Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać Artykuły PREMIUM
Przed premierą 10 października 2013, 13:04

autor: Przemysław Zamęcki

Test wczesnej wersji gry Might & Magic X: Legacy - klasyczne RPG wciąż mocne - Strona 3

Ubisoft na fali popularności Legend of Grimrock postanowił wznowić klasyczny cykl RPG. Niemiecki producent, francuski wydawca i amerykańskie korzenie serii – tak w skrócie można określić Might & Magic X: Legacy.

MIGHT & MAGIC X TO:
  • oldskulowy powrót znanej marki;
  • zmienny cykl dobowy;
  • walka prowadzona w turach;
  • godziny rozrywki w klimatach high fantasy;
  • wciąż jeszcze wiele błędów do naprawienia;
  • polska wersja językowa;
  • silnik Unity i otwartość na społeczność modderów.

Od premiery ostatniej, dziewiątej części serii Might & Magic wkrótce upłynie dwanaście lat. Przez ten czas wyrosło zupełnie nowe pokolenie młodych graczy, dla których ta marka niezwykle zasłużonych erpegów jest jak przysłowiowa baba z brodą. Można z ciekawości zerknąć, ale lepiej uganiać się za młodszymi, ładniejszymi, no i przede wszystkim łatwiejszymi. Grami oczywiście. Wciąż jednak istnieje na świecie grupa osób uważających, że gdyby tę babę umyć i ogolić, to byłaby niczego sobie. Stąd wysyp modnych tak dzisiaj remaków HD, pudrowanych na rocznice przedstawicieli klasyki i całe tony indykowego oldskulu. I bardzo dobrze. Grunt, by każda „potwora znalazła swego amatora”.

Wymemłani, głodni i podrapani docieramy w końcu na salony. - 2013-10-10
Wymemłani, głodni i podrapani docieramy w końcu na salony.

Ludzie z niemieckiego Limbic Entertainment zmienili nieco istniejący i opisany powyżej porządek rzeczy i postanowili przygotować oldskulową grę, będącą kolejną częścią popularnego cyklu, stylizując ją jednocześnie, przy użyciu współczesnych środków wyrazu, na młodszego brata najlepszych dwóch starszych odsłon serii – czwartej i piątej, czyli Clouds of Xeen i Darkside of Xeen. Uff, trochę to zawiłe, ale efekty ich pracy, które mam okazję od jakiegoś czasu śledzić, są co najmniej satysfakcjonujące.

Test wczesnej wersji gry Might & Magic X: Legacy - witamy w krainie Ashan, gdzie zaległy cienie - ilustracja #2

Akcja tytułu ma miejsce w krainie Ashan, po wydarzeniach rozgrywających się w Might & Magic: Heroes IV. Twórcy twierdzą jednak, że osoby nieobeznane ze strategiczną odmianą marki na pewno nie poczują się zagubione, a znajomość wcześniejszej fabuły nie jest konieczna. Na wszelki wypadek przygotowali jednak dość długie intro, w którym narratorka opisuje wybuch wojny pomiędzy aniołami a demonami oraz skutki tego konfliktu.

Ponad miesiąc temu gra została udostępniona w ramach tzw. wczesnego dostępu. Autorzy przygotowali fragment świata wraz z początkowym miastem, kilkanaście zadań, grupę zróżnicowanych przeciwników i pozwolili użytkownikom do woli hasać czterema klasami postaci, byśmy oswoili się z produktem jeszcze na długo przed jego premierą. Jednak, jak to w takich przypadkach najczęściej bywa, ówczesny kod zawierał całą masę błędów, wiele rozwiązań składających się na mechanikę rozgrywki nie do końca przemyślano, a brak implementacji podstawowych wydawałoby się narzędzi, czyniących Legacy choć odrobinę przyjaźniejszym, wołał o pomstę do nieba. Co nie przeszkodziło mi zupełnie dobrze się bawić przez około piętnaście godzin.

Twórcy oczywiście wyszli z założenia, że osoby płacące za grę na długo przed premierą będą odwalać robotę za testerów, ale akurat w tym przypadku nikt nie zamierzał tego ukrywać. Studio od samego początku pozostaje w bliskich kontaktach ze społecznością fanów i bardzo szybko reaguje na wszelkie płynące stamtąd komunikaty. Efektem tego jest pierwsza łatka, która w końcu oficjalnie pojawiła się w usłudze Steam, przynosząc część postulowanych zmian. Zmian istotnych i powodujących u mnie nawrót ciepłych uczuć, którymi niegdyś pałałem do sagi o świecie Xeen.

Might & Magic X: Legacy jest klasycznym RPG, w którym poruszamy się jak w dawnych, dobrych czasach dungeon crawlerów: żabimi skokami. Oczywiście przejścia te są płynne i z grubsza przypominają to, co zaserwowano w znakomitym Legend of Grimrock. Piszę z grubsza, ponieważ wciąż nie prezentują się one aż tak elegancko jak we wspomnianym tytule, ale ekipa ma zamiar to jeszcze doszlifować. W przeciwieństwie jednak do konkurenta świat w Legacy jest otwarty, występuje też cykl dnia i nocy.

Przemysław Zamęcki

Przemysław Zamęcki

Grał we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonował. Spoczywaj w pokoju przyjacielu - 1978-2021

więcej

Path of Exile 2 będzie wielkim zagrożeniem dla Diablo 4
Path of Exile 2 będzie wielkim zagrożeniem dla Diablo 4

Przed premierą

Największy rywal Diablo obrał kurs kolizyjny i planuje pokrzyżować plany Blizzarda. Path of Exile 2 to w zasadzie całkiem nowa gra i wygląda na to, że na rynku gier hack’n’slash dojdzie do pojedynku samców alfa o przewodnictwo w stadzie.

The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima?
The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima?

Przed premierą

Bethesda Softworks nie pozostawia nam złudzeń – upłynie jeszcze dużo czasu, zanim The Elder Scrolls VI trafi do naszych rąk. Jednak od premiery Skyrima minęło już prawie pięć lat, więc to pytanie samo ciśnie się na usta: czego oczekujemy od jego następcy?

Elveon - przed premierą
Elveon - przed premierą

Przed premierą

Gods: Kraina Nieskończoności nie było może wielkim hitem, ale też nie było kompletną porażką. Czy to samo, słowiańskie spojrzenie na RPG, wsparte silnikiem Unreal 3 i kilkoma dobrymi pomysłami, może przynieść Elveonowi sukces?