Film świętujący 10tą rocznicę gry jest znakomicie wyreżyserowany i łapie za serce ilekroć razy go oglądam.
Jestem zawiedziony. Nowe odsłony dooma narobiły apetytu ponad miarę i bardzo liczyłem na solidną rozwałkę w Dark Ages. Biorąc pod uwagę cenę premierową to jest żle: kompletnie nie "czuć" siły, mocy i jakości pukawek, choć trzeba przyznać, że wykonane są ładnie; brak fatality to jakieś kompletne nieporozumienie, przymus odbijania i omijania pocisków przypomina tandetne gry typu bullet hell na telefon; na siłę wprowadzone misje ze smokiem i wielkim robotem - odrobina świeżości się przyda, jednak czuć, że zrealizowano te elementy na szybko, na kolanie; dialogi są kretyńskie, albo tragicznie tłumaczone - w zasadzie gdyby ilość mówionego tekstu ograniczyć do 10% to też byłoby ok; modele postaci to praktycznie kopiuj wklej z doom i eternal + 1-2 nowe "twarze" - w poprzednich odsłonach fajnie się rozpadały po rozstrzelaniu, a teraz znikają i rozpływają się. Jak zwykle muzyka i udźwiękowienie 100%, projekt poziomów 100%. Generalnie nie potrafię całkiem obiektywnie ocenić gry, przez pryzmat mojego zachwytu i popełnionych platyn w poprzednich odsłonach.
Ta nachalna reklama tabletu jest straszna. Zrobili guano i nie potrafią tego przyznać.
"stale rosnące koszty blbblablablablbalablablablabba". Wypierdolić prezesów, radom nadzorczym wypłacać 5% obecnego wynagrodzenia i kasy będzie od penisa po horyzony. Pieprzenie takie, że głowa mała.
Na szczęście nie kupiłem, bo dlc skasowało cały postęp (np platynę jak komuś zależało) i o zainstalowaniu dlc mamy 0%.
"„A co, jeśli Predator byłby dobry?”."
Zadaję pytanie retoryczne: kiedy predator był zły?
Nintendo za bardzo wierzy w swoją markę i fanbojuf. "Była ona umotywowana chęcią dostarczenia sprzętu dla jak najszerszego grona odbiorców, a nie tylko fanów wydajnościowych potworów." Bełkot, bełkot, bełkot. Wg toku rozumowania nintendo, wróćmy do pentium4 - bardzo dobry procesor, na którym uruchomiłem GTA:SA i NFS:MW i byłem bardzo zadowolony. Na co komu czary i wielowątkowe cpu/gpu. Switcha2 raczej odpuszczę na długie lata przez brak progresu i stagnację. Tak, wiem, konsola się sprzedaje jak bułki i dziury w ziemi zamiast domów/mieszkań.
"autorzy odkryli, że dotyczy to dwóch typów sprzętów:
tych z procesorami Intela 13. oraz 14. generacji;
pecetach z kartami z serii Nvidia GeForce RTX 40."
To prawie jak z obecną generacją samochodów:
psują się te co mają koła z oponami o profilu 19 i 20 cali oraz te z silnikami o pojemości 1,5 oraz 2 litra.
Pod warunkiem, że głosów użyczą licencjonowani, pełnoprawni, znani i lubiani lektorzy. Nie wyobrażam sobie żenady pokroju ivony.
Z wielkim trudem, bo z obrzydliwym grymasem nudności z powodu nudy jaką oferuje TFUUUUUULOU2 ukończyłem, sprzedałem i nie wracam. TLOU1 splatynowałem na ps3 i wróciłem po latach do remastera na ps5.
Nawet nie wiedziałem, że istnieje. Na gwiazdkę zrobiłem sobie prezent i ukończyłem kampanię homm2.
Pod koniec lat 90 używałem linuxa do irca :XD Pomimo, że nie potrafiłem jeszcze korzystać z tego systemu czuć było 'elitarność' jak się człowiek pochwalił, że umie się zalogować do systemu i zna słowo 'kernel' :DD
Piękny silnik GeoMod. Wpisywałem kod na nieograniczoną amunicję po to, aby minami albo wyrzutnią rakiet rozwalać wszystko co się dało i drążyć tunele z ciekawości jak daleko sięgnę.
Ponad to kabel sprawia wrażenie solidnego, ale w rzeczywistości po kilkunastokrotnym użyciu "super extra forte mocny ++" nylon się ..##$$!@#.. i wtyczka zdechła.
deck - kolejny pseudo pecet o wydajności mniejszej niż wentylator w moim pececie. Co za bzdury, konsola jest dedykowana pod konkretny target i pseudo to jest tfój intelekt o IQ wartości temperatury w pokoju.
Graficznie jest bardzo dobrze, animacje i modele też bardzo ładne, pukawki fajne choć trochę mało dopracowane i nielogicznie im więcej ich zdobywamy tym częściej używałem pierwszych dwóch modeli, walka oparta na unikach ma sens i jest bardzo dobrze zrealizowana, wszak walczymy z dużo silniejszymi przeciwnikami od siebie, historia przewidywalna - a niby jaka ma być? nie da rady drugi raz koła wymyślić, gra jest krótka - prawie w sam raz i nie zdąży zanudzić. Ja uważam, że to bardzo dobra gra.
W tej grze trzeba było uważać na każdy ruch, bo czasami jeden błąd powodował zmianę dyskietki :D
"Za tego smartfona dam sobie rękę odciąć i jestem pewien, że jej nie stracę." Pierwsze zdanie to wspaniała intelektualna perełka. Zakończyłem na niej czytać ten znakomity wart nagrody Pulicera artykóu, bo już wiem co jest w nim napisane.
Próba nazywania tego czegoś konkurencją dla Star Wars, to jak pisanie o psich żygowinach, że to tort Wentzla.
Poza trzema osobami na krzyż bloodborne kompletnie nikogo nie obchodzi. Przeszedłem, ale nie pamiętam o co chodziło w tej nudnej grze. Remaster ani port niepotrzebny.
~400zl mysz i trzeba ją mieć. Weźta duży rozbieg i walnijta porządnego baranka o ścianę.
Jak mawia Walu: "no i namówił yeb.ny"
Autorka jeszcze nie doświadczyła daty 1szej komunii lub jest nieochrzczoną ateistką stad ignorancki i absurdalny artykuł polecający taką "Zabawkę" dzieciom.
Czyli Johan Pilestedt jest zniesmaczony tym, że covid nie zrobił z ludzi pół-debili, którzy łykną wszystko. Biedny johan.
Ktoś czyta wogle to co wypocił wcześniej???
"zobaczymy wariant miecza świetlnego, którego Jedi pozazdrościłby sam Indiana Jones" - ożeszkweajrpdle.
Tosz to nusz siem w kieszeni otfiera jak się czyta takie głupoty. Poziom obecnych analfabetów jest straszny.
Czytam takie pieprzenie to mnie mdli i vomit mnie dławi. Tak, tak. Jakbym dostał 40mln$ gaży też bym sobie nie mógł wybaczyć, że nie czytałem scenariusza, a potem pojechał Lambo popływać swoim jachtem z duperkami.
Prawdę pisząc to w zasadzie Amiga triumfowała w Europie. Reszta świata to amiga #nikogo. Poza Europą sprzedano troszkę ponad milion sztuk wszystkich amig na świecie.
Xiaomi za instalowanie syfu podziękuję. Natomiast następnego "hello moto" chętnie przytulę za możliwość instalowania gołego andruta.
Intro z C&C oglądałem z wypiekami raz za razem do znudzenia. I ta muzyka z CD w trakcie gry. MAGIA :)
Też jestem przerażony jak czytam tak kreteńskie tytuły. Podejrzewam, że autorzy dema wręcz po$rali się z przerażenia i spać do tej pory nie mogą po tym jak zobaczyli wyniki. Zróbcie im zrzutkę na siepomaga.
W jakim kącie robi syf? Który narożnik? Górny-lewy lub prawy czy dolny-prawy lub lewy? A może kłopot żołądkowy?
Nie wiem co Bayek Ci uczynił, ale wg mnie jest bardzo, ale to bardzo charyzmatyczna postać z własnym kredo, moralnością, zasadami, pasją, Najlepiej wykreowana postać nowożytnych gier Ubi.
A ja nie ukrywam, że lubię twarde, charyzmatyczne kobiety z charakterem. Z CHARAKTEREM, a nie wyemancypowane bieda-feministki z piorunami. Lubię też miękkie, kobiece, ciepłe, z prawdziwymi, naturalnymi kształtami, a nie babo-chłopy lub silikonowe plastiki. Kobieta - płeć piękna, przeciwna, słabsza.
Nie zgodzę się z opiniami, że gra była zła. Uważam, że w swoich czasach - 2007 rok- była bardzo ładnie zaprojektowana, wykonana, zoptymalizowana i ogólnie udana produkcja.
Nie umniejszam Twoich umiejętności, ale w tym okresie to nie było mocnego na mnie (przynajmniej w Krakowie i okolicach), nawet na automatach. Na kilka dni miałem pożyczoną segę md, żeby się nauczyć grać w mk2 na padzie i znowu "Wojtas niepokonany". Potem był tekken2, ale tu już chłopaki mieli przewagę technologiczną i wiekową.
W mk2 to byś dostał takie lanie, że dwa dni byś siedział w kącie i płakał, a potem pytał mamę czy ten niedobry pan już sobie poszedł, bo pograłbyś w jakieś lemmingi.
Na amidze misje w dune2 i cannon fodder przechodziłem kumplom za 2l coli i duże laysy - piwo mi nie smakowało wtedy jeszcze :D
Na Pana Redaktora to trzeba zasłużyć, a wypisywanie głupot i tłumaczenie niewiedzy wraz z brakiem sprawdzenia tego co się napisało skrótami myślowymi jest żałosne.
Bardzo dobrze zrealizowany film. Nie przynudza, ciągle coś się dzieje, akcja odpowiednio stonowana i dopasowana do prędkości narracji. Jeden z moich ulubionych filmów i ścisłe top sci-fi. Śliczna Denise Richards, równie piękna Dina Meyer (która dziś wygląda pięknie) i filmowy top mojej małżonki Casper Van Dien. Efektów specjalnych też się film nie powstydzi.
To musiały być taksiarz ze z modelem zniszczeń otoczenia niczym z red faction i mercenaries razem wzięte.
Jeśli Teyon dłubie przy nowym terminatorze to jest kolejny preorder po robocopie.
Z książki Pani Kaproń-Charzyńska:
"(...)Od wyrazów rodzaju męskiego na -acz żeńskie formy powstają poprzez
dołączenie sufiksu -k(a): tłumacz › tłumaczka; posiadacz › posiadaczka. Tak samo
dzieje się, gdy podstawa kończy się na -ciel lub -iciel: właściciel › właścicielka;
nauczyciel › nauczycielka; czasem dołączeniu sufiksu -k(a) towarzyszy wymiana
głosek: przyjaciel › przyjaciółka. W przypadku nazw na -ak dochodzi do wymiany
-k- na -cz-, np. prostak › prostaczka; śpiewak › śpiewaczka. W feminatywach od
wyrazów na -arz zachodzi oboczność -rz do -r-, np. malarz › malarka; lekarz › lekarka;
sekretarz › sekretarka. Sufiks -k(a) bierze także udział w derywacji od podstaw, które
nie są zakończone żadnym sfunkcjonalizowanym formantem przyrostkowym: bohater ›
bohaterka. Wykazuje również dużą produktywność w przypadku podstaw
zapożyczonych na -er: trener › trenerka; menadżer › menadżerka; na -ent: student ›
studentka; ekspedient › ekspedientka; na -ista: nacjonalista › nacjonalistka; stylista ›
stylistka. W anglicyzmach zakończonych na -men wbrew semantycznym racjom również
dołącza się -ka: biznesmen › biznesmenka; sportsmen › sportsmenka.
Zdarza się, że formant -k(a) nie zostaje dodany wprost do męskiej podstawy –
niekiedy zastępuje męski przyrostek lub jego część. W wyrazach na -anin sufiks -k(a) jest
dołączany po ucięciu cząstki -in. Dla przykładu: warszawianin › warszawianka;
chrześcijanin › chrześcijanka; wegetarianin › wegetarianka.
Przyrostek -in(i)/-yn(i) jako jedyny tworzy wyłącznie żeńskie nazwy osobowe. To
wyspecjalizowanie daje mu przewagę nad innymi, wielofunkcyjnymi sufiksami, które
ewokując różne kategorie słowotwórcze, mogą konfundować użytkowników języka.
Formant -i(y)ni tworzy głównie feminatywa od podstaw na -c(a), np. wychowawca ›
wychowawczyni; wykładowca › wykładowczyni; dozorca › dozorczyni; morderca ›
morderczyni; oraz na -ek: potomek › potomkini; członek › członkini; bywalec ›
bywalczyni. Na tej zasadzie derywowano marszałkinię. Formant -yn(i) tworzy żeński
odpowiednik mistrza › mistrzynię oraz analogicznie: harcmistrz › harcmistrzyni;
utworzony w ścisłej analogii derywat burmistrzyni coraz częściej pojawia się w uzusie
Formant -ic(a) w derywacji feminatywów osobowych wykazuje niską
produktywność. Sufiks, o którym mowa (-ownic(a) – w postaci rozszerzonej), jest
morfemem wielofunkcyjnym: oprócz żeńskich nazw osobowych tworzy nazwy sprzętów
(prostownica, poziomnica, frytkownica). Zdaniem Bogusława Krei nie może w związku
z tym uczestniczyć w derywacji żeńskich nazw osobowych. Formant -ic(a) zostaje wypierany przez inne sufiksy również dlatego, że potrafi
nieść za sobą negatywne nacechowanie, por. pejoratywne określenia kobiet [Kreja 1964,
s. 131–132], np. chłopiec › chłopczyca; belfer › belferzyca. Poza tym -ic(a) obsługuje
również kategorię nazw samic zwierząt (lwica, wilczyca itd.), co w przypadku derywatów
osobowych może stanowić źródło niepożądanych konotacji. Sufiks -ic(a) przegrywa
z ekspansywnym przyrostkiem -k(a), który wypiera go nawet z nazw od dawna
funkcjonujących w polszczyźnie: pracownica vs. pracowniczka.
Derywacja paradygmatyczna bez zakłóceń i zupełnie regularnie przebiega
w przypadku form podlegających przymiotnikowemu wzorcowi odmiany, np. księgowy
› księgowa; radny › radna. Jednakże takie derywaty można opisać zarówno jako
modyfikacyjne – motywowane rzeczownikiem osobowym rodzaju męskiego o odmianie
przymiotnikowej, a więc paradygmatyczne, jak i sufiksalne mutacyjne
(odrzeczownikowe lub odczasownikowe), o czym pisze Krystyna Waszakowa: „Za
opisem ich jako struktur paradygmatycznych przemawiają względy formalne: brak
alternacji jakościowych i ucięć”
Aspekt fonetyczny w procesie derywacji form żeńskich od męskich wymieniany
jest jako jedna z głównych blokad słowotwórczych. Badacze co do zasady zgadzają się,
że kakofoniczne grupy spółgłoskowe typu -ktk- w takich wyrazach jak architektka,
adiunktka itp. przesądzają o ich braku akceptacji wśród użytkowników języka.(...)"
I tak jeszcze 1000 stron.
Ciekawe czy doczekam się rimejku Bushido Blade 1 i 2? W nowych szatach graficznych chętnie ograłbym Def Jam.
Uff. Czyli nie będzie tlou i tlou2 remastered extra super dx plus plus forte max. Jest szansa na normalne, dobre gry.
Ta produkcja potwierdza, że ludzie są idiotami i w zasadzie nic im nie potrzeba innowacyjnego, ani rozwojowego, aby przeżyć do ś.p.amen.
Pierwsza część świetna, druga była kwestią czasu, więc chętnie obejrzę trzecią odsłonę. Po spierniczonym do granic wicku4 myślę, że equalizer3 będzie o niebo lepszy.
"którego nigdy nie pokazano w kinach 11 lat temu" - a czemu nie 50 lat temu? a sto lat temu? a milion lat temu? Czytał ten tekst wogle ktoś coś gdzieś jakoś przed publikacją?
Gdzieś w zakamarkach piwnicznych pudło z Polanami się znajduje jeszcze. Chyba 5-6 dyskietek dobrej zabawy.
Persecutor pisesz takie bzdury, że szkoda to czytać. Piłka nożna nie zmieniła się od stu lat.....omfg jprdle.....średnio co 5 lat są zmiany wprowadzane w zasady tej gry zespołowej. Ale tak to jest jak dyletant pisze o rzeczach, o których nie ma zielono-fioletowego pojęcia. I dla takich bezmózgich yeti jest nowa gra - byle zapłacili za klucz.
Ta produkcja potwierdza, że ludzie są idiotami i w zasadzie nic im nie potrzeba innowacyjnego, ani rozwojowego, aby przeżyć do ś.p.amen.
Tak się śmiałem, że przerażona sąsiadka przybiegła na pomoc. Pokazałem jej ten trailer i wspólnym śmiecho-wrzaskom nie było końca, aż w końcu w te pędy przybiegł przerażony sąsiad z bloku obok. Pokazaliśmy mu trailer i tak się śmiał, że jego kuzyn z miasta obok jechał na złamanie karku, taki był przerażony. Kuzynowi również pokazaliśmy trailer to nie uwierzycie, no tak się zacieszał, że kosmonauci ze stacji kosmicznej się przerazili. Ufo też się śmiało.
shadow "larowo" jest chyba najsłabszy, ale klimat meksykańskiej dżungli i partyzancka wojaczka są top. Generalnie bardzo dobra gra.
Proponuję Fredyego Krugera, Rambo, Szklaną pułapkę, ghost busters, scarface, nietykalnych, zabójczą broń, robin hooda, indiane jonesa, cobra, amerykanski ninja, conan i tyle z szybkiej podręcznej pamięci.
Dredd z Slyem ma swój urok, a ten z Urbanem to dobre kina akcji. Mnie się podobają oba filmy.
Porządnie zrealizowany dodatek oraz historia. Napisana wyśmienicie i po raz kolejny z charyzmatycznymi, wiarygodnymi postaciami. Z niecierpliwością czekam na drugi dodatek do cp77.
charonnu poczytaj kto to Joanna d'Arc, cesarzowa Dowager Cixi, Kleopatra, Nefretete, caryca Katarzyna, siostra Teresa z Kalkuty (tyle z pamięci), a potem krytykuj zamysł silnych kobiet.
Zaskakująco długa gra z fajnie zaprojektowanymi poziomami i zwrotami akcji. Bardzo niedoceniona produkcja.
Po spyro, ratchetcie, nowych mario i crashu przydałoby się porządne odświeżenie kolejnych bardzo dobrych platformówek. Osobiście czekam na banjo, conkera, sly coopera, jak dextera, croca, gexa i jersey devila.
Nie bardzo rozumiem jak można być na tyle głupim, by sieć wewnętrzną podpiąć do internetu. Chyba właśnie tylko po to, żeby dawać pretekst różnym gamoniom do włamań.
Byłem, widziałem, z dupeczkami się obfotografowywałem, nawet z częsścią ekipy activision browary grzaliśmy na schodach hotelu jak licealiści. Piękny czas.
"Krytycy"... Już od kilkunastu lat nie warto wierzyć w żadne krytyki i recenzje tylko sprawdzić na grupach/forach co użytkownicy piszą na dany temat.
Myślę, że Kevin na pewno grałby w House Flippera. Jako rozrabiaka, który przerobił połowę domu znakomicie sprawdzi się w przyszłości jako dekorator wnętrz albo deweloper budowlany.
Ja chciałbym pomuzykować z Ratchetem. Sympatyczny futrzak, nie byłoby nudy, a Clanka by przerobił na instrument.
Robocop 3 wersja amigowa (500,600) była tak toporna, że aż koszmarnie niegrywalna. Dopiero na A1200 z dopalaczem gra stała się grywalna.
Tak po prawdzie, to wersja tlou1 z ps3 dalej wygląda świetnie. Cóż, sony chce iść drogą take2, która wydaje raz za razem gta5 na każdą nową platformę jaka się pojawia.
Demem jestem zachwycony. Na razie jest w co grać, może nieco potanieje na Mikołaja.
Nie grałeś w wersje z innych systemów to nie masz porównania. Wg mnie najlepsza, bo najbardziej płynna jest wersja z Atari Jaguar i 3DO. Pod względem udźwiękowienia lubiłem wersję z sega cd.
Jak to przeczytałem to miałem mały dylemat co z tym guano zrobić: może błąd w tekście? o co chodziło autorowi? słownik wyrazów bliskoznacznych? może tłumacz? Ostatecznie machnąłem przysłowiową ręką. Ot zwykłe fuckerowanie.
Przecież od początku widać, że chodzi o badanie gruntu, na jak wielką bezczelność i kurestwo może sobie pozwolić prezes unity John Riccitiello, którego za podobne praktyki wyjebali z EA.
Kroniki Riddicka bluray pręży się na półce. Bardzo dobry film ze świetnym klimatem.
Z "atheny" pamiętam tą małą dziewczynkę, która dawała w kość niemilcom oraz komentarz antagonistki określający dziewczynkę jako mini wersję Riddicka - tak się śmiałem, że po dziś dzień pamiętam tą scenę. outube.com/watch?v=cdEGoVUc9rI przewinąć do 2:30:17
W ogóle silnik GeoMod zrobił furorę w tych czasach, bo można było praktycznie wszystko (prawie) rozwalić. Nie znalazłeś klucz do drzwi, spoko, granatami czy c4 zrobiłeś sobie dziurę obok drzwi. Ze dwa miechy temu nawet promka była na gogu. Gra się nieco archaicznie, ale fun z niszczenia otoczenia jest dalej.
Owszem, też chodziłem po pokoju żeby "to rozchodzić". Ostatecznie poszedłem do łazienki, żeby się wyrzygać,
LOL, LOL, LOL. TAk, tak, tak. Na pewno gdyby Wam przedstawili (netflix) bardzo ładnie napisany kontrakt z odpowiednią liczbą cyfr z pewnością byście odmówili i zasłaniali się honorem. CHACAHCAHCACHACAHACHACHACHACAHCACHACH !!!!111jeden jeden !!!.....się popłakałem z Was gamoni.
Mnie się nowa odsłona podobała jako bardzo udany prequel opowiadający o powstaniu SR. Żadnej tęczowej zarazy nie odnalazłem, ani nawet pół wtrąceń o homo-niewiadomo. Po prostu historia o grupie wkurzonych na system młodych ludziach, którzy tworzą własną grupę przestępczą (taka firma). W mechanikę gry wpleciono obecne trendy społeczno-socjologiczne przez co gra nie była archaiczna i nie była kopią SR1/2/3.
Wszyscy tak napieprzają na Bagińskiego, ale 100% tych gamoni, gdyby miało jego talent i umiejętności, to postąpiłoby dokładnie w 100% tak samo. Takie pier...lenie na antenie.
Bardzo dobry slasher, fajna gupiutka blondi, rozwałka krwawo-kolorowa. Wersję na ps3 ograłem kilka razy. Przydałby się jeszcze remake Jasona.
A już się ucieszyłem na cenę Radio Commander. Za 17 jest DLC
"To tak jakbyś napisał książkę, w której cześć treści byłaby żywcem skopiowana z innych książek."
Napisałem taką książkę, nazywa się praca magisterska i praca inżynierska :D :D :D
Pełna zgoda. Też bym sprzedał cokolwiek bym nie zrobił. Ewentualnie rodzinie bym zostawił pod warunkiem, że byliby godni i sami nie sprzedali mojej krwawicy - nie tak jak kulczyki.
Tak naprędce z tego co pamiętam:
ola boga ola boga - właściciel kia oszalał zmienił logo
omg omg !!11!111 zmienili logo peżota
dżizes dżizes - fiat, skoda mają inne logo jak ja trafię w sfuj samochut???!11!!11?
o fuk ofuk ofuk logo apla zmienione
jak żyć jak żyć jak żyć - poczta polska, makdonald majom inne obrazki, umre z głodu i nie wyślem listu???!!?!/1???11
Niby limitowana, ale składałem preordery w dniu (nawet godzinie) pojawienia się oferty.
Do pupy jest ten sklep i jego obsługa. Chciałem figurkę Ciri - nie ma, nie będzie i w ogóle to fu. Okej. Drugie podejście. Chciałem figurke trauma team - nie ma i fu. No to fu.
Jedną znam. Kiedyś w czasach świetności ps3 grałem sobie w jedną taką gierkę i tak się wku.... że myślałem, że oknem skoczę, ale konsolka w porę uratowała mnie przed nieprzemyślanym krokiem, dzięki temu że wpadła w ręce mojej żony, która zrobiła mi szlaban na granie.
Komu?:
1. Ambitnym graczom, którzy lubią maksować gry i statystyki (np. Ja);
2. Graczom, którzy po określonym czasie wrócą do gry, żeby znaleźć sens do dalszej zabawy w tym np. wyczyścić mapę ze znajdziek;
3. Developerom, którzy poprzez taką mechanikę "sztucznie" zawyżają potrzebny czas na osiągnięcie 100% z gry.
4. Każdemu powyżej razem wziętym i z osobna.
Plague świetnie brzmi po francusku i oczywiście seria yakuza po japońsku. Są gry, w które trzeba zagrać i je osłuchać w konkretnym języku.
xbox classic, x360 i po dwóch miesiącach od zakupu sprzedany xone. Żadnego xboxa od tej pory - przecież nie będę grał w gupkowate minecrafty....
Po kilku godzinach gry i zapoznaniu się z fabułą, Lilit od razu skojarzyła mi się z Thanosem.
Religia (każda) to opium dla biednego, ciemnego ludu. Pierwszy w historii kapłan rozkminił jak rozpalić ogień i straszył ciemnotę bogami ognia i burzy. Niewiele się zmieniło po dzień dzisiejszy, z tą różnicą, że teraźniejsi szamani jeżdżą merolami i mają własne rozgłosnie radio-telewizyjne.
Te logitechy fajne, ale chcę słuchy bezprzewodowe, a jak bateria zdechnie to wtedy podpiąć przewód.
Co polecacie do ps5,pc,switch z odpinanym mikrofonem - najlepiej w ogóle bez mikro i z odpinanym kablem audio? Znalazłem EPOS PC38X/Sennheiser PC38X, ale mikro na stałe ;/
Jako remake ac1 może być. Na szczęście asasyny szybko tanieją, więc sprawdzę po premierze.
Taki ładniejszy i bardziej kolorowy klon Guacamelee. Nawet mechaniki bardzo podobne. Może być bardzo fajna.
Gram od premiery i nie mam żadnych lagów, przycięć, wycięć, zacięć, ucięć i kolejka logowania to kilka sekund, Przynajmniej na ps5.
KFC w Polsce jest naprawdę dobre - o ile dobre może być śmieciowe żarcie. W maju br byłem w Tampie (usa floryda) i z ciekawości wstąpiłem zarówno do mcd i kfc. Klęska. "Nasze" fastfoody to rarytasy.
O fuj. Megan wygląda jakby się przebranżowiła do pornoli, a taka ładna była np. w transformersach.
W sumie to nie grałem w żadną, takie pykanie po godzince to nie gra. Zestaw bioware siadł jak browar w upał.
Też tak myślałem, ale splatynowałem na ps5. Historia trzyma się całości, strzelanie przyjemne, model jazdy przyzwoity jak na SR, humor niewymuszony sucharami "daj popić", mechanicznie bardzo dobrze zrobiona gra. Że gra się emo rurkowcami? No cóż, takie gry jakie czasy. Matka też na mnie pomstowała, że jakieś mortale kombaty gram i kolejny quickjoy zepsuty.
Horizon mechaniką bardziej przypomina Outrun lub JaguaraXJ220 niż Lotusy. Generalnie fajne.
Wierzę w zdrowy rozsądek developerów i jestem spokojny o to czy nie będzie za łatwo. To nie ubisoft, więc nie tworzą uniwersum po to, żeby go spaprać.
Jeśli ktoś nie grał to mogę polecić Spyro. Solidnie przerobiona od podstaw gra nie tylko dla dzieci. W cenie trzy pełnoprawne gry z polskim dubingiem - z platyną na ps5 się trochę pomęczyłem, ale bez frustracji.
Żal.pl, że nikt nie wykorzystuje uniwersum Riddicka. Po bardzo dobrych filmach i grze myślałem, że temat nabierze słusznego tempa. A tu pupa :(
Dziś premiera Forspoken, pierwszej dużej gry 2023 roku. Rok dopiero się rozpoczął, a tu takie pażdzierze sprzedają za taką cenę...oby ta gra nie była złym omenem dla 2k23.
Kawał porządnej rzemieślniczej roboty. Jedyne co mnie drażni w obu odsłonach to kompletnie byle jaki system walki wręcz, bo o ile w starciu z małymi przeciwnikami wygląda to poprawnie, to w zwarciu z potęznymi robotami już wygląda trochę komicznie. Fabuła i pomysł na grę postapo jest w pełni wykorzystany. Nawet polska lokalizacja jest prawie perfekcyjna. Obie odsłony to dla mnie osobiste 9/10.
Miałem rumbe na próbę i pomimo, że coś tam sprzątał to nie wpadłem w zachwyt. W galerii na pokazie dysona rozdawali kupony i za cenę rumby plus odrobinka więcej kupiłem od dysona odkurzacz bezprzewodowy, suszarkę i prostownicę do włosów. Deal ostatniej dekady :D
Obejrzałem z ciekawości 2 sezony i nawet mi powieka i pół kącika ust nie drgnęło. Tępy i infantylny humor w stylu: szedł se chop, wdepł w skórkę od banana, wy-yebł się i prawie się porobiłem ze śmiechu..... no żenua jak wuj.
Animacje blizzarda jak zawsze genialne. Co jakiś czas oglądam cinematic trailer Warcraft III z E3 wydany w 2001 jeszcze w formie pliku .exe. Ta animacja włosów, ruch dzwona i głos lektora, chór. Ciarki po plecach za każdym razem jak oglądam.
Reklama bardzo fajna. W grze martwi mnie tylko ogrom naszej postaci, która zajmuje połowę pola widzenia - w nordyckim god of war strasznie mi to przeszkadzało.
Zainstalowało się gunwo w nocy podczas mojego urlopu i teraz nie mogę wrócić do 10, bo gunwaniany upadter pozamieniał pliki na ukrytej patrycji. W11 to totalna kaszana całkowicie bezużyteczna i pozbawiona kilku podstawowych funkcji. Acer podeśle linka do w10 [na razie na maila nie odpisali]?
god of war, yakuza, mgs, burnouty, gta, daxtery, gtasy, devil may cry, soul calibur, ratchety i klanki i pełno innych, które stoją na półce.
Obecnie disnejgej kompletnie dla dzieci się nie nadaje. Więc skoro nie dla dorosłych to dla kogo?
Jest życiowy dylemat. O muj borze, o muj borze nolajfiłem przez 250 dni i co teraz?
Kolejny wpis pochwalny pt. "deweloperzy wzorowo wywiązują się ze swoich obowiązków." Może jestem z kosmosu i nieogar odklejony od rzeczywistości, ale jeśli coś nazywam OBOWIĄZKIEM to bez łaski, bo to w końcu obowiązek???
Bardzo dobre. Nie wiem na ile problem był globalny, ale "u mnie" miecze lewitowały obok ludzika.
Wykonanie jak w mafia 1 i 2 oraz narracja jak w 3 i mamy hiciora. Tylko żeby się w dobry okres wstrzelić - podejrzewam lata 80 żeby zabrać trochę tortu gta6.
Nigdy i przenigdy nie oddałem - i nie oddam - do serwisu komputera z dyskiem. Kilka razy mówiłem, że kupiłem zestaw celowo bez dysku -a dysk osobno- pomimo, że jest na fakturze i przechodziło.
Bo po takich "rewelacjach" ma się ochotę ... telewizor przez okno, ale szkoda bo kupiłem za własną krwawicę. Na szczęście do tv mam podpięte konsole i servisy vod, więc tv żyje.
Z nowożytnych odsłon bardzo mi się podobał carbon. Inne też, ale bez zachwytów.
eeeee...w sumie to eeeee...hmmm...właściwie....projekt na szybko sklepany w unity na zaliczenie??
Nie masz pojęcia o czym piszesz, nawet na kilometr nie zbliżyłeś się do sensu mojego postu. Po prostu brak Ci podstawowych funkcji poznawczych.
Najgłupsze wypociny jakie czytałem ostatnio, a i tak nie doczytałem do końca bo nie było potrzeby. Po co porównywać Preya do filmu z Arnim? Inne czasy, inna technika walki, może nieco bardziej podobne sceneria, w której rozgrywają się wydarzenia, bo nawet predator jest inaczej zbudowany i ma nieco inaczej wyglądającą broń. Predator przybywa na daną planetę "na chwilkę", robi co ma zrobić i odfruwa jeśli będzie miał farta. I co z tego że dziewczyna ewoluuje błyskawicznie? A byłeś chłopie pseudo-recenzencie kiedyś na polu walki? Stanąłeś twarzą w twarz ze swoim strachem? Oczywiście, że nie i dlatego kompletnie nie ogarniasz o czym napisałeś. Film jest świetny, postacie autentycznie wyglądają i całość ogląda się przyjemnie.
Nie spodziewałem się tak dobrego filmu. Nie nudzi, nie nuży, choreografia świetna, wygląd predatora, maski i broni troszkę inny niż nam to wpojono za sprawą preda 1984 i komiksów. I ciekaw byłem jak zorganizują ukrywanie ciepła przed predatorem. Ogólnie świetna produkcja.
Gra wygląda ładnie. Postacie poruszają się zgrabnie, plastycznie, naturalnie, zwinnie - to nie 150kg kloce jak batman. Lokacje szczegółowe, ładnie i nieprzesadnie oświetlone. Dla mnie nie jest to must have, ale jak spadnie do 100 zeta na ps5 to chętnie ogram. Pierwszy batman arkham był mega toporny i kilka razy się odbijałem od niego, zanim mocno się przymusiłem i ukończyłem.
Nowa Lara i Mad Max. Czekam, bo już "platyny" trylogii Lary mam na pc, ps4 i xbox.
"Pamiętam Cię" odnośnie lokacji?? Ja bym napisał "pamiętam te". Co do samych lokacji to lubię krajobrazy z Horizon dawn i days gone.
Jest hype, bo jest murzyński film. Pierwsza część była tak miałka, nudna i przewidywalna, że przewinąłbym film do przodu, no ale w kinie byłem niestety.
Ja znam te hamerykańskie hospitalizacje na dwa lata, bo baba przecięła palec o drzazgę wystającą z biurka na rozmowie kwalifikacyjnej (fakt). Prawnicy rozdmuchali, że to był zamach na jej życie, bo była ciapatej urody, ponadto doznała wstrząsu anafilaktycznego, a w ogóle to tak się zdenerwowała że rytm uderzeń serca spadł jej do 5 na godzinę co spowodowała wręcz hipotermię. Powielasz natykorpo propagandę. Widać, że działa.
Albo trafiłeś, albo znasz ten przypadek. Tak i owszem. Baba w maku oblała się kawą i wywalczyła 500K$$ bo nikt nie napisał, że kawa jest gorąca. OD tego dnia w maku i kfc na kubkach są zawarte informacje, że kawa jest lub może być gorąca.
Co Ty za pierdoły piszesz? Jak, gdzie, kiedy giniemy skoro nasz rekin zostaje samcem alfa w całym archipelagu i jest w topce na pierwszym miejscu. Po drugie primo gra jest na tyle wyważona, że nie zdąży znudzić akcją.
Żadna rewelacja. Mój ssd w moim laptopie jest mniejszy chyba ze 4 razy niż mój laptop.
No nie wiem, nie wiem. Nawet w Polsce obowiązują zabezpieczenia nawet potrójne podczas weryfikacji kart kredytowych. Samo wklepanie nr karty to już nie ten etap, trzeba faktycznie potwierdzić, że jest się właścicielem. Synek musiały mieć pełen dostęp do konta taty.
Heh, żeby wymaksować diablo to musiałby sprzedać teslę i z 50% satelit. Komiks fajny.
Terminator był świetny, dam szansę preorderowi. Właśnie takich gier z segmentu AA bardzo brakuje.
Dokładnie tak. Odpocznie sobie i się śmieje, a odsetki pięknie rosną. Na domiar złego jeszcze go zatrudnią jako speca od bezpieczeństwa w jakiejś firmie.
Całkiem przyjemny slasher, ale faktycznie walka słabo zrealizowana - jakaś taka miałka i nie czuć tej dynamiki. Raczej gra na raz.
Super kreska jak zwykle. Pomysł też fajny, chociaż w epoce np. renesansu były tylko preordery :)
"gracze się nie pokoją" omfg omfg omfg ożeszkjapie. Kto to pisał? Rozumiem, że można mieć ksywkse ENTERLAMER, ale bez przesady....
Dodatkowe fundusze do gta5 online perełką? Bez sensu. Jednak, to nie o to chodzi.
Gierka jest w porządku. Czasami tylko w małych pomieszczeniach kamera świruje, ale w takich lokacjach nie walczymy, więc można się odnaleźć. Kangur jest łądnie zrobiony, dialogi proste jak chłop w majątku - w końcu gra dla najmłodszych, środowisko kolorowe, ale bez przesadnego szaleństwa przez co jest czytelne - wiadomo gdzie i jak trzeba się przedostać na daną platformę. Zabawa nie jest frustrująca i sprawia radość. Bolączek nie zauważyłem na wersji plejstejszyn. REboot uważam za udany.
Czasami jak w robocie z niektórymi głąbami muszę rozmawiać, to dziękuję Dobremu Duchowi, że natchnął ludzkość do stworzenia telefonu komórkowego z dostępem do internetu, bo już nie muszę się uspołeczniać.
Otóż to. Chińczycy nie są tak ogupiali przez ichnie władze jak ruskie i chętnie ominą cenzurę internetu.
Nudną mafię3 ukończyłem dla samej narracji, która jest mistrzowsko zrealizowana. Fajnie opowiedziana z perspektywy różnych osób.
Szczerze polecam. O przygodach Mordimera czyta się lekko, przyjemnie i ciężko się oderwać. Uniwersum jest historyczne, więc zrozumiałe, a postaci fajne i charyzmatyczne.
Niby tak, ale co te biedne dzieci będą robić jak im gry zabiorą? Nie daj boże trzeba by iść do jakiejś roboty i czegoś się nauczyć potrzebnego do życia.
Gry wcale nie są trudniejsze niż te z lat 80 (tam poziom jest hardkore to kwadratu, bo innego nie ma), tylko ludzie się rozleniwili i zautomatyzowali.
po latających samochodach i podboju kosmosu czyli po drugiej części odpuściłem serię i widzę, że to był doskonały wybór. Zamiast rozwijać riddicka to jakieś gunwo dalej produkują.
Pamiętny silnik GeoMod. Nie masz klucza do drzwi? Mam granaty i c-4, więc zrobię sobie obejście obok tych drzwi.
Nie xdd masz xdsd nic xdd mądrego xd do xd napisania xd to po xd ch . xd xd się xd wtrącasz xdxdxd, nie xd każdy tak jak xd ty xd pasożytuje na mamusi io tatusi xd xd
Każdy rozsądnie myślący i potrafiący liczyć człowiek sam dobierze odpowiednią ofertę. Młodzież ma kupę czasu to może na abonamencie bardzo skorzystać, a ludki mojego pokroju, które jeśli już grają przez kilka godzin w tygodniu raczej będą czekać na bardzo duże przeceny i konkretny tytuł zakupią i ewentualnie odsprzedadzą. Jak ktoś pisał, płacić i nie grać. W sumie tak kupiłem abonament do ps+ ale kosztował 120zl, więc mi nie żal, że gram od czasu do czasu.
Przed chwilką odebrałem od kuriera decka - jest kawaiiiiiii. Laptopa mam bardzo słabego, ale może uda się go wykorzystać jako ekran dla decka.
Do dziś się nie otrząsnąłem z questa "krwawy baron" z w3. Tak znakomicie poprowadzonej i zrealizowanej w grze opowieści nie było przed i nie ma do tej pory.
Osobiście, to na ostatnim kadrze dopisałbym "realistyczny". Jak człowiek siądzie, żeby te marne 8-14 godzin pograć to zaraz mu wymyślają 1000 zajęć :P
W sumie słusznie pytają. Każdy kierowca wie, że audi to cztery zera w logo i piąte za kierownicą.
A ja z żoną wyganiamy dzieci sprzed tv: bo teraz tata z mamą będą gotować na dwa pady :) Idźcie pojeździć na rowerze.
Ja nie zapomniałem. Ogrywam od początku na ps5. Czekam na upgrade w3 do ps5.
Najdroższy, wirtualno-rzeczywisty rzut w moim dotychczasowym życiu - movem od ps3 w nowiutką plazmę panasonika....omfg. Prawie dokładnie to samo usłyszałem, co w dymku - trzeba by dodać tylko kilka wyrazów na k, ch i znowu k.
Operacja "pustynna burza" pokazała jak niebezpieczne to maszyny. Kompania takich dla niebiesko-żółtych by się przydała.
Nowy quake arena. Ale tego oczekiwałem i produkt jest solidny. Tylko za dużo tych cutscenek nawalili jak dla mnie.
Ale trójka nie wraca do korzeni. Pod względem fabuły i długości gry, to jest jeszcze krótsza niż dwójka. SW3 to taki naszpikowany bajerami, pięknie wyglądający i fajnie strzelający quake arena.
W sumie prawie to samo co w jedynce plus kilka upgrejdów. Generalnie bardzo dobra gra, super ładna i płynna. JAK WYŁĄCZYĆ GŁOŚNIK PADA W TEJ GRZE???
Grę ukończyłem przy 49 roku życia. Jest mocno schematycznie, ale też gra nie jest bardzo długa, więc nie zdąży znużyć.
Powoli aczkolwiek olbrzymimi krokami zbliża się ta chwila, kiedy całkowicie porzucę nowo wydawane gry i będę sobie od czasu do czasu pykał na ps2 albo switchu tudzież skupię się na książkach - jeśli papieru do tego czasu nie zlikwidują.