Może ci krzykacze sami zrobią sobie ta wioskę a nie oczekują że zrobi to ktoś są nich. Dla mnie wioska goblinów zniszczyła by cały klimat gry. A jest wiele innych funkcji które były by bardziej do poprawy. Ja rozumiem proces twórczy władanie na jakiś pomysł. A potem dochodzisz do wniosku że nie ten pomysł nam tu nie pasuje bo za bardzo zaburza świat który budujemy. Owszem czasem wydaje się to fajne i dlatego mogliśmy na taki wpaść ale potem zdajemy sobie sprawę że nie jest to pomysł najlepszy. Może być nawet zbyt fantastyczny jak na poziom gry i magię która niewątpliwie jest. Skoro gobliny to czemu nie dodać elfów, krasnoludów i smoków. No może właśnie dlatego że to jest gra dość realistyczna z delikatnym wpływem magi a nie gra fantazy stricte. Więc jeśli autor gry uważa że coś nie jest kanoniczne to tak jak pisali albo czekamy na mody albo sami je sobie robimy. Każdy będzie dzięki nim wtedy miał grę taka jak chce. Bo do stardew valley jest naprawdę bardzo dużo modów nawet dodających nowe miasta które możemy odwiedzić.
Marder tobie demo nie odeszło bo to zarządzanie miastem? A grałeś w poprzednie części? W większości militarne starcia to jedynie dodatek do całej ekonomi na której ta gra jest zbudowana. Nawet jeśli są militarne starcia to jak zniszczysz wszystkich przeciwników to zostaje ci dopieszczanie ekonomiczne twoich wysp by jak najefektywniej to działał i mieć jak największą populacjie. Więc nawet jeśli jest walka to Anno jest dokładnie tym czego nie lubisz czyli zarządzaniem.
Uwielbiam to ciągle narzekanie i marudzenie. A przede wszystkim szukanie wymówek tylko po to by udowodnić że gra która jednak bardzo dobrze się sprzedaje jest crapem. Ludzie to że dla was coś jest fatalne nie oznacza że jest to zła gra. Nie podoba się grajcie w coś innego zwłaszcza ze narzeka że i tak nigdy w gry na które narzekają nie grają.
Kolejna gównoburza pseudo graczy o nic. Wytworzyła się pewna sekta ludzi których nie interesuje już granie. Ale szukanie każdej pomyłki deweloperów i robienie z tego negatywnej nagonki dla własnych interesów. Ponieważ jak wiemy na negatywnych emocjach możemy obecnie zarobić. A że gier jest obecnie całe mnóstwo to oczekujemy że każda będzie lepsza od poprzedniej i będzie po prostu dopracowana. Chyba niektórzy zapomnieli że dzięki temu że jest tyle gier każdy może znaleźć w nich coś dla siebie. I nawet jeśli nam się dany tytuł nie podoba nie oznacza że jest on zły. Ponieważ wielu innych graczy może być zachwyconych. Ostatnia burza był Assassin's Creed Shadows. Ale ze już po premierze to fanatycy narzekania muszą znaleźć sobie nowe powody do narzekania. Ponieważ przy grach które już miały premierę jakiś czas temu wyraźnie spada zainteresowanie i możliwość zyskania. Zgadzam się z opiniami że jeśli ai zostało wykorzystane jedynie do tłumaczenia czy jakiś nieważny tekst na ekranie którego i tak czytać nie musimy. To nie ma najmniejszego znaczenia. Równie dobrze mogli to w google przetłumaczyć. A czepiać o AI można się jakby było wykorzystane do generowania jakiś lokacji czy czegoś innego i to nie zostało pokazane. A nie kiedy jest wykorzystane jedynie do zrobienia tłumaczenia na dodatkowe języki by więcej ludzi mogło zagrać w swoim języku ojczystym a nie np po angielsku.
Czyli gra nie jest taka idealna i pozbawiona wad w mechanikach. Ale narzekać na nią i upraszczać nie można. Ale już na Assasyna to fala hejtu spada za dokładnie wiele mechanik które się graczom nie podobają. To się często nazywa hipokryzją. A należę się cieszyć gra i uznać że nie każda gra musi być dla każdego. To nie oznacza że mechanika jest zła tylko że nie dla nas. I pozwólmy innym grać w co chcą i jak chcą.
Pomijacie jeden istotny szczegół. Bohaterów jest 2, Ale można grać tylko Japonką jak komuś się nie podoba. I potraktować Yasuke jak kolegę do pogadania. Który w tamtym okresie był w Japonii. Więc nie jest od tak wymyślony i całkowicie niepasujący do miejsca.
Może konta z 2015 nie komentują tu nic bo nie warto. Wielu ludzi zamiast tylko narzekać jaka to gra jest ciulowa i fatalna po prostu w nie gra i sie nimi cieszy. A pozostali narzekają i nie mają czasu zagrać i tym bardziej narzekają bo mogli się świetnie bawić a tak stracili czas. Niektórzy mają lepsze rzeczy do roboty niż pisanie komentarzy bez sensu.
Ale macie Naoe jeśli wam nie pasuje samuraj. Grajcie wtapiając się w tłum nią. A serio w tamtym czasie w Japonii Samuraj też się wtopi. Poza tym to jest gra. Jest wielu graczy którzy nie lubią skradania a chcą pograć w tą grę. I jest postać która im to umożliwi. Ale jest druga którą można przejść całą grę skradając się. Ja tu nie widzę żadnego problemu. Każdy dostaje coś dla siebie. Gdyby w AC o Polsce Husarem był Afrykanin ale drugą Postacią była Polka jak najbardziej jestem za. To gra oparta na faktach Historycznych ale nadal fikcyjna. Najważniejsza jest rozgrywka a nie sam bohater. Zwłaszcza że w tamtym czasie Afrykanin był w Japonii. Więc nie jest to postać od czapy. Nikt go z kosmosu nie wymyślił. On tam był więc można go było zrobić postacją z gry. Zwłaszcza ze sami Japończycy robią Postacie Afrykańskie czy południowo Amerykańskie o ciemnej karnacji. I jakoś im to nie przeszkadza. Choćby taki Afro Samuraj.
Czyli co Panie Tribunal. Gdyby zrobili Czarnego Samuraja Japończyka i francuskę Asasynkę było by ok? Albo Japończyka Assasyna i Czarną Kobietę Samuraj z Afryki też było by ok? Ważne by Facet był Japończykiem? Bo autor komentarza o to prosił. Jest jeden bohater pochodzący z Japonii i bez znaczenia czy jest to on czy ona.
Właśnie ogrywam Ghost of Tsushima. I tyle błędów co tam jest to wcale się nie dziwie że Assasin będzie grą lepszą. Bambusy które są ale ich nie ma bo można przez nie przenikać. Cios który zadajemy powietrzu bo przeciwnik już po drugiej stronie mostu. Skrzynie które sie otwiera kila sekund a nie ma w nich nic wartościowego. Cała masa znajdziek bez sensu. Ale jakoś ich nikt się nie czepia. Nie przeszkadza że w Tsushimie siedziało się w gorących źródłach czy latało za ptakiem wiele razy. Ale już malowanie ptaka czy zwieżąt w Assasynie będzie powtarzalne. Choć można obraz zawiesić w bazie. Jeżeli odrzucimy kontrowersje które nimi nie są. I dobrze samemu spróbujemy grę ocenić i dac jej szansę to będzie to znacznie lepsza gra niż się ją obecnie przedstawia. Głównym powodem narzekań jest czarny samuraj. A nawet nie ma dowodów że nim nie był ale też że nim był. Ale mimo iż dowodów nie ma to trzeba się czepiać bo jest to modne i dlatego że to UBI. Jakoś nikt nie narzeka że KCD ma sporo błędów i nie jest grą dla wszystkich. Bo nam się podoba to te błędy jesteśmy w stanie wybaczyć. Podsumowując nie należy oceniać gry poprzez pryzmat innych opinii. Sami powinniśmy obejrzeć wiele materiałów i przetestować gre zobaczyć czy jest dla nas czy nam się podoba. To nie oznacza że jest ona zła gdy nam się nie podoba. Jest po prostu może nie dla nas. Strategie też nie będą dla ludzi lubiących wyścigi choćby niewiadomo jakim hitem były. A np Anno 1800 było najlepsza odsłoną serii.
Zauważ że wielu graczy takie gry otwarte lubi na 300h gdzie jest wiele aktywności. Gdzie może w tej grze spędzić rok. I wielu właśnie takiej gry oczekiwało jeśli do tego lubi Japonie. Ja zagram i nie chce by ta gra była na 50h ale nawet na 500h może być za mało. Ważne by rozbudowano zarządzanie bazą z Valhali. By zmniejszono drzewko skili niepotrzebnie rozbudowane. By usprawniono wiele funkcji które były wcześniej. Może z czasem dodatek dodający kolejne fragmenty Japonii. Jedni lubią KCD a inni Assasyny. Jedni wolą stare odmiany inni bardziej otwarte z elementami RPG. To że nam się coś nie podoba nie znaczy że gra jest słaba. To że ja nie gram w CSa nie znaczy że jest to gra zła.
Gdzieś widziałem komentarz narzekający na to iż Yasuke nie jest historyczny. Że nie ma dowodów na to iż był Samurajem ani że nie ma dowodów że trzymał miecz. Zastanawia mnie tylko czy ta osoba przeczytała jeden artykuł i pozjadała wszystkie rozumy, Czy jednak zadała sobie trud by sprawdzić do samego końca jak to jest. Otóż Japońscy Historycy sami podkreślają iż postać Afrykanina który przypłyną do Japonii jest udowodniona. Oda Nobunaga go pozyskał. I tu nie mamy co dyskutować taki ktoś był. Jednak nie ma dowodów na to że tym samurajem był. Ale nie ma też dowodów 100% że nim nie był. Dowody które są wykluczają się wzajemnie. I nie ma możliwość potwierdzić lub zaprzeczyć której kolwiek z tez. Tak więc jest to przypadek Kota Schrödingera. Jeżeli ja jako grać czy jako twórca. Opieram się na zarysie historycznym ale nadal jest to fikcja. A nie ma żadnych dowodów na to że samurajem nie był albo był. To cokolwiek sobie przyjmę za pewnik będzie prawdą. Dopóki nie zostanie udowodnione że jest inaczej. A skoro nie ma dowodów na udowodnienie że samurajem taka osoba nie byłą na 100% to mogła nim być. A skoro mogła to nie powinno nas tak razić że nim jest w grze fikcyjnej a nie historycznej wiernej. Czy ktoś sie czepiał Ezio że mogła taka postać nie istnieć i nie potkać Leonadro? Nie. To tylko gra zachęcająca do poznania historii poprzez pokazanie jakiegoś jej elementu. Ale ze szczyptą fikcji. Jak komuś taka interpretacja dostępnych dowodów nie pasuje to sobie uzna że nie był samurajem. Ale też nie jest w stanie na 100% tego potwierdzić. I ktoś może mieć odmienne zdanie. Podsumowując jak sie komuś nie podoba to niech nie gra i tyle. Mi się nie podoba Kingdom Come Deliverence i nie gram. Ale nie uważam że jest to zła gra i psuje gaming. Bo ja w tą grę nie mogę zagrać przez mechaniki które mnie odrzucają. Jedni lubią strategie inni strzelanki. Jedni będą grać w CSa a inni w ANNO. Tak więc wielu graczom taki Assasin w takiej formie rozbudowany gdzie można spędzić 300h będzie się podobał. I to nie jest nic złego. Mam wrażenie że wielu narzeka na gry tylko dlatego że to modne gdzieś przeczytali, jakiś ich ulubiony yutuber narzeka więc i oni musza. Jest to smutne bo nawet nie starają się poznać gry w której mogli by się świetnie bawić. Ale nie przekonają się dopóki nie ograją. Co powoduje że jednak nie powinno się wydawać wyroków o grach w które się nawet nie zagrało. Zupełnie się inaczej je ogląda a inaczej gra. Tak samo ja mógłbym powiedzieć że to przez CSa gaming się nie rozwija. Głupią strzelankę. A jest to gra esportowa którą wielu lubi. I ok.
Pan autor artykułu chyba nie dokładnie śledzi to o czym pisze. Może i różni twórcy dostali dostęp do robienia materiałów czy nawet poradników. Jednak sai twórcy co środę robią streama z budową miasta od podstaw. Oczywiście do osiągnięcia określonych kamieni milowych lub konca określonego czasu. Więc to nie tak że skończyli cokolwiek wydawać i najeli tylko innych. Bardziej robiąc streama umożliwili też niektórym możliwość robienia filmów do tych samych kamieni milowych. Gra zapowiada się zacnie. Ponieważ widać że mimo iż jest bardziej skomplikowana to sama budowa wydaje się łatwiejsza. A narzekanie że jest okrojona raczej mi tu nie pasuje. Wolę grę która wydadzą i będą później 5lat wspierać nowymi dodatkami niż grę która wydadzą i o niej zapomną a następna będą robić 20lat. Wtedy ta grą dłużej żyje i można się bawić inaczej od nowa.