Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Elder Scrolls VI Przed premierą

Przed premierą 9 sierpnia 2016, 16:12

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima?

Bethesda Softworks nie pozostawia nam złudzeń – upłynie jeszcze dużo czasu, zanim The Elder Scrolls VI trafi do naszych rąk. Jednak od premiery Skyrima minęło już prawie pięć lat, więc to pytanie samo ciśnie się na usta: czego oczekujemy od jego następcy?

Zapowiadana premiera gry: jeszcze nie ogłoszona.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Trudno wśród gier AAA z ostatniej dekady wskazać tytuł, który odniósłby równie wielki sukces co The Elder Scrolls V: Skyrim. Owszem, może zdołamy znaleźć produkcje mogące pochwalić się wyższymi ocenami krytyków czy lepszymi wynikami sprzedaży, ale Skyrim i tak będzie wyróżniać się pod jednym szczególnym względem – jako swoisty fenomen „geekowskiej” kultury, nieustannie obecny w naszej świadomości głównie dzięki memom czy modom. Jednak od premiery tej gry minęło już prawie pięć lat, więc uwaga graczy coraz częściej skupia się na przyszłości, a z ich ust regularnie zaczyna padać pytanie: co z The Elder Scrolls VI? Tak właściwie to Bethesda Softworks już udzieliła na nie odpowiedzi i wyjaśniła tę kwestię – firma zamierza wydać jeszcze dwa projekty o randze Skyrima czy Fallouta 4, zanim na dobre weźmie się za nowe „Pradawne zwoje”. Innymi słowy, musimy uzbroić się w cierpliwość jeszcze na ładnych parę lat. Ale dlaczego nie mielibyśmy umilić sobie oczekiwania, gdybając na temat tego, co możemy – i chcemy – zobaczyć w TES VI?

The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima? - ilustracja #1
Dobranoc, Skyrim; dobranoc, Smocze Dziecię - pora na nową przygodę w Tamriel.

Gdzie?

Podstawowe pytanie w tych rozważaniach powinno brzmieć: gdzie będzie toczyć się akcja kolejnej gry? Do tej pory w głównych odsłonach The Elder Scrolls nie zwiedziliśmy nawet połowy kontynentu Tamriel, więc teoretycznie wybór jest bardzo duży. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy obszar nada się równie dobrze. Wybór krainy Skyrim na miejsce akcji TES V okazał się strzałem w dziesiątkę choćby dlatego, że ojczyzna Nordów z jednej strony reprezentowała coś powszechnie znanego i lubianego (realia jawnie inspirowane skandynawską mitologią), a z drugiej wyraźnie różniła się od sztampowych uniwersów fantasy z konkurencyjnych dzieł i miała silny „charakter”. Poza tym posiadała optymalny rozmiar i idealne naturalne granice, a także była odpowiednio zróżnicowana geograficznie, by zbudować w oparciu o nią grę z otwartym światem, w którym zatracą się miliony osób.

The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima? - ilustracja #2
074 (2) Mapa kontynentu Tamriel (według stanu politycznego ze schyłku Trzeciej Ery). Gdzie by tu osadzić akcję kolejnego The Elder Scrolls?

Występowanie poszczególnych prowincji kontynentu Tamriel w serii The Elder Scrolls:

  • Cyrodiil – TES IV i Online (całość)
  • Czarne Mokradła – TES Online (skrawek)
  • Elsweyr – TES Online (skrawek)
  • Hammerfell – TES II i Online (spory fragment)
  • Morrowind – TES III i Online (większość)
  • Puszcza Valen – TES Online (całość)
  • Skyrim – TES V i Online (całość)
  • Wysoka Skała – TES II i Online (całość)
  • Wyspy Summerset – TES Online (skrawek)

Która z „niezagospodarowanych” jeszcze części Tamriel nadałaby się więc na miejsce akcji The Elder Scrolls VI? Sporo spośród rzekomych przecieków, jakie dotychczas się pojawiły, wskazywało na Puszczę Valen (porośniętą gigantycznymi drzewami ojczyznę leśnych elfów), ale stanowi ona raczej wątpliwą opcję. Powód jest prosty – cały obszar tej prowincji udostępniono w The Elder Scrolls Online, a w takiej sytuacji osadzenie tam kolejnej pełnoprawnej gry najpewniej zostałoby źle odebrane jako pójście przez Bethesdę po linii najmniejszego oporu. Dlatego bardziej prawdopodobne wydają się Czarne Mokradła, zwane też Argonią – składająca się w dużej mierze z bagien i innych terenów wodnych ojczyzna grywalnej rasy jaszczuroludzi (Argonian). To nieprzyjazne i egzotyczne, a przy tym rozległe środowisko, które też wyróżniałoby się na tle terytoriów z innych gier fantasy. Powyższe cechy przypisać da się również krainie Elsweyr, czyli siedlisku lubianej przez fanów rasy kotopodobnych Khajiitów, gdzie pustynie przeplatają się z dżunglami. Tylko z rozmiarem jest tutaj problem, bo mowa o obszarze mniej więcej o połowę mniejszym niż Skyrim. Inną opcją – raczej mniej oryginalną – byłby barwny, przesycony magią archipelag Wysp Summerset, będący ojczyzną elfów wysokiego rodu (Altmerów).

The Elder Scrolls VI - jaki powinien być następca Skyrima? - ilustracja #3
Osadzenie akcji na obszarze tak wilgotnym jak Czarne Mokradła dałoby twórcom ciekawe możliwości w kwestii transportu. A gdyby tak gracz miał własną łódź (albo mały statek), którą dałoby się ulepszać i personalizować? (Obrazek z The Elder Scrolls Online)

A przecież na tym możliwości się nie kończą. Trzeba bowiem pamiętać, że świat serii The Elder Scrolls to nie tylko kontynent Tamriel – za morzami znajdują się egzotyczne lądy (opisane pobieżnie w wirtualnych książkach z gier), które również mogłyby się sprawdzić jako miejsce akcji nowej odsłony cyklu. Obiecujący jest zwłaszcza leżący na wschodzie Akavir, przypominający nieco światy z mitologii kultur Dalekiego Wschodu. To stąd wywodzą się walczący katanami wojownicy znani jako Ostrza (elitarna gwardia cesarzy Tamriel), a wśród rdzennych mieszkańców tego lądu występują cywilizacje m.in. smoków-tygrysów (Ka’Po’Tun) i humanoidalnych węży (Tsaesci). Poza tym Akavir byłby o tyle interesujący, że to właśnie tam po finale wydarzeń z Morrowinda miał udać się odrodzony Nerevar – główny bohater trzeciego The Elder Scrolls. Mimo to „przesiadka” z Tamriel na inny kontynent jest mało prawdopodobna. W końcu w ten sposób deweloper zerwałby w dużej mierze z dotychczasowym dorobkiem omawianej serii, co mogłoby odrzucić licznych fanów uniwersum. Z drugiej strony – skoro BioWare odważyło się na przeniesienie akcji do zupełnie innej galaktyki w Mass Effekcie: Andromedzie, to może Bethesda też pozwoli sobie na podobne ryzyko?

Graliśmy w MU Legend – darmowe Diablo III z nutką MMO
Graliśmy w MU Legend – darmowe Diablo III z nutką MMO

Przed premierą

Webzen postanowił zaatakować graczy nostalgią i przywrócić do życia uniwersum MU w nowej, darmowej odsłonie. Czy ten MMOARPG jest w stanie się wybronić na tle konkurencji?

Cyberpunk 2077 – czego spodziewać się po RPG większym niż Wiedźmin 3?
Cyberpunk 2077 – czego spodziewać się po RPG większym niż Wiedźmin 3?

Przed premierą

Choć temat Cyberpunka 2077 nie schodzi z naszych ust od ponad czterech lat, mamy bardzo mało informacji o tym, czym będzie nowa gra RPG studia CD Projekt RED. Nie brakuje jednak przesłanek, które dają wyobrażenie, czego możemy oczekiwać.

Graliśmy w SEVEN: The Days Long Gone – polskie RPG czerpie garściami z serii Thief i Assassin's Creed
Graliśmy w SEVEN: The Days Long Gone – polskie RPG czerpie garściami z serii Thief i Assassin's Creed

Przed premierą

Ostatnie kilka lat to wysyp klasycznych RPG w rzucie izometrycznym. IMGN.PRO poszło jednak o krok dalej i postawiło na unikalną konstrukcję świata i system poruszania się, któremu bliżej do Mirror’s Edge niż Baldur’s Gate.

Komentarze Czytelników (100)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
09.08.2016 20:58
11
odpowiedz
4 odpowiedzi
qamyk
8
Chorąży

Lepiej postawcie pytanie co jeszcze spieprzą i ile zajmie moderom łatanie i ulepszanie ich potworka zanim będzie można powiedzieć, że to dobra gra. Ja za to liczę na:
- Masę uproszczeń
- Dialogi jak w Mass Effect, oczywiście z z udźwiękowionym bohaterem a jakby inaczej!?!?
- Beznadziejne dodatki, jednym z nich powinien być "Skooma World"
- Odświeżoną edycję po 4 latach
- Jeszcze więcej włażenia w dupe konsolowcom
- Pieprzenie Todd'a Howard'a
- Tytuł: Skyrim 2
- ORAZ obowiązkową dziesiątkę od gry-online z napisem "Najlepsze rpg od czasów Wiedźmina"
- A to powinno lecieć w menu, w tle https://www.youtube.com/watch?v=yvGXCisAaR4 --->

post wyedytowany przez qamyk 2016-08-09 21:02:11
09.08.2016 16:38
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Gerr
32
Generał

Wiem jaki nie powinien być, nie powinien być jak Fallout 4!
I Bethesdo nie znaczy to że trzeba go jeszcze bardziej uprościć...

10.08.2016 13:48
odpowiedz
1 odpowiedź
Irek22
82
Grzeczny już byłem

MrGregoA [29]
potem musiałem odpoczywać od grania przez 2 miesiące

Miałem podobnie. Ukończenie* Skyrima tak mnie wypompowało z chęci do grania w cokolwiek, że musiałem sobie zrobić ponad miesiąc przerwy od grania w cokolwiek. A później sięgnąłem po... Syberię, żeby zagrać w coś, co pod względem rozgrywki ani trochę nie będzie mi przypominać Skyrima.

*Jeśli można powiedzieć, że tę grę da się ukończyć w tradycyjnym rozumieniu.

10.08.2016 15:19
1
odpowiedz
arachno
4
Legionista

Skyrima przeszedłem raz. Strasznie odrzucała mnie słaba narracja, powtarzalność lokacji, system walki (hack'n'slash + mało przydatnych zaklęć) oraz skalowanie przeciwników. Pierwsze 30h gry było świetne, ale zabijanie kolejnych draugrów czy bandytów za bardzo nużyło. Ogólnie lubię porównywać gry RPG z tytułami, które naprawdę mnie zachwyciły tj. Wiedźminem i Gothiciem. Czyli świetna fabuła i świat skupiony wokół kilku punktów, do których ciągle wracamy. Ponadto uwielbiam, kiedy zbyt niski poziom nie pozwala na poznanie wszystkich zakamarków świata, ale zwiedzanie wynagradza nasze wysiłki. W gothicu liczył się każdy punkt doświadczenia, można było znaleźć ciekawe rzeczy, a crafting nie był skomplikowany. Było czuć, że bohater staje się silniejszy. W wiedźminie 3 było już gorzej. Potwory dawały mało doświadczenia, a gra sztucznie ograniczała zdobywany poziom, ale na szczęścia fabuła przyćmiła ten defekt.

10.08.2016 17:56
odpowiedz
1 odpowiedź
premium900426
16
Chorąży
10

zero zagadek ja nie mogłem przejść gry na pierwszej zagadce nawet po obejrzeniu filmów

10.08.2016 18:33
odpowiedz
3 odpowiedzi
KlakierGT
10
Legionista

No niestety, ostatnie ich dokonania nie nastrajają optymistycznie, więc raczej podzielam obawę autora: czeka nas minimalizm i fabularna dziadostwo pod płaszczykiem kabotyńskich zagrywek.
Jednak gdyby pojawił się pomysł odświeżonej wersji Morrowind, to bym już drżącymi łapami sięgał po portfel - tamta część miała wszystko to, co powinien mieć TES VI (no ok, może niezbyt lotną fabułę, ale i tak lepszą niż w V).

Teraz się zaczynam poważnie zastanawiać nad TESO, bo trochę kusi.

post wyedytowany przez KlakierGT 2016-08-10 18:34:09
10.08.2016 20:14
odpowiedz
Bjorn
0
Chorąży

Oby zadania poboczne były ciekawe, a nie tylko idz, zabij, przynies i wroc.

10.08.2016 20:40
odpowiedz
fezzik
3
Pretorianin

Oczywistym jest że Bethesda zrobi grę dla masy czyli casuali którzy grają sobię w niedziele godzinke na konsoli a nie są prawdziwymi graczami, także będzie hack&slash z elementami RPG mniejszymi niż w The New Order

post wyedytowany przez fezzik 2016-08-10 20:41:12
11.08.2016 08:48
odpowiedz
1 odpowiedź
panTicTac
62
Generał
9.0

W Skyrimie mam ponad 200 godzin, w Oblivionie 160, a w Morrowindzie nawet nie zliczę, jak dotąd przy wszystkich grach Bethesdy bawiłem się rewelacyjnie, oprócz Fallouta 4. Czekam!

11.08.2016 12:47
2
odpowiedz
NEMROK19
98
Senator
8.0

Najbardziej co niedomagało w Skyrimie, to wątek główny gdzie wyglądało to tak jak by był wpleciony na siłę oraz postacie i dialogi które były po prostu nudne, i drętwe.

post wyedytowany przez NEMROK19 2016-08-11 12:50:01
11.08.2016 23:14
odpowiedz
Burakos
8
Chorąży

To, co pomógłby tej grze, to dialogi i wybory moralne klasy tej chociażby, co w New Vegas. Z polotem, wiarygodne, autentyczne. Aż przyjemnie poczytać. Bo Skyrim słynie z wypowiedzi typu "dobrze, ok" i alternatywą "nie", z tego, co słyszę. W NV, cholerka, pierwszy raz czuję się spełniony w dialogach, mogę oddać to, co chcę przez swoje wypowiedzi. Na wyrost, ale niech to odda moje odczucia: to sanbox dialogów (w granicach fabuły). To prześwituje przez NV i w tym kierunku powinna iść Bethe$da (albo raczej Obsidian, heh). Jestem dojrzałym odbiorcą gier i szukam właśnie "wczucia", autentyzmu, dramatyzmu, broń boże nie ro(g)zrywki. Ale NV to gra dojrzała (ot, nie wyobrażam sobie dziecka transportującego ciało strażnika Moralesa, które to ma urwaną rękę, a ta wala się jak szmata obok, albo sceny tortur [riposta do więźnia: "z gównem to ja właśnie rozmawiam". więzień: "wow, nie wiem, co ci zrobił legion, jeżeli zgwłaciliśmy ci żonę, to mam nadzieję, że osobiście wydałem taki rozkaz" :) ]. Albo wyegzekwowanie długu: strzelając w mordę tego boku ducha winnego człowieka (opcja w dialogu) czuje się, jakbym sam to robił. Można być skur**em w tej grze. To jest dojrzałe. To jest w porządku. NV jest na granicy moralności. Tu jest ten mały dreszczyk. Czekam na grę, która granicę przekroczy. I prośba: bez spojlerów ad New Vegas. Dla bezpieczeństwa przeczytam ewentualną odpowiedź, gdy ukończę grę - już niebawem.

12.08.2016 01:43
odpowiedz
Dharxen
20
Konsul

Słabe, nudne dialogi, nudna fabuła to jest to, co skutecznie odciągnęło mnie od Skyrima po ledwo ponad 10 godzinach, od tamtej pory do tej gry nie wróciłem. Od TES VI oczekuję lepszej, ciekawszej historii i lepiej napisanych dialogów.

12.08.2016 02:24
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
94
Senator

Akcja powinna się dziać gdzieś a Bliskim Wschodzie w okresie wojen krzyżowych.

12.08.2016 19:20
odpowiedz
pecet007
174
~

Walka i grafika z Fallouta 4, grafika z Skyrima i będzie fajnie :)

12.08.2016 19:58
odpowiedz
grabeck666
9
Legionista

Każdy ma gusta, i jak z większością rzeczy w tekście się zgadzam, to są dwie, których naprawdę bym nie chciał w TES VI:

1. Imo główny bohater nie powinien mieć udźwiękowionych dialogów. Dlaczego. A to dlatego, że mamy 10 ras i żeby to miało jakiś sens to każda musiała by mieć po kilka głosów co najmniej, a na to na pewno Bethesda się nie pokusi. A nic nie psuje tak zabawy jak głos postaci, który nie pasuje do bohatera, którego stworzyłem.

2. większe miasta - małe są bardziej klimatyczne, a większe jak w każdej grze będą wypełnione klonami. Wolę 20 domów gdzie w każdym jest jakiś smaczek, znajdźka, lore, event, coś ciekawego niż 100 domów, które po chwili zwiedzania zaczynają wyglądać tak samo.

13.08.2016 06:16
odpowiedz
Abdul93
27
Pretorianin

twój wygląd decyzje powinny wpływać (w końcu) na zachowanie NPC wgląd świata i w ogóle coś powinno się dziać..:) a, nie idź tam zabij wielkiego potwora i jedyne co to zmieni to dialog przy oddawaniu quest potem twój zleceniodawca i tak będzie miał to....

14.08.2016 09:40
odpowiedz
Chessuav
16
Chorąży

Wsparcie dla modów i multiplayer (coop), bez tych dwóch rzeczy tej gry nie kupie.

post wyedytowany przez Chessuav 2016-08-14 09:41:56
14.08.2016 12:45
odpowiedz
grabeck666
9
Legionista

Chessuav, możesz być pewien tych dwóch rzeczy. Pierwszej, że na pewno będzie, drugiej, że na pewno jej nie będzie :P

14.08.2016 19:24
odpowiedz
laczekgg
2
Junior

Skyrim nie był taki zły

14.08.2016 19:26
odpowiedz
laczekgg
2
Junior

Ja bym pograł w hamerfel

15.08.2016 16:18
odpowiedz
Lobotomia
42
Centurion

Gram w serię TES od Morrowinda i obserwuję pewne trendy w rozwoju serii. Myślę że można spodziewać się następujących rzeczy po ewentualnym TES VI
- całkiem przyzwoitej grafiki, może nawet świetnej
- niezbyt przyjaznego interfejsu, i jeszcze bardziej konsolowego niż w Skyrim
- miałkiej fabuły i słabych misji pobocznych
- walki raczej ciekawszej i bardziej dynamicznej , co nie dla każdego musi być zaletą
- spory świat do eksploracji, z miastami przypominającymi już nawet nie wsie, ale pojedyncze gospodarstwa
- kilku DLC drogich jak sama gra
- mnóstwa błędów, niestety każdy produkt Bethesdy ma stały kontyngent bugów i wątpię by coś tu się zmieniło

15.08.2016 16:20
odpowiedz
1 odpowiedź
Dolirko
3
Junior

Zdecydowanie powinni poprawić dialogi są one bardzo ważnym elementem :)

15.08.2016 23:49
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem
10

Dyskusja w tym temacie może być niesamowicie ciekawa. Seria Elder Scrolls od początku lat 90-tych wyznaczała standardy otwartych światów, jak to się dziś mówi - definiowała sandboxy.

I robiła to do czasu Morrowinda. Jednak gdzieś tak w okolicy 2000 roku pałeczkę innowatora w gatunku sandboxów odebrał jej Rockstar.

Dlatego tym razem poczekajmy parę lat, bo przydałby się wreszcie spory skok technologiczny, a przede wszystkim koncepcyjny, dzięki któremu Bethesda będzie w stanie odzyskać pałkie lidera. Jeśli im się to uda - z pewnością będzie to z korzyścią dla graczy.

Ja mam pewien swój pomysł na kolejną część serii, który to pomysł oscyluje wokół czegoś na kształt Asassin's Creed: Black Flag: morsko-lądowy sandbox osadzony przede wszystkim wokół wysp Summerset, których nie mogliśmy odwiedzić w całości nawet w ESO.

A że Bethesda lubi klimaty pirackie, dowiodła wieloma akcentami w swoich grach, a i całymi tytułami takimi jak Redguard.

23.08.2016 21:36
odpowiedz
Nolifer
99
The Highest

W sumie zanim oni wydadzą kolejną część to tak naprawdę wszystko się może zmienić w branży trendy, baza graczy i dostaniemy liniowego action rpga zamiast otwartego świata z bogatą fabułą, questami i wyborami. :P

17.12.2016 11:27
odpowiedz
Neptun01
1
Junior

Szczerze mówiąc The elder scrolls można umieścić na zachód w Yokudzie na południe pyandonea lub admeris, a ba północ atmora.Zostało gdzieś jeszcze kilka wysp.Po za tym są jeszcze inne planety w tym układzie planetarnym.No jeszcze najprawdopodobniej w jakiejś prowincji w Tamriel.

17.12.2016 22:45
odpowiedz
NEMROK19
98
Senator

W Wiedźminie najbardziej co można by poprawić, to rozwój postaci, (rozdawanie talentów) które są do d..y, zaś w Skyrim, najbardziej co niedomagało to, dialogi które były po prostu drętwe, pozbawione emocji

post wyedytowany przez NEMROK19 2016-12-17 22:47:09
18.12.2016 01:22
odpowiedz
gothmok
142
Generał

To co niedomagało w Skyrimie połączyć z Wiedzminem 3 i na odwrót...to było by coś.

22.12.2016 11:20
odpowiedz
Vivat
8
Legionista

Jedyne co więcej marzyło się mi w Skyrim, to tutaj w tej wersji dodanie online.

<bez focha proszę>

post wyedytowany przez Vivat 2016-12-22 11:22:44
23.12.2016 12:12
odpowiedz
Neptun01
1
Junior

Ciekawe czy kiedykolwiek było by możliwe umieszczenie tes-a na innej planecie,oczywiście na znanej nam planecie z sagi the elder scrolls?

29.03.2017 14:40
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Szajmun
13
Chorąży
10

Nie wiem jak wielu z Was grało i zna Morrowinda. Dla mnie to najlepszy TES jaki kiedykolwiek wyszedł.

Wiadomo, że teraz grafika jest archaiczna, a mechanika budzi uśmiech politowania na twarzy (tak, strzelanie z łuku, albo lockpicking), ale ta gra miała w sobie tyle klimatu, przgód, niespodzianek i wyzwań ile nie miały wszystkie kolejne TESy wzięte do kupy.

Bardzo bym chciał, aby w TES VI powrócono do mechaniki z Morrowinda, która to np. nie pozwalała Nam osiągnąć awansu w danej frakcji (np. Gildii Magów) jeśli nie mieślimy odpowiedniego skilla (np. zniszczenia). Zupłenie odwrotnie było w Oblivionie/Skyrmie, gdzie jako orc warrior znający zaledwie "iskrę" moglismy zostać Arcymagiem (WTF?!).

Również doskonałą rzeczą w Morku była większa dywersyfikacja przedmiotów: krótki miecz, długi miecz, sztylet, włócznia, topór, średni pancerz, lekki pancerz, ciężki pancerz itd.

To, za czym również tęsknię, to brak lvlowania świata wraz z postacią. W morku było prosto i fajnie - wchodzimy do jaskini gdzie są koksy = łomot. Wchodzimy do jaskini gdzie są nobki = wygryw. Poza tym, w Morku na całej mapie był jeden szklany pancerz - JEDEN. Niestety w Oblivionie i Skyrimie po wbiciu odpowiedniego poziomu każdy bandzior w lesie biega w szklanym lub daeadrycznym pancerzu.

Wiem jednak, że mój Morrowindowy Sen się nie spełni, bo gry zmierzają do uproszczeń aby jak największa grupa casuali i konsolersów mogła w Nią grać (patrz np. SW Battlefront).

A z resztą, TES VI i tak pewnie kupię jak poprzednie części i spędzę w Niej z 200-300 godzin :)

post wyedytowany przez Szajmun 2017-03-29 14:42:35
29.03.2017 15:15
odpowiedz
elathir
22
Generał

Moim zdanie powinni zerwać z udawaniem, że robią RPG, b to bez sensu, i tak wiadomo, że to RPG będzie beznadziejne. skupiłbym się na poprawie tych elementów, które w Skyrimie jednak działały.

Eksploracja - primo, brak skalowania, secundo większe i mniej liniowe loch, tertio nowy silnik najlepiej likwidujący ekrany wczytywania, a przynajmniej ograniczający je tylko do momentu wejścia do lokacji, bez podziału wewnętrznego. ciekawszy, bardziej wyjątkowy loot.

Walka - mniej drewniana, skupiłbym się na rozwoju trzech stylów rozgrywki, woja, łucznik/łotrzyk i mag. Tak by miały własne zestawy animacji i sposoby podejścia do tematu. Tak by gra różnymi klasami była bardziej zróżnicowana. Siłą rzeczy gra byłaby na 3 przejścia a nie jak teraz na jedno mago/wojo/łotrzyko/łucznikiem. Druga sprawa to bardziej zróżnicowani wrogowie, w tym atakujący nas stadami.

Rozwój postaci - zrobić cokolwiek byleby był mniej grinderski, np. limity fabularne na poziomy cech/perków

Mapa świata - trochę mniej kretyńsko nierealny świat. nie musi robić wrażenia żywego, byleby nie był aż tak skrajnie sztuczny jak w skyrim, np. w morrowindzie to zagrało.

Dodać elementy przetrwania w dziczy (coś jak w F:NV obsydian dał na hardcorze).

Fabuła i dialogi, przestać udawać, że robimy RPG, przejść w coś w stylu gier akcji.

bo jak chce pograć w RPG i tak po gry beci nie sięgnę, sięgnę po nie jak chce pobawić się w sandboxa.

29.03.2017 15:21
odpowiedz
Drackula
171
Bloody Rider

TES6 bedzie mialo nowy element

BUDOWANIE OSAD! YEAH

Tyle ze TES6 bedzie niepredko, ESO ma sie bardzo dobrze.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze