając całe spotkanie 2-1.

E-sport - Polacy trzecią drużyną świata w Counter Strike 1.6 - ilustracja #3

W finale spotkały się drużyny Na’Vi i mTw. Z dziennikarskiego obowiązku odnotowujemy wygraną tej pierwszej drużyny 2-1, jednak o wiele ważniejszy w kontekście całego roku jest niesamowity wyczyn tej drużyny. Jeszcze nigdy żadnej formacji w historii sportów elektronicznych nie udało się osiągnąć takiej dominacji w jednym sezonie. Ukraińcy, którzy przebojem wdarli się do czołówki na początku tego roku, są w tej chwili bezsprzecznie najlepszą drużyną świata. W tym sezonie Na’Vi sięgnęło po trzy tytułu Mistrzów Świata, wygrywając kolejno globalne finały Intel Extreme Masters IV, Electronic Sports World Cup 2010, a teraz World Cyber Games. Trudno żeby było inaczej, gdy gracze tego zespołu wykazują się takim opanowaniem w czasie finałowego spotkania.

Obok Fx w Los Angeles wystąpili oczywiście inni gracze z naszego kraju. Najlepszy występ zanotował Jarosław ‘Yayba’ Pociecha, jeden z lepszych graczy StarCrafta w Polsce. Zabrakło mu bardzo nie wiele, aby stanąć na najniższym stopniu podium – w meczu o trzecie miejsce musiał uznać wyższość jednego z najlepszych graczy z Korei – Jee-Dong Lee. Wcześniej jednak Polak wysłał do domu między innymi weterana StarCraftowych bojów, Ukraińca white-ra czy jednego z najlepszych Rosjan – Advocate.

Po występie w Los Angeles rozczarowany może być z pewnością Jakub ‘Saviola’ Olczak, grający w FIFA-ę 10. Kuba rozgrywki grupowe przeszedł jak burza, wygrywając wszystkie spotkania, by już w pierwszej rundzie playoff pożegnać się z WCG po porażce z mało znanym graczem z Austrii, Gimlim.

Pozostali nasi reprezentanci nic wielkiego nie zwojowali – Konrad ‘Nothing’ Jakubiak awansował wprawdzie do czołowej ósemki turnieju TrackManii Nations, ale w konfrontacji z najlepszymi kierowcami świata nie miał najmniejszych szans. Podobnie jak Przemek ‘Paladyn’ Wadoń, który w zawodach WarCrafta zajął przedostatnie miejsce w grupie.