W gimbazie miałem katachetę, który był chyba najlepszym nauczycielem ever, gość był młody, żywiołowy, miał niesamowite podejście do młodzieży, nie było absolutnie mowy o wejściu mu na łeb, bo byś był automatycznie zmieszany z błotem, zresztą z szacunku nikt nawet nie próbował. U niego nauczyłem się naprawdę cholernie wiele, to nie było typowe naucz się modlitwy i dowidzenia, uczyliśmy się historii chrześcijaństwa, jak chrześcijaństwo ma się do innych religii, podstaw założeń innych religii, wszystko w mega przyjemnej i nieprzymuszonej formie, słuchałeś i wchłaniałeś. Podejrzewam, że już do końca życia nie będę miał okazji posiąść takiej wiedzy teologicznej co uzyskałem na lekcjach w gimnazjum. Czasem widzę tego pana na mieście to uśmiech na twarz sam się nasuwa.
A w średniej to już z kolei oklepany standard, czyli nic nie robienie, zajmowanie się wszystkim tylko nie przedmiotem, a że jeszcze chodziłem nie do za ciekawej szkoły to niektórzy pajace włazili facetowi na łeb, mimo że był dla nas w porządku. Tak czy inaczej, później to już nawet nie przychodziliśmy do niego na lekcje, bo i tak zaznaczał nam obecności.
Kocham klimaty POST APO ! Stalkery, Metro, HL2 nawet ten fallout wchłaniały mnie bez reszty, choć fakt, w sumie nawet nigdy nie zwróciłem uwagi na ten podział na zachodnie i wschodnie post apo, to nasze, wschodnie, jest o wiele cięższe, mroczniejsze, w czasie gdy to amerykańskie to nie raz wolna amerykanka gdzie wkradają się jeszcze aspekty humorystyczne, i muszę przyznać, że rzeczy które można było robić w falloutach jak i same dialogi nie raz śmieszyły mnie jak cholera, podczas gdy w takim metrze czy stalkerze zbyt zabawnie nie było, no, chyba że mowa o dialogach z niektórymi żołnierzami wolności ;)
Taa, od czasu do czasu się zajrzy, ale już tu praktycznie się nawet nie wypowiadam, trochę takie mrzonki starych ludzi, o tym jak kiedyś było lepiej, chociaż ja tu aż tak stary nie jestem, bo zaledwie 8 lat ;)
Miło Goncia w tej roli znowu zobaczyć, ja z tvgry jestem niemal od początku i masa sentymentu się włącza jak widzę takiego Gonciarza w tej roli, teraz śledzę zarówno tvgry jak i kanały Goncia na YT i moim zdaniem i jedni i drudzy robią obecnie kawał świetnej roboty.
Gdyby ta wsteczna kompatybilność dotyczyła też X360 i pierwszego Xboxa to by było super, jedna konsola do wszystkich gier M$ kazałaby się poważnie zastanowić nad zakupem takiego sprzętu.
Lubię takie wątki, jak nie zapomnę to w tygodniu wrzucę coś od siebie, bo jak tak patrze na zdjęcie z tego wątku z 2009 roku to zmieniło sie u mnie kompletnie wszystko :)
Dokładnie jak w 1 poście, wszystkie te misje z szkołą latania na czele były ciężkie jak się miało te 12-15 lat, teraz max to zrobienie misji przy 2 powtórzeniu, banał, ale milo jest powspominać jak kiedyś każdy miał problem z helikopterkiem z Vice City, albo pociągiem z San Andreas :)
Oczywiście że jak widzę na ulicy łysych gości w odzieży sportowej, tudzież ostatnio modnej patriotycznej/klubowej to staram się omijać, tak samo czerwonoskórych pijusów około 30tki bo ci zawsze są najbardziej skorzy do zaczepek słownych co już kilka razy przechodziłem. To nie jest kwestia oceny tylko zapewnienia sobie bezpieczeństwa i spokoju. Nie obchodzi mnie jacy to są ludzie, nie znam ich a są pewne cechy łączące tę gorszą część społeczeństwa których lepiej po prostu unikać.
Ludzi którzy sprawiają wrażenie normalnych nie oceniam bo i nie mam ku temu powodu, tak samo zupełnie nie obchodzi mnie to jak ktoś mnie oceni. To nie są moje zmartwienia.
W polsce hard/brutal/veteran? To co w afryce insane/nightmare ?
Zastanów się co gadasz bo woda sodowa do głowy uderza, w Polsce wcale się nie żyje tragicznie, kiedy przyrównasz nasz kraj do Ameryki Płd, Afryki, znacznej części Azji czy choćby państw byłego ZSRR. Trzeba się cieszyć z tego co mamy, a nie cebulaczyć.
Z takich bezpośrednio podobnych do podziemnego kręgu to na pewno WHO AM I. , niczego sobie film.
No i serial MR. Robot, bardzo polecam, bezpośrednio się odwołuje do fight clubu nie tylko tematyką, ale i pojawiają się motywy z filmu jak choćby zremixowane where is my mind czy plakaty fight clubu.
Jeszcze apropo upływającego czasu po wyłączeniu gry - idealnym przykładem jest The End z Metal Gear Solid, dziadek-snajper który to umiera jeśli, jak się nie mylę, nie włączymy gry przez tydzień.
Narnia, Śródziemie Tolkiena ma swoje przyjemne miejsca, ale Gra o Tron, tam wszędzie masz przerąbane
To jest właśnie najciekawsze, że w serii teoretycznie tępych strzelanin udało się stworzyć tak wyrazistych bohaterów, może to właśnie przez ich tajemniczość, może przez to, że każdy z nich był badassem, nie wiem, ale bohaterów MW1 i MW2 wspominam bardzo przyjemnie.
Dodałbym jeszcze Nikolaia, który potrafił pożartować i nie raz wyciągał naszych bohaterów z opresji, to także była postać zapadająca w pamięć.
COD dla mnie skończył się na pierwszym Black Ops, później spróbowałem jeszcze MW3 i ghosts i to kompletnie mnie nie przekonało, zamiast tych nowych cerygieli wolę sobie od czasu do czasu odpalić multika MW2 i spokojnie popykać. Ta nowa część to porażka totalna i pogrążanie się. Tyle w tym fajnego że remaster czwórki może być ciekawy.
Za battlefieldem nigdy nie przepadałem, po prostu nie mój typ rozgrywki, ale po tym co pokazali obecnie chyba się przełamie: https://www.youtube.com/watch?v=c7nRTF2SowQ
Ja powiem tyle, niegdyś rapem niemal gardziłem, ale odkąd przesłuchałem art brut to od ponad roku rap na dobre wyparł z moich głośników rocka, osobiście uważam że "new school" w polskim rapie cholernie daje rade i jest obecnie sens tego gatunku muzyki słuchać, a co kolejny wykonawca się wybija jest tym lepiej i ambitnej.
Innymi słowy dzięki PRO8L3Mowi odzyskałem wiarę w polski rap
No i teraz zamiast uczyć się do poprawy egzaminu, od 3 godzin cioram w jakiegoś robaczka.
Kacper czy w związku z tym refundujesz ewentualny warunek na uczelni? xD
Jedną rano. Mocno odświętnie po południu jak jestem mega zmęczony.
Generalnie zazdroszczę niektórym ludziom odporności na właściwości pobudzające kawy, mój współlokator se np. wali kawe przed snem i normalnie śpi...
Śnią mi się różne różności, ale największy absurd to był chyba jak byłem dronem (miałem śmigła na nogach i rękach) którym sterował mój kolega i z uporem maniaka raz wznosił mnie w górę po czym walił mną ob ziemie :D Ale muszę przyznać, że fajnie było pofruwać, choćby we śnie :)
Poza tematem, ciekawy przypadek też był ostatnio, gdy budzę się cały spocony, najwyraźniej jakiś koszmar mi się śnił, ale nic nie pamiętałem, po wyjściu z pokoju współlokator trochę z przerażeniem mówi, że mógłbym się tak głośno nie drzeć przez sen i pyta, czy nic mi się nie stało :D
1. Breaking Bad
2. Mr. Robot
3. Fargo
4. True Detective
5. Sherlock
Bez dwóch zdań najlepsza część, grałem osobiście we wszystkie części, jedynka w sumie przelotem, bo była mocno niedopracowana, dwójkę przeszedłem ze 3 razy tak samo contracts, blood money to była wisienka na torcie, a końcowa scena w kościele z Ave Maria w tle to dla mnie jeden z najbardziej zapadających w pamięć momentów z gier ever. Absolution ukończyłem w zeszłym roku i uważam że było jakieś takie miałkie, bez polotu. Mało było hitmana w tym hitmanie i Absolution podobał mi się chyba najmniej ze wszystkich części. Za to Blood Money jak najbardziej najlepsza część !
A co ma tu do rzeczy kolonializm ? I tak za większość obecnych sytuacji które mają miejsce odpowiadają nie kto inni jak niemcy, to przez ich wybryki podczas II WŚ kolonializm przestał istnieć, a nie był zły bo przynajmniej trzymał państwa podległe za mordę i teraz choćby w Afryce widzimy co się dzieje bez ingerencji innych państw, to właśnie po II WŚ Europa w obawie przed kolejną wojną tak zmiękła, a że obecnie de facto UE rządzą niemcy to w ramach odkupienia starych grzechów prowadzą politykę multi kulti i mimowolnie ściągają terrorystów do Europy. Już od prawie dwóch wieków niemcy pokazują, że są mistrzami destabilizacji pokoju na świecie i niech mi ktoś powie, że tak nie jest.
Może i czepianie się ubóstwa jest nie na miejscu, ale to są do cholery dorosłe, wielkie chłopy, które już powinny co nieco zapracować i potrafić odłożyć tych kilka stówek na reorganizację miejsca gdzie spędza się dużo czasu i poniekąd jest naszą wizytówką, a może im właśnie o to chodzi? Niech widzą, że jestem dzieckiem ulicy, hajs wydam na alko i zioło mordeczko.
spoiler start
Miło zobaczyć monitor który miałem na początku tego millenium :)
spoiler stop
Prawda - kiedyś państwo było w gruncie rzeczy zbiorem poddanych danego władcy, dopiero szereg zdarzeń w XIX i XX wieku doprowadził do tworzenia się w ludziach poczucia przynależności narodowej, co jak wiemy niestety dosyć szybko przekształciło się w skrajność czyli nacjonalizm.
Całą serię wspominam bardzo ciepło, RF2 był chyba pierwszym FPSem w jakiego grałem i do dziś mam do niego ogromny sentyment, pierwsze RF także świetne, jeśli chodzi o "erę TPP" to jakoś przyjemniej grało mi się w Armageddon, chyba dzięki działu grawitacyjnemu i temu jak można było się z nim bawić, chociaż w Guerilli spędziłem więcej czasu bo było więcej rzeczy do roboty.
Prezentacja na zasadzie Apple, zdjęcia na zasadzie Apple, telefon wygląda jak Apple z wygiętym wyświetlaczem.
Dla mnie to śmieszne.
Hydro2 - przeczytałem z ciekawości komentarze pod recenzją Crysisa i okazuje się, że jest trochę więcej osób poza mną, które uważają, że ta gra poza grafiką jest średnia.
Po za tym nie rozumiem o co ci chodzi z tym stosownym komputerem, napisałem przecież, że grałem w grę na średnich ustawieniach co wtedy i tak było dobrym wynikiem, po za tym nie jestem typem człowieka, który radość z gry wynosi przez pryzmat grafiki.
Na dobrą sprawę Crysis był dla mnie takim benchmarkiem bez duszy, ale żeby nie było, że tu tylko cisnę to powiem, że grałem w Crysis: Warhead i w tego grało mi się bardzo przyjemnie, nie był taki miałki jak poprzednik.
Z gier, które graficznie mnie powaliły wymieniłbym kilka tytułów (nię będę tu wpychał starszych tytułów na siłę, bo fakt jest taki, że graczem jestem od ok. 2000r.):
1. Red Faction 2 - gra obecnie postarzała się niemiłosiernie, ale jak na 2001 rok grafika zwalała mnie z nóg.
2. C&C Generals - w moim zestawieniu to by był doskonały przykład pięknej grafiki w strategiach, szczególnie dobre wrażenie gra robiła w misjach nocnych, gdzie gra świetnie bawiła się światłami i cieniami.
3. Max Payne 2 - wg. mnie był to zwiastun rewolucji, która się wydarzy w 04', gra nawet dziś nie jest brzydka, a jeśli przyrównać ją do takiego Call of Duty wydanego w tym samym roku to różnica między tymi grami była kolosalna.
4. Far Cry / Half-Life2 - oczywiście tych gier zabraknąć nie mogło, to co graficznie miało miejsce w 2004 roku nie szybko się powtórzy, pewnie zostanę posądzony o fanbojstwo, ale moim zdaniem HL2 wyszedł z tego pojedynku lepiej, wszak po latach Far Cry bije po gałach sztuczną pastelewością tropikalnej wyspy, natomiast dzięki "surowości" grafiki w Half-Life2 nawet po latach nie odpycha od monitora.
5. Crysis - nie ma co gadać, tego tu zabraknąć nie mogło, pamiętam jak z kolegami katowaliśmy demko zaraz po premierze na średnich ustawieniach i byliśmy wniebowzięci, choć sama gra muszę przyznać jest dla mnie średniakiem, ale nie o tym jest temat.
6. Uncharted 2 - temu, że to zawsze PCty szczyciły się najlepszymi graficznie grami, a tutaj Playstation utarło noska :) Po za tym sama gra była świetna, co odróżnia ją od wydmuszki Crysisa.
7. Rage - w zasadze ostatnia gra która zrobiła na mnie graficznie wrażenie, nie wiem czy wpływ na to miało, że grałem w niego zaraz po ukończeniu B:infinite i zauważyłem, że grafika w 3 lata starszej grze jest lepsza z 3 razy, tak czy inaczej to była ostatnia gra, która zrobiła na mnie porządne graficzne wrażenie.
Na siłę mógłbym jeszcze wepchnąć GTA V, ale w przypadku tego byłem po prostu zaskoczony, że gra potrafi wycisnąć siódme poty z przestarzałych konsol.
Skoro w niemal wszystkich kategoriach plasujemy się w topkach, to nie jestem do cholery w stanie zrozumieć, dlaczego steam nie wprowadzi w polsce obsługi złotego, albo chociaż uczciwego przelicznika z dolarów...
Po obrazku myślałem, że autorem tego filmiku jest Jordan, żeby nie było Jordan, nic do ciebie nie mam, ale merytorycznie materiały Heda wypadają o niebo lepiej i powinieneś się od niego uczyć i przyhamować momentami swoje uwielbienie do japońskich gier, a raczej robić to z dobrym smakiem :)
Wg. mnie to te 4 typy odnoszą się przede wszystkim do gier multi, w singlach (zależy też jeszcze jakich) patrzy się na inne rzeczy, jak choćby rzecz tak niesamowicie prostą jak poznawanie fabuły/historii, a w tym materiale nie było ani słowa o takim typie gracza, więc dla mnie jako singlowca ten materiał jest mało wart, ale jeśli już miałbym się określić to zapewne killer, bo jak już gram w jakiegoś multika to najbardziej się dla mnie liczy aby ubić jak najwięcej.

Jeśli jeszcze aktualne to mam z 2/3 kartridże pokroju x in 1 i z tego co pamiętam są tam nieśmiertelne mariany :)
Daj znać czy byłbyś zainteresowany to wszystko sprawdzę, wrzucam poglądowe zdjęcie, sory za jakość, zaznaczyłem składanki o których mowa.
W Białymstoku woda z kranu nie do przełknięcia, śmierdzi i paskudnie smakuje, do picia tylko po przefiltrowaniu w filtrze, za to w mojej mniejszej rodzinnej miejscowości problemu nie ma, woda z kranu świetną jest :)
NrGeek jednak wolę ciebie w wersji bez cenzury, czułem, jak boli Cię serce, że nie możesz powiedzieć "za*** na galerze" :D
Panie piracie, szukał pan 3 dni Black Mesy kiedy ona jest oficjalnie udostępniona za darmo.
No cóż, złodzieje jednak inteligencją nie grzeszą.
Zjadłem 4 i starczy, dla mnie pączki mają tą samą wadę co McDonald, jak zjem za dużo to czuję się jakbym miał balon w brzuchu, okazjonalnie na finał biegunka.
Na tej stronie są dosyć ciekawe wzory, niestety nie wiem jak z jakością bo nigdy nie zamawiałem.
I tak powinny wyglądać te dodatki, jak za starych dobrych czasów przed erą DLC, dużo nowej zawartości, rozwijanie nowych wątków to coś na co żaden gracz nie zakręci nosem.
Tutaj nawet nie trzeba przytaczać prac naukowych, wystarczy stara dobrze znana każdemu prawda - "pusty dzwon najgłośniej bije", nie od dziś wiadomo, że im człowiek głupszy tym bardziej będzie mu się wydawało, że jest alfą i omegą i że tylko on ma rację, przecenianie swoich umiejętności to także atrybut ludzi głupich, co znajduje właśnie odbicie w grach wideo - skoro sobie nie radzę, to będę starał się udowodnić, że każdy inny się myli.
Zrujnowana strefa czerwona w Filadelfii miejscami może przypominać City 17 z Half-Life 2
Z której strony ? Rozumiem działania wojenne, zniszczone miasto, ale City 17 było bałkańskim miastem (prawdopodobnie Serbia, albo Bułgaria) a nie amerykańskim, dodatkowo naszpikowanym pozaziemską technologią kombinatu z górującą cytadelą, więc nie wiem jak się ma do tego ta Filadelfia. Tak, musiałem się przyczepić, ale myślę, że to po prostu niewłaściwe porównanie.
A co do samej gry, dobrze, że chociaż zmienili całkowicie koncep i się odcinają od pierwszej części, bo to był jeden z największych zawodów poprzedniej generacji moim zdaniem, dużo ludzi czekało, zapowiadało się dobrze (pomimo głupkowatej fabuły), a wyszedł straszny crap.
Walka wręcz, jakby nie patrzeć jeden z ważniejszych aspektów gry wygląda bardzo sztywno...
Subtelny backtracking jest spoko, przypomina mi się moment z Half-Life'a 2 gdy w czasie powstania w C17 wracamy pod ten sam dworzec gdzie zaczęliśmy grę, zniszczone miasto w ogniu, wszędzie toczone walki, rebelianci ściągający propagandowy breencast, to daje do zrozumienia jak wiele zdążyliśmy nabroić podczas gry :]
Jeśli chodzi o czepianie się samych sylwetek to się nie zgodzę, bardzo rzadko kiedy dostajemy napakowanego bohatera, a jeśli już, to w bardziej satyrycznych grach jak np. Duke Nukem, wg. mnie normalnym jest, że taki Shepard czy inny Soap, bądź jakikolwiek inny bohater gier akcji będzie miał stosunkowo wyrzeźbione ciało, bo inaczej nie miał by predyspozycji, aby robić to co robi, ba, taki Shepard któremu zarzucałeś sześciopak wciąż wygląda jak wypierdek przy Kroganach czy nawet Turianach.
Co do wzorców zachowania to się zgodzę, bo te są spaczone w nazbyt wielu produkcjach.
2 kwestie w materiale, które mnie też bolą:
- prasa: przed 2005 miała ten unikalny klimacik, patrząc z perspektywy czasu dosyć tandetny, wtedy jednak wszystko to robiło wrażenie, szczególne brawa i podzięki za mój rozwój jako gracza dla PSX Extreme, gdyby nie ten miesięcznik to mógłbym nawet nigdy nie być graczem na poważnie.
- więzi społeczne: w tym też coś jest, przed internetem z kumplami można było godzinami rozmawiać o nowo odkrytej gierce, doradzać jak coś przejść, w co warto zagrać itp, do dziś pamiętam jak w szkole czekało się tylko do dzwonka byle z kolegami pogadać o Vice City. Od dawna już czegoś takiego nie doświadczam, teraz co najwyżej jakieś napomnienie w co aktualnie się gra i że o, fajne. Chyba ostatnia gra która wybudziła we mnie i kolegach takie więzi społeczne to było Dark Souls, no bo rzeczywiście, porady znajomków przysłużyły mi się bardziej niż te z neta, jak za starych dobrych czasów :]
Czy ja wiem czy popularność maleje, przez te wszystkie memy w necie odnotowałem wśród swoich znajomych trend, że ci nawet kompletnie nieobeznani w świecie gier potrafią od czasu do czasu śmieszkiem rzucić "Half-Life 3 confirmed" , niektórzy mnie już nawet pytali, czy ja w ogóle wiem o co chodzi bo oni tego nie rozumieją, później dostają paro minutowy wykład na temat tego dlaczego Half-Life 2 jest moją grą życia, podczas gdy oni nawet o takim czymś nie słyszeli.
Niestety trendy się zmieniają, zarówno pierwsza jak i druga część są już starymi grami, "młodsze" pokolenie graczy tego fenomenu nie jest w stanie (czemu się nie dziwie) zrozumieć, w końcu oni się wychowali na teoretycznie lepszych, bardziej dopracowanych nowych grach, a powrót do staruszka jakim jest Half-Life 1/2 po ograniu większości nowych wypustów jest ciężki, szkoda tylko, że ci ludzie choćby na tym forum zaczęli dawać swoim emocjom prymitywny upust, w co drugim wątku na temat gry wypisując posty pokroju "Half-Life to gówno" , albo jak tu "Przecież ta gra jest koszmarna", nic to nie wnosi, a tylko wkurza.
Co do samego HL3, ja myślę, że mimo wszystko Valve by sobie poradziło, nawet jeśli nie, to mógłby to być przynajmniej dobry shooter zwieńczający historię, bo zostawienie tej serii na zakończeniu EP2 jest kiepskie, po za tym popatrzmy na ostatni fabularny wypust Valve - Portal 2, gra była genialna i rozkochała w sobie graczy, czyli Valve wciąż jest w formie na tworzenie takich tytułów.
A jeśli chodzi o rzeczy niemożliwe, przypominam, że w tym roku diCaprio ma ponadprzeciętną szansę na zdobycie Oskara :]
Z reguły jak się za coś zabieram to kończę, nie preferuje czegoś takiego, że gram jednocześnie w 2 gry, mam jedną grę na tapecie i jej poświęcam całą uwagę, chyba, że gra od samego początku mi nie podejdzie, ale myślę, że to inna kwestia.
I w sumie - to strategie, nie mam do nich cierpliwości, rzadko kiedy od razu je kończę, ale z reguły sobie odkładam i kiedyś tam dokańczam.
Do pierwszego wiedźmina podchodziłem ze 3 razy, za każdym razem odbijałem się po około 2h, NUDY. W Wiedźmina 2 też pograłem z 2h i NUDY, aż strach po trzeciego wiedźmina sięgać, taki chwalony a ja się pewnie znowu odbije, a z tego co wiem odosobniony nie jestem, bo większość moich znajomych ma podobne odczucia co do tej serii.
spoiler start
Łapki w dół przybywajcie
spoiler stop
[2] Jak zawsze mój ulubieniec zza odry pierwszy to czepialstwa.
A sam filmik muszę przyznać, że spoko, chociaż daje mi trochę nazbyt abstrachuje, oni już ten segment w polskim YT okupują więc z takim typem materiałów wielkiego sukcesu bym wam nie wróżył, lepiej pokombinujcie z formą :)
Ty tam lepiej popracuj nad swoją germańską dykcją, żeby z Ciebie niemcy się nie śmiali jak ty tutaj z prowadzącego.
Tak się robi nowoczesną propagandę, która jak widać działa bardzo dobrze, bo po co państwo ma samo z siebie tworzyć jakieś plakaty czy manipulować mediami, kiedy rozrywka, czyli bardzo obecnie ważny nośnik informacji, któremu względnie ufamy pokazuje taką wizję. Ale to sie tyczy każdego narodu, gdyby Polska była takim mocarstwem jak USA mającym taką siłę przebicia za granicą to każdy by znał polskich bohaterów i nasz patriotyzm, bo bądźmy poważni - mało kto odważy się pokazywać złe rzeczy na temat swojego kraju, bo ani to się tak dobrze nie sprzeda, a i jeszcze można się nabawić skandalu.
Cieszę się, że został pokazany Spec Ops, chciałbym tu także przytoczyć przykład mojego wielbionego Half-Life'a, tam w końcu amerykańscy żołnierze też mieli rozkaz wymordować cały kompleks Black Mesa.
Wg. mnie pad absolutnie nie nadaje się do 2 typów gier, tj FPSów i RTSów, te drugie zresztą bardzo nie śmiało pojawiają się na konsolach. I zanim ktoś mnie nazwie PCtowym fanbojem, ukończyłem tonę gier na konsolach, jednak granie w FPSy za każdym razem jest istną mordęgą, paralitycznie, niedokładne ruchy to nie jest to czego bym oczekiwał po strzelankach, a niestety sprawa tak wygląda i o ile jeszcze gry single ratuje jakoś autolock, to multi w konsolowym FPSie nie tknę już nigdy po tym jak odpaliłem killzone'a 2 i dostawałem niesamowite baty, nie mogłem zabić dosłownie nikogo, nawet mając go teoretycznie w celowniku. FPSy tylko z klawiaturą i myszką.
A co do tematu, ja akurat jestem dosyć młodym graczem, moje początki plasują się gdzieś na początku obecnego millenium więc myszka i klawiatura była już relatywnie popularna, fakt faktem zaczynałem od myszki z dwoma przyciskami, bez scrolla i obowiązkowo z kulką, co wymagała czyszczenia :) Klawiatura też jeszcze miała układ klawiszy na strzałkach, ale jakoś nie przypominam sobie żeby szczególnie ciężko było mi przejść na WSAD, to raczej było otworzenie oczu na nowy poziom wygody :D
Ekipo z TVgry czy wy mnie śledzicie? Kiedy grałem sobie w Skyrima wy puściliście materiał "Skyrim 4 lata później", teraz postanowiłem sobie przypomnieć Mass Effecta i proszę, mam materiał z Mass Effecta, dajcie znać co będzie następne, to już sobie zainstaluje w biblioteczce steam xD
A co do samej jedynki, w odróżnieniu do pozostałych dwóch części cenię ją przede wszystkim za dwie rzeczy:
- świetną historię, na którą został położony praktycznie cały nacisk, serio, dwójka niby taka świetna, ale cały ten wątek zbieraczy niemiłosiernie kuleje, lwia część gry to jest zbieranie ekipy i zdobywanie ich lojalności, questów fabularnych jest na dobrą sprawę 3-4... Niby druga część broni się sama przez sie, ale szczerze historia z jedynki była dla mnie o wiele ciekawsza.
- muzyka, jedynka miała naprawdę fenomenalną muzykę idealnie wpasowaną w te futurystyczne klimaty, tak jak Kacper powiedział w materiale. Dwie pozostałe części to już muzyka nastawiona bardziej pod wartką akcję, co i zresztą odzwierciedla po części zmianę kierunku rozwoju tej serii.
Na koniec chciałbym dodać, że smutna prawda jest niestety taka, że te 9 lat zdążyło już odcisnąć ślad na tej grze, pod wieloma względami jest archaiczna i toporna, graficznie też nie zachwyca, puste korytarze czasami aż kolą w oczy, mechanika walki jest niedopracowana, choć potrafi sprawiać satysfakcję. Tak czy inaczej uważam, że jeśli ktoś dopiero chce zacząć historię z tą serią to jedynka jest OBOWIĄZKOWA, pozostałe części co chwilę odwołują się do pierwszej, a i wypadałoby znać genezę naszych epickich towarzyszy z jedynki, bo w gruncie rzeczy, to bardzo dobra gra jest :]
To już chyba nie zdrowe, ale widząc Half-Life'a 3 autentycznie się zaśmiałem, taa Valve do czego ty żeś doprowadziło...
I tak, kontynuacja Half-Life'a jest zdecydowanie grą na którą najmocniej czekam.
Odnosząc się do [7],
Sprawdziłem już, to na 100% wina internetu po kablu, ktoś wie co może być? Zły sterownik czy jaka cholera? Na modemie wifi i ogólnie bez podłączenia do internetu komp nie łapie zwiech.

Też mam obecnie ten problem, przewiozłem komputer na okres świąteczny do domu i się zaczęło.
U mnie sprawa wygląda tak, że komputer zwiesza się praktycznie jedynie przy używaniu przeglądarki, mogę grać normalnie parę godzin w skyrima i ani jednej zwiechy, dopiero jak go wyłącze i steam się synchronizuje to się zwiesza... Dziś np. komputer zwiesił mi się przy używaniu przeglądarki ze trzy razy chwilę po jego włączeniu, od dłuższego czasu jest spokój, czytałem że może mieć wpływ kabel od internetu, fakt faktem po powrocie do domu biorę internet po kablu, wcześniej przez modem wifi.
Temperatury ok, HDD -->
Ktoś wie co to za błąd?
MW1 & MW2 dla mnie najlepsze części Coda, ten drugi szczególnie za multik, bo to taki multik z czwórki na sterydach, który dawał masę frajdy. A generalnie serii już nie tykam i śmiem wątpić czy kiedykolwiek jeszcze wróci na właściwe tory.
Rozumiem, ja tym razem trafiłem na porządnych lekarzy którzy w miarę szybko i rzetelnie sprawę załatwili, ale fakt faktem, z NFZetem nigdy nie wiadomo.
Z ciekawości, dlaczego prywatnie? Ja poszedłem z dolegliwościami do chirurga, już na dzień później dostałem możliwość położenia w szpitalu, 3 dni mnie potrzymali, cały komplet badań mi zrobili włącznie z obiema skopiami, wszystko za darmo, szczerze szkoda mi by było płacić za te badania taką kasę, skoro nawet NFZ potrafi to wszystko w miarę szybko ogarnąć :)
Tak się składa że jakieś 2 tygodnie temu miałem oba badania, od razu powiedziałem lekarce, że chce być uśpiony, nie było najmniejszego problemu, przed samym zabiegiem podano narkoze, a po wybudzeniu miałem już wyniki, jak wcześniej wspomniano, większym problemem jest to że na dzień (w moim przypadku nawet 2) nie można nic jeść, już w dzień samych badań podano mi kroplówkę, bo byłem kompletnie bez życia (w dzień badań nie można nawet pić), jak mniemam robisz prywatnie, bo ja na NFZecie narkoze dostałem bez dodatkowych kosztów.
Ciekaw jestem ile trwa wybudzenie do stanu używalności.
U mnie to były jakieś 3h i czułem się już całkowicie normalnie.
Snajper kosi z daleka ale jak podejdziesz do niego blisko to jest bez szans
To i przy okazji można by poruszyć kwestię innego growego wpieniającego zjawiska, czyli quickscoperów, taki to sobie poradzi i z daleka i z bliska i wkurza podwójnie :)
Dobrze, że przynajmniej raz o Half-Life'ie nie zapomnieliście.
A Mirror's Edge rzeczywiście średnio tu pasuje.
Ja użytkuje właśnie ten model i w obecnym czasie to moim zdaniem raczej średni wybór, ma już swoje lata na karku i przymula, owszem, do smsów czy słuchania muzyki jak najbardziej się nada, ale takie np. przeglądanie internetu potrafi być katorgą, po za tym zapomnij o graniu w jakąkolwiek nowszą grę, chodzą tylko jakieś proste gierki, wiele nawet prostych aplikacji nie chce pójść bo wymaga nowszego iOSa. Telefon dobry, ale przestarzały. Generalnie za tą cenę mały masz wybór, lepiej zastanów się czy nie kupić czegoś droższego.
Przepraszam, że was opuściłem i nie aktualizowałem listy, ale miałem ważniejsze rzeczy do roboty, a więc:
- Irek22
- Dreamy
- Sebo1020
- AIDIDPl
- AL DU IN
- AleX One
- PLDan11
- cswthomas93pl
- planeswalker
- aro7o2
- Ghost_
- Niedzielny Gracz
- Predi2222
- FanGta
- banan1000
- swoonzi
- kaszanka9
- marcing805
- Roniq
- kiera2003
A ty Goozys z czym znów masz problem? Siedź tam sobie w dojczlandach na szwabskich forach jak tak bardzo ich lubisz, a nie tu beret zawracasz.
mateo91g napomniał o bardzo ważnej kwestii, mianowicie wyzucia z klimatu, mafia to mafia, absolutna podstawa to bohater, który jest WŁOCHEM, a nie jakiś kompletny paradoks czyli murzyn... Jeśli już chcieli osadzić grę w późniejszym klimacie to mogli rzucić nas w okres upadku tej organizacji, kiedy to wszyscy donowie byli zgarniani przez policję i mafie jedna po drugiej upadała, wg. mnie to bardzo ciekawy okres na umiejscowienie tej gry, a nie murzyn ganiający z granatnikiem po środku miasta... Gdzie mafia w mafii ?
Rozumiem, że jakaś gra może komuś nie podejść, ale czy trzeba o tym zawsze wspominać? Nie ma gry ( i nie będzie) która zadowoli wszystkich graczy.
Przez takich ludzi jak:
- Irek22
- Dreamy
- Sebo1020
- AIDIDPl
- AL DU IN
- AleX One
- PLDan11
- cswthomas93pl
- planeswalker
- aro7o2
- Ghost_
- Niedzielny Gracz
- Predi2222
- FanGta
- banan1000
- swoonzi
- kaszanka9
[10] - Owszem, jesteś.
To moja czarna lista, którą będę na bieżąco aktualizował o osoby obrażające HLa:
- Irek22
- Dreamy
- Sebo1020
- AIDIDPl
- AL DU IN
[2] Idiota nie zrozumie.
Swoją drogą mieli plan nieźle się zapędzić z tymi epizodami, tu zapowiedzieli epizod 3 a w przygotowaniu już 4, w takim tempie to z Half-Life'a mógł się zrobić kolejny COD albo AC i Bogu dzięki, że się tak nie stało.
No cóż inna kwestia, że w alternatywie zamiast tasiemca dostaliśmy drugi skrajny biegun - czyli nic xD
HL 4ever
Lubiłem tą grę, w zasadzie pierwszy dobry polski tytuł w jaki można było popykać, grafika jak na tamten czas naprawdę robiła wrażenie, generalnie Chrome to gra z którą mam bardzo wiele przyjemnych wspomnień, może przez sentyment, sam nie wiem, ale ostatnio grałem w tą grę z rok temu w ramach przypominki i gra wcale, a wcale mnie nie nudziła, no, może już pod sam koniec.
Mam dziwne wrażenie, że pod wpływem krytyki nt. systemu ocen redakcja teraz celowo zaniża oceny (w stosunku do poprzedniego stanu):
JC3 - 6.5
Fallout4 - 7
NFS - 7
AC: Syndykat - 7.5
Black Ops3 - 7.5
Mam dziwne wrażenie, że jeszcze rok, czy dwa temu każda z tych gier miałaby minimum 1.5 oczka wyżej, niby się czepiam, i co do dwóch ostatnich tytułów moim zdaniem to nawet za dużo, ale tu pojawia się taki przykładowy paradoks kiedy to kolejne Call of Duty dostaje wyższą ocenę od bez wątpienia lepszego Fallouta, jaki by nie był.
Paskudna broń, śmierć w płomieniach to ponoć najbardziej bolesna śmierć, co innego gdy zginie się w pożarze gdzie najczęściej umiera się przez uduszenie, a co innego zostać oblanym takim płynem i zdychać w płomieniach przez kilka minut...
PS. Co to była za gra w materiale gdzie spalili te dzieci ?
Podwinięte nogawki wyznacznikiem pedalstwa i upadku społeczeństwa, no doprawdy, zastanówcie się co gadacie i dorośnijcie. Taka teraz moda, ja jakoś od zawsze miałem gdzieś jak się ktoś ubiera, a nawet się ciesze jak ktoś się ubierze "inaczej", przynajmniej nie jest szaro buro jak w PRLu, a zachowujecie się jakby ktoś wam wyrządził krzywdę.
A co do panów ubierających się jak panie to bym radził się zastanowić czy czasem nie jest odwrotnie, takie Air Forcy czy Jordany które od lat były kojarzone z typowo męskim obuwiem są obecnie z namiętnością noszone przez dziewczyny, mi nie dane oceniać, ale o ile dziewczyna bez problemu wskoczy w męski łachy o tyle chłopak w baleriny i leginsy nie wskoczy...
Nam wszelkie wskaźniki mocno obniża prowincja i tzw. ściana wschodnia, która należy do najbiedniejszych regionów całej unii.
oni są biedni na własne życzenie (w tej ścianie wschodniej), bo zamiast się zabrać za uczciwą robotę, całymi dniami gniją przed telewizorem, narzekają że żydzi i z zachwytem oglądają jak ich prezydent łapie hostię
Przepraszam, nie chciałem.
Może zapytam przy okazji, czy któraś z gier z 250 numeru przypisuje się do Steama ?
Polecam ten filmik, który rozkłada temat praktycznie na czynniki pierwsze: https://www.youtube.com/watch?v=F-LKzUmgH0k
Byłem w Wenecji to jest naprawdę bardzo wiele miejsc, które zostały w idealny sposób oddane w grze, nie ma co się dziwić, miasto to nie miało szans za bardzo się zmienić przez sam fakt stłoczenia wszystkiego na wyspie. Jeśli o Rzym chodzi to nie oczekuj znaleźć za wiele podobieństw w stosunku do gry, takie miasta jak Rzym jednak się rozwijają i oprócz kluczowych zabytków nie licz na widoki takie jak w Assassin's Creed. We Florencji niestety nie byłem, czego żałuję.
up. W szkole (budowlanej) mi co innego mówili, owszem przy właściwej konserwacji blok jest w stanie tyle wytrzymać, ale zdarzają się kwiatki, jak te o których pisał @Lemur80 gdzie blok się rozpada, a wszystko to jest przykrywane pod warstwą izolacji...
BTW teoretyczna trwałość bloków z wielkiej płyty to max 40-50 lat, ciekawi mnie kiedy coś się zacznie walić ludziom na głowę i jak będzie wyglądała sprawa "przesiedleń" ludzi z tych molochów.
[31] 20 lat i się pożenili?! To ja mam tyle samo lat, połowa znajomych nawet nie ma dziewczyny nie mówiąc o ożenku. Ja akurat jestem dosyć towarzyski, ale dziewczyny nie miałem i nie mam, wychodzę z założenia, że lepiej poczekać na tą prawdziwą drugą połówkę niż pchać się w byle jakie związki, chociaż z drugiej strony później może wyjść mój brak doświadczenia w związku z kobietami, czego powoli zaczynam się obawiać.
Medieval Lords, bardzo sobie chwaliłem tam rozbudowe miast, chociaż z drugiej strony walka była strasznie kiepska...
odpal linię poleceń (cmd.exe) i wpisz "ping [adres strony], zobacz czy w ogóle łączysz się z serwerem
łączę się
Jakiej przeglądarki używasz? Chrome, Firefox, Opera, Safari? Może spróbuj innej.
próbowałem, na każdej to samo
A date masz poprawnie ustawioną?
jest ok
Nawet nie potrafisz precyzyjnie sformułować problemu.
a jakich precyzyjnych informacji oczekujesz?
Wirusy bym odrzucił na starcie, na laptopie był niedawno robiony format i dzieje się to samo co na komputerze, routera raczej też nie jest to wina bo na telefonie czy ps3 te strony śmigają ok, tak samo jak mam tu dostęp do kompa z win7. Tak więc mam podstawy aby obarczać system, temu proszę o pomoc, może ktoś wie jak pomóc.

Mam problem na Windowsie XP, niektóre strony najzwyczajniej w świecie nie działają, jestem zmuszony obecnie korzystać ze starego komputera i nie mam co robić, ani żadnej gry nie zainstaluje ani nic z tych rzeczy, chciałbym chociaż obejrzeć jakiś film/serial na cda , bo właśnie zauważyłem że nie chcą mi się ładować głównie strony z playerami. Dodam, że na telefonie ładuje się normalnie, z kolei na starym laptopie z XP też nie chce działać, tak więc bez wątpienia winny jest tu system. Mam nadzieję że ktoś wie o co chodzi i pomoże, może coś trzeba doinstalować/usunąć?
Nie mam najmniejszego zamiaru w to grać, a mówię jako człowiek który bardzo lubi sobie popykać w multi CODa.
Niech się w końcu pukną w łeb i zrobią coś porządnego, a nie 5 rok z rzędu dają to samo. Ostatnim wartym uwagi CODem był pierwszy Black Ops i pewnie wielu się ze mną zgodzi, wszystkie kolejne części to siermięga najwyższej klasy...
W Call of Duty wykrywacz pulsu znajdował się bezpośrednio przy spuście - znaczne ułatwienie
W multiku nie powiedziałbym, łatwo go odblokować, a mimo to praktycznie nikt z niego nie korzysta, mało że zajmuje pół ekranu i ogranicza widoczność to jeszcze pikanie niesamowicie rozprasza + nie pełni żadnej szczególnej funkcji, której nie oferowałaby mini mapka. Ot taki zbędny bajer którego w następnych częściach się już pozbyto, przynajmniej z tych w które grałem.
A co ciekawe moda przeniesiona z TF2, gdzie ten system funkcjonował jeszcze przed wydaniem CS:GO. Tam też niektóre przedmioty potrafiły osiągnąć astronomiczne ceny.
Dobrze, że choć raz w zestawieniu pojawił się Half-Life, bo jakoś boicie się albo nie chcecie wspominać za bardzo tej serii... Ja bym osobiście dodał jeszcze 3 tytuły:
Stalker - jak już napomnieli przedmówcy laboratoria X, autentycznie bałem się przemierzając te korytarze, chociaż dla mnie ogólnie sama gra była straszna przez swój klimat.
Hitman: Kontrakty - także już wcześniej napomniany poziom gdzie pojawiał się duch, widząc pierwszy raz autentycznie się przestraszyłem.
King Kong - to raczej kwestia moich osobistych fobii, panicznie brzydzę się stworzonkami zwanymi scolopendry, a w tej grze te, przerośnięte 2 metrowe co chwilę nas atakowały, punktem kulminacyjnym było jak wleźliśmy w ich legowisko... autentycznie nie byłem w stanie tego przejść, za bardzo się bałem, dzwoniłem po kolegę żeby dla mnie ukończył ten etap xD
Machinarium nie ukończyłem, chociaż zaszedłem całkiem daleko i to właśnie przez oprawę wizualną i muzyczną, ta gra była tak przygnębiająca, że grając w nią autentycznie dostawałem doła. Ale rozpatruje to raczej jako zaletę, świadczy to o tym, że gra miała niesamowitą wręcz oprawę artystyczną.
LP wciąż pozostaje moim ulubionym zespołem, może głównie z sentymentu, może nie, ale fakt jest taki, że dwa najlepsze wypusty LP to Hybrid Theory i Meteora, Minutes to Midnight także bardzo lubię, ale to już nie ten sam poziom, o reszcie płyt nie wspomnę, bo katowałem, starałem się przekonać i nie podeszły.
Co do samej gry, nigdy nie lubiłem tych gierek z plastikowymi instrumentami, tylko Rocksmith mnie do siebie przekonuje przez zastosowanie do gry normalnej gitary.
[9] +1
Half-Life zdecydowanie był dla mnie i nie tylko dla mnie najlepszą grą lat 90' no i bezapelacyjne jedną z najlepszych i najważniejszych gier ever.
Bo normalny cdkey z instrukcji z pudełka nie zadziała, steam do codów zaczął być obowiązkowy dopiero od MW2.
Mi w pamięć z tych które nie zostały wymienione zapadły jeszcze 3 tytuły:
Crysis - bo skuta lodem tropikalna wyspa nie jest widokiem codziennym, w dodatku same "mroźne" poziomy były świetnie zrealizowane.
Bad Company 2 - ktoś już nadmieniał, także świetnie zrealizowane z motywem ogrzewania się.
Mafia II - tak, kiedy bohater wraca zimą z wojny do Nowego Jorku, to było coś pięknego, już samo skute miasto w menu wyglądało ślicznie i mega klimatycznie.
Generalnie seria "Gry z Kosza" jest super, ale mała prośba, załatwcie drugi mikrofon :P
W pierwszego nowego Tomb Raidera grało mi się przyjemnie, jednak strasznie bolało to, że poziom jakiejkolwiek logiki był tam mniej niż niski, dziesięciometrowe skoki z miejsca, wszędzie walająca się amunicja i znajdźki na bezludnej wyspie no i oczywiście obalanie 30 chłopa w jednym starciu przez nastolatkę, tutaj raczej lepiej nie będzie, jeśli już to tego Rise of TR przejde sobie raz i ze mnie styknie.
Pamiętam, że czytałem kiedyś (możliwe że nawet na gameplay.pl) o jakiejś japońskiej gierce, gdzie jakiś easter egg został odkryty dopiero po wielu wielu latach, jeśli ktoś bardziej niż ja pamięta o co chodziło to może podlinkować, bo idealnie by to się wpisało w temat tego filmiku.
Gimbaze o dziwo miałem spoko, trafiła mi się fajna klasa, bardzo zgrana i odwalaliśmy wspólnie masę "faz", w klasie paliły może 2 osoby, prawie nikt nie pił, chyba jakiś ewenement z utartego obrazu gimbazy, w średniej już tak kolorowo nie było, mówiąc delikatnie banda jełopów i za żadne skarby świata bym tam nie wrócił.
U mnie było kilka kroków które ukształtowały mnie jako gracza:
#1 pegasus - ze standardowym zestawem gier znanym każdemu, tu wiele pisać nie trzeba, bo i wielu od tego właśnie zaczynało.
#2 to i może najważniejszy krok, będąc raz w szpitalu jako dzieciak, jakieś zatrucie cokolwiek, poprzedni pacjent zostawił w półce... psx extreme! dla mnie przeglądając tą gazetkę to był szok, bo na tamten czas nie wyobrażałem sobie nic więcej niż maria i contry, a tu w gazetce cuda nie widy, wodotryski, jakieś maszyny sony, dreamcasty... to było coś i do dziś widząc ten miesięcznik na półce włacza się we mnie młodzieńczy sentyment.
#3 kiedy to brat pożyczył od kolegi psxa z jakąś grą asterix i obelix... na tamten czas fotorealizm pełną gębą, to było naprawdę coś
#4 zakup pc, naprawdę mocnego pc, zakupiony w okolicach początku tysiąclecia w 04' odpalał hl2 na maxymalnych, czyli jak na tamte czasy potwór, tam leciało już z górki, poznawanie coraz to nowszych strategii, fpsów, aż w końcu hl2 który otworzył oczy na dobre. Najlepsze było to że początkowo myślałem że mój zachwyt hl2 jest jednostkowy i nikt tej gry nie zna, dopiero w okolicach premiery orange boxa czytając opinie na necie doszło do mnie, że hl2 nie tylko przeze mnie jest uznawany grą wszechczasów. Przewrotne to wszystko :)
[2] A co to ma do rzeczy? Ja przeszedłem obie części dziesiątki razy, obie gry znam praktycznie na pamięć i wg. mnie HL2 jest najlepszą grą jaka kiedykolwiek powstała z całym szacunkiem dla jedynki, która także była świetna i przełomowa, jednak nie w takiej skali jak dwójka.
A te insekty nazywają się antiliony :)
Pamiętam jak kiedyś Dell powiedział Kolekcja Edycjonerska :D
Też mi to wlazło w czerep i do dziś pamiętam, to chyba nie Dell tylko Gonciarz powiedział:)
-Red Alert 2 masa wspomnień co do tej gry, genialny wypust tej serii, #2 moja ulubiona odsłona
-Renegade, nie porywał specjalnie, kampania słaba, ale w multiku z kolegami troszkę pograłem i do dziś mam w pamięci te rushe czołgami na obeliski NOD, generalnie znów sentyment gra pierwsze skrzypce :]
-Generals, wierzcie lub nie, ale moja ulubiona część, przeszedłem dziesiątki razy, jak podjarałem jednego kumpla tą grą to chyba przez rok przeżywaliśmy superowość tej gry obmyślając taktyki czy szkicując w zeszytach jednostki, generalnie gierka świetna, brak jednak tych nieszczęsnych wstawek filmowych
-C&C3 znowu gierka świetna, bardzo miło zapisała mi się w pamięci, bez wątpienia miodna i jeszcze kiedyś do niej powrócę
-Red Alert 3 jak ktoś wcześniej wspomniał poległ przez wymuszony tryb kooperacji, grze samej w sobie ciężko cokolwiek zarzucić, trzyma szalony klimat podserii, muzyka i wstawki świetne
-C&C4 widząc opinie po premierze odpuściłem
A Generals 2 nie wybacze !
Podobał mi się 2 sezon TD, nawet bardzo, jednak uważam mimo wszystko sezon pierwszy za o wiele lepszy, a wcale nie chodzi mi o Rusta (choć był genialny) tylko o ten genialny mroczny klimat Luizjany i wątek okultystów, jarają mnie takie rzeczy, TD2 choć został nakręcony spoko to przedstawiał historię, która przewinęła się już w filmach/serialach dziesiątki razy. Po prostu pierwszy sezon był bardzo unikalny pod wieloma względami, TD2 jest bardziej pospolity pomimo, że dobrze nakręcony, dla tego uważam, że ludzie tak się nad nim pastwią.
[75] +1
Zauważyłem że najwięcej narzekaczy jest na takich właśnie forach, typowo komputerowych, siedzą całymi dniami przed komputerem, czy to w pracy czy w domu, przy klimie/wiatraku, ale wyjdą na 15 minut na dwór i dla nich to jest śmierć i tragedia narodowa. Ja taką pogodę kocham i może być dla mnie każdego dnia, nienawidzę zimna i zimy, kiedy masz miliard ubrań na sobie a i tak tyłek ci odmarza, co jest niby w tym lepszego ?
Grałem w to parę lat temu i powiem że wspomnienia mam raczej pozytywne, przyjemnie się strzelało.
Jaram się, kiedyś kiedy byłem fanatykiem gothica miałem fantazję o grze w klimatach gothica zmieszanej z nową technologią, a teraz elex, JARAM SIĘ, mogę dostać obiekt marzeń sprzed 10 lat :D Oby gierka trzymała poziom.
Grałem we wszystkie części wraz z dodatkami od Red Alert 2 w górę, trzy pierwsze części ze względu na to, że byłem wtedy jeszcze szczylem mnie ominęły, tak czy inaczej jest to moja ulubiona seria strategii po dziś, a z takim RA2 czy generalsem mam masę pozytywnych wspomnień, ciężko teraz przeboleć, że EA zakopała tę serię. Nic tylko czekać na odcinek drugi, Red Alert 2 aż ciary przechodzą, ta gra była świetnie zrobiona.
Akurat tak się składa, że z tydzień temu kierując się podobnymi założeniami wybierałem portfel dla siebie, wybór padł na - http://allegro.pl/nowy-portfel-dakine-rufus-black-bzp-i5413935697.html
Teoretycznie tylko dwie kieszonki na karty, ale są o tyle szerokie, że w jedno miejsce wejdą dwie karty i nie będziesz ich musiał wyciągać zębami. Po za tym portfel zachwyca swoją prostotą.
http://allegro.pl/dakine-portfel-skorzany-conrad-brazowy-wys-24h-i5503742367.html - także świetny, niestety bez kieszonki na bilon co dla mnie go przekreśliło.
Znalezienie prostego portfela wbrew pozorom nie jest takie proste, w większości z nich zawsze muszą być jakieś drobne pierdoły psujące estetykę.
A ja przeszedłem całe Dead Island sam i na nudę nie narzekałem, zaczęła się objawiać dopiero gdzieś pod koniec, pomijając kwestię że niemożliwością było pokonać ostatniego bosa solo :)
Na upały najlepsze jest Far Cry 2
Zgadzam się, pamiętam gorące lato, okna pootwieranie, wiatrak pracuje, ja bez koszulki i naparzam w tego Far Crya, immersja pełną gębą :)
WiiU mogło by być ciekawą odskocznią od typowego świata gier, te wszystkie kolorowe i radosne tytuły mnie bardzo zachęcają do ogrania, szkoda tylko, że jest taki problem z dostępnością zarówno gier jak i sprzętu oraz usług Nintendo w Polsce. WiiU jest bardzo ciekawym sprzętem jeśli kogoś interesują topowe marki Nintendo, jeśli liczy na coś więcej to łatwo się przeliczyć.
Filmik stary, z tego co pamiętam po lewej to jakiś szwab, po prawej ruscy zakatowali kogoś na śmierć, dwa różne filmiki.
A kask motorowy i odjazd motorem na końcu przypomina Hotline Miami. Przyrównujmy dalej :)
W tibie rzeczywiście grał chyba kiedyś każdy, pamiętam jeszcze jak cała klasa omawiała swoje przygody w tibi albo csie, no cóż ja od zawsze musiałem być inny i nigdy w tym nie brałem udziału, wolałem się skupić na swoich ulubionych singlach :)
GDZIE PORTAL 2 DO H**A PANA
2011 za sprawą Portala 2 i Human Revolution wygrywa jak na razie dla mnie tę dekadę.
Ukąszenia tego małego skurwysyństwa nie należy ignorować, mój ojciec też został ukąszony i skończyło się boreliozą w szpitalu, mieszkam na podlasiu, dużo jeżdżę rowerem po lasach i tutaj tego dziadostwa jest pełno, nie raz już mi łaziły po nogawkach czy butach, a najgorsze są te malutkie które ledwo da radę zobaczyć, zawsze trzeba uważać i sprawdzać się kiedy łazimy gdzieś po lasach czy wysokich trawach, z tego co wiem to kleszcze przebywają max na 1,5m, nie skaczą z drzew - to mit.
Kozacy to była świetna gierka, dwójka niestety niezbyt, ale skoro ma się odnosić bardziej do części pierwszej to jestem spokojny.
Miałem z kolegą ostatnio ten sam problem podczas zakupów na steam, musisz przynajmniej zweryfikować swoje konto bankowe żeby móc kupić na steam, niestety trwa to 2-3 dni.
Wiktoriańska Anglia jak dla mnie zawsze mile widziana, toteż pewnie kiedyś tam zagram w tego AC, aczkolwiek raczej dość długo po premierze, bo zaufanie do marki straciłem już po IIIce i w żadną kolejną część nie grałem.
Serious Sam to masa wspomnień i chyba jedna z pierwszych gier w jakie grałem na PCcie, pamiętam jeszcze jak z kolegą w podstawówce masterowaliśmy ją na wszelakie sposoby, chociaż zaczynaliśmy od drugiego starcia, bo mam jeszcze w pamięci jak zachwycaliśmy się tym, że piła motorowa ścina drzewa :D
To fakt, kantorów pełno i w miarę uczciwe przeliczniki, moim zdaniem jednak zamiast się bawić lepiej raz wziąć więcej lewów i mieć spokój.
Rzucacie tutaj przykład THQ, ale jest to w kontekście tego materiału błędne rozumowanie, THQ to był wydawca z podlegającymi mu studiami, a nie producent, do kontekstu materiału bardziej by pasowało jakby np. upadło Volition należące do THQ, a jak wiemy podlegające temu wydawcy studia zostały po prostu zlicytowane, stąd było woku tego tyle szumu, bo upadł cały wydawca, a nie pojedyncze studio.
Byłem ze 3 lata temu to euro niechętnie brali, najlepiej mieć ich walutę, chociaż trafiłem też na sprzedawców którzy brali nawet złotówki, ale generalnie do zakupów w takim "monopolowym" lepiej jest mieć ichnią walutę, na targach nie powinni robić problemu z euro, ale wszędzie indziej mogą robić problemy.
Na to czekałem, grałem i przeszedłem Dirt 1-3, de facto zawsze priorytet miały dla mnie tam rajdy, cała reszta tych eventów była dla mnie jak zapychacz, cieszy więc mnie, że zrobili dirta poświęconego tylko i wyłącznie rajdom.
[54] Nie bądź durniem, USA może i angażuje się w konflikty, ale przecież nie najeżdżają krajów które sobie tak normalnie żyją tak jak robili to niemcy, raczej mi nie powiesz że nazistowkie japońce, komunistyczny vietcong czy w końcu talibów można sklasyfikować jako dobrych.
niemcy to zaraza która powinna była zostać po II WŚ o wiele gorzej potraktowana, od wieków wieczne wojny i ekspansje, to już niemcy mają w genach zakodowane.
2011 z deus exem i portalem 2 to jak na razie dla mnie najlepszy rok tej dekady, po za tym tylko 2013 z GTA V się wybija, reszta MIERNIE.
Są odpowiedzi do matmy - http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20150504%2FEDUKACJA%2F150509683 Jeśli te odpowiedzi są ok i przepisałem dobrze wszystko na karte odpowiedzi (to by był dopiero cios poniżej pasa) to największy problem mam z głowy, reszta to dopięcie formalności.
Muszę przyznać, że technika miały o wiele łatwiejszą matmę niż licea, z tego co widzę powtórzyły się zadania 33, 32, 24 na obu maturach. Co z tego skoro i tak nie wiem czy zdam, noga z matmy ze mnie straszna i do niczego mi ta matura potrzebna nie będzie bo wiem, że w nic ścisłego dalej nie pójdę, a może zepsuć cały egzamin.
Ktoś jutro pisze rozszerzenie z angielskiego ?
Ed. Marcus no to będziemy mogli się powymieniać spostrzeżeniami :)
Mam drukarkę brothera z 8 lat, lepszego sprzętu do drukowania w domu sobie nie wyobrażam, tusze kosztują śmieszne pieniądze, jakieś 20 zł za kilka kilka paczek podróbek, najczęsciej pakowane 4xczarny i po 2x kolorowe, taki komplecik przez całe lata eksploatacji kupiłem 2 razy! Więc koszt tuszu w przedziale 8 lat wyniósł z 50 zł. Mam okresy, że drukuję więcej, czasem mniej, udostępniam drukarkę współlokatorom i cholera, tuszu jakby nie ubywa.
chwile nie drukując wiadomo co się stanie z tuszem
Raz miałem okres, że nie drukowałem z pół roku, drukarka ma funkcję czyszczenia, włączyłem i śmigała jak trzeba, bodajże tylko 1 kolor mi zasechł, 1 z 4 po pół roku chiński zamiennik najtańszy z allegro. Więc nie pieprz.
Generalnie szczerze polecam, nie wiem, może teraz firma trochę opadła z formy bo dochodziły mnie słuchy, że kastrują urządzenia z jakichś funkcji, ale mój DCP 385C to na warunki domowe ideał.
Jeśli chodzi o zużycie tuszu to pamiętam, że był na internecie jakiś drobiazgowy test, brother wyszedł zdecydowanie najlepiej + przypominam o cenach zamienników, jeśli masz zamiar drukować wyłącznie w czerni to IMO nie ma sensu inwestować w drogie oryginalne tusze bo to mija się z celem, oryginalne MOŻE lepiej oddają kolorowy druk, choć nie powiem bo jedyny raz kiedy używałem oryginalnych to tuż po zakupie.
Spoko o kardynalny ponoć strasznie ciężko, a ja przy dziadach też trochę namotałem, masę głupot napisałem o senatorze, będzie dobrze.
Kurde marzyłem o Lalce, a jako technik dostałem Dziady. Przy okazji trochę namotałem bo nie znałem tej lektury tak dobrze. Tak czy inaczej mam nadzieję, że będzie spoko.
Jutro najgorsze.
Kibole to taki polski odpowiednik czarnuchów w USA, zawadzają tylko społeczeństwu, nikt normalny ich nie lubi, żyją najgorzej jak się da często na zasiłkach, szukają tylko guza i niszczą bezsensownie wszystko w koło, a jak zabiją jednego z nich to się zaczyna robić dzicz na ulicach, podobnie czyż nie ?
I celowo piszę czarnuch a nie murzyn, nie jestem żadnym rasistą i normalnych murzynów szanuję na równi z każdym innym człowiekiem, ale są po prostu elementy takie jak u nas w społeczeństwie kibole na których trzeba innego określenia.
The Darkness II - przeszedłem to dwukrotnie, za każdym razem przy jednym posiedzeniu, ok. 6 godzin, polecam.
PS. Na początku myślałem, że wywaliliście Jordana za drzwi i kazaliście zrobić jakiś materiał xD
PS2. 5000 postów, można otwierać szampana :) Albo i nie bo dziś matura.
No i niech to będzie przestroga dla całego tego bydła, jest filmik na necie na którym pokazana jest sytuacja, wbiegli na boisko i pędzili w strone przeciwnego klubu, policja otworzyła ogień, jeden z nich oberwał. Chciał emocji to je otrzymał. Krótko. Może to nie po chrześcijańsku, ale mi typka ani trochę nie szkoda, i jak sytuacja się powtórzy to kolejnego też mi nie będzie szkoda. Wręcz przeciwnie, policja powinna jeszcze ostrzej do nich podchodzić, niech się w końcu bydło nauczy zachowania. Ciekawe jakby wprowadzić w polsce broń to jakby się takie spotkania zakończyły, 2 grupy tłumoków uzbrojone to by skutkowało nie w osobach rannych i 1 ofierze na 10 lat tylko kilkudziesięciu zabitych po każdym spotkaniu, może to i lepiej bo sami by się powybijali, przeraża tylko taki pochód poza stadionem. Mecze trzeba by było chyba zabezpieczać kordonem wojskowych, czołgami i odrzutowcami na niebie.
Swoją drogą też fajnie widać jak ludzie wypowiadają się anonimowo choćby tu czy na YT, a jak na takim facebooku, anonimowo wszędzie wypowiedzi że bydło, że policja dobrze zrobiła, ale już na fb pod filmikami wielki płacz kiboli i dalekie od kultury wypowiedzi. Wszyscy nagle się zjednoczyli i są braćmi choć normalnie nie mają problemów z obzywaniem się, biciem, a niekiedy nawet wymachiwaniem maczetami.
linked by the Black Mesa mod site
Zapewne levele Xen do Black Mesy.
No cóż, ja chyba prędzej założę rodzinę i spłodzę dzieci niż wyjdzie HL3, przynajmniej będę mógł powiedzieć, że seria była ze mną przez całe życie xD
Bardzo dobry materiał, genialnym przykładem jest także mój ulubiony Half-Life 2, tam jeśli bacznie nie obserwujemy świata tak naprawdę nie dowiemy się nic o tym, co stało się na ziemi, postacie w gruncie rzeczy przydzielają nam tylko kolejne zadania aby powstrzymać kombinat, a to świat opowiada nam historię. Początek gry, dworzec, od razu są widoczne cechy takie jak gnębienie, szufladkowanie ludzi, wszyscy w tych samych strojach, jedzenie z automatów i komentarz postaci, że jest to paskudne, ostrzeżenie od przypadkowego przechodnia żeby nie pić wody, bo traci się od niej pamięć, gdzieś za drzwiami widzimy gnębionych przez kombinat ludzi, dalej jesteśmy świadkami bezpodstawnych nalotów na dom, brutalnych przesłuchań, bicia ludzi. Mamy już obraz świata stworzonego przez tyranię kombinatu, a im dalej tym więcej szczegółów będziemy w stanie wychwycić, gdzieś na ścianie wisi fragment gazety mówiący o tym, że ziemia padła w 7 godzin, obserwacja ravenholm wystarczy żeby stwierdzić, że to kombinat jest odpowiedzialny za stworzenie tego miasta zombie - wszędzie pełno torped-transporterów na headcraby, których działanie poznaliśmy wcześniej, statki na mieliźnie, wyraźnie obniżony poziom wody w etapach z łazikiem na wybrzeżu, czy filary mostów które nie są nawet zamoczone - świadczy to o tym, że kombinat celowo osusza zasoby wodne na ziemii. Świat opowiada nam historię, którą pędząc po prostu do przodu można z łatwością pominąć. To jest piękna forma narracji.
Ja także po nowego CODa nie mam zamiaru sięgać. Z tego co wiem każda kolejna część Call of Duty ma coraz niższą sprzedaż, a oni znowu idą w przyszłość, może by się przydało coś zmienić w tej formule? Czy lepiej rżnąć markę do skraju opłacalności? Aj, activision...
Wątek może i prowo, ale sam znam za dużo sytuacji, żeby ta była czymś dziwnym czy niecodziennym.
Załączam ten filmik, czy czujecie się bezpiecznie widząc takie rzeczy? : https://www.youtube.com/watch?v=McRwOrN6ddo
Ja bym od siebie dodał przykład STALKERA, gdyż tam NPCe naprawdę żyły, przeszedłem tą grę z 5 razy i wychwyciłem kilka ładnych kwiatków, pamiętam że w jednej z początkowych lokacji byliśmy świadkami napadu bandytów na stalkera, oczywiście było wskazane mu pomóc, przy jednym z moich podejść do tej gry zastałem tam tylko truchła tych bandytów i stalkerów którzy przy nich odpoczywali :) Zresztą właśnie migrowanie NPCów w tej grze prowadzi do takich skutków, raz w jednym miejscu spotkamy jakąś grupę innym razem już nie, raz jedna frakcja trafi na drugą i się tłuką do ostatniego. Pamiętam też ciekawą sytuację gdzie gdzieś na kompletnym pustkowiu znalazłem ciało Wilka - jednego z pierwszych stalkerów których spotykamy, sytuacja o tyle kuriozalna, że to postać fabularna i pod koniec gry zamieniał z nami słówko. Zresztą co tu dużo mówić, pamiętam jeszcze jak w cda w zapowiedzi było mówione, że grę będzie mógł ukończyć przed nami jakiś inny stalker-NPC (!), myślałem, że wspomnicie o tym w materiale bo to idealnie wpisywało się w temat odcinka.
Mi w IV bardzo podobał się model jazdy i model zniszczeń pojazdów, trochę to bez sensu, że w V samochody praktycznie się nie niszczą kiedy w poprzedniku było to świetnie zrobione. Model jazdy to kwestia sporna, ale IMO w IV o wiele lepszy. Po za tym gierka spoko, chociaż mi niezbyt pasują takie ciężkie klimaty w tej serii, o ile barwne VC, SA, V to dla mnie gry na 10 o tyle ciemna III i IV to dla mnie gry na 8-9, wciąż świetne gry, ale jednak GTA się sprawdza bardziej w takiej szalonej i kolorowej wersji, w końcu już nawet jedynka i dwójka takowe były.
Dwa czy trzy razy na rok na to co mnie naprawdę interesuje się przejdę, jeśli nie lubisz ludzi to tak jak było wspomniane możesz pójść tydzień po premierze, ew. na mniej uczęszczane godziny, byłem na interstellar około 19 to było na sali z 10 osób, na hobbicie około 12 w dzień powszedni to samo. Zresztą ostatnio byłem z kolegą na snajperze, sala była praktycznie pełna ale bydła nie zauważyłem, wszyscy się zachowywali normalnie i nie przeszkadzali.
^ Raczej nikt nie oczekuje, że sprzeda GTAV w folii za kilkadziesiąt tysięcy, ale fakt jest taki, że spokojnie będzie mogło przekroczyć obecną cenę rynkową. Jak ktoś chce coś kiedyś sprzedać z zyskiem to radzę po prostu o to dbać i nie wyrzucać żadnych "dupereli", tak jak np. obecnie kartridże nintendo - większość bez kartoników, bo ludzie powywalali, a głupi kawałek tektury zwiększa wartość tych kartów nie raz kilkakrotnie. W przypadku sprzętu działa to jeszcze lepiej, posiadanie konsoli z oryginalnym pudełkiem, wytłoczeniem i wszystkimi tymi dodatkami ogromnie winduje cenę, wystarczy teraz spojrzeć na allegro na jeszcze nie tak stare konsole szóstej generacji.
Skoro już jesteśmy tacy ważni na steamie to niech w końcu dadzą złotówki i ludzkie przeliczniki, a tak to człowiek jest zmuszony co najwyżej czuwać przy wyprzedażach, bo na nic innego nie stać, a GTA to jest po prostu oczywisty ewenement. Gdyby tą grę miał kupić każdy kto chce w nią zagrać to nakład by mógł pójść w Polsce nawet w okolice miliona, niestety, większość PCtowych cwaniaczków woli poczekać na torrenty.
Żeby czasem ten nowy Guitar Hero nie skończył jak próba odświeżenia Tony Hawków (shred i ride).
Miałem ze 3 takie duże podejścia do tej gry, kiedy to rzeczywiście miałem po kilkanaście wiosek i gra wymagała poświęcania jej dużo czasu, niestety za każdym razem miałem takie durne szczęście, że trafiałem na "towarzystwo" najlepszych graczy na danym świecie w koło mnie, toteż z góry wiedziałem, że nic nie ugram i grałem po prostu dla zabawy. Rzeczywiście większość zależy tu od współpracy z innymi graczami, mogę się nawet pokusić o porównanie do DayZ, na każdego trzeba mieć oko, bo nawet plemię potrafi się obrócić przeciwko nam.
Ogame szacunek za kolekcję Zeld, bo chyba nawet nikt cię nie pochwalił. Taka to era kolekcjonerów nastała.
Wg. mnie część z tych ograniczeń jest nieco przesadzona, wystarczyłoby po prostu całkowicie zablokować zakładkę społeczność, wszak bez niej z nikim kontaktu nie nawiążemy, resztę zostawić w spokoju. Zresztą to nie mój biznes, użytkuję steam blisko 10 lat więc takie rzeczy mnie nie dotyczą.
Ja się zgodzę z Araszem, chyba każdy miał w życiu etap kiedy przeginał, w moim przypadku to będzie podstawówka i może początek gimnazjum, potrafiłem grać całymi dniami, unikałem znajomych no i generalnie różne rzeczy z których dumny dziś nie jestem. Później jakoś poszedłem po rozum do głowy i teraz sprawa wygląda z goła inaczej, ostatnio gram dosyć rzadko, znajomych nie unikam już od dawna i w takie np. wakacje więcej mnie w domu nie ma niż jestem. Mam wciąż takich znajomych którzy całe dnie siedzą i grają w LoLe i inne te śmiecie, trochę mi ich szkoda, ale to już duże chłopy więc raczej świadomie to robią. Mnie na całe szczęście MMO nigdy nie porywało i nie porywa, w singlach siłą rzeczy tyle czasu co w multi nie spędzimy, a ja od zawsze wolałem poznać dobrą, konkretną historie niż biegać i bić godzinami jakieś potwory w MMO.
Co do samego rdzenia tematu - uzależnienia od gier jak najbardziej występują i nie ma co tu negować, na pewno każdy z was ma kogoś ze swojego środowiska kto przegina, ew. sam jest kimś takim, ale się do tego nie przyzna. Jeśli chodzi o media to myślę, że graczom nie podoba się forma w jakiej ukazują ten problem - zawsze jakieś skrajne przypadki, które są kreowane na coś pospolitego, coś takiego siłą rzeczy nie może zostać bez odzewu, bo jest to po prostu mydlenie oczu.
I pamiętajcie, kontakty międzyludzkie > gry, granie pożera nasz czas i pieniądze i nie daje nic w zamian, pielęgnowanie znajomości może nam się w przyszłości realnie zwrócić.
Poszukuję jakiejś fajnej cyfrówki ww. kwocie, oczekuję oczywiście jakości zdjęć wyższej niż w przeciętnym telefonie i prostoty obsługi, dobrze, żeby aparat miał jasny tryb auto robiący przyzwoite zdjęcia bez żadnych cudów i dziwów, także moja rodzina będzie z niego korzystać która jest z techniką na bakier. 400 zł to górny pułap, mile widziane tańsze opcje, nie jestem kompletnie zorientowany w tym temacie, ale wydaje mi się, że za tą kwotę da rade już coś dostać.
Fajnie, że na steamie jest w cenie normalnej edycji, na pewno prędzej sięgnę po odświeżoną niż starą.
A 60 FPSów robi wrażenie, uważałem wcześniej to całe 60 > 30 FPSów za bubel, ale im więcej gier widzę w tylu klatkach tym bardziej mi się to podoba.
Youtuberzy to gorsze zakłamańce i fałszywce niż nasz kochany przez społeczeństwo rząd, robią to z pasji i nie dla pieniędzy, co nie? Szkoda, że przed partnerstwem YT nikt takich rzeczy nie robił.
A odbiorcy tych szmir to już całkowicie, nie wiem jak można czerpać przyjemność z 1342 odcinka zagrajmy w <tu wstaw jakąś grę na topie> czy wardęgi który żywcem kopiuje pomysły z zagranicznych kanałów.
Oczywiście nie wszyscy, wyjątki zdarzają się wszędzie.
[Ból dupy mode off]
Odpuśćcie te zbliżenia na twarze, wcześniejsze materiały gdzie kamera obejmowała obu prowadzących była o niebo lepsza.
A ja uwielbiam GTA, bo gralem od 1 czesci. Skoro grales od 3 , nie zrozumiesz :)
Ja grałem od VC i jestem wielkim fanem serii, da się :P
Sam artykuł koślawie napisany i jak ktoś zauważył żer na zbliżającej się premierze piątki na PC, argumenty jakoś do mnie nie przemawiają, mam znajomego który także nie lubi GTA bo nie lubi, tu odniosłem to samo wrażenie - pokrętne argumenty, zamiast po prostu powiedzieć, że nie lubię bo nie lubię.
Pamiętam, że mało się nie popłakałem przy dobrym zakończeniu Bioshocka 2, strasznie mnie wzruszyło: https://www.youtube.com/watch?v=KhYwJfU5ZC0
Także Shadow of The Colossus strasznie na mnie podziałało, akurat tę grę przechodziłem z kolegą przy bursztynowym napoju, ale przy końcówce oszczędziliśmy sobie czerstwych żartów bo obu nas poruszyło, zresztą na końcówkę złożył się całokształt całej gry, zastanawianie się czy to co robiliśmy było tak naprawdę dobre.
Jak nie będzie IIWŚ to nie sięgam w tym roku po CODa, dość już tej przyszłości, non stop od Black Ops 2 ją mamy.
Szkoda Bioshocka, rzeczywiście przez samą charakterystykę lokacji i klimat jaki w niej panuje niewiele dało by się tam skopać, świetny materiał na horror / mocny thriller, jednak stworzenie takiego filmu kompletnie na fikcji wymaga zapewne ogromnych nakładów pieniężnych, lokacje/kostiumy, a i komputery pracowałyby pełną parą, w końcu widok na ocean czy efekty plazmidów ciężko oddać inaczej. Jak sobie wyobrażę taki thriller gdzie na bohatera biegnie pięciu psycholi a ten nawala w nich plazmidami, coś świetnego, szkoda, że na chwilę obecną przepadło.
Trzymam kciuki za II WŚ, często ten temat powracał i zazwyczaj było mi to obojętne, aczkolwiek w tym roku mam jakoś chętkę na zobaczenie CODa w realiach drugiej wielkiej wojny, tak jak wspomniano w materiale przy obecnej technologii można to ukazać kompletnie inaczej, lepiej, od bardzo dawna nie było dużego FPSa w tych realiach. Ale fakt faktem bardziej jest realny kolejny Black Ops, co mi jakoś za bardzo nie leży, pierwszy był fajny, ale bez szału, dwójkę kompletnie ominąłem, jakby trójka szła w jakieś cuda i dziwy pokroju przyszłości to za pewne też bym sobie odpuścił.
Paradoksalnie lepiej sobie z tym tematem radzą gry inne niż RPG, ale fakt, stworzenie gry gdzie to od naszych decyzji będzie zależeć ścieżka dobra lub zła jest o wiele cięższe niż zrobienie gry w której postać którą gramy od początku jest kreowana na złą, bądź taka się staje w trakcie rozgrywki. Co by nie mówić Mass Effect był dobrym przykładem tego, jak można stać się złą postacią, szczególnie część 2, gdzie w ostatniej misji dostaliśmy podsumowanie naszych dotychczasowych działań, bo w pierwszej części to potrafiłem wręcz parsknąć śmiechem przy niektórych złych decyzjach, pamiętam, że Shephard rzucał jakiś tekst typowego dupka przy podjęciu decyzji o zabiciu królowej Raknii, z czego śmiałem się niemiłosiernie. Chciałbym żeby gry RPG pokazały coś w stylu Shadow of the Colossus, gdzie przez cały czas robimy nieprzemyślane decyzje, a na końcu dostajemy przykre podsumowanie tego co zrobiliśmy, wielu graczy podaje właśnie SOTC jako doskonały przykład "jazdy" po naszej moralności, coś takiego chciałbym zobaczyć w grach RPG.
Pewnie ten ostatni temat to ujawniona ekskluzywnie dla tvgry data premiery HL3 ;// Znowu nadzieja przepadła...
Długo się do Maxa przekonywałem i finalnie dwie pierwsze części łyknąłem dopiero z 2 lata temu, tak czy inaczej gra kultowa i nawet po takim czasie potrafiła bawić, świetnie się bawiłem przechodząc (w końcu) dwie pierwsze części.
W Polsce nie wypali, nie można u nas niszczyć pieniędzy więc obrabowany poszedłby siedzieć.
spoiler start
Śmieszki śmieszkami, ale coś myślę, że w polskiej rzeczywistości właśnie tak by było.
spoiler stop
Pamiętam jeszcze jak VonZay robił materiał z tej gry dla tvgry :)
A ja pograłem trochę w reloaded, model strzelania absolutnie mnie odrzucił, po za tym sama gra z lekka toporna i chaotyczna, nawet jakby działała tak jak powinna to mi by nie podeszła.
Gdybać można, ale przypomina mi się zbiór ilustracji gdzieś z okolic 1900 roku o tym jak ludzie wyobrażają sobie świat za 100 lat, generalnie dużo sterowców na niebach, nierealne kształty budynków, był nawet jakiś prymitywny projekt telefonu, podobnie mi się skojarzył ten filmik, jak my mamy wiedzieć jak się to potoczy, raczej się nie da, wystarczy jeden mały zapalnik i branża może się odwrócić do góry nogami, przykład: kto rok przed premierą pierwszego iphone'a by się spodziewał, że ten telefon obróci do góry nogami całą tą gałąź technologii? No właśnie.
Nie rozumiem fenomenu e sportu, sam mam wielu znajomych którzy oglądają te streamy z csa albo lola godzinami, mi to przypomina oglądanie letsplejerów, przecież przyjemność w tym jest żadna i chyba lepiej ten czas spędzić samemu grając niż oglądać jak ktoś napieprza w gierkę. esport jest o tyle specyficzny, że gromadzi jeszcze ogrom ludzi na jakichś pseudo turniejach. Pewnie zostanę tu zjechany, ale takie jest moje zdanie, i oglądanie jak ktoś gra jest dla mnie fenomenem obecnych czasów, którego nie dam rady pojąć.
O toporność chodzi mi w sensie samej rozgrywki, stare RPGi są obecnie mozolne i nieintuicyjne, nie chodzi mi absolutnie o mechanikę gry, bo chyba właśnie na tym opiera się sens projektu takiego jak Pillars of Eternity.
Gierka wygląda świetne, mam pytanie - czy gra dla kogoś takiego jak ja, kto nigdy nie grał w stare rpg typu baldurów ma niższy próg wejścia od tych klasyków? Próbowałem kiedyś z pierwszym falloutem, ale się odbiłem.
Jak za tę cenę rower jest ok, choć wodotrysków oczywiście nie ma. Komponenty przy tej kwocie raczej standardowe, amor to atrapa jak już wcześniej zauważono, szkoda, że nie jest kompatybilny z V-brake bo byś miał jakieś (tańsze) wyjście jakby te tarcze zaczęły nawalać. Generalnie mój brat z 2 lata temu kupił Kands Maestro na kołach 28', przyzwoity sprzęt, brat bez problemu trzyma ze mną tempo pomimo, że mam sporo lepszy sprzęt. Z tym, że ten maestro był lepiej przemyślany i miał lepsze komponenty bez wpychanych na siłę tarcz, z tego co widzę wciąż jest na allegro, może lepiej rozważ zakup tego modelu? http://allegro.pl/2014-wypasiony-pogromca-szosy-kands-maestro-alivio-i5162266729.html
Jeśli masz zamiar jeździć głównie szosą to masz tu koła 28' z oponami semi slick (kolokwialnie: bardziej szosa, ale też teren) które są wręcz stworzone na szosę, w końcu kolarki jeżdżą w tym standardzie. Masz pewniejsze przerzutki, alivio to sprawdzony sprzęt ze średniej półki. Masz vki, tarcze tak na prawdę i tak ci nie potrzebne, IMO ten rower jest naprawdę dość przyzwoity w tej kwocie i ciężko o coś lepszego.
Jak na razie grałem tylko w Demon's Souls, ale widzę, że te gry cieszą się słusznym kultem, fakt bossowie są zaprojektowani wyśmienicie, lokacje są piękne i niezapomniane. Ja wspominam z demonsów mocno Old King Doran, nie mam pojęcia jak ubić tego skurczybyka, a najlepsze, że jest on w pierwszej lokacji w grze i oczywiście opcjonalny, ciekaw też jestem jaka stała za nim historia bo nie zagłębiałem się w to. Fajne też było, że można było w grze ubić tutorialowego bosa, który generalnie ściskał nas na hita :] Suma sumarum i tak później ginęliśmy po przeniesieniu do innej lokacji.
Bodaj dwukrotnie odbiłem się od Gothica, właśnie przez sterowanie, wciągnęłem się dopiero po ochach i achach kolegi na temat tej gry, a wszelakie glicze to był po prostu element tej gry, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Soulsów, które co by nie mówić też mają ich od groma.
Call of Duty 4 jest wystawione w linku, klucz nie powinien być zbanowany bo jak jeszcze grałem (co było wieki temu) to nie było żadnych problemów.
A autor materiału grał w Spec Ops The Line? Jest to gra, która ogólnie przez wielu jest uważana za najlepsze ukazanie trudów wojny, cywilów tam co prawda za wielu nie spotkamy, ale wynika to ze specyfiki lokacji, kto grał ten wie, nie zmienia to faktu jednak, że kiedy ich już napotykamy są to ciężkie spotkania, możemy otworzyć ogień do tłumu który otoczył naszego kompana, widzimy cywili jako ofiary białego fosforu i do dziś pamiętam jak gra kazała mi stanąć przed wyborem zabicia jednego z dwóch cywili, jeśli nie podjęłeś decyzji - ginęli obaj. Można powiedzieć, że tani chwyt, ale kurcze ja pamiętam to do dziś i nie byłem w stanie wyznaczyć na śmierć żadnego niewinnego człowieka w wyniku czego obaj zginęli. Autorowi polecam nadrobić zaległość skoro już robi materiał na ten temat, Spec Ops to poza słabym strzelaniem to bardzo dorosła historia, która podejmuje się dość ciężkich tematów.
W starych grach nie raz zdarzało się, że jakiś skrypt się nie załadował albo NPCek odpierdzielał jakieś farmazony zamiast otworzyć nam drzwi :) Często się kończyło powtarzaniem levelu, bo do przechodzenia gry od początku przez bug nigdy nie miałem cierpliwości.
Ed. Z nowszych gier, jak grałem w niespaczowanego STALKERa dwukrotnie musiałem przerwać grę, raz NPCek któremu miałem oddać questa po prostu nie chciał ze mną rozmawiać i żadne działania nic nie dawały, ani zabicie go, ani wczytywanie i zapisywanie, a fabuły pchnąć do przodu nie mogłem. Drugi raz po prostu mi nie zaliczało, że wykonałem jakieś zadanie, bodaj musiałem coś podnieść i zanieść dla jakiejś postaci, przedmiot podnosiłem, ale gra uparcie twierdziła, że tego nie zrobiłem. Nie grajcie w stalkera bez patchy :)
Call of Duty, World of Warcraft, zafoliowany infamous 2,a także pakiety po 10 gier za grosze, każdy znajdzie coś dla siebie :)
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=11504637
VR do mnie kompletnie nie przemawia, żadne Valve, morfeusze, okulusy. Jak dla mnie to się skończy tak samo jak Kinect/Move, że raz się kupi, pobawi parę godzin i będzie się kurzyć. Już widzę jak codziennie po pracy/szkole ktoś wkłada wielkie gogle i biega po pokoju waląc głową w ścianę. Dajcie nam po prostu Half-Life 3 :)
Kilka kolekcjonerek się przez moje łapy przewinęło, ale moja ulubiona to zdecydowanie Bioshock2 - wielki artbook, ścieżka dźwiękowa na prawdziwym winylu, piękne pudełko na całość. Majstersztyk.
Chris zastrzelił ją nim rzuciła granat. Według artykułu z portalu CNN - kobieta nadal niosła wtedy niemowlę za ubraniem. Niezależnie od faktów - Chris nie miał żadnych wyrzutów sumienia po strzale
żałował jedynie, że nie mógł zlikwidować więcej żołnierzy wroga
Z całym szacunkiem, ale jak dla mnie to nie przeświadcza o zupełnej normalności, nawet jak na żołnierza.
[39] Gdyby nie te buty i rękawiczki wioski piasku (WTF?) to by była nawet całkiem niezła stylówa na modłę bloodborne.
Wielbie skradanki, na dobrą sprawę to jeden z moich ulubionych gatunków. Odpowiada mi styl gry gdzie cały czas trzeba myśleć, kombinować. To sprawia, że efekty naszych działań sprawiają o wiele więcej przyjemności.
[21] sdk przy Orange Boxie już dużo zmieniał, ale bez przesady żeby nazywać to source 2.
Sumując, jeśli dorwę tego laptopa w niezłym stanie i wymienię dysk na SSD oraz dodam 2GB RAM będę miał całkiem przyzwoitego laptopa za stosunkowo nieduże pieniądze, myślę, że jeśli chodzi o mnie to wątek wyczerpany, wiem już wszystko co chciałem wiedzieć.
Trine ma coś w sobie, że człowiek mimowolnie się cieszy na wiadomość o kolejnej części.
co do tego ile zajmuje OSX - niech ktos ci napisze kto ma
Właśnie kurcze cały czas na to czekam :) Bo te 120gb i tak mi nie potrzebne, co bym miał na tym trzymać? Ew jeszcze 60 gb jakbym od biedy zainstalował jakieś plants vs zombies.
Tablety mi nie podchodzą. I nie będzie to komputer do korzystania w domu, bardziej patrzę pod kątem studiów na które się wybieram, stąd położyłem nacisk na notatki.
[7] To aukcja tylko pierwsza z brzegu, na allegro jest sporo innych z laptopami w lepszym stanie.
Jeśli SSD rzeczywiście aż tyle daje to widzę sens w kupieniu tego laptopa, ale czy 40GB wystarczyłoby na system? Bo cóż mi tam więcej potrzebne, raczej poza spotify i przeglądarką nic więcej nie będzie instalowane, a do przechowywania plików mam pendrive.
Mam komputer desktop ze zintegrowaną grafiką i o praktycznie tych samych parametrach, wiem jak to działa dlatego @DM pytałem bardziej w kontekście systemu. Chodzi przede wszystkim o to, jak śmiga w stosunku do Windowsa.
barnej7 - Dzięki, niewykluczone, że rozszerzyłbym pamięć ram o dodatkowe 2gb, jeśli oczywiście mac by to bez problemu zniósł. Pasują tam kości jak do normalnego PCta? Czy są jakieś Applowskie dedykowane wydziwy?
SSD jak najbardziej, z tym, że przy moich potrzebach mierzyłbym w niską pojemność, powiedzmy 40gb, tu się pojawia pytanie ile na takim MACu zajmuje system? I generalnie jak wygląda sprawa z systemami? Jestem kompletnie zielony.
Macbook firma apple dlatego chcesz kupić?
Bynajmniej, wg. mnie jak za te pieniądze laptop jest przyzwoity, a żeby dostać coś z tym dizajnem windowsowego to musiałbym wydać co najmniej 1000 zł, bo poniżej to same oporne kloce.
http://allegro.pl/apple-macbook-c2d-2x2400mhz-2g-250g-kamerka-nvidia-i5133840206.html
Cena kusząca i wygląda na to, że laptop ma wszystko to czego mi potrzeba, byłby używany do internetu, słuchania muzyki na spotify, czasami obejrzenie jakiegoś filmu (żadna ultra jakość mi nie potrzebna, od tego jest telewizor), notatek. Macie jakieś uwagi apropo tego laptopa ? Nie będzie przymulał przy ww. czynnościach? W końcu macbooki teoretycznie słyną z płynności.
A ja FC2 bardzo lubiłem i przeszedłem dwukrotnie bez żadnych symptomów znudzenia. Sam materiał to festiwal czepialstwa i wyrzutów, nie zostały wspomniane takie zasadnicze zalety jak dążenie do realizmu - naprawialiśmy samochody, mapa była analogowa a nie w formie minimapki, bohater sam się opatrywał. Po za tym jak na ówczesny czas sporą nowością był system rozprzestrzeniania się ognia, o czym w materiale też nie ma wzmianki. Posterunki były irytujące, ale nikt nam nie kazał za każdym razem tam walczyć, wystarczyło przejechać samochodem olewając przeciwników, co najwyżej wysyłali wtedy pościg w formie jednego samochodu. Po za tym gra miała mega klimat, do dziś pamiętam jak grałem w to latem, w cholernie gorący dzień, odczucia z gry były wzmocnione kilkakrotnie.
Materiał uważam za niemerytoryczny, powinien się raczej nazywać "Far Cry 2 - co nam się nie podobało".
Aż w żołądku ściska, ja rozumiem trema robi swoje, ale tu mamy po prostu bandę idiotów.

Tak jak wyżej, gra mi nie potrzebna, jest nowa w folii, gratis dorzucam jakiś tam kod dorzucony do tej edycji, oczywiście też nie używany. Proszę o składanie tu ofert cenowych jeśli jest ktoś zainteresowany, tylko bez aktów trollingu bym prosił :]
Jakość zdjęcia taka nie inna, nie mam w tej chwili nic lepszego pod ręką.
Pod względem artystycznym miazga jak dla mnie, szkoda, że pod innymi względami leży. Jak zobaczyłem tą scenę z jabłkiem na początku to takie WTF, zero płynności i cholerna sztuczność.
U mnie taka faza wypalenia ma miejsce odkąd przestałem kolekcjonować gry (pudełkowe). Gram na pewno o wiele rzadziej i już mniejszą uwagę przywiązuje grom, mam takie okresy, że przez 3-4 miesiące nie odpale żadnej gry, bo po prostu mi się nie chce. Kiedy jest ciepło to w ogóle mało gram, rower i spotkania ze znajomymi to dla mnie o wiele lepsza opcja niż kiszenie ogóra przy grach w domu. Ale np. teraz mam taki okres, że łoję we wszystko po kolei na steamie (co mam swoją drogą z promocji) i jakoś nie sprawia mi to problemu. Wnioskuję tylko jeden morał, że gracz zmiennym jest, a przynajmniej ja :D Chociaż granie to już nie jest ten sam pożeracz czasu co parę lat temu, kiedy non stop w coś grałem.
Gonciarz robi swoje na youtube, swoją drogą bardzo dobrze. Del odszedł bardzo niedawno.
Wg. mnie tvgry już dawno nie było w tak dobrej formie, wszyscy nowi spisują się po prostu świetnie - Hed (i brat), Arasz, Gambri (wiem, że wcześniej też byłeś, ale teraz występujesz regularnie) to dla mnie poziomowo duet Gonciarz, Del, VonZay. Kacper i Jordan też robią swoje dobrze. Filmy ukazują się regularnie i często, są ciekawe. Dobrze się dzieje w tvgry obecnie, Gambrinus jeśli ty obecnie jesteś zarządcą to przyklaskuje :)
Ja mam od dawna 500 GB HDD (jeszcze sprzed powodzi kiedy to ceny dysków poszybowały) i nawet dziś mam problem zapełnić połowę z prostego względu, znaczną większość dysku zajmują mi gry, które po przejściu i tak usuwam, przy obecnych transferach steam ściągnąć grę po raz drugi to i tak błahy problem. Dla tego rozważam zakup SSD 250 GB, choć mając na względzie to, że obecnie gry potrafią mieć po 40, 70 GB to może to też być strzał w stopę. A jeśli ktoś musi trzymać filmy czy też inne dane na dysku to można rozważyć kupno dysku zewnętrznego, obecnie nie są drogie.
Dajcie nam STALKERa 2 !
I nie wiem o co chodzi, że gra byłaby przestarzała: https://www.youtube.com/watch?v=ZwxK_-r-eak - filmik sprzed 2 lat przedstawiający animacje i modele postaci, wg. mnie jest bardzo przyzwoicie i na pewno ogromny skok w porównaniu do X RAYa, a postacie wciąż klimatyczne.