Nigdy nie rozumiałem kupowania gier w preorderze. To nie jest produkt którego zabraknie po premierze.
Ogrywam teraz Cyberpunk pierwszy raz i mam wrażenie że trochę topornie wyszedł ten tryb. Ogólnie to wydaje mi się że Geraltem lepiej pokonywało się przeszkody.
Jak dla mnie to na plus. Niczego to nie wnosi do gry. Wręcz mnie to irytowało bo miałem pamiętam jakiś taki moment że czegoś nie ogarnąłem ze skakaniem i 15 razy zamiast od razu wczytać grę to oglądałem jak Lara stęka nabita na jakieś druty.
Tak się właśnie tworzy hate w sieci. Rozpowszechniajmy zdanie oburzonych anonimów którzy pewnie nawet nie ograli tej gry tylko chcą zabłysnąć zdaniem odmiennym od reszty.